Moniskaa Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Banerki Hery Czy mam zmienić pierwszą strone i wkleić zdjecia Hery robione przez was? Quote
enia Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 a dlaczego masz zmieniać foty? ten wątek to cała historia Herusi, niech bedzie tak jak jest, a co do domu u Atlantydy, też nie pojmuje gdzie psu będzie lepiej niż u sprawdzonego dogomaniaka? Quote
ATLANTYDA Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 To tylko sugestie Tosi ,Ona w końcu jest teraz opiekunkę Hery więc zna jej potrzeby .Na pewno ma na celu dobro suni i dopasowaniu domku do psa ;). Co do odległości to faktycznie po co psa wozić daleko skoro może dobry domek znajdzie się blisko .Zresztą jak już pisałam ja i tak narazie nie mogła bym jej zabrać a nuż do tego czasu trafi się ten najlepszy domek a jak by nie to wtedy będziemy się zastanawiać:lol:. Dlatego nie stresujcie sie bo jak to mówią" długie czekanie- dobre śniadanie" . Quote
Tosia2 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 To nie tak... Po rozmowie z Atlantydą bez wątpienia jestem przekonana co do jej dobrych intencji, nie mam też wątpliwości w kwestii tego ze psiak będzie miał dobrze... :) Rozmawiałyśmy jedynie hipotetycznie, ze jeśli w tym czasie kiedy sunia miałaby czekać na dom u niej, znajdzie się inny, wspaniały domek (najchętniej z ogródkiem) to będzie swietnie... Jak się sprawa potoczy czas pokaże... :) Co do Heruni to faktycznie uwielbia biegać po ogrodzie, mało tego, domaga się wręcz chodzenia w tej i spowrotem dając wyraźnie sygnał by ją wypuścić, jest szalenie żywiołowa... Nie znamy jej stosunku do dzieci, choć raczej nie sądzę by był negatywny... Ponieważ jest bardzo wymagająca pod względem poświęcanego jej czasu i uwagi, pomyślałyśmy, że lepiej by zamieszkała w domu gdzie człowiek po pracy ma czas dla psa, bo wiadomo ile jest pracy przy 2 malutkich dzieci...jednak nie jest to absolutnie kryterium skreślające osobę... ;) Ponieważ jest to boska sunia, szalenie ją pokochałyśmy, to zrozumcie, że zależy nam na tym by dostała jak najlepszy dla siebie domek, spełniający możliwie najlepiej jej potrzeby, jednocześnie ABSOLUTNIE nie mówię złego słowa pod adresem Atlantydy i tego czy generalnie psiak miałby u niej dobrze, bo w to nie wątpię... :) Jednak sądzę, że danego psa nalezy możliwie najtrafniej dopasowac do stylu życia i możliwości danej rodziny, bo to tylko procentuje zadowoleniem dla obu stron....a oto przecież chodzi... :) Póki co zobaczymy, bo przecież nikt nie wykllucza tej adopcji.... :) Byłam dziś z Herą na spacerze, obszczekała okoliczne psy, wytarmosiła się ze mną konkretnie... Hehe... Nawet już dziewczynka przytyła... :evil_lol: Zazdrośnica z niej też jest niezła, szczególnie jak siedzi na kolankach i zbliża sie inny pies... Na szczęście jest bardzo karna i nawet gdy szuka zaczepek łatwo ją przywołać do porządku... ;) Quote
Aleksandra59 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 UFFFF - wiedziałam co robię :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :loveu::loveu: - tj. czekałam na to co napisze Tosia2 - Tosiu2 Kofffam Cię miłością straszliwą :loveu::loveu::loveu:, i przepraszam za chwilę zwątpienia :oops:, chociaż ATLANTYDA usiłowała wyjaśniać :oops:, Tosiu2 Quote
anetek100 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 ja dałam ogłoszenie dla Herci jeszcze raz,będę starała się ją ogłaszać...pozdrawiam cioteczki Quote
Martulinek Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Tosiu2, super wiadomości :lol: Dzięki :loveu::loveu::loveu: Quote
Moniskaa Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Tosia2 napisał(a):Nie znamy jej stosunku do dzieci, choć raczej nie sądzę by był negatywny... Jak była w Brańsku to wobec dzieci nie była agresywna, wręcz przeciwnie. Ci którzy dawali jej jeść miała lepsze nastawienie a były w tym równiez dzieci (tzn że sama podchodziła do nich). Quote
enia Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Hercia się przypomina dogomaniakom i nie tylko ....... Quote
Tosia2 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Hercia poznała moje dzieci... :) Okazuje się że faktycznie jest bardzo cierpliwa... raczej lekceważąc, ale ważne że nie ma nic przeciwko dzieciakom... :) To dobra wiadomosć dla Atlantydy... :evil_lol: Quote
enia Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 a może Ty Tosiu masz baaaardzo grzeczne dzieci i dlatego?:p dobre wieści . Quote
Tosia2 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Moje dzieci sa faktycznie w stosunku do psów bardzo delikatne i troskliwe (tzn. troskliwa to raczj córka, bo synek ma 1,5 roku ;)) Oboje uczyli się chodzic przy pomocy psa, młodszy często pije z butelki opierając głowę o leżącą Tośkę... (a jej to w to graj ;)) Czasem nasza Tośka moze mieć wrażenie ze to szczeniak... ;) Jednak małego Hera raczej lekceważyła, natomiast z córką (4 lata) bawiła się i przymilała... Hercia uwielbia dotyk po prostu.... :) No i musze Wam powiedzieć ż Hera ma przyjaciółkę od serca-jest nią Uszatka... Po prostu dziewczyny się uwielbiają... :loveu: Quote
