pusia2405 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 deer_1987 napisał(a):od nas wyglaszcz oba!! Już się robi:loveu:!! Quote
Bonsai Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 AngelsDream napisał(a):Różne. Dziś był kawałki ogona cielęcego. Pytam, bo nigdy nie wiem co pies może jeść, a co nie... Quote
pusia2405 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 Wiecie co, mnie to już ręce opadają. Dzisiaj kolejny dzień fajerwerków za oknem i do tego ten najgorszy:angryy:!! Stresnal na Rudzinkę tak średnio działa, dałam jej więc dzisiaj no-spę na spanie (wypróbowana wcześniej), potem byliśmy na wcześniejszym wieczornym spacerze. Następnie włączyłam odkurzacz i odkurzyłam całe mieszkanie-przynajmniej Rudek łaził za mną i nie słyszał huków. Teraz leży zwinięta w kąciku pod ścianą i chrapie-uff: Dzisiejsze domowe rozróby: Quote
AngelsDream Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Wszystkie pieski powinny być hukoodporne - byłoby łatwiej. Quote
pusia2405 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 AngelsDream napisał(a):Wszystkie pieski powinny być hukoodporne - byłoby łatwiej. Fakt! Kropek na szczęście kompletnie nie reaguje, co też może pomóc troszkę Rudzince. Ale z kolei Bej jest strasznie podatny, trzęsie się jak galareta, najchętniej wlazłby całym cielskiem na człowieka:razz:. Moja mama niestety go za każdym razem bardzo pociesza w takich sytuacjach, a to wzmacnia w nim niewłaściwe zachowanie..., no ale cóż, nie wszystko się da przetłumaczyć nawet tym, których się najbardziej kocha!:cool3: Quote
jamnicze Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Na Saidi hałasy nie robią wrażenia, a co u Was tak głośno, jakieś Święta? Lamia (jamniczka) też nie reagowała, do czasu aż po Sylwestrze nadepnęła na pozostawionego kapiszona i wystrzelił jej prosto w łapę :shake: Quote
jbk Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Na moich głośne dźwięki nie robią wrażenia, nie wiem, jak z fajerwerkami, bo jeszcze nie było żadnych, pewnie w Sylwestra dopiero ;) Jeden raz, kiedy mi się wystraszyły oba, to jak byliśmy na spacerze w trakcie burzy i piorun walnął ze 100 metrów od nas, jak ruszyły obydwa z kopyta, to ja powiewałam za nimi, zatrzymały się dopiero na klatce schodowej :) Quote
taxelina Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Juz tak wczesnie u was testuja fajerwerki? Quote
lolka75 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Prz\eczytalam wszystko:multi: jestescie super:loveu: kropek poruszyl wspomnienia i czule struny... mialam kiedys takiego semego psiaczka...wabil sie Sambek. Byl cudownym malym indywidualista:loveu:. Kropus tylko ma troszke wieksze oczyska:loveu: Za to Rudzia to cudenko. Ma troche z corgi, troche z shiby...ale napewna ma cos ze szpica. Jest boska:loveu: Twojego TZta jakbym skads znala:roll: A Ciebie malutko na zdjeciach wiec wypowiadac sie moge tylko o fajnym opisywaniu zycia na emigracji:loveu: A opowiedz jak sie zyje ze wspollokatorem? Czy dobrze zrozumialam ze on mieszka tez ze swoim psem? Pozdrawiamy z ciemnej i mokrej Holandii:p Quote
pusia2405 Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 jamnicze napisał(a):Na Saidi hałasy nie robią wrażenia, a co u Was tak głośno, jakieś Święta? Lamia (jamniczka) też nie reagowała, do czasu aż po Sylwestrze nadepnęła na pozostawionego kapiszona i wystrzelił jej prosto w łapę :shake: To dobrze, że Saidi odporna, w końcu od Asiaczków;)! U nas dalszy ciąg Haloween, poza tym wczoraj było jakieś święto, chyba "fox day". Tutaj jest taka tradycja z tymi fajerwerkami. Nie wiem ile to będzie jeszcze trwać, bo dzisiaj za oknem od nowa strzelają:placz:. przecież nie mogę codziennie faszerować psa:razz:. O matko, z tym kapiszonem, to taka troszkę okrutna historia. Nie stało jej się nic? Quote
AngelsDream Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 To ja życzę, żeby świętowanie szybko się skończyło i psiaki będą miały spokój :) Quote
