Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

No to sprawa "ludzka" częściowo załatwiona ....ufff................

Czekamy na Twoje relacje majqa .
Masz bardzo profesionalne podejście do tej całej sprawy ,zresztą tak samo jak Natussiaa która od roku prawie zabiega o domek dla Orzeszka!

Dziewczyny Kochane...bardzo Wam dziękuję.....

bardzo...!!!!

I jeszcze jedno.
Potencjalni właściciele Punia piszą, że w domu są 'trzy duże psy".http://www.dogomania.pl/forum/f97/nieaktualne-wybrany-orzeszek-punio-strachliwa-sunia-128544/

Czy aby nie bedą zagrożeniem dla naszego dziadziunia ?

Posted

[quote name='togaa'](...) Czekamy na Twoje relacje majqa. (...) Potencjalni właściciele Punia piszą, że w domu są 'trzy duże psy".
Czy aby nie bedą zagrożeniem dla naszego dziadziunia ?
Zrobię co w mojej mocy, kierując się dobrem Orzeszka. Wcale mi się ta niewdzięczna rola nie uśmiecha ale słowo się rzekło. Hm...a propos psów wobec tego...Jaki Orzeszek jest w stosunku psiaków? Są jakieś, które czymś, chocby namolnością mogą go doprowadzać do białej gorączki, drażnić itp.? Czy coś szczególnego go stresuje? Czy ma problemy ze stawami (pytam już a konto obecności dużych psów, bo wystarczy, że będą się z sobą bawić, uderzą przypadkiem w Orzeszka i...efekt murowany).

Posted

majqa napisał(a):
Zrobię co w mojej mocy, kierując się dobrem Orzeszka. Wcale mi się ta niewdzięczna rola nie uśmiecha ale słowo się rzekło. Hm...a propos psów wobec tego...Jaki Orzeszek jest w stosunku psiaków? Są jakieś, które czymś, chocby namolnością mogą go doprowadzać do białej gorączki, drażnić itp.? Czy coś szczególnego go stresuje? Czy ma problemy ze stawami (pytam już a konto obecności dużych psów, bo wystarczy, że będą się z sobą bawić, uderzą przypadkiem w Orzeszka i...efekt murowany).


Orzes biega swobodnie po recepcji i tam ma kontakt z duza iloscia psów ale to sa albo szczeniaczki albo dziadeczki tak jak on ktore generalnie mu nie moga zagrozic .
Co do duzych i w miare młodych psów to powiem szczerze nie bardzo sobie moge wyobrazic jak by to miało wygladać bo tak jak juz wielokrotnie pisałam Punio to malutenki , naraczkowy i bardzo delikatny piesek .
Jak reaguje na psy ? No generalnie nie wchodzi tej całej "hołocie recepcyjnej" w droge . Ja nie widziałam zeby zachowywał sie kiedykolwiek jakos agresywnie .
Chociaz jak mu sie np. znudzi na rekach to potrafi zrobic taki manewr jakby chciał dziabnac w reke / ale to praktycznie niemozliwe bo dziadzio wiekszosc zebów ma usunietych a i usciska szczeki jest delikatny tak ze na manewrze pozostaje ;)/ . Generalnie ma chłopak charakter nie jest jakąs poniewierana ciapą :shake: ale sama wielkośc powoduje ze musi uwazac na inne wieksze psy a ze to staruszek to mysle ze i stawy nie sa jakies mega silne .Dlatego dobrze by było dokładnie rozeznac sie jakby miały wygaldac kontakty Punia z innymi domowymi psami :hmmmm:

Posted

Majqa, dziękuję za to ,że zgodziłaś się pomóc.

