Illusion Posted October 19, 2009 Author Posted October 19, 2009 Jami napisał(a):Moja koleżanka zdejmuje szwy po kastracji w piątek ;) Zdejmujesz kamień przy okazji? :razz: Nie wiem, zobaczymy. Russellka napisał(a): Śliczny Tosiek-superktosiek :loveu: Tośka niedługo w samozachwyt popadnie :evil_lol:. Quote
Bzikowa Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Uuu, no to się trzymaj , ja jak kastrowałam Bza to cała w nerwach chodziłam , ale nie żałuję ;):loveu: Quote
Feigned Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Bzikowa napisał(a):Uuu, no to się trzymaj , ja jak kastrowałam Bza to cała w nerwach chodziłam , ale nie żałuję ;):loveu: podpisuję się pod tym. :cool3: Quote
Illusion Posted October 19, 2009 Author Posted October 19, 2009 Bzikowa napisał(a):Uuu, no to się trzymaj , ja jak kastrowałam Bza to cała w nerwach chodziłam , ale nie żałuję ;):loveu: Feigned napisał(a):podpisuję się pod tym. :cool3: Nerwy zostawiam sobie na piątek ;), generalnie mała miała być ciachana w tamtym tygodniu, ale nie miał kto nas zawozić, wtedy już się dość mocno denerwowałam. Teraz zamiast myśleć o tym, co będzie się działo w piątek, myślę o tym, co będzie po sterylce, a planów mam całkiem sporo :razz:. Quote
Feigned Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 domyślam się.. :cool3: na pewno będzie dobrze. :loveu: Quote
Foxowa Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Super że zdecydowałaś się na sterylkę. I nie będziesz żałowała a duużo potem można z takim psem ;) Quote
Illusion Posted October 19, 2009 Author Posted October 19, 2009 Feigned napisał(a):domyślam się.. :cool3: na pewno będzie dobrze. :loveu: W końcu nie można się marnować, a nóż widelec będzie z tego coś więcej? :razz: Przede wszystkim liczy się dobra zabawa :). Foxowa napisał(a):Super że zdecydowałaś się na sterylkę. I nie będziesz żałowała a duużo potem można z takim psem ;) Zdecydowana byłam odkąd mam Tośkę ;), tylko po prostu ciągle było jakieś "ale" ze strony rodziców, a sterylkę możemy zrobić właściwie tylko dwa razy w roku, ważne, że już jest termin "zaklepany". Quote
Feigned Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 jestem pewna, że będzie coś więcej. :razz: Quote
Illusion Posted October 19, 2009 Author Posted October 19, 2009 Byłoby super, ale na razie trzeba opanować podstawy :lol:. Jej... już się nie mogę doczekać :loveu:. Co do usuwania kamienia, to jutro zadzwonię do weterynarza i zapytam, czy usunięcie go przy okazji sterylki nie będzie dla nich (ma być przy małej dwóch wetów) problemem, jeśli nie, to też usuwamy :evil_lol:. Quote
Unbelievable Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Bzikowa napisał(a):Uuu, no to się trzymaj , ja jak kastrowałam Bza to cała w nerwach chodziłam , ale nie żałuję ;):loveu: ja jakoś nie, wiedziałam że nic mu nie będzie- ale jeden wet to hodowca i wujek, drugi ciocia, więc też trochę inaczej ;) a i w gabinecie bywam często, towarzysko : P tylko ryczeć mi się chciało jak zasypiał, taki łeb ciężki miał :roll: Quote
Bzikowa Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Unbelievable napisał(a):ja jakoś nie, wiedziałam że nic mu nie będzie- ale jeden wet to hodowca i wujek, drugi ciocia, więc też trochę inaczej ;) a i w gabinecie bywam często, towarzysko : P tylko ryczeć mi się chciało jak zasypiał, taki łeb ciężki miał :roll: ja jak Bez dostał zastrzyk 'uspokajający' (taki, że po nim się słaniał na nogach, przygotowanie do narkozy, miał wziewną) to już miałam stan przedzawałowy, jak oddałam go wetowi to miałam zawał a jak wyszłam z lecznicy z samą smyczą to się rozryczałam jak dziecko..... :oops: A co ciekawe wcześniej Bezo miał dwie operacje usuwania guzków, obie w pełnej narkozie, i przy nich tak nie przeżywałam...:cool1: Quote
