Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

BBeta napisał(a):
Tylko powiedz mi w czym Ci to przeszkadza?


Przez to, że Tośka jest bardziej skupiona na jedzeniu, niż na swoim zadaniu ciężej ją czegoś nauczyć, a co dopiero naprowadzać na przeszkody. Pomyślałam sobie, że może "agility" po prostu nie sprawia jej przyjemności, a wtedy to już chyba nie ma sensu dalej tego ciągnąć, bo przecież nie tylko przewodnik powinien być zadowolony, ale pies również.
Taki, a nie inny sport chciałam uprawiać z psem między innymi dlatego, żeby miał jakieś zajęcie, bo Tosia w ogóle nie rusza zabawek, a jedyne w co się z nią "bawię" to ganianie się po ogrodzie (w tym czasie Tośka ma okazję zademonstrowania jak bardzo jest dzielna, tj. warczy, czasem szczeknie, czasem mnie nawet złapie za nogawkę, czy skoczy z zębami do ręki). Chciałam to wykorzystać i podstawić jej zamiast ręki sznurek do przeciągania, ale jak go zobaczy, to jakoś się zniechęca.

Bzikowa napisał(a):
Uroczy wytrzeszczyk :loveu:


:p

Zamyślona


Wstydniś

Nowy środek wypychający :cool3:

Posted

Martunia napisał(a):
Urocza Tosia. Jak zawsze. ;)
O czyżby nowe rzeczy chcesz by się pojawiły na liście zakupów? :D


Chyba coś się zmieni i coś jeszcze dodam :cool3:.

PositiveThought napisał(a):
Proste sztuczki? :razz: Turlanie, obrociki, szmery bajery :razz:
a "A kuku" znasz? :lol:

Toszysława modnisia, obróżkę ma śliczną :razz:


Turlanie raczej nie wyjdzie, obrociki dopracowujemy, a "a kuku" nie znam :lol: (ale chętnie poznam ;)).

Posted

Malina. napisał(a):
Przez to, że Tośka jest bardziej skupiona na jedzeniu, niż na swoim zadaniu ciężej ją czegoś nauczyć, a co dopiero naprowadzać na przeszkody. Pomyślałam sobie, że może "agility" po prostu nie sprawia jej przyjemności, a wtedy to już chyba nie ma sensu dalej tego ciągnąć, bo przecież nie tylko przewodnik powinien być zadowolony, ale pies również.
Taki, a nie inny sport chciałam uprawiać z psem między innymi dlatego, żeby miał jakieś zajęcie, bo Tosia w ogóle nie rusza zabawek, a jedyne w co się z nią "bawię" to ganianie się po ogrodzie (w tym czasie Tośka ma okazję zademonstrowania jak bardzo jest dzielna, tj. warczy, czasem szczeknie, czasem mnie nawet złapie za nogawkę, czy skoczy z zębami do ręki). Chciałam to wykorzystać i podstawić jej zamiast ręki sznurek do przeciągania, ale jak go zobaczy, to jakoś się zniechęca.

Są psy, które bardzo cenią sobie prace z człowiekiem i są takie, które wolą zajmować się czym innym. Kaja zawsze przed wykonaniem komendy musi się najpierw zastanowić czy jej się to w ogóle opłaca :diabloti:
Mutu też jest aktualnie najbardziej skupiony na jedzeniu, na dzień dzisiejszy potrafi siadać, leżeć, podawać łape, przychodzi na komende do mnie i aportuje (przynosi i oddaje zabawke). Na razie nie ucze go niczego nowego żeby nie namieszać mu w głowie, ciągle utrwalamy te komendy, które już zna, w różnych warunkach, podczas zabawy, przy innych psach, na spacerze
Jeżeli Tosia wykona Twoje polecenie bardzo entuzjastycznie ją chwal, pokaż, że jesteś zadowolona ;)

Posted

PositiveThought napisał(a):

Tak sobie pomyślałam, że poprzez obrociki możesz ją troszkę od tego "łapówkarstwa" odwyczaić ;) To jest strasznie proste, psy się szybko uczą, teraz Aidkowi wystarczy kółeczko zatoczone w powietrzu i już się kręci jak szalony :lol: Warto to powtarzać co jakiś czas i chwalić ciągle.
A turlanie się wbrew pozorom o wiele łatwiej przychodzi psom lakomym :p Bo zrobią wszystko, żeby noskiem za smakołykiem... Tak się mnie wydaje przynajmniej.


