madziasto4 Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Gdynia całodobowa lecznica dla zwierząt lek. wet. Jarosław Andrzej Bandura Gdynia-Chylonia, ul. Rozewska 25-29 tel. 782-70-70 Godny polecenia lekarz, ma bardzo dobre podejście do zwierząt, solidny w leczeniu. Quote
Tunia_ Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Bardzo pilnie potrzebuję namiary na dobrego urologa/nefrologa w Warszawie dla mojej 3,5 m-cznej suni. Leczy ją internista, ale efekty nikłe, badania złe :-( Quote
Flaire Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Tunia_ napisał(a):Bardzo pilnie potrzebuję namiary na dobrego urologa/nefrologa w Warszawie dla mojej 3,5 m-cznej suni. Leczy ją internista, ale efekty nikłe, badania złe :-(Tunia_, takiej specjalizacji w polskiej weterynarii nie ma, znajdziesz co najwyżej wetów, które tą akurat dziedziną specjalnie się interesują. Mój wet w takich przypadkach poleca prof. Lechowskiego. Przyjmuje na Bemowie i chyba również na SGGW. A co dokładnie suni dolega? Quote
Tunia_ Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Tosia ma złe wyniki moczu, wychodzi białko 0,9, nikłe bakterie /mimo moczu zbieranego z podłogi-nie ma szans latać za Nia z łyzką-za nisko kuca/ za to bardzo duzo białych krwinek, co bardzo dziwnie wyglada przy tej małej ilości bakterii...10 dni dostawała Synergal i nic...:placz: teraz przedłuzony i Furagin dostała, ja się powaznie zaczynam zastanawiaz czy to "wina" bakterii czy ten stan zapalny spowodowany jest czymś innym, brak objawów typowych dla zapalenie pęcherza typu częste siusianie /jest jeszcze w domu sika kiedy chce średnio co 6 godzin/ nie bardzo chca robić usg, może internista nie czuje sie kompetentny-nie wiem...ja też maiłam kłopoty z nerkami-bardzo długo i nie podoba mi się to co sie dzieje z Mała, jeszcze do tego wszystkiego ma brzydkie wycieki z pochwy..aż oblepia brzuszek, lize sie tam - odparzyła sobie od tego lizania skórę na brzuszku-dostała maść przeszło. zależy mi na ekspercie urologicznym, bo takie choroby jak są zaniedbaneprzechodzą łatwo w stan ciagły a wtedy już gorzej... Quote
Flaire Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Tunia_, o ile się nie mylę, prof. Lechowski napisał polski powszechnie używany podręcznik urologii wet. - ale również innych dziedzin tego, co wchodzi w skład specjalizacji "chorób psów i kotów", czyli tej, która ma zastosowanie w tym przypadku. A jakie dokładnie objawy (bo piszesz, że nie częste siusianie) spowodowały, że zbadałaś jej mocz? Bp ja się zastanawiam, czy to, co obserwujesz "w moczu" to nie jest przypadkiem ten wyciek z pochwy? Quote
Tunia_ Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Często się lizała i miała to odparzenie/koło sromu-zauważyłam bo jak śpi u mnie na kolanach to się przekręca na plecy i wszystko pokazuje :roll: , poszłam z Nią do weta i idea była taka, że odpażenia ma od lizania się i dlatego, ze ma jeszcze goły brzuszek /ciało ociera o ciało/ a badanie moczu miało wykazac dlaczego sie lize...czy nie ma zapalenia pęcherza, szczawianów wapnia w moczu-czegoś co podrażnia cewkę moczowa. Quote
Mickey Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Hej :) Ja polecam w Gdyni Weterynarza Rafała Chorosińskiego. Urzęduje wraz z żoną, również wetem w lecznicy CRISVET (www.crisvet.ush.pl) na ul. Warszawskiej 42. Gościu jest dobrym specjalistą w zakresie ortopedii psów i kotów. Jest uczniem prof. Adamiaka z Olsztyna. Specjalizuje się w operacji wiązadeł krzyżowych (to na prawdę jeden z niewielu, który to robi). Można tam też zrobić każde badania ogólne, i co ważne podstawowe badania oczu !!! Dodatkowo nie jest drogo, a jest bardzo miło i przede wszystkim FACHOWO !!! Polecam z czystym sumieniem, a na prawdę troszkę wetów w 3mieście i okolicach zjeździłam i teraz w końcu znalazłam !!! Quote
Tunia_ Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 "Mój wet w takich przypadkach poleca prof. Lechowskiego. Przyjmuje na Bemowie i chyba również na SGGW." Dzwoniłam, na SGGW nie przyjmuje, a na Bemowie może od połowy kwietnia bo jest chory :placz: i gdzie ja mam teraz iść, reszta wetów to głównie interniści... Quote
