Illusion Posted October 24, 2009 Author Posted October 24, 2009 Feigned napisał(a):śliczna! :loveu: RCookie, a czym tak naprawdę się różnią Hero od innych dysków? :oops: Hero to po prostu producent dysków i produkuje różne ich modele (np. pup 120, sonic itd.), tak jak Hyperflite (np. jawz, sofflite). Quote
Feigned Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 RCookie napisał(a):Hero to po prostu producent dysków i produkuje różne ich modele (np. pup 120, sonic itd.), tak jak Hyperflite (np. jawz, sofflite). aaaa, no to wszystko jasne. :lol: blondynka.. :evil_lol: Quote
Illusion Posted October 25, 2009 Author Posted October 25, 2009 Niezbyt szczęśliwa mina... A tak się cieszy Tosiak na widok miseczki z jedzeniem, które dostaje teraz częściej (tyle, że w mniejszych ilościach ;)). Quote
Foxowa Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Widać już że z Tosią lepiej. A łapka po kroplówce zapewnie. Quote
groszek83 Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 http://i36.tinypic.com/6eznmh.jpg kot ze shreka;) Quote
Bartiśkowa_ Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Śliczna :loveu: dobrze że wszytko ok Quote
Kibaa Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Dobrze, że jest lepiej. <3 Kuruj się Tośka. :loveu: Quote
Pestka Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 http://i37.tinypic.com/142zzit.jpg Ale piękna zadowolona minka :loveu: Quote
Dariette. Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 wszystkiego najlepszego dla Toś z okazji dnia kundelka :)) Quote
Illusion Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 Dzisiaj Tosia była na kontroli u weterynarza :). Nie ma już wenflonu i opatrunków, za tydzień zdjęcie szwów ;). Quote
Sweet Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Hej:) dobrze że tośka ma się już dobrze:D Dzielna baba z niej:P Quote
Illusion Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 Sweet napisał(a):Hej:) dobrze że tośka ma się już dobrze:D Dzielna baba z niej:P W przeciwieństwie do mnie bardzo dzielna! :oops: Dzisiaj u weterynarza była z moją mamą, w przyszłym tygodniu (na zdjęciu szwów) również, bo ja w tym czasie jestem w szkole. Uff... jeszcze tylko tydzień. Klatka nadal nie przyszła, okazało się, że w sklepie podali zły kod pocztowy i kennel tkwi w Warszawie :mad:. Jutro będę to wyjaśniać. Quote
Bzikowa Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 No to niech się Tośka szybciuteńko goi i wraca do szaleństw:loveu: Hihi dobrze, że pomylili kod pocztowy a nie paczkę... Ja kiedyś zamiast psiej karmy dostałam od kuriera jakieś 20 kg kociego żwirku i innych kocich rzeczy... Paczka była przeogromna. I kurier nie mógł jej zabrać od razu bo mają takie przepisy i musiałam czekać 2 tygodnie na swoją (nie była jeszcze skompletowana :roll:) z tym żwirkiem w domu :evil_lol: Co do tych dysków - ale Bezik też nie 'niszczy',nie daję mu obgryzać frisbee :roll: tylko po prostu ma taki chwyt, że dziurkuje trochę... :roll: a słyszałam, że Hero są trwalsze niż CS - i co się okazało, że g prawda... A nie chcę mu kupować jawzów , dysk za 5 dyszek to drobna przesada jak dla mnie, my się chcemy tylko bawić... :razz: Quote
Illusion Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Bzikowa napisał(a):No to niech się Tośka szybciuteńko goi i wraca do szaleństw:loveu: A właśnie, jak to jest z tymi szaleństwami? Od razu po zdjęciu szwów, raczej nie bardzo można pozwalać na jakiś szczególny wysiłek fizyczny, więc kiedy można wrócić do "normalnego" trybu życia? Bzikowa napisał(a): Hihi dobrze, że pomylili kod pocztowy a nie paczkę... Ja kiedyś zamiast psiej karmy dostałam od kuriera jakieś 20 kg kociego żwirku i innych kocich rzeczy... Paczka była przeogromna. I kurier nie mógł jej zabrać od razu bo mają takie przepisy i musiałam czekać 2 tygodnie