wellington Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 [quote name='bonsai_88']Mam małą propozycję - może zamiast siedzieć i narzekać pomóżmy tym ludziom... skoro zwrócili się tutaj po pomoc to najwyraźniej im zależy na Puniu :razz:. Pomoc dla ludzi jest tu : Pomoc dla ludzi - Dogomania Forum TU jest watek Orzeszka ! Quote
bonsai_88 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Tak, TU jest wątek Punia... a sprawa dotyczy ludzi, którzy chcą Punia adoptować.... Tak więc to TUTAJ powinno się rozmawiać tym, jak im w tym pomóc :roll: Quote
togaa Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 [quote name='wellington']Czy nigdzie nie bylo napisane ze trzeba domek WPIERW sprawdzic zanim sie zaryzykuje oddac mu psa ? Czytalam tylko ze ludzie na miejscu beda sprawdzeni , t.zn. w schronisku. Ale to przeciez nie jest gwarancja ze nie sa oszolomy popyrtane i w domu maja brod i smrod. Niech lepiej sie tam w ogole nie pokazuja i niech skladaja grosz do grosza na kolejne swieta - juz najwyzszy czas odkladac na kolejne obzarstwo wielkanocne :mad: :mad: :mad: No właśnie.... Ja tez wróciłabym do tematu sprawdzenia domku. To jest teraz bardziej ważne niż osobisty odbiór Punia w Rzeszowie.... Czy aby te mieszkające w domku psy /duże ponoć/ nie bedą dla Punia zagrożeniem ? I czy na pewno domek jest wydolny finansowo i nie pożałuje na leki i dobrą karmę...? Quote
Natussiaa Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 :shake::shake: Z Łodzi do Rzeszowa to jest około 5 godzin jazdy(samochodem, nie wiem jak pociągiem) w jedną stronę... Państwu nie chodziło o to aby ktoś im go przywiózł pod sam dom.. tylko aby chociaż pomógł trochę Orzeszka przewieźc(np. na połowę trasy)... Ale już im wytłumaczyłam ,że odbebrac Orzeszka można tylko osobiście Quote
Natussiaa Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 togaa napisał(a):No właśnie.... Ja tez wróciłabym do tematu sprawdzenia domku. To jest teraz bardziej ważne niż osobisty odbiór Punia w Rzeszowie.... Czy aby te mieszkające w domku psy /duże ponoć/ nie bedą dla Punia zagrożeniem ? I czy na pewno domek jest wydolny finansowo i nie pożałuje na leki i dobrą karmę...? Też o tym wcześniej pisałam aby domek sprawdzic..:roll: Napisałam ,że transportu nie da się załatwic i możliwy jest tylko odbiór osobisty Orzeszka.. Quote
j3nny Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 nie ma co ludzi oceniac korespondencyjnie, ktos moglby sprawdzic dom i bylby swiety spokoj to ze nie maja pieniedzy dla mnie nie znaczy zupelnie NIC to tak jak odbieranie biedakom dzieci, bo maja kiepskie warunki - a przeciez nie tylko o to chodzi mysle, ze znalezliby na leki, gdyby takowe potrzebne byly orzeszkowi gdyby to byl kaprys, mogliby wziac szczeniaczka zabaweczke skadkolwiek, nie z tak daleka trzeba sprawdzic dom i juz, a wtedy mozna pomoc w transporcie Quote
Natussiaa Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 j3nny moim zdaniem dobrze piszesz. te osoby mają pieniądze na karmę ,na leczenie i na wszystkie inne wydatki związane z psami... Quote
wellington Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 [quote name='Natussiaa']:shake::shake: Z Łodzi do Rzeszowa to jest około 5 godzin jazdy Z Łodzi sa ci ludzie ??? Malo tam na miejscu malych pieskow, starych, pieknych ? Quote
wellington Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Natussiaa napisał(a):j3nny moim zdaniem dobrze piszesz. te osoby mają pieniądze na karmę ,na leczenie i na wszystkie inne wydatki związane z psami... Skad wiesz ? Quote
wellington Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 j3nny napisał(a):nie ma co ludzi oceniac korespondencyjnie, ktos moglby sprawdzic dom i bylby swiety spokoj trzeba sprawdzic dom i juz, a wtedy mozna pomoc w transporcie Majqa jest z Lodzi, moze podjechalaby i sie zorientowala jak jest w rzeczywistosci ? Quote
sleepingbyday Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 od początku sugerowałam, zeby - pomijając prześwietlenie w schornie - ktos na miejscu w łodzi pojechał i wykluczył chocby najbardziej oczywiste niebezpieczeństwa! nie chodzi mi o akcję z transportem, ale dopiero ona wywołała oczywista rozmowę. kierownictwo kundelka nie potzrebuje takiej wizyty? la emy tak - kibicujemy orzesiowi o ogłaszamy go od dawna. chcemy sie obudzic z reka w nocniku? moim zdnaiem wizyta wstepna jest po prostu nieodzowna i nie świadczy o brau zaufania. tylko o tym, że pewnych rzeczy nie bierze się na wiarę... niby dlaczego CI państwo nie potrzebują wizyty przejść? Quote
