Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):
oj ale u was ladnie kurcze macie gdzie spacerowac :p widac ,ze kropek wniebowziety :loveu:. a nawiazal juz jakies nowe psie znajomosci :cool3:


Owszem, Kropkowi zaczyna się podobać coraz bardziej. Jeżeli chodzi o psie znajomości to coś gorzej. Na początku wszystkie psy reagowały na niego agresją a on po prostu się bał. Teraz jak lata bez smyczy na łące i przybiegnie do niego jakiś kumpel, to nawet się obwąchają, więc mam nadzieję, że wszystko na dobrej drodze.
W Polsce był zawsze baardzo towarzyski.


ada_1994 napisał(a):
Ale Kropuś miał zabawę:razz: Ślicznie wyszedł:loveu:


Dziękujemy bardzo!

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):

no moj Franek tez nie ma psich kolegow tutaj jakies te angielskie pieski sa malo towazyskie :eviltong: sztywniaki ot co :evil_lol:


Jak i ich właściciele:diabloti:

Posted

ada_1994 napisał(a):
śliczne fotki:loveu: Kropek to chyba nigdy się nie zmęczy:cool3:


Ada, Kropek na szczęście się męczy:lol:, gorzej z Rudą. Ona potrafi biegać sprintem przez godzinę - tak po prostu przed siebie wokół łąki. Po 6 godzinnej wytężonej psiej pracy (mam na myśli długi spacer ze sprintem, pilnowanie posesji, coby obcy kot nie wszedł na teren, czy też obcy człowiek) wystarcza jej na regenerację pół godziny snu:roll:. A potem od nowa:evil_lol:.
Niestety póki co nie jest zainteresowana zabawami typu ganianie za piłką, przeciąganie:shake:. Jak tylko będzie z nami spowrotem będę musiała ją tego przekonać...

Posted

pusia2405 napisał(a):
Jak i ich właściciele:diabloti:



o tak angole to nadente bufony :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale te ich psy naprawde sa niesamowite one w sumie nas mijaja jak powietrze zero reakcji na innego psa :crazyeye:

no tak kolejne fotki budza jedno uczucie ''zielono mi '' traalalalala:cool3:

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):
o tak angole to nadente bufony :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale te ich psy naprawde sa niesamowite one w sumie nas mijaja jak powietrze zero reakcji na innego psa :crazyeye:


Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej, to one takie trochę niekontaktowe, autystyczne:razz:.
Chociaż ja spotkałam już sporo takich nieposłusznych:lol:. Pani/pan mówi ciągle good boy/good girl podniesionym piskliwym głosikiem a piesek nie chce się słuchać no:mad:, a pewnie po szkoleniu już skoro bez smyczy maszeruje;).

Apbt_sól napisał(a):
Asia, akuje psy i ci wysylam raz w tygodniu, wylatasz mi je i odeslesz hihihhi


Viola, czekam z niecierpliwością:evil_lol:.

Posted

pusia2405 napisał(a):
Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej, to one takie trochę niekontaktowe, autystyczne:razz:.
Chociaż ja spotkałam już sporo takich nieposłusznych:lol:. Pani/pan mówi ciągle good boy/good girl podniesionym piskliwym głosikiem a piesek nie chce się słuchać no:mad:, a pewnie po szkoleniu już skoro bez smyczy maszeruje;).



Viola, czekam z niecierpliwością:evil_lol:.



a wam jak idzie posluszenstwo bo nam jak krew z nosa :roll: tzn ja swoje a Franek swoje :mad:

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):
a wam jak idzie posluszenstwo bo nam jak krew z nosa :roll: tzn ja swoje a Franek swoje :mad:


Aali, z Kropim to już przeszłam rok temu. Chłopak jest grzeczny i słucha się. Czasami tylko mu coś odbija, ale coraz rzadziej. Porównując do tego co było na początku Kropek jest bardzo ułożonym pieskiem.

Gorzej będzie z Rudą:razz:. Wiadomo, ona też powoli się uspokaja, ale czasami wygląda to tak jak by miała zatyczki w uszach:lol:. Więc jak będziemy znowu razem czeka mnie duuużo pracy!

Aali, a jakie metody stosujesz przy szkoleniu Franka? I od czego zaczęłaś?

Posted

eh kochana u nas ciezko od samego poczatku bo franio byl szczeniakiem juz tak wyleknionym ,ze na samym poczatku bal sie doslownie najmniejszego szmeru w ogrodzie :shake:teraz wszystko obraca sie w takie typowe oszczekiwanie wszystkiego ale wiadomo -jak ''cos'' mu sie postawi to zmyka z podkulonym ogonem i ewentualnie oszczekuje z bezpiecznej odleglosci :cool1:...do tego dochodzi problem z samym momentem wychodzenia czyli typowy jazgot na pol ulicy i warczenie na kazdego przechodnia :shake:jak juz podejdzie to sie cieszy przypila ale najpierw warczy z daleka..no i nawet nie mamy gdzie go spuszczac bo w parku pelno ludzi z psami a Franek sie zupelnie nie slucha a tu wiadomo jak moze to sie skonczyc :-(wiec chodzimy na takiej 8 metrowej smyczy ..zupelnie nie wiem jak sobie z tym poradzic bo moje poprzednie psy byly z ras duzej o ogromnej ale nie jazgotliwe ..nie wiem jakies to dziwne ale dawalam sobie spokojnie rade z ogromnym kaukazem a nie moge sobie poradzic z malym westie :oops:

A twoj na poczatku tez sie tak nie sluchal ????

Posted

Hey Pusia!

Zdjecia sa calkiem calkiem :cool3: Tylko 3 pierwsze stronki przelecialam bo zaraz wychodze do pracy ale pozniej poczytam reszte ;)
Pogoda sie psuje i padac u nas zaczyna grrrrr :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...