Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Martulinek']a Monia jeśli tylko gdzieś jest szczotka do zamiatania uwieeelbia ciągnąć ją za "włosy". Odstawiłam ją wczoraj wyżej, bo mają przecież zabawki, ale Monia oparła się łapkami o ścianę i strasznie lamentowała, że nie może jej dosięgnąć.[quote]

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

maluchy i Hercia Kochane,wykorzystują szanse dane im przez Was :lol:
kiedy państwo podejmą decyzję? mam nadzieję,że pozytywną :evil_lol:

Posted

Rodzina chciałaby wziąć Pandorę w każdej chwili, nawet tedo dnia, kiedy byli. Znaleźli ją na Allegro. Chcą dać dom zwierzaczkowi,który jest w życiowej potrzebie.Trafili bardzo dobrze:multi: Rozmawiałam z przyszłym Domkiem, bo akurat przyszłam do Hery. Wymarzony :lol: Ale Pandora została jeszcze w lecznicy, bo chyba nie ma pełnych 6 tygodni i czeka na szczepienie. Chociaż Ci Państwo gotowi są zaszcepić ją już u siebie. Szczegóły ustalali z lekarzem w lecznicy i z osobą do której dzwonili z ogłoszenia.

Może za odrobaczenie zapłacę z tych 100zł, które mam dla Hery?

Posted

Martulinek napisał(a):
Rodzina chciałaby wziąć Pandorę w każdej chwili, nawet tedo dnia, kiedy byli. Znaleźli ją na Allegro. Chcą dać dom zwierzaczkowi,który jest w życiowej potrzebie.Trafili bardzo dobrze:multi: Rozmawiałam z przyszłym Domkiem, bo akurat przyszłam do Hery. Wymarzony :lol: Ale Pandora została jeszcze w lecznicy, bo chyba nie ma pełnych 6 tygodni i czeka na szczepienie. Chociaż Ci Państwo gotowi są zaszcepić ją już u siebie. Szczegóły ustalali z lekarzem w lecznicy i z osobą do której dzwonili z ogłoszenia.

Może za odrobaczenie zapłacę z tych 100zł, które mam dla Hery?

Jeśli to byla pani co ma dwóch synów to dzwonili do mnie w piątek. Koniecznie chcieli jechać do lecznicy obejrzeć maluszki, czyli wybrali Pandorkę?

Posted

[quote=Martulinek;

Może za odrobaczenie zapłacę z tych 100zł, które mam dla Hery?

Jestem za! dzięki!:loveu:
dziewczyny nikt o Hercię nie pyta zaczynam się martwić......
jak ją jeszcze promować bo czas leci..........

Posted

Enia, podobno dobrym pomysłem jest ogłoszenie w gazecie Metro - nie wiem, czy Hera już tam jest ?

A wiecie może, czy WOT dalej pokazuje psy do adopcji w telewizji ? To chyba był program w każdą niedzielę rano...gdyby jeszcze istniał, to chyba warto by było się z Herą przejechać tam. Jej historia z pewnością wzruszyłaby ludzi

mozna jeszcze spróbować zainteresować losem Hery jakiegoś dziennikarza - Super Express i Fakt często zamieszczają apele o domy, tylko, ze ja akurat w tych gazetach nikogo nie znam...

Posted

Ja próbowałam zamieścić w metrze jak robiłam ogłoszenia, ale ciągle wyskakiwał jakiś błąd na stronie...
Dziś jeszcze spróbuję, i dorzucę jeszcze ogłoszeń...

Posted

[quote name='enia']Jeśli to byla pani co ma dwóch synów?
Była dziewczynka i chłopiec.

Folen, jeszcze w "Mój pies" jest specjalny dział Zwierzętom na ratunek, ogłoszenia o psach do oddania, zdjęcia i krótki tekst - www.psy.pl/adopcje , może jeszcze tu spróbować?

