pusia2405 Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 Ja już do Rudej nie mam sił:mad:. Znowu chodzi podrapana przez koty:razz: a do tego dzisiaj wróciła do domu z rozwalonym uchem. Krew leciała ciurkiem:angryy:. Zdaje się, że będzie zakaz na wychodzenie do ogródka, bo wywiązała się jakaś dziwna wojna kocio-psa:shake:. (koty schodzą się z całej okolicy, nawet Miska już je olewa:-o).A że Rudosława szybciej zrobi niż pomyśli, to wciska ten pysk gdzie się da, a ja boję się o jej i tak już mizerne oczęta... Quote
pusia2405 Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 deer_1987 napisał(a):A Ruda pokojowa jest czy to ona zaczyna? Kropek ją podjudza... Sama z siebie raczej by nie ganiała, tym bardziej, że ona tak do końca nie widzi. Tylko, że Kropek wie kiedy się wycofać, a ta wciska tę sznupę w każdą dziurę:cool3: Quote
taxelina Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 A Ruda pokojowa jest czy to ona zaczyna? Quote
*zaba* Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 No to macie niewesolo :cool3: To z Kropka niezly artysta,sam ucieka a na placu boju Rudzinka sama zostaje.Oj Kropek,Kropek ... Quote
Rudzia-Bianca Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Pozdrawiamy zimowo , zdrowia wam życząc. Biana też ma problem z gruczołami, jeździmy co miesiąc na wyciskanie ( nie zawsze jest potrzeba na szczęście ) ale kontrolujemy tyłeczek . Quote
jbk Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 [quote name='pusia2405']Dzięki lolka75 za pogldowy filmik;). Szczerze mówiąc, to podziwiam kobietę, że tak bez rękawiczek...:diabloti:. Ja sama czyszczę regularnie, ale okazuje się, że nie zawsze to wystarcza. Mało tego, ja muszę włożyć chłopakowi palucha do odbytu i w odpowiedni sposób ponaciskać od środka, żeby to coś wydostało się na zewnątrz. Byłam szkolona przez weta. Tak samo u Rudzinki. Wszystko zależy od budowy psiura:razz:. Niestety, to jest Kropka słabość odkąd u nas jest. Na samym początku miał takie zapalenie, że musiał brać antybiotyki doustnie.:cool3: Być może życie na ulicy doprowadziło go tego stanu. Także Kropek walczy z tyłkiem, Rudzia z oczami, a razem wspólnie z kotami za oknem:evil_lol:. Loluśka, tak jesteśmy w Polsce, takie życie:shake:. Kiler mojej mamy ma to samo, wet mówi, że to choroba cywilizacyjna, pies w naturze jadł co popadnie, to i kupkę miał inną, a teraz - gotowane jedzonko, biegunki i tak dalej..... Quote
jamnicze Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 jbk napisał(a):Kiler mojej mamy ma to samo, wet mówi, że to choroba cywilizacyjna, pies w naturze jadł co popadnie, to i kupkę miał inną, a teraz - gotowane jedzonko, biegunki i tak dalej..... Jeszcze trochę i zwątpię czy są psy, które nie maja takich dolegliwości, mój pierwotniak niestety też jest do wyciskania :shake: Quote
*zaba* Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 A moj Kamczyslaw (tfu,tfu) nie ma takich problemow. Jak zdrowko u Was wszystkich?? Quote
jbk Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 jamnicze napisał(a):Jeszcze trochę i zwątpię czy są psy, które nie maja takich dolegliwości, mój pierwotniak niestety też jest do wyciskania :shake: Nasze nie mają tego, ale nigdy nic nie wiadomo...... Quote
lolka75 Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 No wlasnie ja ostatnio zagladam bialasom w doopki. Nasze maja takie futro ze dobrze trzeba sie przygladac:roll:. Jak na razie wsio oki, ale czujnym cza byc:cool1:... Babcia mi opowiadala ze u jej sasiadki pies dostal zapalenia tak ostrego ze wewnatrz wszystko peklo i pies umarl niestety:shake:... Ale inna strona medalu ze jakos specjanie tego nie leczyli:angryy:. Zycze zdrowka futerkom:loveu: Quote
Asiaczek Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Ja tylko Gusia-pręgusia musze pilnowac z tymi gruczołami. Reszta - na razie OK. Pzdr. Quote
jbk Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Asiu, a w ogóle, to musisz zmienić tytuł galerii ;) Quote