A nie chodzi Ci o czołganie? Chciałam nauczyć tego Tosię i nawet coś nam wychodziło, jak mała przeczołgała się ileś cm to klikałam i nagroda, tylko ona była tak wpatrzona w tą nagrodę, że nie bardzo zwracała uwagę na to, co robi (często było tak, że z pozycji leżeć, kiedy miała się przeczołgać to od razu wstawała, więc nawet nie miałam jak zaznaczyć pożądanego zachowania).

PositiveThought napisał(a):
"A kuku" - stajesz przed psem w lekkim rozkroku, tyłem do niego i naprowadzasz smakołykiem tak, żeby spojrzał na Ciebie(smakołyk?) trzymając głowę między Twoimi nogami, wolając "A kuku":p Mam nadzieję, że wyjaśniłam mniej więcej ;) Psiak podejdzie i włoży głowę - klik!


Spróbujemy :cool3:.

BBeta napisał(a):
Są psy, które bardzo cenią sobie prace z człowiekiem i są takie, które wolą zajmować się czym innym. Kaja zawsze przed wykonaniem komendy musi się najpierw zastanowić czy jej się to w ogóle opłaca :diabloti:
Mutu też jest aktualnie najbardziej skupiony na jedzeniu, na dzień dzisiejszy potrafi siadać, leżeć, podawać łape, przychodzi na komende do mnie i aportuje (przynosi i oddaje zabawke). Na razie nie ucze go niczego nowego żeby nie namieszać mu w głowie, ciągle utrwalamy te komendy, które już zna, w różnych warunkach, podczas zabawy, przy innych psach, na spacerze
Jeżeli Tosia wykona Twoje polecenie bardzo entuzjastycznie ją chwal, pokaż, że jesteś zadowolona ;)


Zawsze jak Tośka coraz bardziej łapała o co mi chodzi to byłam cała w skowronkach i cieszyłam się jak głupia :lol:.
Na razie chcę z nią więcej ćwiczyć i cały czas wierzę, że w końcu będą coraz większe zmiany. Wiele psów "rozkręca się" po kilku tygodniach pobytu u właściciela, innym potrzeba na to parę miesięcy, a jeszcze inne wymagają lat pracy, więc staram się zachować cierpliwość i się nie poddawać.

Posted

Malina. napisał(a):

Ja nagrodę dawałam od razu, kiedy Tośka zrobiła coś dobrze, ale odkąd klikamy to przy komendach, które teraz tylko dopracowujemy jest "klik" chwila "odstępu" i nagroda. Raz kliknę i nie dam jej nagrody, innym razem nagrodę dostanie,

Po kliku Tosia zawsze powinna dostać nagrodę!To jedna ze złotych zasad w szkoleniu klikerowym! ;)

Spróbuje opisać Ci przykładowy mechanizm mojego nagradzania psa
siad, obrót, siad, leżeć, ukłon, głos - jedna granulka suchej karmy
siad, leżeć - dwie granulki karmy
targecik nosem - duuuży kawałek żwacza, który uwielbia
surykatka - kawałek paróweczki

W skrócie - nieprzewidywalność, duża zmienność nagród w czasie jednej sesji, niejednostajne nagradzanie ;)

Posted

Malina. napisał(a):

Można powiedzieć, że już jej nie uczę, bo umie, teraz tylko chcę wydłużyć czas, w którym sucz będzie w pozycji "leżeć". Jedyne co Tośka umie na głos to chyba "siad" i "szukaj" (chociaż ciężko mi powiedzieć, czy ona wie o co chodzi z tą drugą komendą...), bo resztę robi na gest.
Komendy "leżeć" uczyłam jej mniej, więcej tak jak było to opisane w książce dołączonej do "MP", czyli przeciągałam ręką z jedzeniem tak, żeby pies się położył, ale Tośka stawiała "opory" i za wszelką cenę chciała nosem zrobić dziurę w mojej ręce żeby dostać jedzenie, więc przyciskałam lekko jej grzbiet, żeby się położyła, wydawałam komendę i dawałam nagrodę (wtedy nie używałam jeszcze klikera).


Powrócę do wcześniejszego postu ;).
Ja też tak uczyłam Amandę ''leżeć'' i wcale nie stawiała oporów, choć różnie było w komendzie ''siad'', bo wprost ''skakała'' na jedzenie, ale po naciśnięciu na zad wszystko się udało.
Jeżeli chodzi o ''zostań'' nigdy nie uczyłam żadnego psa tej komendy, ale wydaje mi się, że należy zacząć od kilku kroczków w tył. Jeśli to nie pomogło, to nie wiem :roll:.
:):):):):)

Posted

łapeczek napisał(a):
heyoooo ;];]


Witamy :).

