truskawa144 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Większość z tego została sprawdzona. Czy nie niszczy i czy może zostać sama w domu nie mamy jak sprawdzić. Rowerzystów nie lubi - dlatego do nas trafiła. Quote
xxxx52 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 czyli mozna sie domyslac bedzie gonila nie tylko rowerzystow,ale i motocykle i auta zeby ugryzc opone.Warto sprawdzic.Gdyz w takich przypadkach trudno ja bedzie mozna zwalniac z linki .musialaby chodzic na 5 lince,albo wyposcic w ogrodku. Quote
truskawa144 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 [LEFT]Nie mamy jak sprawdzić,schronisko jest w lesie,nie ma tam nic poza nim,samochody jeżdżą tylko do schroniska. Poza tym to już jest w sumie sprawdzone,trafiła do nas właśnie przez rowerzystkę. Fizi Śrubka z tego co wiem na początku mieszkania w Krakowie też niezbyt lubiła rowerzystów a teraz podobno jest lepiej. Może niech się Fizia wypowie na ten temat. Sara i Śrubka to matka i córka które całe życie spędziły razem i mają podobne charaktery i zachowanie. Poza tym pani została przez mnie uprzedzona o wszystkim. Wie jak i dlaczego mała do nas trafiła itd. Sprawdziliśmy tyle ile się dało,reszty nie mamy jak. [/LEFT] Quote
fizia Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Myślę, że Sara i Śrubka nie mieszkały w domu, raczej były psami podwórkowymi, a jeśli nawet były wpuszczane do domu, to nie były traktowane zbyt dobrze... Sądzę tak dlatego, że Śrubka kilku rzeczy musiała się uczyć - np. była zupełnie nieprzyzwyczajona do bycia braną na ręce, kiedy chciało się Ją wziać, przywierała cała do ziemi, starała się w nią wbić pazurki, a będąc już na rękach, była cała sztywna (teraz -po ok. 2 miesiącach - jest już prawie całkiem dobrze, nawet sama czasem się domaga tego, żeby Ją wziąć); myślę, że u nas pierwszy raz zetknęła się z zabawkami dla psów, zupełnie nie potrafiła się nimi bawić (teraz już potrafi :) ); myślę, że nie jeździła nigdy samochodem, bardzo się bała (teraz jest już zupełnie dobrze); nie potrafiła chodzić po schodach, nie potrafiła chodzić na smyczy, Truskawa widziała co robiła w schronisku (ale już właściwie w pierwszy wieczór zaczęła się zachowywać całkiem dobrze, nie ciągnęła i teraz jest OK). Poza tym myślę, że była bita...nie można powiedzieć do Niej nic podniesionym głosem, bo kuli się, czołga, pokazuje brzuszek i mruży oczy, jakby w oczekiwaniu na cios:-( Była chuda, do dzisiaj trudno powiedzieć, żeby jadła - Ona raczej pochłania swój posiłek. Natomiast musze powiedzieć, że jest mądra, szybko się uczy. Przychodzi na zawołanie, oddaje ukradzione przez siebie rzeczy typu skarpetki itp. Bardzo pięknie się dogaduje z Pestką, zaprzyjaźniły się od pierwszej chwili. Jest dla nas takim psem- przytulanką i cieniem. Cały czas chce być blisko, chce się przytulać, liże nas nieustannie, chodzi wszędzie za nami. Nie da się jednak ukryć, że charakterek ma. Z rowerami nie jest dobrze - rzuca się ze szczekaniem na rowerzytów - z motorem jeszcze nie widziałam, ale całe szczęście z samochodami nie ma żadnego problemu. I szczeka tez na niektórych przechodniów i inne psy, nawet te większe od siebie wielokrotnie - to jest duży problem, bo Pestka się też od Niej tego uczy i czasem obie się rzucają na kogoś ze szczekaniem. Szczerze mówiąc nie wiem co z tym zrobić...:shake: To samo jest, jeśli ktoś do nas przychodzi - szczeka straszliwie, ale po jakichś 5 minutach już się uspokaja i daje się głaskać i tulić. Jeśli Sara ma podobny charakter i zachowania do Śrubki, to Pani powinna sobie spokojnie poradzić z Sarą w bloku. Ja mieszkam w bloku, na 4 piętrze. Gdyby nie to stawianie się do innych psów i szczekanie na niektórych ludzi - mogłabym powiedzieć, że Śrubka to pies idealny. A nawet z tymi zachowaniami - które mam nadzieję jakoś poskromić, bo coraz częściej, kiedy mówię za wczasu, że nie wolno, to sobie odpuszcza szczekanie - na 10000%, gdybym miała dokonać ponownego wyboru, wzięłabym właśnie Śrubi:loveu: Quote
truskawa144 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 [LEFT]Jak do tej pory się nie odezwała. [/LEFT] Quote
emilia2280 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Fizia, bylas u malenkiej moze? Jakby sié dalo zrobic nowe fotki do ogloszen. Quote
truskawa144 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Fotki do ogłoszeń były robione ok 2 miesiące temu: http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzEyLw==#_self Quote
fizia Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Kurcze, a taką miałam nadzieję, że tym razem się uda.... Quote
truskawa144 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 [LEFT]Ja też,niestety Sara ma pecha:-( [/LEFT] Quote
emilia2280 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 [quote name='truskawa144']Fotki do ogłoszeń były robione ok 2 miesiące temu: http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzEyLw==#_self Ale widzialysciá já od tej pory? Na innym wátku oglaszano psa a jego juz dawno w schronie nie bylo.. Quote
fizia Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Niestety Sara jest tam nadal. Truskawa jest wolontariuszką w tym schronisku. Quote
Zuza i Noddy Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Tak ja ja niedawno widziałam, a nawet głaskałam. Quote
fizia Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 A jak Ona się miewa? Kurcze tak bym chciała Jej pomóc... Quote
Zuza i Noddy Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Dobrze się miewa, ale pewnie chciałaby być już dawno w domku. Quote
fizia Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 Oo widzę, że nie da się kasować już postów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.