jbk Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Fajnie się bawią :) Odkąd mam dwa psiaki w domu, to nie wyobrażam sobie, jak można mieć jednego ;) Więcej psów - więcej zabawy :)) Quote
taxelina Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 AngelsDream napisał(a):Więcej problemów ;) jbk napisał(a):Fajnie się bawią :) Odkąd mam dwa psiaki w domu, to nie wyobrażam sobie, jak można mieć jednego ;) Więcej psów - więcej zabawy :)) Mam dwa i jednego mic nie bede juz.. smutno.. choc problemy sa to mozna je rozwiazac :D mi Sherry zaczela uciekac i namawiac Niunie.. ale wrovilam do linki i teraz pieknie sie obie sluchaja, biegaja gdzies dalej ale jedno zawolanie i obie sa kolo mnie ;) Quote
taxelina Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 pusia2405 napisał(a):Jednym słowem grzejecie dzisiaj doopcie w domciu;). Ja byłam rano na dość długim spacerku..., ale było zimno i mokro:cool3:. No wlasnie jednak nie grzalismy :P wyszlismy na jakies polgodziny na spacer choc zimno ;) teraz sobie odpoczywamy:diabloti: ale mialam szczescie.. wrocilam zgralam foty weszlam n a dogo i tak lunelo ze szok.. Quote
pusia2405 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 [B napisał(a):jbk;11196148]Fajnie się bawią :) Odkąd mam dwa psiaki w domu, to nie wyobrażam sobie, jak można mieć jednego ;) Więcej psów - więcej zabawy :)) Haha, a trzy to dopiero imprezka;) AngelsDream /Więcej problemów ;-)/ Owszem i więcej, szczególnie jak podejmujesz decyzję wyjazdu do UK:cool3: deer_1987 /Mam dwa i jednego mic nie bede juz.. smutno.. choc problemy sa to mozna je rozwiazac :-D mi Sherry zaczela uciekac i namawiac Niunie.. ale wrovilam do linki i teraz pieknie sie obie sluchaja, biegaja gdzies dalej ale jedno zawolanie i obie sa kolo mnie ;-)/ To fakt, jak Kropek był z nami sam, to wiecznie miałm z nim jakieś problemy. A to brzusio, a to depresja..., teraz wszystko minęło, a jak coś się zdarza, to szybciutko mija:roll:. /No wlasnie jednak nie grzalismy :P wyszlismy na jakies polgodziny na spacer choc zimno ;-) teraz sobie odpoczywamy:diabloti: ale mialam szczescie.. wrocilam zgralam foty weszlam n a dogo i tak lunelo ze szok../ My też niedługo idziemy ziębić dupcie:lol:. Mam nadzieję, że deszcz nas nie zaskoczy:shake:. Quote
pusia2405 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Na szczęście nie. Zaraz po naszym powrocie rozpadało się:razz:. Quote
taxelina Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 No to tak jak u nas rano bylo.. my juz czekamy na ostatni kolo 21.. Quote
pusia2405 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 A u nas dalszy ciąg strzelania. Jutro ma być podobno najgorzej... Rudzi z tego stresu już zaczęła strasznie sierść wychodzić:razz:. Quote
pusia2405 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Dam jej... Od rana ją będę przygotowywać. Na początku pójdą w ruch ziółka, potem no-spa, a jak to nie pomoże, to mamy relanium, chociaż wolałbym uniknąć:razz:. Quote
AngelsDream Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 pusia2405 napisał(a):A u nas dalszy ciąg strzelania. Jutro ma być podobno najgorzej... Rudzi z tego stresu już zaczęła strasznie sierść wychodzić:razz:. Eh... A może jednak jakiś środek jej dać? Quote
lolka75 Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Maxina tez sie boi wystrzalow i fajerwerkow. W swojego pierwszego sylwestra, jak zacxzeli strzelac to Maxina momentalnie uwalila kupe na srodku pokoju:roll:. Teraz jest troche lepiej ale ciagle ma panike w ocyskach. A Borys:roll:.... on sie chyba niczego nie boi...to taki bialy kamikadze:evil_lol: czesc sobotnio:loveu: Quote
