Yuveza Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Ale Gina jest inaczej zbudowana, jest bardziej drobna, i smuklejsza, zresztą wczesniej mowilas że Neska wazy 8kg:hmmmm: tak czy inaczej to są psy mocniej zbudowane. Quote
LadyS Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 wikikoniki napisał(a):się czy cię ? :lol: a według Ciebie to za dużo czy za mało ? ;) Dla Jaxa to jest idealna waga dla tej wielkości, jeśli chodzi o jego rasę ;) Quote
wikikoniki Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 westie_justa napisał(a):Ale Gina jest inaczej zbudowana, jest bardziej drobna, i smuklejsza, zresztą wczesniej mowilas że Neska wazy 8kg:hmmmm: tak czy inaczej to są psy mocniej zbudowane. 8kg ważyła po ciachnięciu ;) teraz mi się marzy 5,5kg, do czego pewnie dojdzie po wakacjach ;P Quote
Illusion Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Gina przez jakiś czas miała problemy z przybraniem na wadze, nie "tuczyłam" jej, żeby ważyła dokładnie te 6kg tylko, żeby dobrze wyglądała. Dodam jeszcze, że Gin też ma takie fałdy skóry i jednocześnie widać jej przy tym żebra :lol:. Quote
Zuzia&Snoopy Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Gin na meczu była? :cool3: Serio jeszcze lepsze zdjęcia robisz (a ja serio nie wiedziałam że to możliwe) :loveu: Quote
gato Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Och, waga nie jest wykładnikiem szczupłości. Mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. Mój pies ważył najmniej 21kg i nie wyglądał wcale lepiej niż kiedy ważyła 25,5kg. To jest 4kg różnicy, czyli teoretycznie powinna być "gruba". W rzeczywistości żebra miała ledwo przykryte, za to muły z kamienia :D . Kiedy ważyła 21kg, wyglądała, po prostu, marnie. Nie grubo, ale marnie. Więc to, że mały pies waży sporo nie musi oznaczać, że to tłuścioch i trzeba go odchodzić, żeby mu waga spadła. Czasem lepiej żeby nie spadała, ale żeby odchudzanie polegało na budowaniu mięśni. Poza tym - trzeba patrzeć na psa, niektóre psy, zwłaszcza te, z okrągłymi klatkami piersiowymi (np. sznupy) nigdy nie będą wyglądały jak psy z płaską i głęboką klatką piersiową (ad. doberman, chart, wyżeł niemiecki), nawet jeśli będą szczupłe. Nie dlatego, że będą wyglądały źle - po prostu inaczej. Z przodu zawsze będą dużo masywniejsze. No i kończąc offtop - czaderskie światło na fotce :D ! Quote
Illusion Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 [quote name='Zuzia&Snoopy']Gin na meczu była? :cool3: Serio jeszcze lepsze zdjęcia robisz (a ja serio nie wiedziałam że to możliwe) :loveu: Oczywiście, Gina kibicuje razem ze mną :cool1:. A co do zdjęć to ja odnoszę zupełnie inne wrażenie, ale to wątek na dłuższą rozmowę :lol:. [quote name='gato']Och, waga nie jest wykładnikiem szczupłości. Mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. Mój pies ważył najmniej 21kg i nie wyglądał wcale lepiej niż kiedy ważyła 25,5kg. To jest 4kg różnicy, czyli teoretycznie powinna być "gruba". W rzeczywistości żebra miała ledwo przykryte, za to muły z kamienia :D . Kiedy ważyła 21kg, wyglądała, po prostu, marnie. Nie grubo, ale marnie. Więc to, że mały pies waży sporo nie musi oznaczać, że to tłuścioch i trzeba go odchodzić, żeby mu waga spadła. Czasem lepiej żeby nie spadała, ale żeby odchudzanie polegało na budowaniu mięśni. Poza tym - trzeba patrzeć na psa, niektóre psy, zwłaszcza te, z okrągłymi klatkami piersiowymi (np. sznupy) nigdy nie będą wyglądały jak psy z płaską i głęboką klatką piersiową (ad. doberman, chart, wyżeł niemiecki), nawet jeśli będą szczupłe. Nie dlatego, że będą wyglądały źle - po prostu inaczej. Z przodu zawsze będą dużo masywniejsze. No i kończąc offtop - czaderskie światło na fotce :D ! No i tutaj temat chyba wyczerpany :). Lubię takie, ale nie umiem go jeszcze wykorzystywać za bardzo. Quote
