leepa Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 http://skleptomka.bazarek.pl/opis/154608/anty-kleszcz-antykleszcz-przyrzad-do-usuwania-kleszczy.html Jestem ciekawa czy ktoś z was próbował tego produktu. Opis wydaje się być ciekawy. Na jednej stronie znalazłam jednak informację aby nie używać u dzieci poniżej 3 roku życia. Jak sądzicie, można spróbować u pieska? Quote
diabelkowa Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 ja mam cos podobnego i jest calkowicie do du... mam takze taki "dlugopisik" z pentelka co na petle bierzesz kleszcza zaciskasz i krecisz przeciwnie do wskazowek zegara szybko i przyjemnie :) Quote
elik Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 diabelkowa napisał(a):...mam takze taki "dlugopisik" z pentelka co na petle bierzesz kleszcza zaciskasz i krecisz przeciwnie do wskazowek zegara szybko i przyjemnie :) Też mam taki "długopis", ale nim nie kręci się ani w prawo, ani w lewo (nie jest to możliwe), tylko zaciska się pętlę przy samej skórze psiaka z kleszczem w środku i szybkim ruchem ręki wyrywa się gada. Super urządzenie - kleszcza wyjmuje się w całości. Quote
leepa Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 Ale ten kleszcz zostaje w tej pętelce czy może siłą szarpnięcia sobie gdzieś wylatuje? :D Wolałabym nie szukać po domu :D Trzeba szarpnąć mocno, jak pęsetą, czy może wystarczy delikatniej? Quote
diabelkowa Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 elik napisał(a):Też mam taki "długopis", ale nim nie kręci się ani w prawo, ani w lewo (nie jest to możliwe), tylko zaciska się pętlę przy samej skórze psiaka z kleszczem w środku i szybkim ruchem ręki wyrywa się gada. Super urządzenie - kleszcza wyjmuje się w całości. jak go wyrwiesz moze zostac glowka a jak wykrecisz to nie zostanie Quote
Martyna&Zara Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 A ile ten sprzęcik kosztuje, bo z tego co piszecie to wydaje mi sie łatwe a z pęsetą to muszę poczekać na tatę(on ma do tego głowę),a kleszcz sie rozwija. Wolałabym wsiąść ten ,,długopis" i sama drania wyciągnąć niż czekać na tatę, który może wrócić za tydzień, a wtedy kleszcza niema, ale sie nażarł porządnie. Quote
leepa Posted May 20, 2008 Author Posted May 20, 2008 Jak masz tydzień czekać to do weterynarza idź bo sobie psa zabijesz. 3 na dwa tygodnie u dwóch psów? Heh, moja miniaturka po JEDNYM SPACERZE przyniosła 6 świeżutkich kleszczy, dwa się dopiero wbijały, pozostałe były lekko wbite. A co sadzicie o tym? http://sklep.apet.pl/shop,show,299 Lepsze to czy te lasso ? :P I czy lepsze te szczypce od zwykłej pęsety? Ma fajny kształt ale jest plastikowe... Quote
moth Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Ja osobiście wolę lasso. Pęsetą często zdarzało się, że źle chwyciłam kleszcza i go rozrywałam, albo nie mogłam chwycić bo się prześlizgiwał. :angryy: Odniosłam wrażenie, że po jakimś czasie pęseta gorzej chwytała - jakby zacisk się osłabił. :mad: Odkąd mam lasso każdy kleszcz został wyciągnięty w całości, nie zmiażdżony. No i przede wszystkim wystarczy samo kręcenie, nie trzeba napinać - naciągać skóry. Samej sobie też wolę usuwać kleszcze za pomocą lassa. ;) Quote
LucyLou Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Ja od dwoch lat korzystam ze szczypcow (link leepo). Nie zdarzylo mi sie, zeby glowka zostala czy kleszcz zostal rozgnieciony. Rowniez wykrecam w lewo, wychodza bez problemu. Szczypce zdaja egzamin, mimo plastiku sluza juz 2 lata, lassa nie probowalam. Ta pompka cisnieniowa w przypadku psa mija sie z celem ze wzgledu na siersc. Jak niby ma sie to przyssac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.