Flaire Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Tunia_ napisał(a):Dzwoniłam, na SGGW nie przyjmuje, a na Bemowie może od połowy kwietnia bo jest chory :placz: i gdzie ja mam teraz iść, reszta wetów to głównie interniści...Tunia_, Lechowski to też internista, bo, jak pisałam, w polskiej weterynarii specjalizacji urologicznej czy nefrologicznej nie ma. :-( Więc w swoich poszukiwaniach powinnaś skoncentrować się na internistach z "hobby" urologicznym - choć na moje oko, tak naprawdę chodzi tu głównie o dobrego diagnostyka. Czy sunia miała robione badania krwi, albo jakiś posiew z tego moczu? Moim zdaniem, powinnaś zacząć ćwiczyć łapanie moczu "w trakcie", bo mocz zbierany z kałuży, według wszystkiego co czytałam, naprawdę nie daje dobrego obrazu. To powinien być mocz zebrany w trakcie sikania i to ze "środkowej" porcji siuśków - w ten sposób, to, co poleci na początku przepłucze drogi moczowe, tak żeby to zapalenie pochwy na przykład nie przeszkadzało w diagnozie. NB, lekkie zapalenie pochwy u szczeniąt jest zjawiskiem dosyć częstym i z tego co wiem, niegroźnym. Quote
Tunia_ Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 "Więc w swoich poszukiwaniach powinnaś skoncentrować się na internistach z "hobby" urologicznym - choć na moje oko, tak naprawdę chodzi tu głównie o dobrego diagnostyka." no właśnie dobrego diagnostyka... "Czy sunia miała robione badania krwi, albo jakiś posiew z tego moczu?" nic nie robili, powiedzieli, ze u psa nie jest to konieczne - tylko badanie ogólne, teraz posiew jest średnio sensowny, bo bierze antybiotyk-nie wyjdzie. "Moim zdaniem, powinnaś zacząć ćwiczyć łapanie moczu "w trakcie", bo mocz zbierany z kałuży, według wszystkiego co czytałam, naprawdę nie daje dobrego obrazu. To powinien być mocz zebrany w trakcie sikania i to ze "środkowej" porcji siuśków - w ten sposób, to, co poleci na początku przepłucze drogi moczowe, tak żeby to zapalenie pochwy na przykład nie przeszkadzało w diagnozie." trudno będzie, bo Tosia siusia 3-4 razy dziennie i do kuwety, jak jej nie ma to potrafi przetrzymywać...do tej poty szorowałam kawałek podłogi płynem antybakteryjnym i przecierałam spirytusem, potem odgradzałam ten kawałek i czekałm az się tam wysiusia /po kilka godzin/. dla mnie bardzo dziwne jest jedno-mała ilość bakterii przy duzej ilosci białych krwinek, gdyby było dużo bakterii to ok standardowe zapalenie, ale tych bakterii są niewielkie ilosci mimo tych zebranych z podłogi, z psa załapanych po drodze z pochwy/nawet przy infekcji pochwy powinna wyjść duza flora bakteryjna/ itp. po antybiotyku nie ma poprawy-antybiotyk tak jak ludzki augmentin-szerokie spektrum działania-nawet przy średnio trafionym antybiotyku stan zapalny powinien się zmniejszyć- powinno być mniej białych krwinek. może to nie sprawa bakterii, moze coś jest z nerkami zupełnie innego i antybiotyk tu nie pomoże, stąd brak podstawowych objawów. Quote
Flaire Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Tunia_, jaki to piesek? Z tego co piszesz, mnie się rzuca w oczy, że ona mało siusia? Naprawdę 3,5 miesięczny szczeniak potrafi siusiać tylko 3 razy dziennie??? :crazyeye: Tu mi się coś niezgadza, bo odchowałam już sporo szczeniąt i taki mi sie jeszcze nie przydarzył... A czy pije normalnie? Czy ma jakieś inne objawy? Ogólnie z tą dyskusją powinnyśmy się przenieść do topiku o nerkach, bo tutaj zaśmiecamy, ale również dlatego, że tamten topik może czytać ktoś, kto spotkał się z czymś podobnym. Quote
Tunia_ Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 "Tunia_, jaki to piesek?" kundelek, schroniskowiec, znaleziony na ulicy, była tylko trochę w schronie, ale błąkała sie w te najgorsze mrozy. wazy 4,5 kg. "Z tego co piszesz, mnie się rzuca w oczy, że ona mało siusia? Naprawdę 3,5 miesięczny szczeniak potrafi siusiać tylko 3 razy dziennie??? :crazyeye: Tu mi się coś niezgadza, bo odchowałam już sporo szczeniąt i taki mi sie jeszcze nie przydarzył..." Naprawdę, jak rano wstanie a chce Jej się dalej spać, to nawet wsadzona do kuwety nie sika tylko dalej idzie spać. Nie krzyczymy za siusianie, jeszcze nagrodę dostaje. siusianie Jej nie stresuje, poptrafi siusiać przy nas, ale musi Jej się chcieć, albo przychodzi po fakcie i upomina się o nagrodę bardzo zadowolona z tego co zrobiła. Też mnie to zastanawiało ale jeśli chodzi o siusianie, wcześniej czesciej siusiała, teraz tak się przestawiła. "A czy pije normalnie? Czy ma jakieś inne objawy?" Pije sporo 250/300 ml dziennie, siusia dużymi porcjami moczu/zbrylony żwirek jest wielkości mniejszej pomarańczy. Innych objawów brak. Ogólnie z tą dyskusją powinnyśmy się przenieść do topiku o nerkach, bo tutaj zaśmiecamy, ale również dlatego, że tamten topik może czytać ktoś, kto spotkał się z czymś podobnym.[/quote] Quote
