olusia06022 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Witam! czytam sobie od pewnego czasu tematy o BARFie, ale zdaje mi się że wiem jeszcze mało... Więc tak-mam cocker spaniela, waży on 17kg, do tej pory jadł Purinę Pro Plan pomieszaną z Acaną. Gdy był szczeniakiem, moja mama gotowała mu kaszę lub psi makaron z kostką mięsa mielonego (też dla psów) wraz z warzywami, jednak po tym miał kłopoty z przewodem pokarmowym i alergię. :roll: Ostatnio postanowiłam zmienić mu dietę. Dwa tygodnie temu (ma gotowane na cały tydzień) jadł ryż z mięsem mielonym (wieprzowym, bez kości) i marchewką, plus troszkę pietruszki (korzeń); mięsko i warzywa były tylko lekko zaparzone, nie gotowane. Na ten tydzień ma ryż ze skrzydełkami kurczaka, plus warzywka, tak samo jak poprzednio. Dodatkowo dosypuję mu kubeczek (po jogurcie) suchej karmy. Co o tym sądzicie? Co mogę zmienić, dodać, itp. żeby mój pies nie dostał znów alergii i nie miał problemów z jelitami, on jest bardzo wrażliwy. Proszę, pomóżcie, bo już nie wiem jak odpowiednio powinna być zbilansowana karma... :shake: Quote
Bura Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Słonko, nie mieszaj suchej z surowizną ani z gotowanym bo więcej narobisz kłopotu sobie jak pies zacznie mieć żołądkowe problemy. Poczytaj w necie o barfie, duzo jest stron po polsku, wejdź na wątek barfowy, odkryj Google... Jeśli gotujesz, czy nawet sparzasz skrzydła kurczaka to prosisz się o kłopoty, to najkrótsza droga do perforacji przewodu pokarmowego. Kości są bezpieczne TYLKO surowe. I tylko pewne rodzaje kości, nie każde. Mieso z kostki dla psów to najgorsze dziadostwo, barf opiera się na mięsie, kościach itd. wyłącznie jakości zdatnej do spożycia dla ludzi. Gdyby psie mięso było naprawdę mięsem, jak myślisz, kosztowałoby takie grosze?? Lepiej skoro pies ma alergię (lub co bardziej prawdopodobne, niedobory pokarmowe) przejść albo na pełnego barfa albo na samo suche. Ja tak uważam. Oczywiście na sierściowe problemy są odżywki, jest genialny olej z ogórecznika czy wiesiołka (z apteki ludzki) ale piękna sierść i skóra psa wynika z zasobnej psiej miski. Czyli pełnowartościowe pożywienie to podstawa. Mieszając można narobić więcej bigosu niż to wszystko warte. Szczególnie, że jak piszesz masz psa z pewnymi w przeszłości problemami. Quote
olusia06022 Posted May 1, 2008 Author Posted May 1, 2008 Mieszam dlatego, że dużo osób tak robi, a że to szkodzi nie wiedziałam... :/ oki, skrzydełka też mogą być nawet bez zaparzania, to akurat kłopot żaden nie jest, bo mi nie robi większej różnicy czy poleję to wrzątkiem czy nie... :) byle psu smakowało i na dobre mu wyszło. To co on teraz dostaje jest w 100% zdatne do spożycia, bo wszystko z normalnych sklepów-dla ludzi. Na samym suchym właśnie się drapał, więc nie wiem. pozostaje nam barf. Sierść jest ładna, błyszcząca, nie przysparza większych problemów, właśnie oprócz tego drapania... i pytam się Was dlatego, żebym mogła dostosować w stu procentach odpowiednią karmę dla mojego psa, to jest pełnoprawny członek rodziny któremu nie wrzucę do miski resztek od obiadu... ;) ale to wiadome jest. ;) Quote
jumbolot Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Bura .....ale czy sparzanie skrzydełek powoduje że kości nie są już surowe potem....chyba nie;). My na barfie jesteśmy i zawsze sparzam kurze mięso za względu na salmonellę i takie tam. Quote
Bura Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Dla mnie sparzenie kości to już obróbka cieplna. Więc odpada. Ale znam takich co i gotowane kości psu dają i te jakoś żyją. Osobiście wolałabym nie ryzykować, ale każdy podejmuje decyzje za siebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.