Atkaaaa Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 Wiadomo, że nie wydam go już teraz do np. Warszawy. Po pierwsze z tego względu co piszecie, a po drugie już się do niego przywiązałam (a to tylko kilka godzin) i muszę go mieć na oku. Quote
Isadora7 Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Ja cały czas wierzę że ktoś za nim płacze. Bo po co wyrzucać ze smyczą? To tak jakby sie psina zerwała. Quote
Atkaaaa Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 Dla mnie to wygląda tak: Pies się zerwał, zahaczył o krzaki...no ale dziwne jest to że on tam te 1.5 godziny siedział i nikt go nie wziął. Druga wersja...: psa zostawili specjalnie na bulwarze bo im sie znudził a że tam ful ludzi chodzi to może ktoś go weźmie... Quote
danka1234 Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Obie wersje sa do przyjecia ale jak bylo wiedzą tylko właściciele tegoż malucha. Aby się znalezli i wyjaśnili dlaczego doszło do takiej sytuacji. Quote
Atkaaaa Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 Na dobranoc kilka fotek malutkiego: Tak okładał mojego pudla po głowie łapkami: :D Tu jestem grzeczny: Czemu go nie ma przy mnie... :( :) Quote
Atkaaaa Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 Mam na niego chętnych.. dwie rodziny... yhh muszę to zrobić bo naprawdę psa już nikt z nas przetrzymać nie może. Mały jak był u mnie to załatwiał się na dworze a poszedł do kolegi... na dworze rano był a jak wrócił to się w domu załatwił. On potrzebuje już ostatniego domku bez żadnych przeprowadzek... Quote
Atkaaaa Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 Taką ma sąsiadkę: ehhh i musiałam go oddać: Do nowego domku; jesli prawdziwi wlasciciele sie znajda to oni go oddadza... Quote
Ola164 Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 http://img167.imageshack.us/img167/566/dscf0525uc7.jpg - ależ oni podobni :loveu: Quote
danka1234 Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 A najwazniejsze ze maluch ma dom a nie schronisko. Quote
Atkaaaa Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 Isadora7 napisał(a):Mam nadzieję, że dobrze trafi dobbrze, mieszka dwa bloki obok mnie:razz: Ola164 napisał(a):http://img167.imageshack.us/img167/566/dscf0525uc7.jpg - ależ oni podobni :loveu: Dokładnie :D Pies i suczka- teraz tylko muszę namówić właścicieli na kastracje. Zeby przypadkiem nie było że są tej samej "rasy" i mają być młode:shake:. No ale wątpię, ludzie są rozsądni. danka1234 napisał(a):A najwazniejsze ze maluch ma dom a nie schronisko. Dokładnie :) Dziękuje wszystkim za zainteresowanie. :) I wracam na pierwszą komunie do kuzyna :D Quote
Moniskaa Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Piesek jest ogłaszany tak? Pytalaś moze ludzi czy ktos nie zgubil psa? Rozwies ogłoszenie tam gdzie ta Pani go znalazła. Quote
Ola164 Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Skoro mieszkają obok to ja chcę mieć foty co jakiś czas :loveu: Popatrzymy jak maluch rośnie ;) Quote
Atkaaaa Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 Z pewnością będą :) Monika: maluch już w domu :D Quote
Isadora7 Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Gratuluję ślicznoto nowego domku. Dobrze, że chociaż tu dobre wieści Quote
Moniskaa Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Atkaaaa napisał(a):Z pewnością będą :) Monika: maluch już w domu :D Super :multi::multi::multi: Quote
Atkaaaa Posted May 18, 2008 Author Posted May 18, 2008 Ostatnio spotkałam małego :) Ma nas imię...Tofik:roll: Ogólnie pies zadowolony, właściciele opiekuńczy wszystko jest jak należy... mały też co tydzień jeździ na działkę, nad jeziorko :) tylko jest jedno "ale" kiedy zaczęliśmy o kastracji rozmawiać tak jak to było wcześniej dość ostro napomknięte to się dowiedziałam że z tą suczką z zdjęcia coś planują:angryy: powiedziałam im co o tym myśle. Zadzwoniłam do właścicielki suczki ze zdjęcia i mam nadzieje wszystko wyjaśnione no ale to pewnie nie była ostatnia rozmowa. Szczegóły w czerwcu. ( właścicielka tej suni to mama mojego kolegi z klasy, że żeby nie było że się do obcych ludzi wcinam:p) Quote
Atkaaaa Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 sunia została wysterylizowana :razz: Z Toficzkiem wszystko w porządku . Na poczatku miał problemy z jelitami ale teraz juz wszystko ok. Później coś z kręgosłupem ale z tym wetka sobie też poradziła i mały jest teraz okazem zdrowia. :) Gdyby u mnie został to najprawdopodobniej spróbowałby coś zdziałaś w psich sportach bo jest niesamowicie skoczny, na frisbee szalony, cudo poprostu :loveu: energii mnóstwo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.