Zuzia&Snoopy Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Illusion napisał(a):Oczywiście, Gina kibicuje razem ze mną :cool1:. A co do zdjęć to ja odnoszę zupełnie inne wrażenie, ale to wątek na dłuższą rozmowę :lol:. napiszę Ci tak: zdania nie zmienię, aczkolwiek brakuje w Twej kolekcji pewnego modela, który byłby tą wisienką na torcie w Twym portfolio :cool1: i byc może sprawiłby że Ty byś zmieniła swoje 'wrażenie' :shiny: a co do światła to ja z takim kompletnie sobie poradzic nie mogę, bo albo zdjęcia wychodzą za blade albo za pomarańczowe/czerwone :shake: Quote
Illusion Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 Ja cały czas czekam... :eviltong: Ja nie radzę sobie z kolorami na wszystkich zdjęciach :lol:. Ginka się uśmiecha :razz: Quote
dagg Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/Broom/IMG_4042.jpg hahaha, cóż za uroczy uśmieszek :diabloti: Quote
Illusion Posted July 1, 2012 Author Posted July 1, 2012 [quote name='daguerrotype']http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/Broom/IMG_4042.jpg hahaha, cóż za uroczy uśmieszek :diabloti: Prawda? :cool3: Quote
Natalia&Cody Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Nareszcie udało mi się do Was wpaść :cool3: Cudne zdjęcia i przecudna modelka :loveu: :D :D Quote
Illusion Posted July 2, 2012 Author Posted July 2, 2012 Dzięki :) Modelka jest nie tylko przecudna (choć w sumie jest to kwestia sporna :evil_lol:), ale także bardzo dzielna, bo wczoraj się przełamała i pływała! :multi: Quote
Illusion Posted July 2, 2012 Author Posted July 2, 2012 Mam nadzieję, że już nie będę musiała jej dopingować, tylko już jej tak zostanie. Pływanie to jednak fajna sprawa :). Quote
evel Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Ale super. Ile Ci zajęło przekonywanie Ginki do wody? :) Quote
gops Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 myślę że jak się już przełamała to będzie dobrze, moja też przez 2 sezony nie chciała do wody wchodzić a jak już się przełamała to bardzo lubi pływać i nie ma żadnych problemów . jaki to rozmiar piłki hiltonowej ? spora się wydaję Quote
Illusion Posted July 2, 2012 Author Posted July 2, 2012 evel, w sumie to jakoś od zeszłego roku próbowałam :lol:. Najpierw perfekcyjnie opanowała wchodzenie do wody za zabawką, nie widziała w tym żadnego problemu, ale miała jakąś dziwną blokadę jeśli chodzi o pływanie. Tak zupełnie sama z siebie podpłynęła do zabawki pierwszy raz na spacerze z Brumą. Potem już za bardzo nie chciała, ale już wtedy coś musiało pęknąć w jej móżdżku. Wczoraj strasznie kwiczała, bo piłka była na środku, żadnego wiatru (tak to czeka cwaniara, aż piłka sama do niej podpłynie :evil_lol:), nic się nie da zrobić, no to co, trzeba podpłynąć i od tamtego momentu coraz pewniej zachowywała się w wodzie. gops, to hoko, ma ok. 6cm średnicy. Piłka nie zgina się tak, jak pyszczki trixie (o tej samej średnicy), a Ginie o wiele łatwiej jest ją wyłowić z wody, w zasadzie, łapie w pyszczek i już. Z pyszczkami miała duuuże problemy chyba właśnie przez to, że się tak zgniatają i są bardzo śliskie po zmoczeniu. Niestety słyszałam, że te miękkie wersje hoko już nie są miękkie, tylko lżejsze od speed, a chciałam dokupić kilka na zapas :placz:. Dawno Tosi-babuszki nie było, to wrzucam :) Quote
Natalia&Cody Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Pływanie to super sprawa. Gdyby mój tak chciał wchodzić sam z siebie, a nie ja się muszę za każdym razem nagimnastykować :D Mam nadzieję, że nowa piłka albo wubba pomoże :eviltong: Oj tam wcale nie taka babuszka :loveu: :D Quote