taxelina Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Zazdroszcze troche ;) ale mam nadzieje i ze kiedys nam sie uda.. Quote
Unbelievable Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Bzikowa napisał(a):ja jak Bez dostał zastrzyk 'uspokajający' (taki, że po nim się słaniał na nogach, przygotowanie do narkozy, miał wziewną) to już miałam stan przedzawałowy, jak oddałam go wetowi to miałam zawał a jak wyszłam z lecznicy z samą smyczą to się rozryczałam jak dziecko..... :oops: A co ciekawe wcześniej Bezo miał dwie operacje usuwania guzków, obie w pełnej narkozie, i przy nich tak nie przeżywałam...:cool1: moja smycz została przy szczurze, bo wszyscy go znają :evil_lol: i został przywiązany do grzejnika po operacji :evil_lol: u nas to była pierwsza i ostatnia, odpukać :cool1: Quote
Feigned Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 aj tam, ani się obejrzysz, a będziecie śmigać, aż się kurzyć będzie. :diabloti::loveu: ja też miałam łzy w oczach jak go oddawaliśmy, gdyby nie to, że obok stał tato to bym się rozryczała :lol: ale teraz nie żałuję, wręcz przeciwnie. ;) Quote
Illusion Posted October 20, 2009 Author Posted October 20, 2009 Ciekawi mnie, czy zachowanie Tośki jakoś zmieni się po zabiegu :razz:. Nie wiem czy już o tym wspominałam, ale słyszałam takie dwie teorie, że suki zachowania po sterylce nie zmieniają, a druga teoria jest taka, że suki stają się bardziej żywiołowe, pewniejsze siebie :hmmmm:. To chyba indywidualne? Wiem jak to jest, kiedy zwierzak zasypia po narkozie ;). Quote
taxelina Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 jeszcze ze suki maja problem z niedotrzymaniem moczu. tego sie troche ja obawiam Quote
Illusion Posted October 23, 2009 Author Posted October 23, 2009 To już dzisiaj, za niecałe 3h jedziemy :mdleje:. Klatka jeszcze nie przyszła :mad:, kurier pewnie przyjedzie, jak akurat będziemy już u weta :roll:. Quote
Illusion Posted October 23, 2009 Author Posted October 23, 2009 Tak, pisałam dokładnie post wyżej ;). A tak schodząc nieco z tematu... Podobno miało się ocieplić w tym tygodniu, a ja żadnej różnicy nie widzę (poza brakiem śniegu) :shake:, z jednej strony to lepiej, bo Tośka przynajmniej nie przegapi harców w ładną pogodę... Quote
groszek83 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Trzymam kciuki żeby wszystko dobrze poszło:thumbs: Współczuje nerwów:shake: Co do zachowania mój Ziut nie zmienił sie ani odrobine;) Quote
Kashdog Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Trzymam kciuki, zabieg na pewno się uda :thumbs: Niedługo i ja będę przeżywać to samo co ty oddając Fifkę na sterylke :roll: Quote
Illusion Posted October 23, 2009 Author Posted October 23, 2009 Właśnie wróciłam do domu... Dziwnie tak jakoś było wejść i nie zobaczyć jej, jak skacze z radości, że już jestem :shake:. Odbieramy ją pod wieczór. Klatka nie przyszła, na stronie animalii jest napisane, że kurierzy jeżdżą do 16:00, niby zamawiałam w innym sklepie, ale to chyba bez znaczenia... :roll: Przy okazji wpadłam na pocztę i odebrałam nowy dysk, mam nadzieję, że spodoba się Tosi. Quote
Chantell Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 na pewno wszystko będzie dobrze... ja przez Ciebie też się zaczęłam denerwować :mad: Ty masz dyski w zoologu? ja też tak chcę xD Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.