supergoga Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 Na pewno odpłaci miłościa. To taki typowy podhalan z zachowania. Borni swego terenu, kocha swoich ludzi. Będzie ich pilnował. Nie da krzywdy zrobić. Czyli jak tylko jutro Paweł wróci, umawiamy zawiezienie Bacy do Leszna. Quote
ElzaMilicz Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 supergoga napisał(a): To taki typowy podhalan z zachowania. Z zachowania....:evil_lol: Ania z rodzicami od razu dopatrzyli się, że Baca jest mixem, ale to im nie przeszkadza. ;) Quote
ElzaMilicz Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 [quote name='ElzaMilicz']Dobrze się składa. Domek jest gotowy przyjechać po Harnasia do Leszna. Doczekać się nie mogą.:lol: Wspólnie ustalcie czy jutro, czy w piątek. Szerokiej drogi ! Telefon do Anii : Ania jest człowiekiem zapracowanym więc jej tel. może milczeć. To nr do p. Barbary- mamy Ani: Quote
supergoga Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Telefon do p. Barbary przekazałam Pawłowi wczoraj po pracy. Ja niestety pracuję w terenie dość długo i różnie. Nie dałam rady wczesniej. Iwona, która dysponuje autem (Paweł niestety nie) musi znaleźć luke w rozjazdach - bo tez ma taka pracę jeżdżoną, a jeszcze ma właśnie szczeniaki swoje, wymagające opieki. Ale Baca jest przygotowany, to naprawde kwestia organizacyjna. W sytuacji, gdy wszyscy pracują i to sporo - nie da się z dnia na dzień ustalić terminu wyjazdu z Bacą. Jutro przyjeżdża Pani po Lupusa, więc wiem, że Paweł musi być w schronisku. Pewnie dzisiaj zadzwoni o ile jeszcze tego nie zrobił. Quote
supergoga Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Wiem że Paweł dzwonił i ustalenia zapadły. Mam nadzieję, że mimo barier po drodze wszystko zakończy się szczęściem bacy. Bo o to w tym wszystkim chodzi. Quote
ElzaMilicz Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 [quote name='PaulinaT']W razie czego piątek popołudnie mogę zawieźć psa do Leszna. Napisała PaulinaT w środę 4-go czerwca. I chwała jaj za to, że znalazła czas. Do dziś, do późnego popołudnia nikt nie skontaktował się z przyszłym domkiem Bacy. Powiem Wam jaka jestem. Lubię wiedzieć z kim mam do czynienia. Nie lubię agresji. Kastracja ? I owszem, ale u psów. Natomiast unikam kontaktu z facetami bez ikry, a także anemicznymi kobietami, bo takie osobniki doprowadzają mnie do stanu kompletnej irytacji. Życie jest zbyt krótkie i kruche by trzeba było tracić nerwy np. przy ustalaniu transportu dla psa, dla którego już znalezienie domu kosztowało masę energii. No chyba, że ktoś z Was uważa, ze podhalany "idą jak świeże bułeczki". :) Mam żal do Ciebie Supergoga, że wogóle podałaś mi numer tel. do Pawła. Quote
supergoga Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 MOje ostatnie badania krwi nie wykazały u mnie anemii. Niestety wszyscy mamy mase na głowie i nie tylko problem Bacy. A telefonować po to żeby pogadać, to chyba nie było sensu. Telefon miał byc wtedy gdy ustalimy, kiedy możemy zawieźć psa. Nie pierwszy pies, któremu szukamy domu i nie ostatni. Nie urkywam, że jeszcze nigdy nikt mnie tak nie potraktował, nazywając anemiczną kobietą. Myślę, że jest tu parę osób, które mnie znają i wiedza, jaka jestem. Ale to nie jest tak, że jeden Baca, wszystko rzucamy - i do domu. Niestety czasem transport (jesli domek nie daje rady przyjechać, bo tak bywa) wymaga czasu. Nie rzucę pracy - aby na pstryk pędzić z psem. Paulina oferowała transport, ale Baca nie mógł jechac z Nią sam, Paulina nie zna tego psa. Baca to nie mała przytulanka, i sama by nie dała rady. A ja mam pod opieką 2 schroniska, włąsne zwierzaki. Wszystko bez nerwów i niemiłych słów, by sie załatwiło. Cóz, wyszło inaczej. Szkoda. Quote
