AGI Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 Słuchajcie ile czasu po cieczce mozna sterylizowac sunie? Cieczka trwa ok 3 tyg i po jakim czasie mozna juz sie umowic na zabieg? Quote
Cortina Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 podobno po 2 miesiacach Pozdr Monika i ONki dwie Quote
tufi Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 Najlepiej tak 2,5 miesiaca - oczywiscie jesli nie wystapi ciaza urojona. Jesli jednak sunia dostanie urojonej, to trzeba poczekac kolejny miesiac... Quote
ingridr Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 Moja Dumcia była sterylizowana 3 miesiące po cieczce - wet stwierdził, że to jest "najlepsiejszy" okres do sterylki....i potem mi tłumaczył przez 10 minut dlaczego tak, a nie inaczej...ale ja z tych nerwów nie bardzo pamiętam o co mu chodziło :oops: ....coś tam o rozpulchnieiu macicy i takie tam Quote
AGI Posted June 1, 2004 Author Posted June 1, 2004 dzieki serdeczne za informacje, czyli ma jeszcze troche czasu zeby znalesc dobrego weta :) tak sie tego boje bryyyyy tzn tej sterylizacji Tekili ale moze dam rade jakos... Quote
tufi Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 Ja tez sie boje - bo chce sterylizowac Bercie na poczatku lipca... Tez ciagle szukam weta - niby juz jestem zdecydowana, ale... i zaczynam poszukiwania od nowa - i tak w kolko :( Quote
AGI Posted June 1, 2004 Author Posted June 1, 2004 ja wlasnie tez mam poleconych paru wet-ow i ciagle niewiem ktorego wybrac,ktory lepszy itd ach bu :( Quote
ingridr Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 AGI i Tufi - głowa do góry, sterylka to nie koniec świata :lol: Dokładnie tydzień temu Dumcia miała operacje...dzień wcześniej miała zrobione badania krwi i EKG i wyszło, że zdrowa z niej baba :lol: Dłuuugo szukałam weta (jednak nie wiem dlaczego nie szukałam z moim mieście), a tu niespodzianka - w Rybniku znalazł sie wet, któremu jakoś tak dobrze z oczu patrzało i zaufałam mu.... Co prawda nastąpiły powazne komplikacje po zabiegu (Duma fatalnie zniosła narkozę - wiadomo alergik :evil: ) - kupa łez, nerwów (strasznie uspokajał mnie fakt, że wet co parę godzin sam dzwonił i dopytywał się o zdrówko Dumci, był ciągle pod telefonem i w razie czego przyjechałby do domu) - ale było, minęło i dziś moje złotko szaleje jak waryjot...a jutro zdjęcie szewkow!!! I kuniec nerwówki I koniec przymusowych spacerków na smyczku.... hurrraaa Quote
Cortina Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 to w sumie jest taki kolowrotek bo tak sterylizowac mozna dwa miesiace po cieczce, ale jak dostanie ciaze urojona to nie mozna a po trzech miesiach sunia znow moze dostac cieczke, tak bylo z moja Cortina i dlatego byla kastrowana w 34 dniu cieczki :cry: bo strasznie jej sie do tego przedluzala i wet stwierdzil ze nie ma co czekac Pozdr Monika i ONki dwie Quote
AGI Posted June 2, 2004 Author Posted June 2, 2004 O kurcze Ingridr teraz to mnie przestraszylas, moja Teki tez jest alergikiem , juz raz mi prawie umierala na rekach :( Niechcialabym tego przezywac nigdy wiecej!!!! Kurcze mam nadzieje ze wszystko sprawnie pojdzie. A ile czasu zajelo jej dochodzenie do siebie po tym zabiegu ?! jak bylo z chodzeniem, wychodzeniem na spacerki itd (mieszkam na 2 pietrze bez windy dlatego pytam) ciekawi mnie jeszcze jakie badanka trzeba zrobic jej przed, EKG i badania krwi tak? I jeszcze kwesja narkozy? podobno sa 2 jakies??!?!?! Quote
ingridr Posted June 2, 2004 Posted June 2, 2004 A więc : :lol: Robiłam jej badanie krwi (czy wątróbka zdrowa, czy morfologia ok. itp). potem EKG (dzień przed operacją - i przed samym krojeniem). Gdyby nie te cholerne komplikacje to sam zabieg to pestka :lol: Najgorsza była pierwsza noc po operacji (nie ma co ukrywać - piesia bolało jak diabli - kręciła się z miejsca na miejsce - postękiwała - w sumie przez całą noc zasnęła na max. 45 minut). Rano zastrzyk (antybiotyk+przeciwbólowy). Po południu Dumcia zaczęła dokazywać i zrobiła się głoooodna. Jeśli chodzi o spacerki (mieszkam na 4 piętrze - bez windy :lol: )...pierwszy spacerek był już w tym samym dniu co