dog193 Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Raczej zostanie. Jupi bał się wody (ledwo koniuszki łap moczył :D), ale raz weszłam po prostu pierwsza do kolan i go wołałam, machałam piłką i robiłam z siebie idiotę, koczował nad brzegiem, w końcu delikatnie go pociągnęłam do wody, żeby tylko wszedł i od razu puściłam i znowu zaczęłam wołać. Mały już nie wyszedł, tylko dzielnie, krok po kroczku się zanurzał i gdy do mnie doszedł garściami dawałam mu smaki i chwaliłam, potem aportował patyka (piłka mu się wyślizgiwała), najpierw na płytkim, potem coraz głębiej, i głębiej, aż w końcu zaczął pływać. Jak raz już się przekonał i pływał (przy moich wielu pochwałach i zachwytach), to następnym razem po chwili wahania wkroczył do wody i gdzie nie rzuciłam badylka, tam po to płynął i przynosił ;) Pływanie to fajna rzecz w takie upały, teraz mój pies, gdy po już dość długim spacerze dochodzimy do jeziora i chwilę się mały popluska, to od razu się regeneruje i znowu jest pełen energii (która zdążyła się już częściowo wypompować podczas dojścia nad jezioro). Widać, że to dla psów ulga. Quote
Karolina. Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Genialne zdjęcia! :) Lucky też się pomału przekonuje do wody - ale wchodzi tylko do tego momentu gdy ma grunt pod łapkami, pływać jeszcze nie chce :) No i nie sam z siebie, tylko albo za smaczkiem, albo w celu wyłowienia piły ;) są bardzo śliskie po zmoczeniu O też mamy ten problem. Dostaliśmy taką fajną mięciutką piłkę, ale po wrzuceniu do wody robi się śliska i psu ciężko ją złapać... Quote
Illusion Posted July 2, 2012 Author Posted July 2, 2012 [quote name='Natalia&Cody']Pływanie to super sprawa. Gdyby mój tak chciał wchodzić sam z siebie, a nie ja się muszę za każdym razem nagimnastykować :D Mam nadzieję, że nowa piłka albo wubba pomoże :eviltong: Oj tam wcale nie taka babuszka :loveu: :D A jaką piłę macie? [quote name='dog193']Raczej zostanie. Jupi bał się wody (ledwo koniuszki łap moczył :D), ale raz weszłam po prostu pierwsza do kolan i go wołałam, machałam piłką i robiłam z siebie idiotę, koczował nad brzegiem, w końcu delikatnie go pociągnęłam do wody, żeby tylko wszedł i od razu puściłam i znowu zaczęłam wołać. Mały już nie wyszedł, tylko dzielnie, krok po kroczku się zanurzał i gdy do mnie doszedł garściami dawałam mu smaki i chwaliłam, potem aportował patyka (piłka mu się wyślizgiwała), najpierw na płytkim, potem coraz głębiej, i głębiej, aż w końcu zaczął pływać. Jak raz już się przekonał i pływał (przy moich wielu pochwałach i zachwytach), to następnym razem po chwili wahania wkroczył do wody i gdzie nie rzuciłam badylka, tam po to płynął i przynosił ;) Pływanie to fajna rzecz w takie upały, teraz mój pies, gdy po już dość długim spacerze dochodzimy do jeziora i chwilę się mały popluska, to od razu się regeneruje i znowu jest pełen energii (która zdążyła się już częściowo wypompować podczas dojścia nad jezioro). Widać, że to dla psów ulga. No fajnie by było, jakby już zostało. Zastanawiam się jeszcze jak to będzie w nowych miejscach, gdzie nie wie jakie jest dno, bo nasze oczko to ma już ogarnięte i wie w którym miejscu, jak postawić łapę. Ale może nie będzie źle, w oczku nie ma równomiernego dna, jest kilka miejsc z takimi spadkami i zauważyłam, że Gina z tych spadków robi skok na piłkę. Może będzie w takim razie skakać od razu z brzegu i pójdziemy na dock diving :lol:. Karolina, trzymam kciuki, w końcu się uda :). Quote
gops Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 jak sie piłka ślizga w mordce to polecam piłki z wypustkami jak jeże , moja aportuje z wody tylko takie kolczaste i nie ma tego problemu . Quote
Illusion Posted July 2, 2012 Author Posted July 2, 2012 A orientuje się ktoś gdzie można kupić hilton funny? W większych zoologach ich nie mają, a w sieci jakoś też ich nie widziałam, najczęściej mają tylko speed. Jutro powinno być więcej Tosiaka Quote
gops Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Illusion napisał(a):A orientuje się ktoś gdzie można kupić hilton funny? W większych zoologach ich nie mają, a w sieci jakoś też ich nie widziałam, najczęściej mają tylko speed. ja kupiłam parę dni temu u Marty Aresowej (ale dużą ciężką funny), ma ich sporo , nie ma speedów tylko same funny w 2 rozmiarach, te mniejsze są właśnie fajne . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.