Wellington, dobrze, że nie masz kłopotów finansowych i nie musisz się martwić o to czy na wszystkie potrzeby Ci starczy.
Niestety, na tym forum , chyba w większości, są ludzie w gorszej sytuacji i nie przesdzkadza im to pomagać zwierzętom w potrzebie. I powiem Ci więcej, ze swojej obserwcji wiem, że chętniej pomagają ci, którzy mają mało niż ci, którzy maja się dobrze.
Dlatego nie skreślaj ludzi biedniejszych i nie oceniaj po zawartości portfela. To nie jest dobra miara................:shake:

Posted

Dziś dzwoniła do mnie ponownie córka Pani i na telefon z samą Panią umówiłona zostałam jutro przed południem. Przeproszono mnie, że nie dochodzi do konkretnej rozmowy (sądzę, że jutro się uda i ustalimy konkretny dzionek w tym tygodniu) ale Pani musiała jechać
z chorym kiciem, o ile pamiętam Maine Coon, do lecznicy. Z tego, co zrozumiałam, Orzeszek byłby 8 zwierzaczkiem, bo są 3 duże psy i 4 koty.

Posted

majqa napisał(a):
..., Orzeszek byłby 8 zwierzaczkiem, bo są 3 duże psy i 4 koty.


I Panstwo zdaje sie jeszcze biora poza Orzeszkiem inne psiaki ? Jak dobrze zrozumiałam ? No faktycznie troche tłum jak na jednego malutenkiego Punia :roll:

Posted

hmm m Punik Punik ....... przyznam szczerze że coraz bardziej cos mnie tak dziwnie kuje....

Punik to drobinka.. on potrafił się zaklimatyzować na recepcj kundelkowej ..jednakże zawsze schodzi z drogi większym psiakom od siebie i chowa sie w bezpiecznym miejscu, nie to że jest atakowany .. nie .. tylko po porstu on wiekszych i silniejszych się obawia, że go poturbują... zawsze jest gdzies z boczku ... chociaz jest bohaerski i dziarsko pedzi z tłumem obszczekać szalejące na wybiegu psy ... czy pierwszy wpycha się do kuchni na amciu rano .. sa to jednak pojedyncze sytuacje.. a nowy dom, nowe otoczenie, duzo wspóltowarzyszy gabarytowo więksyzch na pewno nie pozwoli sie mu w pełni odnaleźć... no nie wiem ....

majqa czekamy zatem na Twoje relacje z niecierpliwością :roll:

:bluepaw:

Posted

[quote name='matinestka']hmm m Punik Punik ....... przyznam szczerze że coraz bardziej cos mnie tak dziwnie kuje....

Punik to drobinka.. on potrafił się zaklimatyzować na recepcj kundelkowej ..jednakże zawsze schodzi z drogi większym psiakom od siebie i chowa sie w bezpiecznym miejscu, nie to że jest atakowany .. nie .. tylko po porstu on wiekszych i silniejszych się obawia, że go poturbują... zawsze jest gdzies z boczku ... chociaz jest bohaerski i dziarsko pedzi z tłumem obszczekać szalejące na wybiegu psy ... czy pierwszy wpycha się do kuchni na amciu rano .. sa to jednak pojedyncze sytuacje.. a nowy dom, nowe otoczenie, duzo wspóltowarzyszy gabarytowo więksyzch na pewno nie pozwoli sie mu w pełni odnaleźć... no nie wiem ....

majqa czekamy zatem na Twoje relacje z niecierpliwością :roll:

Dziewczyny, a ja myślę że troszke przesadzacie , ja sama mam kilka psów po przejściach i to bardzo różnych gabarytowo-od mini jamniczki do kaukaza i naprawdę nigdy nic złego się nie stało i wszystkie bardzo dobrze sie między soba dogadują.
Myslę ze podstawą jest odpowiednia doza odpowiedzialności i organizacji-wypracowaliśmy w domu pewien schemat postępowania-posiłków, nocowania itp i jest ok.
Jak sobie pomyślę że moje małe "podkołderniki":evil_lol: tzn 2 jamnisie nie byłyby ze mną bo ktoś kiedyś obawiałby się naszych dużych psów to serducho mi się ściska, a jamniorów pewno by już nie było......obie jamnisie są ze schroniska
Dziewczyny ostrożnie z rezerwą ,ale miejmy trochę zaufania do ludzi dobrej woli:roll:

