Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Illusion napisał(a):
Ostatnio wyklikałam jej "ukłon". Nie zajęło nam to zbyt wiele czasu, ale Gin raz robiła to, czego od niej oczekiwałam, a za innym razem kładła się, jak do warowania :shake:. Nie wiem co robiłam nie tak, ale pod wieczór, kiedy powoli zbierałam się do spania postanowiłam wydać jej komende do "ukłonu", bo w sumie co mi szkodzi, już nic jej zepsuć nie mogłam, a ona za każdym razem (byłam zaskoczona i musiałam kilka razy sprawdzić :lol:) ładnie się "kłaniała" :crazyeye:.
Ona tak czasami ma, że jak czegoś nie bardzo rozumie, to np. następnego dnia, jak się z tym prześpi, nie ma z tym już problemów. I tak właśnie raz jest moim małym głupolkiem, a innym razem geniuszem :evil_lol:.



Gabi też tak ma, musi się troche zastanowić nad tym wszystkim:p Jak wprowadzam nową komendę to udaje że nie wie o co chodzi, a kilka dni później robi za każdym razem bezbłędnie;)

Posted

Chyba każdy pies tak ma, że nagle dostaje oświecenia jakiegoś. Bo ja nie raz miałam taki problem z Fifką, że klikałam z nią i klikałam, a ona nie mogła zakapować o co chodzi i dopiero na drugi dzień wszystko wychodziło jej idealnie :)
Nie mogę się doczekać jakiegoś Waszego agilitowego filmiku :P

Posted

puchu napisał(a):
Pokrewne dusze z Ariuchem :D


:)

Unbelievable napisał(a):
Potwierdzam, że na żywo ładniejsza niż na zdjęciach :evil_lol: i ma przeboski kolor :loveu:


Jedynie kolor przeboski :evil_lol:.

Jaga. napisał(a):
to tak samo jak Johnny, on też ma takie fazy, np nie mógł się nauczyć komendy stój przez kilka miesięcy... :roll: a dziś proszę bardzo ja do niego stój a on pięknie nogi do tyłu, szyja do przodu i stoi ani nie drgnie.
osioł mój kochany :D


chi23 napisał(a):
Gabi też tak ma, musi się troche zastanowić nad tym wszystkim:p Jak wprowadzam nową komendę to udaje że nie wie o co chodzi, a kilka dni później robi za każdym razem bezbłędnie;)


Kashdog napisał(a):
Chyba każdy pies tak ma, że nagle dostaje oświecenia jakiegoś. Bo ja nie raz miałam taki problem z Fifką, że klikałam z nią i klikałam, a ona nie mogła zakapować o co chodzi i dopiero na drugi dzień wszystko wychodziło jej idealnie :)
Nie mogę się doczekać jakiegoś Waszego agilitowego filmiku :P


Oj, chyba nie każdy :cool3:. Są psy, które uczą się "książkowo", ale każdy jest inny, wiadomo :).
Naszego agilitowego filmiku w najbliższym czasie na pewno nie będzie ;).


Absolultely Spotless napisał(a):
Szczerze powiedziawszy chodziło mi o "jakie umie sztuczki?" ;pp


Różne :diabloti:. Tych, które umie jest kilka, bo je częściej powtarzamy, a są takie, których kiedyś była uczona, a niezbyt się przydawały i ich nie powtarzałam, z ich umieniem aktualnie jest różnie, więc nie wiem, czy je również miałabym wymieniać :).


DOGO w końcu działa! :multi:

Wczoraj zebrałam się w sobie (i to porządnie!) i upiekłam psom ciasteczka :evil_lol:. Chyba nigdy nie wyszły mi tak fajnie, jak ostatnio (choć pierwsza porcja troszkę mi się przypaliła :oops:), no i są ich całe 4 rodzaje :cool1:.

Posted

jaki smak ciastek? :cool3:
Też czasami piekę, choć mnie to do szału dobija, bo staram się lepić naprawdę małe kawałeczki, tak żebym później nie musiała ich rozdzielać i na to mi schodzi po 2 h, na samo lepienie kulek :razz:

Posted

NightQueen napisał(a):
jaki smak ciastek? :cool3:
Też czasami piekę, choć mnie to do szału dobija, bo staram się lepić naprawdę małe kawałeczki, tak żebym później nie musiała ich rozdzielać i na to mi schodzi po 2 h, na samo lepienie kulek :razz:


chi23 napisał(a):
Jakie ciasteczka?



Absolultely Spotless napisał(a):
No właśnie,jaki smak?


