Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jbk napisał(a):
Będzie miała Pusia co nadrabiać po powrocie ;)



oj bedzie miala w sumie to sie wyprowadzali prawie w tym samym czasie co my pewnie jeszcze sa na paczkach i podlaczaja internet a tutaj troszke to trwa bo oni lubia sobie wszystko kaplikowac w tej anglii :razz:

Pusia wracaj do nas szybko :loveu:

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):
oj bedzie miala w sumie to sie wyprowadzali prawie w tym samym czasie co my pewnie jeszcze sa na paczkach i podlaczaja internet a tutaj troszke to trwa bo oni lubia sobie wszystko kaplikowac w tej anglii :razz:


No zauważyłam te tendencje do komplikowania, moi znajomi też po przeprowadzce mieli problemy....

Posted

hej, hej, wszystkim. Już się odmeldowujemy po przeprowadzce;) szczęśliwi i zmęczeni... Na razie wpadłam tylko na chwilkę:razz:.

Dziękuję wszystkim za odwiedziny w między czasie. Myślę, że już jutro powinnam dać radę zacząć nadrabiać zaległości:roll:.

Posted

[quote name='deer_1987']http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120779
zajrzyj tam prosze, dyskusja o wsciekliznie i jak jest za granica. a Ty jestes za granica :P


dziekuje za link wlasnie weszlam i czytam :p. a tak na marginesie to fakt tez mamy szczepienie wazne na 3 lata a musimy franka szczepic co roku bo inaczej po wjezdzie do polski stracimy paszport :mad:glupota jak nic .

jbk czasami sie zastanawiam jak ten kraj funkcjonuje jak patrze co oni wyprawiaja i nie wazne w jakiej dziedzinie wystarczy popatrzec jacy oni sa wybitnie ''uzdolnieni'' w pracy ;)

Posted

[quote name='Aaliyah1981']jbk czasami sie zastanawiam jak ten kraj funkcjonuje jak patrze co oni wyprawiaja i nie wazne w jakiej dziedzinie wystarczy popatrzec jacy oni sa wybitnie ''uzdolnieni'' w pracy ;)

W każdym kraju są jakieś takie cuda i dziwy ;P

Asiu dzień dobry :)

Posted

[quote name='deer_1987']ano wlasnie widze ze i Ty zagranica ;)

Ja nie jezdze z psami do Pl - Wizzair nie bierze ich a prawa jazdy nie mamy.. wiec szczepie raz na dwa lata na te inne

:p przepraszam za offa ale kiedys mielismy przeprowadzic sie do szwecji oczywiscie zabierajac ze soba nasze dwa psy . to bylo jakies 6 lat temu jesli sie nie mysle i wtedy bylo tak ,ze psiak musil przejsc jakies testy na przeciwciala po szczepieniu jesli mial ich odpowiednia ilosc mogl wjechac do szwecji tak samo jest w uk tylko tutaj jeszcze ta pol roczna nieszczesna kwarantanna do tego :placz:.


jbk haha wiekszosc ludzi mieszkajacych w uk stwierdza zgodnie ,ze Anglia to specyficzny kraj ;).

Kochane pusia nie mowioa kiedys sie pojawi na dogo kurcze strasznie dlugo ich nie ma :-(??????

Posted

pusia2405 napisał(a):
hej, hej, wszystkim. Już się odmeldowujemy po przeprowadzce;) szczęśliwi i zmęczeni... Na razie wpadłam tylko na chwilkę:razz:.

Dziękuję wszystkim za odwiedziny w między czasie. Myślę, że już jutro powinnam dać radę zacząć nadrabiać zaległości:roll:.


Aaliyah1981 napisał(a):

Kochane pusia nie mowioa kiedys sie pojawi na dogo kurcze strasznie dlugo ich nie ma :-(??????


Proszę, to wypowiedź Pusi :)

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):
:p przepraszam za offa ale kiedys mielismy przeprowadzic sie do szwecji oczywiscie zabierajac ze soba nasze dwa psy . to bylo jakies 6 lat temu jesli sie nie mysle i wtedy bylo tak ,ze psiak musil przejsc jakies testy na przeciwciala po szczepieniu jesli mial ich odpowiednia ilosc mogl wjechac do szwecji tak samo jest w uk tylko tutaj jeszcze ta pol roczna nieszczesna kwarantanna do tego :placz:.

nadal tak jest, 120 dni po szczepieniu czekasz i wysylasz wyniki na przeciwciala i dopiero jak sa odpowiednie to mozesz wjechac z psem do szwecji. a jak nie masz czasu czekac to oddajesz na chyba 3 miuesiace na kwarantanne. obie sunie mamy stad wiec nie musielismy czekac

Posted

[quote name='jamnicze']Witaj pusiu :)
Fajnie, że już jesteś z nami :lol:(no to dawaj foty:diabloti:)


pusia pewnie jutro juz sie pojawi mam taka nadzieje :razz:

deer_1987 czyli nic sie nie zmienilo ... o czyli masz psiaki ze szwecji to tak jak moj franio prawdziwy angol :evil_lol:

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):

deer_1987 czyli nic sie nie zmienilo ... o czyli masz psiaki ze szwecji to tak jak moj franio prawdziwy angol :evil_lol:

Niunia to kundelek wziety od rodzicow - oni ja wzieli od znajomej co ja bila - ale nie mogli jej miec pozniej i my wzielismy zeby sie pies nie blakal po wielu ludziach.. nie wiadomo co mogloby go spotkac
Sherry kupiona od hodowczyni tutaj

Posted

A to się rozgadałyście cioteczki drogie:evil_lol:! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każdy post:cool3:, bo byście poumierały z nudów...

