Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam po dniu pełnym wrażeń ;)

Część relacji zdała juz Monika więc zacznę od tego jak wyjechałyśmy z Brańska:
Sunia-mamunia nie chciała siedzieć w pudełku ze szczeniakami przegramoliła sie na przedni fotel, trochę bałam się,że będzie sprawiała problem mi jako kierowcy, ale była bardzo grzeczna.
W Węgrowie zrobiłysmy krótki postój- Hera załatwiła sie , popiła wody, pokazałam jej moje mieszkanie :cool3: (bała się wejść na schody).
Droga do Warszawy minęła szybko i bezproblemowo- ja siedziałam z tyłu, szczeniaki i Hera z przodu a prowadził mój mąż. Przed Kliniką czekała na nas Lavinia. Psiaki dostały swoje lokum, jedzenie, picie. Ciężko było tak poprostu wyjść :-( bo zauroczyła mnie ta rodzinka.

Ogólnie mówiąc Sunia jest świetna- cierpliwa, delikatna, spokojna wprost idealny pies i w dodatku jak na moje oko całkiem młody , niestety strasznie zaniedbany , wychudzony i z jakimś takim smutkiem w oku :sad:.

Wszystkich chętnych prosimy o odwiedzanie Hery w Klinice na ulicy Kosiarzy 37 (wejście od Wilanowskiej) ona tak bardzo potrzebuje towarzystwa.

NO to ode mnie na razie tyle, zaraz powrzucam zdjęcia

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Umka napisał(a):
Jaka ładna ona a te zdjęcie z samochodu jest bombowe :D



Może na zdjęciu tego nie widać, ale Hera w tej pozycji robiła sobie maniqure :evil_lol:

Posted

Hera znalazła sobie bezpieczne miejsce w aucie :razz:



Co do tytułu to poczekajmy na Lavinię i wiadomośći z kliniki , zobaczymy jak zdiagnozowano psiaki i na co będzie trzeba zbierać kaskę.

Posted

Cudne szczeniaki:) tylko w kolejce sie po nie ustawiać!!! Aniu psiaki zdrowe?
I już technicznie: Ciotka Enia napisała że jutro może byc u naszych dzieciaków. Szukamy chetnych do odwiedzin trzeba odciążyć Lavinie:) A sunia sama np. siku wychodzić nie będzie;)
Robimy allegro najpierw?

Posted

Co do zdrowia psów to tak jak pisałam wyżej, nie były one przy mnie badane.
Na pewno Hera ma problem z uszkami :( oby nic więcej jej nie dolegało...

Posted

Jakie slodkie klusiorki, jutro postaram sie podjechać do maluszków.
Cioteczki z Wawy - prosimy o odwiedziny u rodzinki i wyprowadzanie sunieczki.
Super Abwarko, że je przywiozlaś!

Posted

Abwarka napisał(a):
Co do zdrowia psów to tak jak pisałam wyżej, nie były one przy mnie badane.
Na pewno Hera ma problem z uszkami :( oby nic więcej jej nie dolegało...

Tak coś z tymi uszkami było....gdy zaglądałam jej to byly strasznie brudne ale trzeba to sprawdzic czy nie ma jakiejś choroby

Posted

dopiero wróciłam do domu...

Sunia jest bardzo grzeczna i smutna. Od jutra bedzie miała robione badania, dziś juz zostawiłysmy ją w spokoju. Mieszka z maluchami w dużym domku - klatce, w któym czuje się bezpieczna. Maluchy prawie cały czas śpią, sapią i się przewalają, ciągle coś im się śni. Sunia dostała jedzonko ( dla karmiących suczek ), picie i chyba po raz pierwszy od dawna spokojnie zasnęła.

Z moich obserwacji wynika, że musiała być bita albo kopana, bo gwałtowne ruchy ręką ją przerażają. Boi się wchodzić do domu. Nie umie chodzić na smyczy, ale myślę, że szybko się nauczy.

Do zbadania w pierwszej kolejności idą uszy.