Marchewkowe, kurczakowe, jabłkowe i serowe ;).
Też mnie strasznie wkurzało lepienie kulek, szczególnie tych jabłkowych, na dodatek potem mi się one trochę przypaliły i postanowiłam, że następnym razem użyję jakieś rybki.

Unbelievable napisał(a):
no bo co mogę więcej powiedzieć? ewentualnie że nie bała się bramek :evil_lol:


Bo ona jest bardzo dzielna :cool3:.

Posted

Illusion napisał(a):
Marchewkowe, kurczakowe, jabłkowe i serowe ;).
Też mnie strasznie wkurzało lepienie kulek, szczególnie tych jabłkowych, na dodatek potem mi się one trochę przypaliły i postanowiłam, że następnym razem użyję jakieś rybki.


łooo to sę troche nalepilaś

ja raz piekłam serowo-czosnkowe, na szczęście ciasto bylo na tyle gęste i ścisłe, że mogłam je troche rozwałkować i pokroić w małe kawalki

Posted

Absolultely Spotless napisał(a):
Kurczakowe pewnie najlepiej im smakowały :evil_lol:


No właśnie nie, wszystkie smakują im jednakowo :lol:.

Fides79 napisał(a):
łooo to sę troche nalepilaś

ja raz piekłam serowo-czosnkowe, na szczęście ciasto bylo na tyle gęste i ścisłe, że mogłam je troche rozwałkować i pokroić w małe kawalki


Trochę tak, najgorsze były te z jabłkiem, nie chciałam już wszystkiego piec i część zamroziłam :lol:.

Posted

U mnie tylko serowe robią szał, reszta zwierzowi nie smakuje.

Lepienie jest straszne, następnym razem chyba kupię foremki i będę z nich korzystać, bo tego lepienia nie cierpię, nawet jeśli to sprawia przyjemność M. :diabloti:

Posted

ale czad :loveu: super Gin i super ma nauczycielkę! zainspirowałam się do ćwiczeń z moim matołkiem.

najlepsze jest na misce. oglądałam i tak się śmiałam (Gin wygląda jak słonik w cyrku) że aż mąż przyszedł zaciekawiony, był pełen podziwu, że nie dość że na misce to jeszcze łapkę podnosi :D a jak mu powiedziałam że Ginny ma dopiero 6 miesięcy to był w szoku
muszę tego nauczyć Johnnego :eviltong:

Posted

A tak w ogóle , wczoraj była u mnie ciocia, która ma pudla i zapomniałam się jej czegoś zapytać, ale Ty też masz pudla ,a przynajmniej wyglądającego jak pudel.:lol: No to się ucieszyłam (:multi:) ,bo mam do Ciebie pytanko. :cool3:
Jak to jest z ich pielęgnacją? Czy trzeba używać golarki i chodzić do fryzjera? Albo tylko złapać za nożyczki w domu? Co ile dni je trzeba myć i czesać?
No bo tak sobie pomyślałam o zakupie pudla, jeszcze tego nie planuję,ale chciałabym :razz:.
No i problem jest taki,że mieszkam na wsi ,a w bliższym mieście nie ma fryzjera dla psów. A golarką boję się golić psa :shake:! Więc ostatnia ratująca deska to nożyczki , czy można 'tylko z nimi' żyć?

Posted

NightQueen napisał(a):
U mnie tylko serowe robią szał, reszta zwierzowi nie smakuje.

Lepienie jest straszne, następnym razem chyba kupię foremki i będę z nich korzystać, bo tego lepienia nie cierpię, nawet jeśli to sprawia przyjemność M. :diabloti:


Tosia kiedyś nie przepadała za bardzo za tymi bez mięsa, ale widać jakoś się to zmieniło, o Ginny w sumie się nie martwiłam, bo ona wszystko je :lol:.
A co do foremek, to też kiedyś o nich myślałam, najlepiej takie w kształcie kostek :loveu: :evil_lol:, ale ciężko chyba takie kupić w PL, no i żeby nie były zbyt duże.

chi23 napisał(a):
Kurcze, nie wiem jak nauczyłaś Gin tego wszystkiego:niewiem:


Kliker, smaki i voila :diabloti:.

Jaga. napisał(a):
ale czad :loveu: super Gin i super ma nauczycielkę! zainspirowałam się do ćwiczeń z moim matołkiem.

najlepsze jest na misce. oglądałam i tak się śmiałam (Gin wygląda jak słonik w cyrku) że aż mąż przyszedł zaciekawiony, był pełen podziwu, że nie dość że na misce to jeszcze łapkę podnosi :D a jak mu powiedziałam że Ginny ma dopiero 6 miesięcy to był w szoku
muszę tego nauczyć Johnnego :eviltong:


Dzięki :oops:.