[quote name='Apbt_sól']Asia w takich sytacjach zimna krew -bardzo dobrze.
...
czlowieka szlak trafia przez takie sytacje...jesli kiedykolwiek tfu tfu... jakis złapiał by Twojego,.. nie szarp. wez smycz poduś napasnika - pusci zabraknie tleu , pozniej oddaj smycz z psem właścielowi i policja oczywiscie....

szarpanie i bicie TTb nic nie da, nakrecaja sie jeszcze bardziej..
wspolczuje... brrrr

Ps amstaff to nie jest TAKI PIES - TAKI WŁĄSCIEL...
inne psy majaprawo luzem chodzić? a ast nie?
nie kazdy ast to morderca... ech...

Dzięki wielkie cioteczce Violi za fachową radę. Oczywiście, że amstaff, to taki sam pies jak inny. Niestety w rękach nieodpowiedzialnych ludzi staje się mordercą. Natomiast ja mam tutaj w okolicy sporo psów w typie pit i ast i wierzcie mi, są to jedne z kochańszych mord:loveu:. A zwróćcie też uwagę na wystawach na zachowanie bullterrierów, kolejnych psów "morderców". To są najbardziej całuśne psiaki na wystawach.
Niestety głupia myślałam, że wszystkie psy są tutaj takie ułożone:-(, jednak to jest dla mnie nauczka. Od tej pory będę tego typu psy omijać mimo wszystko wielkim łukiem:shake: i jest mi z tego powodu przykro.

Niestety po tym wydarzeniu mam jeszcze większe problemy w Rudą. Pracowałam z nią już w Polsce i tutaj, czyli razem parę tygodni. Zachowywała się zdecydowanie lepiej. Po ataku asta nie mogę jej utrzymać jak widzi psa. I wcale nie ma zamiaru się gryźć (jak pies podejdzie, spokojnie się z nim wącha). Wiem, że bez smyczy pewnie byłaby zupełnie inna. No ale z kolei ona ma coś ze szpica. Słucha się, reaguje już na przywołanie, ale przychodzi taki moment: dźwięk, zapach, myśl i suka dostaje amoku, biegnie na oślep przed siebie. Nie mogę jej na razie puszczać:placz: i nie wiem, czy kiedykolwiek przyjdzie ten moment.

[quote name='jamnicze']Okropna historia, niektórzy ludzie są bez wyobraźni :shake:.
Pamiętam jak na moja jamniczkę rzucił się średniej wielkości kundel, dobrze, że byłam z ojcem - miał ciężkie buty i dopiero solidny kop spowodował, że tamten wypuścił Lamię. Później mała miała takiego stresa, że jak widziała psa w odległości kilku metrów wpadała w histerię i na ręce, a blizny zostały jej do końca życia :-( (na szczęście z czasem histeryczna reakcje dało się złagodzić)

Biedna jamniczka. Musiała doznać strasznego szoku. Ja miałam takie przeboje z moją cocker spanielką, tyle, że ona była zajadła (jak Ruda) i potrafiła walczyć. Chociaż nigdy w życiu pierwsza nie zaatakowała. Ale walki z suką sąsiadów bokserką, były na porządku dziennym. O rany jak ja długo nie cierpiałam bokserów... A Afra, jak widziała z daleka boksera dostawała piany w pysku.

[quote name='jbk']Będzie miała Pusia co nadrabiać po powrocie ;)

Oj chyba tak:razz:.

[quote name='Aaliyah1981']
Pusia wracaj do nas szybko :loveu:

Wróciłam, mam nadzieję na dobre!

[quote name='jamnicze']Witaj pusiu :)
Fajnie, że już jesteś z nami :lol:(no to dawaj foty:diabloti:)

Już niedługo;)

Posted

Przeprowadzka przeszła w miarę pomyślnie. Nie powiem, żeby sierściuchy nam w tym pomagały:razz:, wręcz przeciwnie. Strasznie się nakręcały nawzajem. Denerwowały się widokiem spakowanych walizek, tym że my wywozimy coś co chwila z domu. Nie chciały wtedy zostawać same i robiły aferę. Szczególnie, jak zwykle zresztą, Kropek histeryzował, płakał..., ale jak już poznały swoje nowe miejsce..., to była radość. Pierwsza noc nie był zbyt spokojna. Musieli przyzwyczaić się do nowych dźwięków, zapachów, pan do tego poszedł na noc do pracy...

Teraz jest psia sielanka! Parę fotek z nowego mieszkanka. (Na razie nie mam więcej (nie miałam czasu:oops:).


[SIZE=4]Ogródek:











Rudzia ma tendencje do kopania dołków i trzeba ją cały czas pilnować:cool3:.

Posted

Ano fajna;), szczególnie dla mnie. Ja lubię sobie pogrzebać w kwiatkach:roll:!

Oczywiście jak mnie nie ma, to wszyscy krzyczą gdzie jesteś, a jak jestem to mało kto zajrzy:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...