anetek100 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Tosia2 napisał(a):Moje dzieci sa faktycznie w stosunku do psów bardzo delikatne i troskliwe (tzn. troskliwa to raczj córka, bo synek ma 1,5 roku ;)) Oboje uczyli się chodzic przy pomocy psa, młodszy często pije z butelki opierając głowę o leżącą Tośkę... (a jej to w to graj ;)) Czasem nasza Tośka moze mieć wrażenie ze to szczeniak... ;) Jednak małego Hera raczej lekceważyła, natomiast z córką (4 lata) bawiła się i przymilała... Hercia uwielbia dotyk po prostu.... :) No i musze Wam powiedzieć ż Hera ma przyjaciółkę od serca-jest nią Uszatka... Po prostu dziewczyny się uwielbiają... :loveu: to wspaniale!!!!!!!!:loveu: Quote
Moniskaa Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Tosia2 napisał(a):Moje dzieci sa faktycznie w stosunku do psów bardzo delikatne i troskliwe (tzn. troskliwa to raczj córka, bo synek ma 1,5 roku ;)) Oboje uczyli się chodzic przy pomocy psa, młodszy często pije z butelki opierając głowę o leżącą Tośkę... (a jej to w to graj ;)) Czasem nasza Tośka moze mieć wrażenie ze to szczeniak... ;) Jednak małego Hera raczej lekceważyła, natomiast z córką (4 lata) bawiła się i przymilała... Hercia uwielbia dotyk po prostu.... :) No i musze Wam powiedzieć ż Hera ma przyjaciółkę od serca-jest nią Uszatka... Po prostu dziewczyny się uwielbiają... :loveu: :multi: chciałabym to zobaczyć :loveu: Quote
Martulinek Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 [FONT=Comic Sans MS]WIELKIE, SPECJALNE PODZIĘKOWANIA dla Twojej MAMY Tosiu :Rose:Widać, że Hera czuje się u Was bezpieczna i kochana :Cool!::bigcool:[/FONT] Quote
Abwarka Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Tosiu2 ja pisałam już kilkakrotnie o tym,że Hera bardzo ładnie zareagowała na mojego synka (2 lata) ;) A może były jakieś wieści od córeczek? Quote
Tosia2 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Z domkiem Moni miała mieć kontakt Enia, co do Pandorki to zupełnie nie mam kontaktu, natomiat Państwo od Goi dzwonili, że jest wszystko ok, mała jednak jeździ z Panią do pracy, siedzi w biurze i wychodzi tam na ogródek, jednocześnie podbiła serca współpracowników... :) Podobno niezła z niej rozrabiara... ;) Quote
Moniskaa Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Tosia2 napisał(a):Z:) Podobno niezła z niej rozrabiara... ;) Wiadomo hehe :evil_lol: Quote
Tosia2 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Właśnie wróciłam od Heruni.. Jejku, jak ona się sieszna na mój widok... :loveu: Kiedy emocje opadły jednak wybrała kolana mojej mamy... :evil_lol: ...zdrajczyni.... Niestety jej alergia się pogłębia... Początkowo jak przyjechała miała tylko drobne placki z tyłu za uszami, a teraz pod gardłem też jej lekko sierść wyłysiała i uszy się zaczerwieniły... Podrzucę siostrze jutro synka i pójdę z małą do weta... Zobaczymy co powie... Mam nadzieję, ze jakaś drastyczna dieta nie będzie potrzebna, bo raz ze w tej ilości zwierząt jest to niemal nie możliwe, by nie podeszła do innych misek, a dwa ze to taki żarłok, że serce by jej pękło... ;) Zaokrągliła się nieźle....hihi ;) Napisze jutro po wizycie u lekarza co i jak... Quote
enia Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Tosiu ona miała uszy leczone na Kosiarzy, może zadzwoń i spytaj o szczegóły? o alergii nie słyszałam, niedobrze. Ja jadę na urlop ale jak wróce to odwiedzę Monie.Jak ją będziecie tak pasły to straci figurkę całkowicie:evil_lol:i jak będzie wskakiwała na szafki?:p Quote
Tosia2 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Ej, no..... Nie prowadzimy tuczu przymusowego... ;) Po prostu dopisuje jej baaardzo apetyt, a była nieco za chuba... Teraz wygląda ładnie, nawet jest co poklepać... :) Jak dla mnie objawy i w uszach i na skórze wyraźnie wskazują na alergię jaką ma labek znajomych. Moze nie tleruje wołowiny np... Usiłuję coś zrobić z dzieckiem by zabrać dziewczynkę do weta, alejak na złosć mam dzis z tym problemy.... :mad: Quote
enia Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Znam jej apetyt, w lecznicy najpierw witała sie z moją torbą i gdy sie najadła do syta łaskawie mogłam ją popieszczochać-myślalam, że to dlatego bo karmi.......a to łakomczuch i tyle:) Quote
Tosia2 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Zwierzęta które przez dłuższy czas były głodne, które musiały szukac jedzenia przez kilka miesięcy mają apetyt szczególnie wzmożony. Z czasem sie to reguluje, choć mieliśmy prypadki takie, gdzie psiak choc juz głodny nie był, to pilnował jedzenia w misce jak wielkiego skarbu, naet zasypiając przy nim... :) Była u nas taka Fryga, która choć kilka lat jest juz w nowym domu i tak ma kompleks miski... ;) Wydaje mi się ż u Hery nie bedzie to aż tak silne i długotrwałe.... :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.