Posted

dziewczynki, musicie zrobić "burzę mózgów' - byłam dziś w lecznicy i sprawy mają się tak;

- dzwoniła Pani z Fundacji, żeby dowiedziec się, kto będzie opłacał pobyt suni po 14 Czerwca

- pani doktor, z którą dziś o tym rozmawiałam, powiedziała, że sunia i maluchy mogą zostać dłużej, ale musi byc jakaś osoba, która będzie odpowiedzialna za rodzinkę. Czyli któraś z Was musi się wpisać w klinice jako osoba kontaktowa, z nazwiskiem i numerem telefonu.

- ja oczywiście ureguluję koszty miesięcznego pobytu, zobaczymy jak będzie u mnie z kasą, może pózniej jeszcze suni pomogę

- to tyle na razie, dajcie znać kto bedzie tą osobą, to przekażę Fundacji, żeby się tam nie martwili.

- Hera dostała ode mnie puszki pół dziś, niestety nie wyszłam z nią na spacer, bo nie miałam czasu. Jutro będę troche lużniejsza, to trochę czasu z nią spędzę.

Posted

Ale ja byłam dzisiaj z Herą na spacerze - ok 13. Dopiero dzisiaj wróciłam do W-wy i od razu pobiegłam do lecznicy.
Hera mnie obszczekała :evil_lol: i z wielką chęcią polazła na spacerek :crazyeye:Jestem w szoku - suniak przytyła i bez problemu na spacerek polazła :loveu: Spacerek nie był zbyt długi, bo cioteczki chyba Herę ciągle zachęcają zachęczaczami, a ja takowych nie miałam :oops: Szczeniory wypuszczone z klatki obsikały podłogę i zajęły się moimi nogami :evil_lol: Ale one DUŻE :loveu::loveu::loveu:
Lavinia - piszę Ci PW ;)

Posted

Ja wlaśnie wrócilam od rodzinki...
faktycznie Hera utyla i żeberek nie widać, bylam z nią na spacerku , biegiem wracala do lecznicy, male wypuścilam na spacerowanie po podlodze, Gizmo też szalal.......
Hera zjadla parówy odtluszczone, Gizmo owszem też zażądal, jedli razem- bez zgrzytów i warków.....
male jadly puszkę, którą otworzylam( będzie stala w lodówce- odwiedzający mają sie upominać)
wykupkaly sie wszystkie jak jeden mąż i wysiusialy - wsio na podlogę.:)
Zostawilam towarzystwo wypieszczochane,
ciekawe czy Martulinek też dziś dotarla?
ps. dzis mój tz niańkowal tj.wkladal maluchy na koniec do klatki,
a jak zobaczyl ,że Gizmo kocha klepanie po klacie i "konkretne "tarmoszenie" to stwierdzil ,że sie do tego nie nadaje.....:)

Posted

enia napisał(a):
Ja wlaśnie wrócilam od rodzinki...
faktycznie Hera utyla i żeberek nie widać

aż miło sie na serduchu zrobiło ze jest juz duzo lepiej:loveu:

Posted

Cześć cioteczki! I ja byłam u Hery, o 20.30 :loveu: Był spacerek, zjadła kurczaka z ryżem, ponad pół miski, ale po tym wszystkim co od Was dziś dostała, nie wiem gdzie ona to w sobie jeszcze zmieściła ;) Zaczyna się poprawiać, rzeczywiście. Wypuściłam szczeniaczki, a one trochę się pobawiły, załatwiły i... zaczęły przysypiać... :crazyeye: Teraz już wiem!!!! Tyle spacerków dzisiaj miały :lol: Jak się masz Aleksandro 59, fajnie że już jesteś!

Co do zapłaty, to w lecznicy zaproponowano, żeby za wszystkie zabiegi rozliczyć się później tzn. zapłacić razem za uszy Hery, odrobaczanie, szczepienie. Wtedy wpłacimy na konto lecznicy. To będzie pewnie koło 14 czerwca.