operacja (operacje miała o 8 - spacerek o 17 - NA SMYCZY). Nosiłam ją przez dwa dni (mogę startować do strongmenów po tym noszeniu :lol: ). Potem pies sam chciał chodzić - co mnie zdziwiło - Duma to waryjot, a po operacji nie szlała po schodach, schodziła jak dystyngowana paniusia. Miałam proble z kupieniem kaftanika, więc uszyłam takie "cuś" z prześcieradła (Duma musiała go mieć, bo strasznie ja interesowało co tam ma :-? ) Po 3 dniu już nie szło poznać po niej, że cokolwiek jej dolega (dzikie szaleństwa w domu)...i tu się zaczyna największy problem, bo lekarz kazał jej troszkę ograniczać, a weź tu uspokój rozszalałą babicę. :lol: Miała troszkę problemów ze zrobieniem kupki po operacji.....ale po zjedzeniu kilku fig problem zniknął... a jeśli chodzi o narkozę: to jest tradycyjna i wziewna (ta niedostępna w moim mieście) - poczytaj na forum bo duuużo już o nich było (albo ktoś mądrzejszy się wypowie :lol: ) Quote
AGI Posted June 2, 2004 Author Posted June 2, 2004 Oj dzieki serdeczne za wyczerpujaca odpowiedz :) UFF troszke mi ulzylo... Mam nadzieje ze wszystko pojdzie szybko pieknie i sprawnie! :) Mam jeszcze troszke czasu wiec przejde sie do Weta zapytam jak z narkoza, jak z badankami przed zeby wszystko bylo elegancko zalatwione :) Quote
LAZY Posted June 2, 2004 Posted June 2, 2004 AGI jesli chodzi o narkoze wziewna to jest zdecydowanie lepsza od tej tradycyjnej. Najwieksza zaleta polega na tym ze w kazdej chwili mozna ja przerwac (jkby sie dzialo cos zlego z psica w trakcie zabiegu to przestaja podawac narkoze i mozna psiaka ratowac). Im sunia jest mlodsa tym sterylke znosi lepiej. My jestesmy 3 miesiace po operacji (ma teraz 4,5 roku). Cala sterylke zniosla dobrze. Niestety my mialaysmy zwykla narkoze, bo z ta druga byl klopot. Weta tez dlugo szukalam, kombinowalam az w koncu poszlam do tego u ktorego sunia leczy sieod malego i bylam zadowolona. Moja mala nie plakala z bolu, moze dlatego ze zapobiegawczo dawalam jej pyralgin w czopkach (jeden na noc), robilam tak przez 3 noce na wszelki wypadek i obylo sie bez piszczenia suni. Na siusiu wyszla sama (2 pietro) juz nastepnego ranka po cieciu, Z zalatwianiem sie nei bylo problemu. Oczywiscie oszczedzalam ja jak moglam, ale chodzila wszedzie sama (nie dalabym rady nosic 35 kilowego klocka). Oczywiscie uszylam jej ubranko, bo inaczej byloby po zwach. Pamietaj ze po narkozie moga byc wymioty i zawroty glowy, wiec nie martw sie za bardzo. U nas przy pierwszym wymiocie poleciala krew z rany (tak niewiele ale ja sie przestraszylam-mama mnie uspokoila, ze to resztka krwi i nic nie bedzie, ale ja pynialam bo jak ona wymiotowala to naprezala brzuszek i siweza rane-mam jednak mial racje wszystko bylo O.K0. Problem byl w tym zeby ja przypilnowac zeby nie latal. Obowiazkowo smycz do zdjecia szwow, a potem szalone pogonie z ukochanymi psami-kumplami (oczywiscie tak 1,2 dni po zdjeciu szwow, bo wczesniej sie troszke obawialam, zeby cos sie nie stalo0 Teraz nawet sladu nie ma po zabiegu, a sunia wesola, bez ciazy urojonej i taka jakas mlodsza duchem :wink: Trzymam kciuki!Daj znac jak bedzie juz po wszystkim. Quote
AGI Posted June 2, 2004 Author Posted June 2, 2004 ooo to mam nadzieje ze u nas tez sie wszystko pieknie zakonczy. Teraz jestem na etapie 1 cieczki, oj ale wszyscy sie meczymy :wink: Teki nieumie zabardzo zadbac o swoja higiene wiec wicie co sie w domku dzieje... Cieczke skonczy ok 19 czerwca, wiec na zabieg umowie sie pod koniec sierpnia albo poczatek wrzesnia. Mam nadzieje ze ciazy urojonej niebedzie miala! Bede musiala tylko jakies ubranko jej uszyc albo niewiecie czy u weta niema juz takich specjalnych gotowych do kupienia ?! Quote
LAZY Posted June 2, 2004 Posted June 2, 2004 U ojego weta i w najblizszych sklepach nie bylo takich ubranek dla suni. Kolnierzem nie chcialam jej meczyc, a poza tym nie weim czy kolnierz pomoglby akurat w tym przypadku. Uszylam suni kombinezonik z dziurami na 4 lapki i jendna na ogonek zapinany na grzbiecie zamkiem. Niestety sunia po paru dniach nauczyla sie go sciagac :o Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.