Słonik, niezłe porównanie, kolorystycznie nawet by pasowało :cool3:.

Absolultely Spotless napisał(a):
A tak w ogóle , wczoraj była u mnie ciocia, która ma pudla i zapomniałam się jej czegoś zapytać, ale Ty też masz pudla ,a przynajmniej wyglądającego jak pudel.:lol: No to się ucieszyłam (:multi:) ,bo mam do Ciebie pytanko. :cool3:
Jak to jest z ich pielęgnacją? Czy trzeba używać golarki i chodzić do fryzjera? Albo tylko złapać za nożyczki w domu? Co ile dni je trzeba myć i czesać?
No bo tak sobie pomyślałam o zakupie pudla, jeszcze tego nie planuję,ale chciałabym :razz:.
No i problem jest taki,że mieszkam na wsi ,a w bliższym mieście nie ma fryzjera dla psów. A golarką boję się golić psa :shake:! Więc ostatnia ratująca deska to nożyczki , czy można 'tylko z nimi' żyć?


Ginny tylko w połowie jest pudlem (choć teoretycznie nie powinnam tak mówić, bo jej matka to sucz raczej w typie tej rasy), raczej bardo go nie przypomina, ma zupełnie inny włos, więc i pielęgnacja wygląda inaczej.
Ja z moją do fryzjera nie chodziłam i nie zamierzam tego robić. Pyszczek strzygę jej maszynką, a resztę robiłam nożyczkami (głównie dlatego, że maszynka nie bardzo wyrabiała z takim włosem). Ginny ma ok. 6,5 miesiąca, kąpałam ją jak dotąd raz. Z czesaniem jest różnie, odkąd skróciłam jej sierść robię to rzadziej, wcześniej Gin miała masę malutkich kołtuników i żeby ich nie było, to musiałabym chyba non stop czesać :shake:. Matkę Ginny trzeba czesać bardzo często, bo jeśli nie robi się tego regularnie to robią jej się kołtuny i tutaj pomaga albo filcak, albo trzeba ciąć.
Też się bałam używać maszynki, ale myślę, że to kwestia wprawy ;).

Lucky. napisał(a):
Gratuluję tak szybko pojmującego psa ]:->


Bez przesady, jakoś specjalnie szybko pojmująca to ona nie jest :eviltong:.

Posted

Illusion
Bez przesady, jakoś specjalnie szybko pojmująca to ona nie jest :eviltong:.


ejjj jak to? przecież
Ginny tylko w połowie jest pudlem
, a podobno pudle są bardzo inteligentne, wiec chyba nie jest tak źle ;)

Posted

Fides79 napisał(a):
ejjj jak to? przecież , a podobno pudle są bardzo inteligentne, wiec chyba nie jest tak źle ;)


No tak, ale jeśli wziąć pod uwagę, że mama Ginny (prawie pudel) z ledwością wykonuje "siad", to teoretycznie Ginny (która prawie pudla ma "połówkę") powinna być raczej głupiutka :razz:.
Jeśli poświęcimy odpowiednią ilość czasu, to i uparty afgan będzie "bardzo inteligentny", trzeba tylko chcieć i nie kierować się tym, co mówią inni :).

Posted

otóż to!! doskonałym przykładem jest tu mój jamnik - podobno najgłupsza rasa - który aportuje :diabloti: i zaczyna pracę na rękawie pozoranta.
oczywiście wszystko to dla jaj i nie na poważnie, ale zabawę mamy z tego niezłą. mała świetnie chodzi na kontakcie, nie ciągnie na smyczy, nie szczeka bez powodu, nie goni kotów/gołębi/rowerów, zawsze przychodzi na zawołanie itd itp. umie tylko kilka sztuczek w stylu siad, stój, łapka... ale więcej nie potrzeba a skupiamy się z nią raczej na pracy niż na sztuczkach.

wszystkiego nauczyłam ją sama - bo... nie chcieli nas przyjąć w szkole dla psów. bo to jamnik.

fajnie pisze o zawodach i równych szansach pani Zofia Mrzewińska - http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/Rowne-szanse,2,ID404450917,n
nie spodziewałam się tak normalnych i zdrowych poglądów od osoby która ma dużego psa ;) no ale może jestem uprzedzona :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...