na swoją (nie była jeszcze skompletowana :roll:) z tym żwirkiem w domu :evil_lol: Jutro mama ma dostać nr. telefonu do kuriera i powiadomić go, żeby przysłał paczkę naszym sąsiadom, bo tak to nie ma kto jej w tym czasie odebrać. Jedna, mała klatka i tyle z nią zamieszania :lol:. Ciekawe przeżycie miałaś :cool3:, ja już bardzo długo robię zakupy w internecie i jeszcze nigdy coś takiego mi się nie przydarzyło ;). Bzikowa napisał(a): Co do tych dysków - ale Bezik też nie 'niszczy',nie daję mu obgryzać frisbee :roll: tylko po prostu ma taki chwyt, że dziurkuje trochę... :roll: a słyszałam, że Hero są trwalsze niż CS - i co się okazało, że g prawda... A nie chcę mu kupować jawzów , dysk za 5 dyszek to drobna przesada jak dla mnie, my się chcemy tylko bawić... :razz: Pisząc o "niszczeniu dysków" miałam na myśli niszczenie je również przez chwyt, chodziło mi o to, że Tośka nie niszczy dysków w sposób, jaki opisujesz ani poprzez chwytanie ;). Miała w pysku softa i CS'a, dyski wyglądają jak nowe :). Są tylko troszkę podrapane :evil_lol:. Quote
gops Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 a ja jak zwykle spozniona swietnie ze jestescie juz po sterylce :lol:, wymiziaj Tosie od nas , biedna ,okaleczona :diabloti: Quote
Kashdog Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 A ja wczoraj idąc do kina zobaczyłam psa, który wyglądał jak Tośka :diabloti: Quote
Bzikowa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 [quote name='RCookie']A właśnie, jak to jest z tymi szaleństwami? Od razu po zdjęciu szwów, raczej nie bardzo można pozwalać na jakiś szczególny wysiłek fizyczny, więc kiedy można wrócić do "normalnego" trybu życia? [/quote] Całkowity brak ruchu też nie jest wskazany. Bezik miał kilka dni 'przymusowego' leżenia non-stop (przymusowego bo po prostu tak go tam uwierało , że nie chodził w ogóle sam z siebie, a spacerki go wynosiłam :roll:) i potem jak przestało mu tam tak przeszkadzać to dostał energetycznego kopa a jeszcze nie był zagojony... I nie byłam w stanie mu całkowicie nie pozwalać na szaleństwa. Na szczęście nic się nie stało, w zasadzie po tygodniu to on już był jak nowy. [quote] Pisząc o "niszczeniu dysków" miałam na myśli niszczenie je również przez chwyt, chodziło mi o to, że Tośka nie niszczy dysków w sposób, jaki opisujesz ani poprzez chwytanie ;). Miała w pysku softa i CS'a, dyski wyglądają jak nowe :). Są tylko troszkę podrapane :evil_lol:.[/QUOTE] To ma po prostu lekki chwyt... Np. szelciaczki mojej znajomej nie robią na dysku żadnego śladu - a Bez kurde raz złapie i już ślady :angryy:. Ale dziś pierwszy raz wypróbowywałam te dyski na dworze i są bardzo fajne, tzn Bzik je bardzo polubił.. Chyba nie zostaje mi nic innego jak zbankrutować na nich kupując nowy komplet co parę miesięcy :angryy: Nadal życzymy szybkiego powrotu do zdrowia:) Quote
Unbelievable Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 [quote name='Bzikowa']Całkowity brak ruchu też nie jest wskazany. Bezik miał kilka dni 'przymusowego' leżenia non-stop (przymusowego bo po prostu tak go tam uwierało , że nie chodził w ogóle sam z siebie, a spacerki go wynosiłam :roll:) i potem jak przestało mu tam tak przeszkadzać to dostał energetycznego kopa a jeszcze nie był zagojony... I nie byłam w stanie mu całkowicie nie pozwalać na szaleństwa. Na szczęście nic się nie stało, w zasadzie po tygodniu to on już był jak nowy. [/QUOTE] szczurzy już 3/4 dnia był jak nowy- ale nie miał żadnych szfów, tylko dwie ranki ;) Quote
