Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jami napisał(a):
Moja koleżanka zdejmuje szwy po kastracji w piątek ;)
Zdejmujesz kamień przy okazji? :razz:


Nie wiem, zobaczymy.

Russellka napisał(a):

Śliczny Tosiek-superktosiek :loveu:


Tośka niedługo w samozachwyt popadnie :evil_lol:.

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Bzikowa napisał(a):
Uuu, no to się trzymaj , ja jak kastrowałam Bza to cała w nerwach chodziłam , ale nie żałuję ;):loveu:



podpisuję się pod tym. :cool3:

Posted

Bzikowa napisał(a):
Uuu, no to się trzymaj , ja jak kastrowałam Bza to cała w nerwach chodziłam , ale nie żałuję ;):loveu:


Feigned napisał(a):
podpisuję się pod tym. :cool3:


Nerwy zostawiam sobie na piątek ;), generalnie mała miała być ciachana w tamtym tygodniu, ale nie miał kto nas zawozić, wtedy już się dość mocno denerwowałam. Teraz zamiast myśleć o tym, co będzie się działo w piątek, myślę o tym, co będzie po sterylce, a planów mam całkiem sporo :razz:.

Posted

Feigned napisał(a):
domyślam się.. :cool3:


na pewno będzie dobrze. :loveu:


W końcu nie można się marnować, a nóż widelec będzie z tego coś więcej? :razz:
Przede wszystkim liczy się dobra zabawa :).

Foxowa napisał(a):
Super że zdecydowałaś się na sterylkę. I nie będziesz żałowała a duużo potem można z takim psem ;)


Zdecydowana byłam odkąd mam Tośkę ;), tylko po prostu ciągle było jakieś "ale" ze strony rodziców, a sterylkę możemy zrobić właściwie tylko dwa razy w roku, ważne, że już jest termin "zaklepany".

Posted

Byłoby super, ale na razie trzeba opanować podstawy :lol:. Jej... już się nie mogę doczekać :loveu:.

Co do usuwania kamienia, to jutro zadzwonię do weterynarza i zapytam, czy usunięcie go przy okazji sterylki nie będzie dla nich (ma być przy małej dwóch wetów) problemem, jeśli nie, to też usuwamy :evil_lol:.

Posted

Bzikowa napisał(a):
Uuu, no to się trzymaj , ja jak kastrowałam Bza to cała w nerwach chodziłam , ale nie żałuję ;):loveu:


ja jakoś nie, wiedziałam że nic mu nie będzie- ale jeden wet to hodowca i wujek, drugi ciocia, więc też trochę inaczej ;) a i w gabinecie bywam często, towarzysko : P tylko ryczeć mi się chciało jak zasypiał, taki łeb ciężki miał :roll:

Posted

Unbelievable napisał(a):
ja jakoś nie, wiedziałam że nic mu nie będzie- ale jeden wet to hodowca i wujek, drugi ciocia, więc też trochę inaczej ;) a i w gabinecie bywam często, towarzysko : P tylko ryczeć mi się chciało jak zasypiał, taki łeb ciężki miał :roll:


ja jak Bez dostał zastrzyk 'uspokajający' (taki, że po nim się słaniał na nogach, przygotowanie do narkozy, miał wziewną) to już miałam stan przedzawałowy, jak oddałam go wetowi to miałam zawał a jak wyszłam z lecznicy z samą smyczą to się rozryczałam jak dziecko..... :oops:
A co ciekawe wcześniej Bezo miał dwie operacje usuwania guzków, obie w pełnej narkozie, i przy nich tak nie przeżywałam...:cool1:

Posted

Bzikowa napisał(a):
ja jak Bez dostał zastrzyk 'uspokajający' (taki, że po nim się słaniał na nogach, przygotowanie do narkozy, miał wziewną) to już miałam stan przedzawałowy, jak oddałam go wetowi to miałam zawał a jak wyszłam z lecznicy z samą smyczą to się rozryczałam jak dziecko..... :oops:
A co ciekawe wcześniej Bezo miał dwie operacje usuwania guzków, obie w pełnej narkozie, i przy nich tak nie przeżywałam...:cool1:


moja smycz została przy szczurze, bo wszyscy go znają :evil_lol: i został przywiązany do grzejnika po operacji :evil_lol:
u nas to była pierwsza i ostatnia, odpukać :cool1:

Posted

aj tam, ani się obejrzysz, a będziecie śmigać, aż się kurzyć będzie. :diabloti::loveu:


ja też miałam łzy w oczach jak go oddawaliśmy, gdyby nie to, że obok stał tato to bym się rozryczała :lol:
ale teraz nie żałuję, wręcz przeciwnie. ;)

Posted

Ciekawi mnie, czy zachowanie Tośki jakoś zmieni się po zabiegu :razz:. Nie wiem czy już o tym wspominałam, ale słyszałam takie dwie teorie, że suki zachowania po sterylce nie zmieniają, a druga teoria jest taka, że suki stają się bardziej żywiołowe, pewniejsze siebie :hmmmm:. To chyba indywidualne?

Wiem jak to jest, kiedy zwierzak zasypia po narkozie ;).

Posted

Tak, pisałam dokładnie post wyżej ;).

A tak schodząc nieco z tematu...
Podobno miało się ocieplić w tym tygodniu, a ja żadnej różnicy nie widzę (poza brakiem śniegu) :shake:, z jednej strony to lepiej, bo Tośka przynajmniej nie przegapi harców w ładną pogodę...

Posted

Właśnie wróciłam do domu... Dziwnie tak jakoś było wejść i nie zobaczyć jej, jak skacze z radości, że już jestem :shake:.
Odbieramy ją pod wieczór.
Klatka nie przyszła, na stronie animalii jest napisane, że kurierzy jeżdżą do 16:00, niby zamawiałam w innym sklepie, ale to chyba bez znaczenia... :roll:
Przy okazji wpadłam na pocztę i odebrałam nowy dysk, mam nadzieję, że spodoba się Tosi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...