jbk Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Witam niedzielnie :) A czemu u Was ciągle te fajerwerki? Quote
Aaliyah1981 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 [quote name='pusia2405']Dam jej... Od rana ją będę przygotowywać. Na początku pójdą w ruch ziółka, potem no-spa, a jak to nie pomoże, to mamy relanium, chociaż wolałbym uniknąć:razz:.[/quote] oj kochana czy ja dobrze widze tez jestes chora:roll:????? no nie ma jak ''piekna ''pogoda angielska:multi:.Ps.ja tez znowu chora i od tygodnia sie kuruje tylko kiepsko mi idzie:cool1:.wiec zycze duzo zdrowka.U nas od tygodnia takie ulewy ,ze swiata nie widac a huragan taki ,ze jak dzis otworzylam okno to wlasnego ogrodu nie poznalam :-o. Nawet ogrodowy stolik nam wywalilo na blat:razz:.A jak tam psiaki jak znosza pogode.Moj franio bardzo nieszczesliwy bo teraz siedzi prawie caly dzien w domku a energia go rozpiera :evil_lol:ojjjjjjjj . Quote
Rudzia-Bianca Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Śliczne domowe foty, :loveu: Jak tam Rudka , dalej w strachu ? Quote
pusia2405 Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 [quote name='[B']lolka75[/B];11202115]Maxina tez sie boi wystrzalow i fajerwerkow. W swojego pierwszego sylwestra, jak zacxzeli strzelac to Maxina momentalnie uwalila kupe na srodku pokoju:roll:. Teraz jest troche lepiej ale ciagle ma panike w ocyskach. A Borys:roll:.... on sie chyba niczego nie boi...to taki bialy kamikadze:evil_lol: czesc sobotnio:loveu:[/quote] Cześć:loveu:! Jak to nie wiadomo jak pies się zachowa w stresie...:roll: U nas Kropek jest kamikadze, ale czarny podpalany:diabloti:. [B]Aaliyah1981-[/B] hej! No u nas też ostatnio pogoda była niemrawa:razz:. Huragany też zaliczyliśmy. Psy też niewybiegane:cool3:. Dopiero dzisiaj pierwszy dzień słoneczko zaświeciło i byliśmy na dłuższym jesiennym spacerku (ale ja głupia baba, zapomniałam aparatu fot.:oops:). [B]jbk[/B] - z tymi fajerwerkami to u nich taka tradycja od haloween, przez następny tydzień... [B]Rudzia-Bianca [/B]- Rudzia na szczęście już nie jest w strachu. Teraz dla odmiany energia ją roznosi;). Quote
jamnicze Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [quote name='pusia2405'] O matko, z tym kapiszonem, to taka troszkę okrutna historia. Nie stało jej się nic?[/quote] Trochę osmaliło jej łapę, ale nic poważnego sie nie stało. Więcej było strachu niż szkody (fizycznej, bo psychiczna zostawiła swoje piętno :shake:) Quote
Rudzia-Bianca Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Czyli odreagowuje fajerwerkowy stres :) Dobrze że już po stresie , bo się trochę przestraszyłam tą wypadającą sierścią . Trzymajcie się cieplutko :loveu: Quote
jbk Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Kurde, co tu świętować po Halloween? Ale oczywiście, co kraj to obyczaj ;) Buziaki dla Was i spokoju życzymy :buzi: Quote
pusia2405 Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 jamnicze - rany się goją i o nich zapominamy, gorzej z ranami w psychice:razz:. anitaa i bartis - witajcie! U nas zbyt szybko czas leci, jakoś tak przepływa mi między palcami i ciągle z czymś do tyłu jestem. deer 1987 - ja witam w środę;). AngelsDream - mam nadzieję... jbk - dziękujemy za buziaki:loveu:! Ano, ja tez nie rozumiem tej ich podniety z fajerwerkami:cool3:, mało tego, wkurzam się! Quote
taxelina Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Ja witam w deszczowy wieczor srodowy.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.