Illusion Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 [quote name='gops']a ja jak zwykle spozniona swietnie ze jestescie juz po sterylce :lol:, wymiziaj Tosie od nas , biedna ,okaleczona :diabloti:[/QUOTE] Ja też się cieszę, najgorsze były pierwsze dni, a teraz powoli wszystko wraca do normy ;). A co do biednej i okaleczonej - jakbym swojego ojca słyszała :lol:. [quote name='Kashdog']A ja wczoraj idąc do kina zobaczyłam psa, który wyglądał jak Tośka :diabloti:[/QUOTE] Niemożliwe :evil_lol:. [quote name='Bzikowa']Całkowity brak ruchu też nie jest wskazany. Bezik miał kilka dni 'przymusowego' leżenia non-stop (przymusowego bo po prostu tak go tam uwierało , że nie chodził w ogóle sam z siebie, a spacerki go wynosiłam :roll:) i potem jak przestało mu tam tak przeszkadzać to dostał energetycznego kopa a jeszcze nie był zagojony... I nie byłam w stanie mu całkowicie nie pozwalać na szaleństwa. Na szczęście nic się nie stało, w zasadzie po tygodniu to on już był jak nowy. [/QUOTE] Pytam, bo czytałam gdzieś (bodajże w którymś z wątków na dogo, tylko znaleźć teraz w którym...), że po zdjęciu szwów powinno się odczekać jeszcze ileś czasu, zanim pozwoli się psu tak kompletnie oddać szaleństwom ;). Chyba najlepiej będzie porozmawiać o tym z weterynarzem, bo Tośka miała jeszcze usuwaną przepuklinę i może to też ma jakiś wpływ, na to korzystanie z łapek i silniczka :evil_lol:. [quote name='Bzikowa'] To ma po prostu lekki chwyt... Np. szelciaczki mojej znajomej nie robią na dysku żadnego śladu - a Bez kurde raz złapie i już ślady :angryy:. Ale dziś pierwszy raz wypróbowywałam te dyski na dworze i są bardzo fajne, tzn Bzik je bardzo polubił.. Chyba nie zostaje mi nic innego jak zbankrutować na nich kupując nowy komplet co parę miesięcy :angryy: Nadal życzymy szybkiego powrotu do zdrowia:)[/QUOTE] A słyszałaś coś o dyskach super sonic? Chociaż one w sumie bardzo od jawzów (cenowo) się nie różnią... Dziękujemy ;). Mam wrażenie, że Tośka zaczyna kumulować coraz większe pokłady energii :crazyeye:. Dzisiaj jak zobaczyła, że idą do niej płuca wołowe, to w ogóle na tyłku nie mogła usiąść, głucha na wszystkie polecenia była, żeby tylko śmierdziela dostać :evil_lol:. Pochłonęła go w niecałą minutę :-o. Także płucka wołowe bardzo polecamy :cool3:. Klatki nadal nie ma, bo kurier pojechał pod zły adres :angryy:, jakieś fatum nad nią krąży :diabloti:. Generalnie to tydzień zaczął mi się okropnie i najchętniej bym już z domu przez kolejne dni nie wychodziła i to najmniej z powodu tej paczki :shake:. Wczoraj zamówiłam dyski i nowe klikery :loveu:, dzisiaj paczuszki zostały wysłane, więc w przyszłym tygodniu pewnie przyjadą ;). No i jeszcze dzisiaj zamówiłam te kolorowe IDy :razz:. Quote
Bzikowa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 [quote name='RCookie'] A słyszałaś coś o dyskach super sonic? Chociaż one w sumie bardzo od jawzów (cenowo) się nie różnią... [/QUOTE] Tak mówiła mi o nich dziewczyna od której odbierałam dyski ;) Ale one są 'normalnej' wielkości a mi zależy tylko i wyłącznie na małych... :wink: Eee po zdjęciu szwów to Bezik już się nie hamował w ogóle :evil_lol: ale żyje, myślę, że nie nie ma też co przesadzać... :wink: ważne, żeby dopilnować żeby pies sobie tam nie lizał, pies mojej babci był kastrowany MIESIĄC temu a jeszcze mu się do końca nie zagoiło bo oczywiście nie przypilnowali go w pierwszym tygodniu po kastracji i rozlizał sobie całą ranę :angryy: potem musiałam być trochę dla babci niemiła :evil_lol: ale przynajmniej zrozumiała i od tamtego czasu pies chodzi w kołnierzu non-stop... tyle, że to pierwsze rozlizanie spowodowało, że ta rana się partoli i dopiero teraz zaczyna się naprawdę do końca goić :roll: a nie było to spowodowane jakimś złym wykonaniem zabiegu bo tego psa ciął ten sam lekarz co mojego :wink: Quote
Illusion Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 Ja wiem, że nie można też przesadzić w drugą stronę, ale jak widzę, jak Tośka chce już skakać, biegać, to mi się ciśnienie podnosi, żeby sobie czegoś tam nie rozwaliła :shake:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.