BoraBora Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Tak,doskonale znam tą klinikę.Pierwsze dwa lata życia naszej suczki byliśmy stałymi bywalcami kliniki na Mieszka.To prawda że nie mozna im odmówić profesjonalizmu a własciciel kliniki dr.Wąsiatycz jest fachowcem od ortopedii naprawdę najwyższej klasy.Jedynie ceny są również wysokie ,co mocno nam dało się odczuć gdyż nasza sunia bez przerwy wpadała w tarapaty zdrowotne(szycia łap i poduszek,naderwane ścięgno,ciało obce ,gronkowiec złocisty-to te najgorsze)Ale jeżeli są to jednorazowe wypadki-to warto zapłacić.Coś za coś.Aktualnie przeniosłam się do kliniki pod wieżą telewizyjną na Piątkowie,gdzie dr.Majka i dr.Starczewski są równie doświadczonymi weterynarzami i profesjonalistami a ceny trochę znośniejsze.Również nie wydają psa przed wybudzeniem a i zdarzyło się ,że pracowali długo po godzinach przy rodzącej z problemami suczce siostry.Poza tym od kiedy ubezpieczyłam moja suczkę od kosztów leczenia nagłych zachorowań-stres finansowy zniknął-gdy coś się dzieje jadę natychmiast do weterynarza i nie myślę ile mnie to będzie kosztować.Ot-mądry Polak po szkodzie.Jednak wszystkim takie ubezpieczenie polecam. Quote
Erato Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Witam, a mozesz powiedzieć gdzie ubezpieczyłaś pieska i ile to kosztuje? tez chcialam to zrobic nietety nie zdazyłam:( na szczescie piesek juz zdrowieje i niezwłocznie to zrobie. A chciałabym wiedzieć tak orientacyjnie czy duzo formalności to wymaga (konkretnie chodzi m i o jakieś zaświadczenia. Z gory dzieki za wszelkie info:) Pozdrawiam Quote
BoraBora Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Bardzo proszę.Ubezpieczenie jest w PZU nazywa się "CzteryŁapy".Przy pierwszej polisie jest trochę formalności-ubezpieczenie jest na rok , przy odnawianiu już nie ma formalności.Wybiera się sumę ubezpieczenia która jest"pulą" pieniędzy do wykorzystania na leczenie w ciągu tego roku i od tej sumy płaci się 10% składki.Np. ubezpieczam psa na 500 zł płacę 50 zł i te 500 zł mogę wykorzystac na koszty leczenia.Niewykorzystane przepada a gdy koszty leczenia są lub będą większe można dopłacić i doubezpieczyć.Formalności:najlepiej skontaktować się z agentem od ubezpieczeń PZU i dać mu zadanie-bo oni na ogół muszą się w przypadku tego ubezpieczenia douczyć.Agent daje druczek który wypełnia weterynarz-zaświadczenie że pies jest zdrowy.Agent daje też książeczkę ubezpieczeniową psa,którą podstemplowuje weterynarz i wpisuje do niej aktualne szczepienia.Z tymi dokumentami trafiamy do agenta (nie wiem czy jest to nadal ale ja 3 lata temu musiałam jechać z psem ,ale do mojej siostry agent przyjechał do domu).Agent wystawia polisę ,z karencją 8 dni.Następne polisy są bez karencji. W przypadku zachorowania trzeba niestety najpierw zapłacić ,wziąć rachunek od weterynarza oraz za leki i druczek likwidacji szkody oraz książeczkę ubezpieczeniową które to wypełnia też weterynarz i złożyć te dokumenty w PZU celem zwrotu pieniędzy.U mnie pierszy zwrot trwał ponad 20 dni-następne mniej niz 14. Są też pewne wyłączenia np.profilaktyka ,zęby,plastyka nie wchodzą w grę.Ale każde nagłe zachorowanie czy uraz-jak najbardziej. http://www.pzu.pl/pub/files/PZU_SA/produkty/majatkowe/cztery_lapy.htm Quote
Erato Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 BoraBora dzieki za info:) Jak mały bedzie już całkowicie zdrowy to zaczynam załatwiac polise. Tym bardziej, ze w przypadku Yorków urazy stawów zdarzają sie czesto - oby nie nam ale lepiej psiaka i siebie zabezpieczyc. Pozdrawiam Quote
BoraBora Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Erato,naprawdę nawet jakbyś nigdy nie miała skorzystacć z polisy(życzę maleństwu dużo zdrowia) to koszt spokoju i psychicznego komfortu jest niewielki.Wielokrotnie doświadczyłam jako "stały bywalec" kliniki weterynaryjnej jak inni opiekunowie płakali z rozterki bo na wskazane zabiegi nie było ich stać a świadomość własnej niemocy i cierpienia ukochanego stworzenia były ponad ich siły.Mój TZ też już zgrzytał zębami,bo niemal dwa razy w miesiącu mieliśmy nagłą wizytę u weterynarza.Właśnie wtedy ,gdy utyskiwał ,że na własne leczenie wciągu swojego 40 letniego życia nie wydał tyle ile na leczenie psa-weterynarz rzucił hasło że ponoć jest takie ubezpieczenie.Resztą już ja się zajęłam.Od 3 lat ubezpieczam sunię i co roku składka mi się zwraca, a ja mówię tylko "proszę czynić wszystko co trzeba ,pies jest ubezpieczony ,koszty nie grają roli".Owszem jest trochę papierologii ale coś za coś.Jeszcze raz życzę Ci jak najrzadszych kontaktów z wetami i psychicznego komfortu że jakby co-to proszę bardzo. Quote