Jutro nie będę u Hery. Puszki junior zostawiłam w torbie z kocami. Prośba, żeby wymienić koc w klatce (czyste są w pomarańczowej torbie obok klatki). Ten co wzięłam dziś był mocno zasiusiany. Będzie im przyjemniej :loveu:

Posted

lavinia napisał(a):
dziewczynki, musicie zrobić "burzę mózgów' - byłam dziś w lecznicy i sprawy mają się tak;

- dzwoniła Pani z Fundacji, żeby dowiedziec się, kto będzie opłacał pobyt suni po 14 Czerwca

- pani doktor, z którą dziś o tym rozmawiałam, powiedziała, że sunia i maluchy mogą zostać dłużej, ale musi byc jakaś osoba, która będzie odpowiedzialna za rodzinkę. Czyli któraś z Was musi się wpisać w klinice jako osoba kontaktowa, z nazwiskiem i numerem telefonu.

- ja oczywiście ureguluję koszty miesięcznego pobytu, zobaczymy jak będzie u mnie z kasą, może pózniej jeszcze suni pomogę

- to tyle na razie, dajcie znać kto bedzie tą osobą, to przekażę Fundacji, żeby się tam nie martwili.

- Hera dostała ode mnie puszki pół dziś, niestety nie wyszłam z nią na spacer, bo nie miałam czasu. Jutro będę troche lużniejsza, to trochę czasu z nią spędzę.

Ja proponuje Umke lub Abwarkę-niech też cosik porobią odpowiedzialnego:) choćby na odlogłość.;)

Posted

ok, w takim razie czy możecie z nimi pogadać i podjąć decyzję, tak, żebym mogła powiedziec w lecznicy ?

poza tym to p doktor wczoraj zaproponowała, żeby zrobic maluchom pierwsze szczepienie już teraz. Myślę, ze to dobry pomysł - postaram się dziś wynegocjować jakąś przystępną cenę.

będę około 11 w lecznicy, póżniej napiszę co i jak

Posted

Lavinia, pisalam do Feli pw odnośnie umowy fundacyjnej dla Pandorki, ale nie mam odp.
możesz cos zadziałać?
a kiedy państwo wezmą małą? bo wetka mówiła wczoraj ,że już może iść do adopcji.
A państwo zdaje sie sami mają ją szczepić......

Posted

lavinia napisał(a):

- dzwoniła Pani z Fundacji, żeby dowiedziec się, kto będzie opłacał pobyt suni po 14 Czerwca

- pani doktor, z którą dziś o tym rozmawiałam, powiedziała, że sunia i maluchy mogą zostać dłużej, ale musi byc jakaś osoba, która będzie odpowiedzialna za rodzinkę. Czyli któraś z Was musi się wpisać w klinice jako osoba kontaktowa, z nazwiskiem i numerem telefonu.

- ja oczywiście ureguluję koszty miesięcznego pobytu, zobaczymy jak będzie u mnie z kasą, może pózniej jeszcze suni pomogę

- to tyle na razie, dajcie znać kto bedzie tą osobą, to przekażę Fundacji, żeby się tam nie martwili.


Czyli potrzebna jest osoba, która będzie przekazywać informacje itp. z lecznicy do fundacji? Jakaś Fundacja wspiera Herę? Na czym dokładnie miałaby polegać odpowiedzialność osoby, która zostawi swoje dane w lecznicy? Mogłabym się zgłosić, ale nie wiem czy dam radę się wywiązać, bo nie wiem, na czym to miało by polegać...
Po 14 czerwca, jeśli nie będzie pieniędzy na opłacenie kolejnych dni w lecznicy, to co z Herą i dziećmi będzie? Może zmienić tytuł, że są tymczasowo w lecznicy i pilnie potrzebują domów...

Posted

enia napisał(a):
wetka mówiła wczoraj ,że już może iść do adopcji.
A państwo zdaje sie sami mają ją szczepić......


Tak mówili, że chętnie już wzięliby Pandorkę do domu i że zrobią szczepienia, z Ich strony nie ma problemu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...