Posted

magda bb napisał(a):
(...) Dziewczyny ostrożnie z rezerwą ,ale miejmy trochę zaufania do ludzi dobrej woli:roll:

Bądź spokojna Magdo. :lol: Jak zapewniłam będę się kierowała dobrem Orzeszka ale właśnie dlatego, że pomimo różnych doświadczeń staram się pokładać w ludziach ufność, nie odpuściłam tematu (znając liczebność zwierzaczków Państwa) i jadę. Znam parę domów, gdzie siedzi zwierzak na zwierzaku, a mimo to, gdybym mogła, wcisnęłabym tam kolejnego, jak również domy, którym mimo pozornych warunków, nie powierzyłabym pchły. Żeby wyrobić sobie zdanie o tym, konkretnym domku, trzeba się
z ludźmi spotkać i naocznie przekonać o sytuacji.

Posted

majqa napisał(a):
Bądź spokojna Magdo. :lol: Jak zapewniłam będę się kierowała dobrem Orzeszka ale właśnie dlatego, że pomimo różnych doświadczeń staram się pokładać w ludziach ufność, nie odpuściłam tematu (znając liczebność zwierzaczków Państwa) i jadę. Znam parę domów, gdzie siedzi zwierzak na zwierzaku, a mimo to, gdybym mogła, wcisnęłabym tam kolejnego, jak również domy, którym mimo pozornych warunków, nie powierzyłabym pchły. Żeby wyrobić sobie zdanie o tym, konkretnym domku, trzeba się
z ludźmi spotkać i naocznie przekonać o sytuacji.


Majqa...
myśle tak samo jak Ty.Ja sama mam dom zapchany psami i kotami i równo rok temu do mojego stada dołączył maciupeńki Pepi z dogo.../kiedyś Puszek/
Wyślę Ci jego link na pw. Ty też na jego wątek zaglądałaś:razz:.

I jak sie potem dowiedziałam,dziewczyny szukające mu domu na wieść ile u mnie już mieszka zwierzaków miały pewne obiekcje czy aby mój dom będzie właściwy.
Ale złożyły mi wizytę i widać uznały że maluszkowi mimo tłoku krzywda sie u mnie nie stanie ...
To fakt ,że przestrzeni życiowej sporo a psy sama łagodność...

Ale też była obawa czy.... nie zadepczą nie poturbują maleństwa....

Posted

dlatego napisałam, jakby ktoś nie zauważył, że czekamy z niecierpliwościa na wizytę przedadpocyjną i jej wyniki,po to właśnie by wszelkie niepewności i obawy ewentualnie rozwiać bądź potwierdzić ........:roll:

:bluepaw:

Posted

Dzwoniła do mnie Pani. Prosiła, byśmy przełożyły spotkanie na najbliższy pn. Nie widzę powodu, żeby zawalać wątek opisem, dlaczego, co się stało itd. Napiszę jedynie, że powód był dla mnie w pełni do przyjęcia/ przekonujący, nie widziałam w nim żadnego wybiegu, wykrętu, jak zwał, tak zwał. Oczywiście dostosuję się do Pani z poniedziałkiem.

Posted

oktawia6 napisał(a):
Orzesiu:loveu: mój faworyt na pierwszą!



Oktawio!!!!

bardzo Cię brakuje na wątku...!!!!!!

I czuję że posyłasz Orzechowi dobre myśli.....

My Tobie też!

Posted

togaa napisał(a):
Oktawio!!!!

bardzo Cię brakuje na wątku...!!!!!!

I czuję że posyłasz Orzechowi dobre myśli.....

My Tobie też!


Wracaj Okta :loveu: wracaj ...
bo wszysko co maleńkie i bezbronne Cie potrzebuje :p

Posted

Byłam dziś w schronisku, z tego co się dowiedziałam, to Punio ma zaklepany dom, zaadoptuje go dziewczyna z Rzeszowa, cała jej rodzina związana jest z "Kundelkiem" od wielu lat.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...