Bardzo proszę o ;
- odwiedzanie jej, uczenie wychodzenia na spacery na smyczy i generalnie spędzanie z nią czasu
- ogłaszanie jej i maluchów
- sunia i małe będą również ogłaszane na stronie internetowej kliniki

to na razie tyle, padam z nóg...

jutro napiszę więcej

Posted

lavinia napisał(a):
Sunia dostała jedzonko ( dla karmiących suczek ), picie i chyba po raz pierwszy od dawna spokojnie zasnęła.

I jak zjadła? Bo ona ostatnio mało jadła i ciągle byla pełna miska karmy

Posted

zjadła i to całkiem sporo

no dobrze, już wróciłam do świata żywych, więc dalej...

Szczeniaki są super - tłuściutkie i okrągłe. Jedna dziewczynka, długowłosa z krótkim ogonkiem, to mała bernardynka, druga, czarno - biała to cos w stylu teriera, no i trzecia, najgłosniejsza, piaskowa - ta najbardzie przypomina buldozka, chociaż też tak nie do końca :loveu:

w każdym razie ciągną pokarm z biednej mamusi że hej.

i teraz najważniejsze - sunia ma zapewniony miesiąc pobytu w klinice - do tego się zobowiązałam i to jest mój wkład w jej ratowanie. Natomiast musicie zdawać sobie sprawę, że będą inne koszty też - badania, odrobaczenie ,leki, itp itd, a nie wiadomo jeszcze co wyjdzie "w praniu". Myślę, że dobrym pomysłem byłyby jakieś bazarki, albo aukcja cegiełkowa, wiem, że ktoś tu na dogo robi świetne aukcje cegiełkowe, tylko nie pamietam kto.
Ja w tej chwili nie mogę zadeklarować więcej pieniędzy dla suni - bo ich po prostu nie mam i nie zanosi się, abym je miała mieć wkrótce:shake:

A może po prostu zorganizujcie zbiórkę ? Niestety, i tu tez nie pomogę, bo od wczoraj mam sunię rekonwalescentkę- po operacji ortopedycznej i muszę się nią mocno opiekować.

Proszę też aby ktos sunię odwiedzał kilka razy w tygodniu - ja zostawiłam jej posłanko po Gizmo i zabawkę, trzeba pomóc w utzrymywaniu czystości, a przede wszystkim trzeba sunię socjalizować, uczyć chodzenia na smyczy itp.

Takie były moje warunki ustalone z Umką - ja płacę za pobyt, ale inne osoby jeżdżą do suni, a także ją ogłaszają. I tak jest powiedziane w klinice, więc tam też oczekują, że ktoś do suni będzie jeżdził. Ja się juz najeżdziłam tam przez ostatnie 3 miesiące - raz, a przez ostatnie 3 tygodnie dwa razy dziennie. Tylko że dla mnie to jak jazda do innego miata - 30 km w jedną stronę:crazyeye:

Dojazd do kliniki jest bardzo dobry. Jadąc od centrum, wysiada się z metra na stacji Wilanowska i pod metrem na pętli autobusowej wsiada się w 710, który jedzie prawie pod drzwi kliniki. Jadąc samochodem, klinika jest na wysokości budynku TVN na Wiertniczej, trzeba w tym miejscu skręcić z Powsińskiej w prawo, dojechać do Królowej Marysieńki i na końcu tej ulicy jest klinika. Proste jak drut.:lol:

Ja będę w klinice w poniedziałek, dowiem się wszystkiego wtedy. A kto pojedzie do suni dziś ?

Posted

Ja jade dziś,
jutro wyjeżdżam i dobrze by było gdyby cioteczki z Wawy pojechały do suni w weekend.
W przyszłym tygodniu też będę u rodzinki.Bazarki to konieczność bo trzeba pewnie odrobaczyć i poszczepić towarzystwo...... i te chore uszy.....
czy sunia ma obroże i smycz?

Posted

Sunia ma obrożę łańcuszkową - taki zacisk, ale bardzo się w niej żle czuje na spacerze. Smyczy nie ma, ale w klinice jest "dyżurna " smycz. Może ktoś ma zwykłą parcianą obróżkę ?

Posted

Jestem w rozsypie zatoki mnie zaatakowały. Ciotko Enio ze swoim talentem może krotki tekst na allegro byś stworzyła? Jutro zrobie wege bazarek.
Na czyje konto podawać namiary żeby było wszystkimi wygodnie, Lavinio?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...