Kinga&Wenka napisał(a):
Po kliku Tosia zawsze powinna dostać nagrodę!To jedna ze złotych zasad w szkoleniu klikerowym! ;)

Spróbuje opisać Ci przykładowy mechanizm mojego nagradzania psa
siad, obrót, siad, leżeć, ukłon, głos - jedna granulka suchej karmy
siad, leżeć - dwie granulki karmy
targecik nosem - duuuży kawałek żwacza, który uwielbia
surykatka - kawałek paróweczki

W skrócie - nieprzewidywalność, duża zmienność nagród w czasie jednej sesji, niejednostajne nagradzanie ;)


Dzięki za informacje (na pewno będę z nich korzystać ;)).
Mam jakąś większą potrzebę kupienia saszetki na smakołyki :lol:.

PositiveThought napisał(a):
Nie, nie, Ty stoisz, Tosia między nogami stoi i patrzy na Ciebie, do gory ;) Takie przeciwienstwo 'do mnie', bo pies za Tobą...

Jeśli chodzi o człoganie, to dopiero przy nim zauważyłam, jak przydatny jest kliker... Uczyłam go standartowo, 'leżeć' i przesuwałam smakołyczek, klikałam każdy ruch nóżką, ale on zawsze wstawał. Po jakimś czasie dałam sobie spokój. Ostatnio chciałam powrócić do nauki, a tu niespodzianka! Aidi się czołga sam z się! :cool3:



Ja wciąż tak mam :loveu::loveu::loveu:

Potem, jeśli jednak zajmiesz się agility, każdy przebieg będzie dla Ciebie Twoim osobistym, małym sukcesem :cool2:


Wczoraj chyba Toś załapała o co biega w tej sztuczce "a kuku!", tylko jakoś tak wyszło, że wygląda to trochę inaczej niż pokazujesz. Tosia stoi za mną, ja wołam "a kuku!", a ona wybiega przez moje rozstawione nogi i staje przede mną. Fajnie to nawet wygląda, ale musimy troszkę dopracować, bo psica czasem zamiast przejść między moimi nogami, to idzie na około nogi.
Wczoraj jeszcze wyłapałam "hop" przez nogę, też będziemy nad tym pracować :cool3:.

Domka_Czika napisał(a):
My tu pierwszy raz i nie ostatni chyba :)
Piękna Tosia:loveu:
Zapraszamy do siebie


Mam nadzieję, że jednak nie "chyba" ;). Zaraz do Was wpadniemy, wreszcie mamy upragniony weekend, a co za tym idzie nieco więcej czasu na "odwiedziny" :eviltong:.

Klaudysiaczek napisał(a):
Powrócę do wcześniejszego postu ;).
Ja też tak uczyłam Amandę ''leżeć'' i wcale nie stawiała oporów, choć różnie było w komendzie ''siad'', bo wprost ''skakała'' na jedzenie, ale po naciśnięciu na zad wszystko się udało.
Jeżeli chodzi o ''zostań'' nigdy nie uczyłam żadnego psa tej komendy, ale wydaje mi się, że należy zacząć od kilku kroczków w tył. Jeśli to nie pomogło, to nie wiem :roll:.
:):):):):)


Ale ona umie "zostań" (w pozycji "leżeć" i "siad"), czasem się tylko zdarza, że za mną pójdzie, ale przymykam trochę na to oko, bo ta komenda nie jest nam szczególnie do szczęścia potrzebna.

Ale dzisiaj było na polskim... :crazyeye: Myślałam, że nie wytrzymam tych 3h, ale na szczęście jakoś się udało :multi:.

Posted

Kinga&Wenka napisał(a):
surykatka - kawałek paróweczki

Parówki? :crazyeye: Po pierwsze nie wyobrażam sobie noszenia ze sobą parówek, po drugie to nie jest chyba zbyt zdrowe dla psa? Po trzecie po jakimś czasie suchy pokarm w formie nagród może nie być już dla psa atrakcyjny

Posted

Witamy wielce serdecznie:cool1:
Majszczel też do klikera się przekonuje ;P Czekamy na nowe fotki! A tak w ogóle, kiedy dostaniesz tą lustrzankę?:razz: (na perrosie było, pisałaś w "fotografii").

