Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Feigned napisał(a):
śliczna! :loveu:

RCookie, a czym tak naprawdę się różnią Hero od innych dysków? :oops:


Hero to po prostu producent dysków i produkuje różne ich modele (np. pup 120, sonic itd.), tak jak Hyperflite (np. jawz, sofflite).

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

RCookie napisał(a):
Hero to po prostu producent dysków i produkuje różne ich modele (np. pup 120, sonic itd.), tak jak Hyperflite (np. jawz, sofflite).


aaaa, no to wszystko jasne. :lol:
blondynka.. :evil_lol:

Posted

Sweet napisał(a):
Hej:)
dobrze że tośka ma się już dobrze:D
Dzielna baba z niej:P


W przeciwieństwie do mnie bardzo dzielna! :oops: Dzisiaj u weterynarza była z moją mamą, w przyszłym tygodniu (na zdjęciu szwów) również, bo ja w tym czasie jestem w szkole. Uff... jeszcze tylko tydzień.

Klatka nadal nie przyszła, okazało się, że w sklepie podali zły kod pocztowy i kennel tkwi w Warszawie :mad:. Jutro będę to wyjaśniać.

Posted

No to niech się Tośka szybciuteńko goi i wraca do szaleństw:loveu:

Hihi dobrze, że pomylili kod pocztowy a nie paczkę... Ja kiedyś zamiast psiej karmy dostałam od kuriera jakieś 20 kg kociego żwirku i innych kocich rzeczy... Paczka była przeogromna. I kurier nie mógł jej zabrać od razu bo mają takie przepisy i musiałam czekać 2 tygodnie na swoją (nie była jeszcze skompletowana :roll:) z tym żwirkiem w domu :evil_lol:

Co do tych dysków - ale Bezik też nie 'niszczy',nie daję mu obgryzać frisbee :roll: tylko po prostu ma taki chwyt, że dziurkuje trochę... :roll: a słyszałam, że Hero są trwalsze niż CS - i co się okazało, że g prawda...
A nie chcę mu kupować jawzów , dysk za 5 dyszek to drobna przesada jak dla mnie, my się chcemy tylko bawić... :razz:

Posted

Bzikowa napisał(a):
No to niech się Tośka szybciuteńko goi i wraca do szaleństw:loveu:


A właśnie, jak to jest z tymi szaleństwami? Od razu po zdjęciu szwów, raczej nie bardzo można pozwalać na jakiś szczególny wysiłek fizyczny, więc kiedy można wrócić do "normalnego" trybu życia?

Bzikowa napisał(a):

Hihi dobrze, że pomylili kod pocztowy a nie paczkę... Ja kiedyś zamiast psiej karmy dostałam od kuriera jakieś 20 kg kociego żwirku i innych kocich rzeczy... Paczka była przeogromna. I kurier nie mógł jej zabrać od razu bo mają takie przepisy i musiałam czekać 2 tygodnie na swoją (nie była jeszcze skompletowana :roll:) z tym żwirkiem w domu :evil_lol:


Jutro mama ma dostać nr. telefonu do kuriera i powiadomić go, żeby przysłał paczkę naszym sąsiadom, bo tak to nie ma kto jej w tym czasie odebrać. Jedna, mała klatka i tyle z nią zamieszania :lol:.

Ciekawe przeżycie miałaś :cool3:, ja już bardzo długo robię zakupy w internecie i jeszcze nigdy coś takiego mi się nie przydarzyło ;).

Bzikowa napisał(a):

Co do tych dysków - ale Bezik też nie 'niszczy',nie daję mu obgryzać frisbee :roll: tylko po prostu ma taki chwyt, że dziurkuje trochę... :roll: a słyszałam, że Hero są trwalsze niż CS - i co się okazało, że g prawda...
A nie chcę mu kupować jawzów , dysk za 5 dyszek to drobna przesada jak dla mnie, my się chcemy tylko bawić... :razz:


Pisząc o "niszczeniu dysków" miałam na myśli niszczenie je również przez chwyt, chodziło mi o to, że Tośka nie niszczy dysków w sposób, jaki opisujesz ani poprzez chwytanie ;). Miała w pysku softa i CS'a, dyski wyglądają jak nowe :). Są tylko troszkę podrapane :evil_lol:.