wellington Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 [quote name='wellington']Z Łodzi sa ci ludzie ??? Malo tam na miejscu malych pieskow, starych, pieknych ? n.p. http://www.dogomania.pl/forum/f28/lodz-male-starsze-pieski-z-lodzkiego-schroniska-prosza-o-ciepla-przystan-109619/ Quote
wellington Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 sleepingbyday napisał(a):a może jeszcze za nich wybierzesz :cool3: :diabloti: Z przyjemnoscia :diabloti:, bo jest w Lodzi z czego wybierac ! Quote
jotpeg Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 sleepingbyday;11588221 [SIZE=1 napisał(a):może na wszelki wypadek przeprowadzic wstępna wizyte przedadopcyjna, żeby wykluczyc podstawowe pomyłki? to w końcu dluga droga... [ nie stawialabym przyslowiowego krzyzyka na tych ludziach, ale Lodz-Rzeszow to dluga droga, wiec sensowniej byloby najpierw sie z nimi zobaczyc na zywo, u nich w domu, i na tej podstawie stwierdzic, czy warto im pomoc. Orzeszek jest w dobrych warunkach (jak na schronisko), nie grozi mu glod, zimno czy zagryzienie. Wiec w tym wypadku nalezy sie spieszyc powoli. W Lodzi jest wielu doswiadczonych wolontariuszy - wystarczy niech sprawdza tych ludzi. Przez i-net mozna napisac wszystko :roll: Quote
sleepingbyday Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 a może jeszcze za nich wybierzesz :cool3: :diabloti: Quote
bonsai_88 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Wellington twój argument "a mało to jest psów w Łodzi" jest akurat najgłupszy... moja suka była dla mnie "sprowadzana" z Elbląga [mieszkam w Gliwicach], przy czym ja mogłam po nią dojechać tylko do Wrocławia [miałam małe dziecko, które nie mogłoby jechać tak daleko] Pierwsza suka na DT była sprowadzona z okolic Poznania... za to moja obecna tymczasowiczka była "blisko" ,bo tylko 100 km ode mnie :razz:. Jakąś nikt mi nie mówił, że tyle psów w Gliwicach potrzebuje pomocy, tylko wszyscy starali się pomóc z przewozem psiaków [również finansowo - w ciągu tygodnia udało mi się zebrać prawie 350 zł na przewóz Birmy, przy czym ja nie dałam ani grosza - musiałam mieć na paliwo do Wrocławia i sterylkę]. Gdybym tak usłyszała już przy Birmie to pewnie bym się zniechęciła i nie pomagała przy psach :roll: Quote
sleepingbyday Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 zosia jest z cichego kąta, a ze mna w wawie zamieszkała. na szczęście rejonizacja nie występuje :roll:. ale tymczasa mam z najbliższego skrzyżowania ;-) Quote
togaa Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Wysłałam przed chwilą pw. w sprawie sprawdzenia domku do nika28 i ruda76. Obie dziewczyny z Łodzi. Mam nadzieję że się pokażą na wątku... A kto dysponuje adresem tego ewentualnego domku Punia? Quote
wellington Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 No ale jesli adopcja psa rozbija sie o kase na pociag -nie pomysleli wczesniej o tym ? - to moze tych panstwa stac na bilet tramwajowy w Lodzi do schroniska - czy tez moze za drogi ??? Quote
j3nny Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 ale o co sie rozchodzi, to zle ze akurat Orzeszka sobie wybrali? koniecznie chcecie, zeby mu odebrac ta szanse i dac innej, lokalnej bidzie? jak sie ma malo pieniedzy, to nigdy nie wiadomo co sie stanie i czy nie braknie moze nie przewidzieli najlepiej czlowieka skazac bez sadu Quote
wellington Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 [quote name='j3nny'] jak sie ma malo pieniedzy, to nigdy nie wiadomo co sie stanie i czy nie braknie moze nie przewidzieli Podejscie : "juz jakos to bedzie" Wspaniale perspektywy dla psa, szczegolnie starszego, gratuluje ! No ale zawsze przeciez mozna oglosic zbiorke, niech sie inni martwia, nie ? Bo nie przewidzieli......... Quote
j3nny Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 nie mam nic do dodania jezeli wartosc czlowieka mierzy sie gruboscia jego portfela Quote
Chikinchan Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 A może by się tak nie kłócić...? :roll::oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.