Posted

BBeta napisał(a):
Parówki? :crazyeye: Po pierwsze nie wyobrażam sobie noszenia ze sobą parówek, po drugie to nie jest chyba zbyt zdrowe dla psa? Po trzecie po jakimś czasie suchy pokarm w formie nagród może nie być już dla psa atrakcyjny


Na każdy spacer noszę ze sobą suchą karmę, jakiegoś żwacza i od czasu do czasu kawałek parówki, szynki bądź innego baardzo atrakcyjnego smaka. Wszystko jest dobrze zapakowane, więc nic nie brudzi.
Owszem, za zdrowe może to nie jest, ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi zjeść jej kawałek parówki (nie mówimy o całej parówce, a jedynie o jej 1/10 lub mniej). sama uwielbiam słodycze (właście zjadam paczkę żelek - nie mam silnej woli by sobie ich odmówić, a obiecałam sobie dbać o linie i swoje zdrowe żywienie - ech!), a wiadomo i one zdrowe nie są, ale nie odmawiam sobie tej przyjemności. Psu też nie odmówię smaka, który uwielbia (a i tak zjada je rzadziej niż ja słodycze i inne niezdrowe produkty)
Teraz odnośnie trzeciego punktu. W czasie prawie każdej sesji pracujemy za zwykłą suchą karmę. Dodatkowo w każdej sesji niespodziewanie dostaje w/w smaki, takie jak kawałek paróweczki czy żwacz - w formie super ekstra premii aby utrzymać motywację psa na wysokim poziomie + by nie być przewidywalnym.

Pozdrawiam,
K&W ;)

Posted

BBeta napisał(a):
Parówki? :crazyeye: Po pierwsze nie wyobrażam sobie noszenia ze sobą parówek, po drugie to nie jest chyba zbyt zdrowe dla psa? Po trzecie po jakimś czasie suchy pokarm w formie nagród może nie być już dla psa atrakcyjny


Też używam czasem parówek, szynki, sera żółtego i podobnego typu specyfików, bo mój pies zrobi dla takiego smaka więcej niż dla psiego ciastka.
Jeśli szkoliłam psa na ciastkach to zazwyczaj trzymałam je w kieszeni spodni (raz mi się nawet uprały :lol:), ale teraz wszystko będę sobie wkładać do saszetki i ubrania będą czyste, a mnie łatwiej będzie wyjmować nagrodę.

Judyciak napisał(a):
Witamy wielce serdecznie:cool1:
Majszczel też do klikera się przekonuje ;P Czekamy na nowe fotki! A tak w ogóle, kiedy dostaniesz tą lustrzankę?:razz: (na perrosie było, pisałaś w "fotografii").


Fotki będą jak będę miała czym poruszać się po komputerze ;).
Nie pisałam, że dostanę lustro, tylko że MOŻE uda się kupić :eviltong: Na razie nie jest pewne, nawet tego czy chcę lustrzankę, czy bardziej zaawansowany kompakt :shake:, a nowy aparat będzie dopiero wtedy, kiedy pozbędziemy się jednego samochodu.

Kinga&Wenka napisał(a):
Na każdy spacer noszę ze sobą suchą karmę, jakiegoś żwacza i od czasu do czasu kawałek parówki, szynki bądź innego baardzo atrakcyjnego smaka. Wszystko jest dobrze zapakowane, więc nic nie brudzi.
Owszem, za zdrowe może to nie jest, ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi zjeść jej kawałek parówki (nie mówimy o całej parówce, a jedynie o jej 1/10 lub mniej). sama uwielbiam słodycze (właście zjadam paczkę żelek - nie mam silnej woli by sobie ich odmówić, a obiecałam sobie dbać o linie i swoje zdrowe żywienie - ech!), a wiadomo i one zdrowe nie są, ale nie odmawiam sobie tej przyjemności. Psu też nie odmówię smaka, który uwielbia (a i tak zjada je rzadziej niż ja słodycze i inne niezdrowe produkty)
Teraz odnośnie trzeciego punktu. W czasie prawie każdej sesji pracujemy za zwykłą suchą karmę. Dodatkowo w każdej sesji niespodziewanie dostaje w/w smaki, takie jak kawałek paróweczki czy żwacz - w formie super ekstra premii aby utrzymać motywację psa na wysokim poziomie + by nie być przewidywalnym.

Pozdrawiam,
K&W ;)


Dzisiaj zrobiłam Tośce właśnie taką mieszankę nagród i tak jakby bardziej chętnie pracowała :razz:.
Jestem z niej dumna :loveu:.

Posted

Ja również czas wymienionych wyżej przez Malinę przysmaków (szynki, parówki, etc.) używam - Majszczel uznaje, że nie zrobi np. slalomu między nogami jeśli nagrodą nie będzie szyneczka ;P

Posted

Judyciak napisał(a):
Ja również czas wymienionych wyżej przez Malinę przysmaków (szynki, parówki, etc.) używam - Majszczel uznaje, że nie zrobi np. slalomu między nogami jeśli nagrodą nie będzie szyneczka ;P


To już łapówkarstwo :eviltong:.