aska_1501 Posted March 16, 2006 Posted March 16, 2006 Ja polecam KIlnikę NAtolińską:)Są naprawdę swietni.... Quote
kelko Posted March 16, 2006 Posted March 16, 2006 Czy ktoś może polecić lekarza w Łodzi, który zna się na nowotworach? Quote
Cinka Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Polecam wszystkim Klinikę "Therios" w Myślenicach. Oni w końcu zdiagnozowali i wyleczyli moją suczkę. Dojeżdzam do nich 80 km, ale myślę, że warto. Quote
annnka Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 szukam dobrego weta do kastracji sunki w Lublinie na priv bardzo prosze jesli ktos zna jeszcze lepiej z cena ..... Quote
Itka Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 To ja również polecę mojego weta: specjalistyczna klinika dla małych zwierząt lek.wet.Marek Tymowicz spec. chorób psów i kotów ul.Pruszkowska 88 45-758 Opole tel.077-474 65 66 Leczy moje psy od 16 lat. Nigdy sie na nim nie zawiodłam.Nie wiem co wiecej miałabym o nim napisac bo chyba to ze lecze u niego moje psy tak dlugo jest wystarczajaca rekomendacja. Wyciagnał moje psy z najrozniejszych chorobsk! Naprawde gorąco polecam!! Quote
Kasia_i_Łukasz Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 Alicjarydzewska napisał(a):A ja mogę polecić Klinikę dla Zwierząt ProVet w Siemianowicach i Sosnowcu . Pani dr Anna Kałuża świetnie radzi sobie w sprawach skórnych , dokładna , dociekliwa , naprawdę swietny fachowiec .Innych wetów nie znam ale z rozmów jakie przeprowadzałam z ludźmi w poczekalni to wielu trafiło tam w końcowej fazie poszukiwań pomocy i juz tylko tam przyjeżdżają ze zwierzątkami . My właśnie z tych, którzy trafili do ProVet'u w końcowej fazie poszukiwań. Psiak nareszcie wyleczony, więc nie zamierzamy już rozstawać się z tą kliniką :Cool!: Podaję link do nowej strony kliniki: http://provet.fm.interia.pl/ Quote
BabyCakes Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 Polecam wszystkim Klinikę "Therios" w Myślenicach My tez tam jezdzimy :) i tez nie mamy blisko :cool1: ale wiem, ze pies jest pod dobra opieka. Quote
kelko Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 RATUNKU!!!! Poszukuję PROFESJONALISTY! W ŁODZI!!! Pies ma guzek na ogonie, to mu ropieje i od 3 miesięcy nikt nie potrafi tego wyleczyć! W tym tygodniu pies był kastrowany (to podobno ma pomóc), dzisiaj przychodzę na wizytę pooperacyjną, pokazuję, że guzek się powiększył – wet ucisnął i znowu jest ropa. Pomysł na leczenie taki, że za tydzień znowu narkoza i dokładne czyszczenie ropnia! To czy nie dało się tego zrobić przy pierwszym znieczuleniu? Dokładnie przedwczoraj?! Pies od kilku tygodni (z małymi przerwami) jest na antybiotykach!! Przepraszam za te wykrzykniki, normalnie jestem osobą bardzo spokojną, ale chyba wyjdę z siebie – bardzo proszę Was o pomoc! Ja nawet nie twierdzę, że ci lekarze są źli, chyba tylko za mało dokładni... W sumie mogę jechać do Wawy, ale może jednak znajdę kogoś na miejscu? Zwłaszcza że nie chcę na razie psa męczyć, bo jest świeżo po zabiegu. Quote
niki_ill Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Suzkam dobrego weta w Trojmiescie. Moze ktos kogos poleci? Quote
Nor(a) Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 kelko napisał(a):RATUNKU!!!! Poszukuję PROFESJONALISTY! W ŁODZI!!! W-wa..:roll: i masz PW. Quote
Rafal84 Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 a ja polecam weta w Olsztynie a w sumie dwa gabinety jego, z tym,ze bardziej ten drugi ;) : Dr wet. Mirosław Obijalski specjalista chorób psów i kotów oraz chirurgii weterynaryjnej Olsztyn, ul. Ks. Witolda 17, tel. 089/ 527 54 12 Godziny przyjęć: pn.- pt. godz. 10.00-14.00 oraz 16.00-19.00 sob.- nd. godz. 10.00-12.00 a drugi gabinet i tam pani doktor godna polecenia to : Lek. wet. Dagmara Wardowska (polecam bo sam z psami tam chodze :) ) specjalista chorób psów i kotów Olsztyn, ul. Hanowskiego 9/ 59 (wejście od ul. Wilczyńskiego) tel. 089/ 543 03 43 Godziny przyjęć: pn.- pt. godz. 12.00-20.00 sob. godz. 13.00- 15.00 nd. godz. 18.00- 20.00 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.