pusia2405 Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 *zaba* napisał(a):No to macie niewesolo :cool3: To z Kropka niezly artysta,sam ucieka a na placu boju Rudzinka sama zostaje.Oj Kropek,Kropek ... Taki z niego cwaniak... Ale i tak go kochamy;). Rudzia-Bianca napisał(a):Pozdrawiamy zimowo , zdrowia wam życząc. Biana też ma problem z gruczołami, jeździmy co miesiąc na wyciskanie ( nie zawsze jest potrzeba na szczęście ) ale kontrolujemy tyłeczek . My też pozdrawiamy, choć już dzisiaj mniej zimowo. Za zimy popstrykałam troszkę mizernych fotek, ale ostatnio nie mam czasu nawet na wstawienie jednej, Wracam po pracy wieczorem nieprzytomna... Ale jeszcze troszkę i najgorsze się skończy, wtedy wracam na dogo:roll:. deer_1987 napisał(a):ale z niego nie dzentelmen :P No właśnie:cool3: jbk napisał(a):Kiler mojej mamy ma to samo, wet mówi, że to choroba cywilizacyjna, pies w naturze jadł co popadnie, to i kupkę miał inną, a teraz - gotowane jedzonko, biegunki i tak dalej.....[/quote Ech, te choroby cywilizacyjne:razz: [quote name='jamnicze']Jeszcze trochę i zwątpię czy są psy, które nie maja takich dolegliwości, mój pierwotniak niestety też jest do wyciskania :shake: Najgorsze to to, że takie wyciskanie jest wątpliwą przyjemnością dla psiaka... *zaba* napisał(a):A moj Kamczyslaw (tfu,tfu) nie ma takich problemow. Jak zdrowko u Was wszystkich?? Tfu, tfu;). Zdrówko całkiem, całkiem. Nie zapeszajmy. lolka75 napisał(a):No wlasnie ja ostatnio zagladam bialasom w doopki. Nasze maja takie futro ze dobrze trzeba sie przygladac:roll:. Jak na razie wsio oki, ale czujnym cza byc:cool1:... Babcia mi opowiadala ze u jej sasiadki pies dostal zapalenia tak ostrego ze wewnatrz wszystko peklo i pies umarl niestety:shake:... Ale inna strona medalu ze jakos specjanie tego nie leczyli:angryy:. Zycze zdrowka futerkom:loveu: No właśnie, mój Kropcio też był w takim stanie, jak go znaleźliśmy. Asiaczek napisał(a):Ja tylko Gusia-pręgusia musze pilnowac z tymi gruczołami. Reszta - na razie OK. Pzdr. No to tzrmam kciuki, żeby jak najmniej Asiaczków miało takie dolegliwości;). jbk napisał(a):Asiu, a w ogóle, to musisz zmienić tytuł galerii ;) Nio, muszę nad tym pomyśleć:lol:, ale z tym może być gorzej:diabloti:. Quote
pusia2405 Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 Moje kundle na polskiej ziemi w domciu, we własnym łóżeczku:evil_lol:: Bej też teraz będzie witał na forum:roll:: Quote
CASIA&ttb Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 no i pięknie ,rodzinka w komplecie :loveu: Asiu jak tam zdrówko Twoje i psiaków ? Quote
jamnicze Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Jakie słodkie :) http://images37.fotosik.pl/70/aed810b9905b8719.jpg Quote
Bartiśkowa_ Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 http://images46.fotosik.pl/74/60421b35654c62dc.jpg Wreszcie zjdęcia :multi: super oczka Kropka ;) Quote
pusia2405 Posted March 7, 2009 Author Posted March 7, 2009 CASIA&ttb napisał(a):no i pięknie ,rodzinka w komplecie :loveu: Asiu jak tam zdrówko Twoje i psiaków ? Dzięki, zdrówko nie najgorzej... A rodzinka w komplecie i szaleje:evil_lol:. jamnicze napisał(a):Jakie słodkie :) http://images37.fotosik.pl/70/aed810b9905b8719.jpg Hihi, Rudka czasami rzeczywiście bywa słodka;). Quote
pusia2405 Posted March 7, 2009 Author Posted March 7, 2009 deer_1987 napisał(a):psiaki odczuly zmiane? Psiaki odmiennie od właścicieli, nie miały depresji popowrotowej:cool3:. Quote
pusia2405 Posted March 7, 2009 Author Posted March 7, 2009 anitaaa i bartis napisał(a):http://images46.fotosik.pl/74/60421b35654c62dc.jpg Wreszcie zjdęcia :multi: super oczka Kropka ;) Kropkowi przez to spojrzenie wiele rzeczy uchodzi na sucho:razz:. Quote
taxelina Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Tyle dobrego, znaczy potwierdza sie ze pies sie przyzwyczai byleby pan z nim byl Quote
*zaba* Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Tak,wiekszosci psow jest bez znaczenia gdzie,byleby ze swoim ludziem. Kropkowe sojzenie rozbrajajace :loveu: Quote
pusia2405 Posted March 8, 2009 Author Posted March 8, 2009 Deer i zaba - rzeczywiście dla psa najważniejsza jest obecność ukochanego pana!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.