Posted

Judyciak napisał(a):
Ja również czas wymienionych wyżej przez Malinę przysmaków (szynki, parówki, etc.) używam - Majszczel uznaje, że nie zrobi np. slalomu między nogami jeśli nagrodą nie będzie szyneczka ;P


To, jak już powiedziała Malina łapówkarstwo. Skąd twój pies wie kiedy po slalomie dostanie szynekczkę? Prawdopodobnie proponujesz mu przed wykonaniem ćwiczenia taką i taką nagrodę. Błąd!
Pies ma zrobić slalom, a od Ciebie zależy czy dostanie szynkę, suchą karmę czy innego smaka.
Jedynie na samym począteczku klikania nowej komendy poprzez naprowadzanie w ręku mam smaka, którego pies widzi.
Potem różne smaki chowane są do torby na spacerze, a w domu położone są w niewidzialnych dla psa miejscach bądź w folii u mnie w kieszeni.
Odemnie zależy kiedy pies dostanie nagrodę i jaka ta nagroda będzie (fajna - karma czy superextraextra - żwacz czy parówka)
Poza tym ja stosuje również nagrody środowiskowe + zabawa zabawką. Nie tylko smaki. ;)

Pozdrawiamy,
K&W ;-)

Posted

A chcesz, żeby pies wykonywał komendę jedynie za pokazaniem smakołyka? Chyba nie. Na zawodach (PT, obedience czy nawet frisbee) nie wolno dawać psu przysmaków.

btw, cześć Tosiaczki :loveu:

Posted

Olusia napisał(a):
A chcesz, żeby pies wykonywał komendę jedynie za pokazaniem smakołyka? Chyba nie. Na zawodach (PT, obedience czy nawet frisbee) nie wolno dawać psu przysmaków.

btw, cześć Tosiaczki :loveu:

To my tu mówimy o zawodach? Yyy... myślałam, że o treningu, czy nauce... :roll:
Chyba czegoś nie doczytałam :)

Posted

Klaudysiaczek napisał(a):
Ale co jest złego, jeśli przed slalomem damy do obwąchania psu szyneczkę, żeby zobaczył, jaką nagrodę otrzyma?:???: Tak, dla motywacji?


Postaram się to wytłumaczyć.
Załóżmy, że przed zrobieniem jakiegokolwiek ćwiczenia pokazujesz psu nagrodę (to jest łapówkarstwo). Pies ćwiczenia wykonuje dla nagrody, nie dla Ciebie.Ty psu smaka proponujesz.
Ja nie na każdym spacerze mam ze sobą jedzenie. Pies zawsze wykona moją komendę w nadziei, że może tym razem coś dostanie. Nie myli się. Dostanie nagrodę - pogłaskam go, lub pozwolę powąchać się z innym psem (nagroda środowiskowa) ew. pobawię się z nim piłeczką. Ale jedzenia niet. ;)
A ty będziesz musiała nosić cały czas szynkę, żeby pies zrobił cokolwiek. Po jakimś czasie ta nagroda mu się po prostu znudzi, a ty będziesz musiała wymyślić innego, lepszego smaka, na którego pies będzie chciał pracować.

Posted

No ja na pewno nie mogłabym nosić cały czas szynki, jak panna A. ma jej dość po jednym treningu... I nie daję jej cały czas smakołyków, bo by mi się biedulstwo chyba rozchorowało... :diabloti::shake: Chyba, że się czegoś uczymy nowego...

Posted

Olusia napisał(a):
A chcesz, żeby pies wykonywał komendę jedynie za pokazaniem smakołyka? Chyba nie. Na zawodach (PT, obedience czy nawet frisbee) nie wolno dawać psu przysmaków.

btw, cześć Tosiaczki :loveu:


Cześć, cześć! ;).

Klaudysiaczek napisał(a):
To my tu mówimy o zawodach? Yyy... myślałam, że o treningu, czy nauce... :roll:
Chyba czegoś nie doczytałam :)


Mimo wszystko ja uważam, że pies powinien traktować jedzenie podczas szkolenia jako nagrodę, a nie jedyny powód, dla którego wykona dane mu polecenie :).

Sucz robi mi się jakoś za bardzo charakterna. Dzisiaj warknęła parę razy na mojego młodszego brata, bo leżeli razem na kanapie i ten szturchnął ją lekko nogą :-o. Raz jak jadła, a on podszedł, żeby ją pogłaskać to też na niego warknęła, ale wobec mnie nigdy się tak nie zachowywała (poza zabawą, bo czasem szajba jej odbija, biega jak szalona po całym ogrodzie, zatacza wokół mnie kółka i powarkiwuje od czasu, do czasu).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...