pusia2405 Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 jbk: Chciałabym zobaczyć jak fruniesz za dwoma zaprzęgowcami białaskami:evil_lol:! deer: ano świętują ciągle i nie mogą przestać:razz:. [B napisał(a):lolka75;11191908]Prz\eczytalam wszystko:multi: jestescie super:loveu: kropek poruszyl wspomnienia i czule struny... mialam kiedys takiego semego psiaczka...wabil sie Sambek. Byl cudownym malym indywidualista:loveu:. Kropus tylko ma troszke wieksze oczyska:loveu: Za to Rudzia to cudenko. Ma troche z corgi, troche z shiby...ale napewna ma cos ze szpica. Jest boska:loveu: Twojego TZta jakbym skads znala:roll: A Ciebie malutko na zdjeciach wiec wypowiadac sie moge tylko o fajnym opisywaniu zycia na emigracji:loveu: A opowiedz jak sie zyje ze wspollokatorem? Czy dobrze zrozumialam ze on mieszka tez ze swoim psem? Pozdrawiamy z ciemnej i mokrej Holandii:p Dziękujemy za tyle miłych i ciepłych słów:loveu:! Kropuś też jest indywidualista do kwadratu:lol:. A Rudzia rzeczywiście jest bardzo podobna do Shiby, nawet w sposobie chodzenia... Mnie nie ma na zdjęciach i w sumie nie ma czego żałować;). Ciekawe skąd mogłabyś znać mojego TZ?:razz: Z Holandią nie mamy nic wspólnego... Jeżeli chodzi o współlokatora, to on nie ma psa, ale podobno bardzo lubi. W sumie nie mam na co narzekać, ale póki co nie zostawię z nim psów samych:razz:. Troszkę się już zraziłam do jego podejścia... AngelsDream: oby Twoje życzenie szybko się spełniło:cool3:. A do tego wszystkiego internet mi dzisiaj coś kulawo chodzi. Mam bezprzewodowy i są dni, że jedna strona ładuje mi się parę minut:angryy:. Quote
taxelina Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Witam sie!!! U nas dzis ponuro az mi szkoda bo bym gdzies z psiakami pojechala.., albo z jedna poki TZ w domu i moze sie zajac Sherry zeby nie darla mordy Quote
jbk Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Fialka nie może w zaprzęgu ze względu na dysplazję :( Quote
pusia2405 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 deer: niestety nie mamy wpływu na pogodę:razz:. U nas właśnie słonko wyszło:multi:, ale chyba nie na długo... jbk: Biedna Fialka:-(. Wytarmoś ją za ucho ode mnie;). Quote
taxelina Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 pusia2405 napisał(a):deer: niestety nie mamy wpływu na pogodę:razz:. U nas właśnie słonko wyszło:multi:, ale chyba nie na długo.... zimno i ciemno.. zostaje w domu bo i tak Sherry marznie wiec daleko nie bedzie chciala isc Quote
pusia2405 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Jednym słowem grzejecie dzisiaj doopcie w domciu;). Ja byłam rano na dość długim spacerku..., ale było zimno i mokro:cool3:. Quote
AngelsDream Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 jbk napisał(a):Fialka nie może w zaprzęgu ze względu na dysplazję :( A bardzo ją ma? Quote
Bartiśkowa_ Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Ale Kropuś szlaeje z piłeczką :loveu: wtamy sie po krótkiej 2 dniowej przerwie :eviltong: Quote
jbk Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 AngelsDream napisał(a):A bardzo ją ma? Na codzień jej nie przeszkadza, ale nie pozwalamy jej się przemęczać, biegać owszem, ale nie przy rowerze na przykład ;) Quote
pusia2405 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 anitaaa i bartis napisał(a):Ale Kropuś szlaeje z piłeczką :loveu: wtamy sie po krótkiej 2 dniowej przerwie :eviltong: Hej! Kropuś uwielbia patyczkowo-piłeczkowo-itp. zabawy:lol:. jbk napisał(a):Na codzień jej nie przeszkadza, ale nie pozwalamy jej się przemęczać, biegać owszem, ale nie przy rowerze na przykład ;) Niestety, w takim przypadku trzeba uważać:razz:. Quote
pusia2405 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Cóż za zapachy:lol:. Po zabawie obowiązkowo toaleta:razz:. Odpoczynek Rudzia sygnalizuje, że wypadałoby już iść na spacer! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.