Posted

[quote name='RCookie']A właśnie, jak to jest z tymi szaleństwami? Od razu po zdjęciu szwów, raczej nie bardzo można pozwalać na jakiś szczególny wysiłek fizyczny, więc kiedy można wrócić do "normalnego" trybu życia? [/quote]

Całkowity brak ruchu też nie jest wskazany.
Bezik miał kilka dni 'przymusowego' leżenia non-stop (przymusowego bo po prostu tak go tam uwierało , że nie chodził w ogóle sam z siebie, a spacerki go wynosiłam :roll:) i potem jak przestało mu tam tak przeszkadzać to dostał energetycznego kopa a jeszcze nie był zagojony... I nie byłam w stanie mu całkowicie nie pozwalać na szaleństwa. Na szczęście nic się nie stało, w zasadzie po tygodniu to on już był jak nowy.

[quote]
Pisząc o "niszczeniu dysków" miałam na myśli niszczenie je również przez chwyt, chodziło mi o to, że Tośka nie niszczy dysków w sposób, jaki opisujesz ani poprzez chwytanie ;). Miała w pysku softa i CS'a, dyski wyglądają jak nowe :). Są tylko troszkę podrapane :evil_lol:.[/QUOTE]

To ma po prostu lekki chwyt... Np. szelciaczki mojej znajomej nie robią na dysku żadnego śladu - a Bez kurde raz złapie i już ślady :angryy:. Ale dziś pierwszy raz wypróbowywałam te dyski na dworze i są bardzo fajne, tzn Bzik je bardzo polubił.. Chyba nie zostaje mi nic innego jak zbankrutować na nich kupując nowy komplet co parę miesięcy :angryy:

Nadal życzymy szybkiego powrotu do zdrowia:)

Posted

[quote name='Bzikowa']Całkowity brak ruchu też nie jest wskazany.
Bezik miał kilka dni 'przymusowego' leżenia non-stop (przymusowego bo po prostu tak go tam uwierało , że nie chodził w ogóle sam z siebie, a spacerki go wynosiłam :roll:) i potem jak przestało mu tam tak przeszkadzać to dostał energetycznego kopa a jeszcze nie był zagojony... I nie byłam w stanie mu całkowicie nie pozwalać na szaleństwa. Na szczęście nic się nie stało, w zasadzie po tygodniu to on już był jak nowy.
[/QUOTE]

szczurzy już 3/4 dnia był jak nowy- ale nie miał żadnych szfów, tylko dwie ranki ;)

Posted

[quote name='gops']a ja jak zwykle spozniona
swietnie ze jestescie juz po sterylce :lol:,
wymiziaj Tosie od nas , biedna ,okaleczona :diabloti:[/QUOTE]

Ja też się cieszę, najgorsze były pierwsze dni, a teraz powoli wszystko wraca do normy ;).

A co do biednej i okaleczonej - jakbym swojego ojca słyszała :lol:.

[quote name='Kashdog']A ja wczoraj idąc do kina zobaczyłam psa, który wyglądał jak Tośka :diabloti:[/QUOTE]

Niemożliwe :evil_lol:.