agusiazet Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Supeegoga, ze zdjęć na których Cię widziałam, to faktycznie z Ciebie kruszynka, ale nie anemiczna , tylko dynamiczna. Elza daj Gosi jeszcze trochę czasu na ten transport, a Bacy sznsę na dom - zasługują, za Gogę nawet zaręczę:)!!!! Plisss!!!! Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 ElzaMilicz, nie znam cię i raczej nie chcę poznać. ale nazwanie Gosi kobietą anemiczną jest grubym nadużyciem... Pawła facetem bez ikry także. jakby wszyscy mieli tyle energii i chęci do działania, to by było mniej nieszczęść na tym chorym świecie. następnym razem zanim napiszesz coś równie durnego, zastanów się ze 30 razy. Quote
ElzaMilicz Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Nie pisałam o Tobie, Supergoga, jako osobie anemicznaj. Tym samym kończę temat. Quote
Donvitow Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Jutro odbieram Bacę. Mam telefon. Buziaki.:multi: Quote
Donvitow Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 [quote name='Alfa i Zuzia']ElzaMilicz, nie znam cię i raczej nie chcę poznać. ale nazwanie Gosi kobietą anemiczną jest grubym nadużyciem... Pawła facetem bez ikry także. jakby wszyscy mieli tyle energii i chęci do działania, to by było mniej nieszczęść na tym chorym świecie. następnym razem zanim napiszesz coś równie durnego, zastanów się ze 30 razy. nie dolewaj oliwy do ognia bo ty w Żorach g- wiesz i jesteś daleko. Raz tam byłem po psa i nic o tobie nie słyszałem. Wiięc nie pyszcz jak " miejscowi " mają problemy bo się wydurniasz. Zostaw problem tym co coś wiedzą. Quote
supergoga Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Dzięki Alfa za dobre słowo. Widać z daleka mam lepsze notowania niz u "miejscowych". Mnie to nic - ważny jest pies. Ale każda nauczka cos daje. Ważne są. Potrzebne. Quote
supergoga Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Baculka, walizki spakowałeś? To trzymaj sie dzielnie i bądź grzeczny. Wstydu nie przynoś. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 no i chwała ci że byłeś po psa. a co chciałeś o mnie usłyszeć?:) nie wiem o co chodzi, ale wiem co chciałam napisać, bo znam osobiście i Supergogę i Pawła. i nie są anemiczni. tak Supergogo, człowiek uczy się całe życie ;) Quote
supergoga Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Od razu pisze, że mam nadzieję, iż nasza wumiana uwag nie zaszkodzi psu i nie odbierze mu domu. Bo to on tu jest najważniejszy - Baca. To jego wątek. On potrzebuje pomocy. My sobie poradzimy. On sam - nie. Paweł szykuje Bacule na podróż. Wierzę, że wszystko się ułoży. Quote
Donvitow Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 ......................... Ja się nie wtrącam po raz drugi. Raz już dzwoniłem do S- gogi. Jak macie anse to sami je sobie załatwiajcie. Dzięki . Chciałem ale jak nie to nie. Nie pakujcie Bacy. Mam dosyć swych spraw by się pakować w wasze "G" Quote
supergoga Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Z tego co wiem jutro Donvitow zabiera Bacusia - pojedzie do domu. Oby wszystko poszło szczęsliwie. No i już więcej nie kwaśmy. Trudno, tak wyszło. Anka robi wiele dla zwierzaków i robiła. Donvitow też. Każdy swoje robi. Sunie która przewoziłeś ratowalismy i leczyliśmy - i znalazła dom, więc chyba było warto. Bo zaznacze - to była staruszka - oczywiście u mnie miała tymczasowe lokum, żeby uratować ją przed Mysłowicami. Alfa zabrała ją ze schroniska w Żorach. Ale nie ważne teraz. Teraz proponuję zamknąć temat - i czekać, az baca dotrze do domu. Quote
supergoga Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Szkoda, że zmieniłeś posta i pozbawiłeś psa szansy. Przeciez to nie on jest winien nieporozumieniom. Wszystko było uzgodnione. A nasze wymiany uwag, cóz, tacy są ludzie, że gadają. Przykro mi Donvitow, że nie chcesz pomóc Bacy. Quote
Donvitow Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Przykro że to Elza Milicz parła by to załatwić. Znamy się Tyci- Tyci a jakoś lepiej do siebie pasujemy. Z Wami nie tak wyszło. Jak zwykle w tym samym miejscu. Pozdrów panienkę z Żor od której nie wiozłem psa. Była wyjątkowo mądra na forum. Niech teraz Wam zawiezie psa. POzdrawiam. Wiecej nie dam się wrobić w kontakty z Twą Fundacją. Pozdrawiam Kajetan Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.