Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja już do Rudej nie mam sił:mad:. Znowu chodzi podrapana przez koty:razz: a do tego dzisiaj wróciła do domu z rozwalonym uchem. Krew leciała ciurkiem:angryy:. Zdaje się, że będzie zakaz na wychodzenie do ogródka, bo wywiązała się jakaś dziwna wojna kocio-psa:shake:. (koty schodzą się z całej okolicy, nawet Miska już je olewa:-o).A że Rudosława szybciej zrobi niż pomyśli, to wciska ten pysk gdzie się da, a ja boję się o jej i tak już mizerne oczęta...

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

deer_1987 napisał(a):
A Ruda pokojowa jest czy to ona zaczyna?


Kropek ją podjudza... Sama z siebie raczej by nie ganiała, tym bardziej, że ona tak do końca nie widzi. Tylko, że Kropek wie kiedy się wycofać, a ta wciska tę sznupę w każdą dziurę:cool3:

Posted

[quote name='pusia2405']Dzięki lolka75 za pogldowy filmik;). Szczerze mówiąc, to podziwiam kobietę, że tak bez rękawiczek...:diabloti:.

Ja sama czyszczę regularnie, ale okazuje się, że nie zawsze to wystarcza. Mało tego, ja muszę włożyć chłopakowi palucha do odbytu i w odpowiedni sposób ponaciskać od środka, żeby to coś wydostało się na zewnątrz. Byłam szkolona przez weta. Tak samo u Rudzinki. Wszystko zależy od budowy psiura:razz:.

Niestety, to jest Kropka słabość odkąd u nas jest. Na samym początku miał takie zapalenie, że musiał brać antybiotyki doustnie.:cool3: Być może życie na ulicy doprowadziło go tego stanu.

Także Kropek walczy z tyłkiem, Rudzia z oczami, a razem wspólnie z kotami za oknem:evil_lol:.

Loluśka, tak jesteśmy w Polsce, takie życie:shake:.

Kiler mojej mamy ma to samo, wet mówi, że to choroba cywilizacyjna, pies w naturze jadł co popadnie, to i kupkę miał inną, a teraz - gotowane jedzonko, biegunki i tak dalej.....

Posted

jbk napisał(a):
Kiler mojej mamy ma to samo, wet mówi, że to choroba cywilizacyjna, pies w naturze jadł co popadnie, to i kupkę miał inną, a teraz - gotowane jedzonko, biegunki i tak dalej.....

Jeszcze trochę i zwątpię czy są psy, które nie maja takich dolegliwości, mój pierwotniak niestety też jest do wyciskania :shake:

Posted

jamnicze napisał(a):
Jeszcze trochę i zwątpię czy są psy, które nie maja takich dolegliwości, mój pierwotniak niestety też jest do wyciskania :shake:



Nasze nie mają tego, ale nigdy nic nie wiadomo......

Posted

No wlasnie ja ostatnio zagladam bialasom w doopki. Nasze maja takie futro ze dobrze trzeba sie przygladac:roll:. Jak na razie wsio oki, ale czujnym cza byc:cool1:... Babcia mi opowiadala ze u jej sasiadki pies dostal zapalenia tak ostrego ze wewnatrz wszystko peklo i pies umarl niestety:shake:... Ale inna strona medalu ze jakos specjanie tego nie leczyli:angryy:.
Zycze zdrowka futerkom:loveu:

Posted

*zaba* napisał(a):
No to macie niewesolo :cool3:
To z Kropka niezly artysta,sam ucieka a na placu boju Rudzinka sama zostaje.Oj Kropek,Kropek ...


Taki z niego cwaniak... Ale i tak go kochamy;).

Rudzia-Bianca napisał(a):
Pozdrawiamy zimowo , zdrowia wam życząc.

Biana też ma problem z gruczołami, jeździmy co miesiąc na wyciskanie ( nie zawsze jest potrzeba na szczęście ) ale kontrolujemy tyłeczek .


My też pozdrawiamy, choć już dzisiaj mniej zimowo. Za zimy popstrykałam troszkę mizernych fotek, ale ostatnio nie mam czasu nawet na wstawienie jednej, Wracam po pracy wieczorem nieprzytomna... Ale jeszcze troszkę i najgorsze się skończy, wtedy wracam na dogo:roll:.

deer_1987 napisał(a):
ale z niego nie dzentelmen :P


No właśnie:cool3:

jbk napisał(a):
Kiler mojej mamy ma to samo, wet mówi, że to choroba cywilizacyjna, pies w naturze jadł co popadnie, to i kupkę miał inną, a teraz - gotowane jedzonko, biegunki i tak dalej.....[/quote

Ech, te choroby cywilizacyjne:razz:

[quote name='jamnicze']Jeszcze trochę i zwątpię czy są psy, które nie maja takich dolegliwości, mój pierwotniak niestety też jest do wyciskania :shake:


Najgorsze to to, że takie wyciskanie jest wątpliwą przyjemnością dla psiaka...

*zaba* napisał(a):
A moj Kamczyslaw (tfu,tfu) nie ma takich problemow.

Jak zdrowko u Was wszystkich??


Tfu, tfu;). Zdrówko całkiem, całkiem. Nie zapeszajmy.

lolka75 napisał(a):
No wlasnie ja ostatnio zagladam bialasom w doopki. Nasze maja takie futro ze dobrze trzeba sie przygladac:roll:. Jak na razie wsio oki, ale czujnym cza byc:cool1:... Babcia mi opowiadala ze u jej sasiadki pies dostal zapalenia tak ostrego ze wewnatrz wszystko peklo i pies umarl niestety:shake:... Ale inna strona medalu ze jakos specjanie tego nie leczyli:angryy:.
Zycze zdrowka futerkom:loveu:


No właśnie, mój Kropcio też był w takim stanie, jak go znaleźliśmy.

Asiaczek napisał(a):
Ja tylko Gusia-pręgusia musze pilnowac z tymi gruczołami. Reszta - na razie OK.

Pzdr.


No to tzrmam kciuki, żeby jak najmniej Asiaczków miało takie dolegliwości;).

jbk napisał(a):
Asiu, a w ogóle, to musisz zmienić tytuł galerii ;)


Nio, muszę nad tym pomyśleć:lol:, ale z tym może być gorzej:diabloti:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...