[quote name='Bzikowa']Całkowity brak ruchu też nie jest wskazany.
Bezik miał kilka dni 'przymusowego' leżenia non-stop (przymusowego bo po prostu tak go tam uwierało , że nie chodził w ogóle sam z siebie, a spacerki go wynosiłam :roll:) i potem jak przestało mu tam tak przeszkadzać to dostał energetycznego kopa a jeszcze nie był zagojony... I nie byłam w stanie mu całkowicie nie pozwalać na szaleństwa. Na szczęście nic się nie stało, w zasadzie po tygodniu to on już był jak nowy.
[/QUOTE]

Pytam, bo czytałam gdzieś (bodajże w którymś z wątków na dogo, tylko znaleźć teraz w którym...), że po zdjęciu szwów powinno się odczekać jeszcze ileś czasu, zanim pozwoli się psu tak kompletnie oddać szaleństwom ;). Chyba najlepiej będzie porozmawiać o tym z weterynarzem, bo Tośka miała jeszcze usuwaną przepuklinę i może to też ma jakiś wpływ, na to korzystanie z łapek i silniczka :evil_lol:.


[quote name='Bzikowa']
To ma po prostu lekki chwyt... Np. szelciaczki mojej znajomej nie robią na dysku żadnego śladu - a Bez kurde raz złapie i już ślady :angryy:. Ale dziś pierwszy raz wypróbowywałam te dyski na dworze i są bardzo fajne, tzn Bzik je bardzo polubił.. Chyba nie zostaje mi nic innego jak zbankrutować na nich kupując nowy komplet co parę miesięcy :angryy:

Nadal życzymy szybkiego powrotu do zdrowia:)[/QUOTE]

A słyszałaś coś o dyskach super sonic? Chociaż one w sumie bardzo od jawzów (cenowo) się nie różnią...

Dziękujemy ;).

Mam wrażenie, że Tośka zaczyna kumulować coraz większe pokłady energii :crazyeye:.
Dzisiaj jak zobaczyła, że idą do niej płuca wołowe, to w ogóle na tyłku nie mogła usiąść, głucha na wszystkie polecenia była, żeby tylko śmierdziela dostać :evil_lol:. Pochłonęła go w niecałą minutę :-o. Także płucka wołowe bardzo polecamy :cool3:.

Klatki nadal nie ma, bo kurier pojechał pod zły adres :angryy:, jakieś fatum nad nią krąży :diabloti:. Generalnie to tydzień zaczął mi się okropnie i najchętniej bym już z domu przez kolejne dni nie wychodziła i to najmniej z powodu tej paczki :shake:.

Wczoraj zamówiłam dyski i nowe klikery :loveu:, dzisiaj paczuszki zostały wysłane, więc w przyszłym tygodniu pewnie przyjadą ;).
No i jeszcze dzisiaj zamówiłam te kolorowe IDy :razz:.

Posted

[quote name='RCookie']
A słyszałaś coś o dyskach super sonic? Chociaż one w sumie bardzo od jawzów (cenowo) się nie różnią...
[/QUOTE]

Tak mówiła mi o nich dziewczyna od której odbierałam dyski ;)
Ale one są 'normalnej' wielkości a mi zależy tylko i wyłącznie na małych... :wink:

Eee po zdjęciu szwów to Bezik już się nie hamował w ogóle :evil_lol: ale żyje, myślę, że nie nie ma też co przesadzać... :wink: ważne, żeby dopilnować żeby pies sobie tam nie lizał, pies mojej babci był kastrowany MIESIĄC temu a jeszcze mu się do końca nie zagoiło bo oczywiście nie przypilnowali go w pierwszym tygodniu po kastracji i rozlizał sobie całą ranę :angryy: potem musiałam być trochę dla babci niemiła :evil_lol: ale przynajmniej zrozumiała i od tamtego czasu pies chodzi w kołnierzu non-stop... tyle, że to pierwsze rozlizanie spowodowało, że ta rana się partoli i dopiero teraz zaczyna się naprawdę do końca goić :roll: a nie było to spowodowane jakimś złym wykonaniem zabiegu bo tego psa ciął ten sam lekarz co mojego :wink:

Posted

Ja wiem, że nie można też przesadzić w drugą stronę, ale jak widzę, jak Tośka chce już skakać, biegać, to mi się ciśnienie podnosi, żeby sobie czegoś tam nie rozwaliła :shake:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...