Silky Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Jestem Ci bardzo wdzięczna za informacje odnośnie PZU. Quote
tygra Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 czy ktoś zna klinikę Bari w Warszawie i może mi coś o niej napisać - ostatnio trafialm tam przez przypadek i zastanawiam się nad przeniesieniem do nich bo z obecnej kliniki nie jestem zadowolona, ewentualnie proszę o jakieś inne dobre kliniki na bemowie lub jelonkach :) Quote
Kenzo Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 [quote name='BoraBora']Bardzo proszę.Ubezpieczenie jest w PZU nazywa się "CzteryŁapy".Przy pierwszej polisie jest trochę formalności-ubezpieczenie jest na rok , przy odnawianiu już nie ma formalności.Wybiera się sumę ubezpieczenia która jest"pulą" pieniędzy do wykorzystania na leczenie w ciągu tego roku i od tej sumy płaci się 10% składki.Np. ubezpieczam psa na 500 zł płacę 50 zł i te 500 zł mogę wykorzystac na koszty leczenia.Niewykorzystane przepada a gdy koszty leczenia są lub będą większe można dopłacić i doubezpieczyć.Formalności:najlepiej skontaktować się z agentem od ubezpieczeń PZU i dać mu zadanie-bo oni na ogół muszą się w przypadku tego ubezpieczenia douczyć.Agent daje druczek który wypełnia weterynarz-zaświadczenie że pies jest zdrowy.Agent daje też książeczkę ubezpieczeniową psa,którą podstemplowuje weterynarz i wpisuje do niej aktualne szczepienia.Z tymi dokumentami trafiamy do agenta (nie wiem czy jest to nadal ale ja 3 lata temu musiałam jechać z psem ,ale do mojej siostry agent przyjechał do domu).Agent wystawia polisę ,z karencją 8 dni.Następne polisy są bez karencji. W przypadku zachorowania trzeba niestety najpierw zapłacić ,wziąć rachunek od weterynarza oraz za leki i druczek likwidacji szkody oraz książeczkę ubezpieczeniową które to wypełnia też weterynarz i złożyć te dokumenty w PZU celem zwrotu pieniędzy.U mnie pierszy zwrot trwał ponad 20 dni-następne mniej niz 14. Są też pewne wyłączenia np.profilaktyka ,zęby,plastyka nie wchodzą w grę.Ale każde nagłe zachorowanie czy uraz-jak najbardziej. http://www.pzu.pl/pub/files/PZU_SA/produkty/majatkowe/cztery_lapy.htm Te 50zł płacisz co miesiąc? Quote
Lulka Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Kenzo napisał(a):Te 50zł płacisz co miesiąc? raczej nielogicznym byloby placic 600 zł rocznie a byc ubezpieczonym na 500 zł :evil_lol: BoraBora - a tak sobie myśle, czy oni nie robia problemow z ponowieniem polisy jesli pies chorowal i wykorzystalas te kase? w sumie to dla nich niezbyt oplacalne :shake: i czy po roku moga odmowic polisy lub podniesc skladke? Quote
marcin_spych Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 POLECAM ten wet , ma serce podejscie wiedze i co najwazniejsze JEST PRAWDZIWYM MIŁOŚNIKIEM ZWIERZAT ratował do konca moja chora dalmatynke sonie choroba wygrała ale podziwiałem go do konca ze checi i wiare w sukces do konca , Lekarze równie sympatyczni i super wywiazujacy sie ze swoich obowiązków to przesympatyczna doktor Paczkowska i Pani doktor Czogała , kiedyś jeszcze doktor Fabisz (czuc jego brak ) i taki starszy gość doktor Burdzy mistrz zabiegów jak sadzicie ? Quote
Kenzo Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Lulka napisał(a):raczej nielogicznym byloby placic 600 zł rocznie a byc ubezpieczonym na 500 zł :evil_lol: BoraBora - a tak sobie myśle, czy oni nie robia problemow z ponowieniem polisy jesli pies chorowal i wykorzystalas te kase? w sumie to dla nich niezbyt oplacalne :shake: i czy po roku moga odmowic polisy lub podniesc skladke?, Lulka, może i nie łapie ale tak ogólnie to inteligentna bestia ze mnie:cool3:ja nie chwytam tych ubezpieczeń i płatności-napisz mi jak krowie na rowie:płacisz co miesiąć te składkę 50zł czy raz na rok??poprostu:lol:Ja wiem, że to nielogiczne płacić 600zł a byc ubezpieczonym na 500 ale wiem, że ubezpieczalnie mają rózne ubezpieczenia i czasem świrują. Quote
sleepingbyday Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 nie wiem,czy była mowa o tej lecznicy (warszawa grochów) - nie miałam siły cały wątek prześledzić - ale czy ktoś coś wie o nich? słyszałam dobre recenzje, ale bez konkretów. Quote
Chefrenek Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 sleepingbyday napisał(a):nie wiem,czy była mowa o tej lecznicy (warszawa grochów) - nie miałam siły cały wątek prześledzić - ale czy ktoś coś wie o nich? słyszałam dobre recenzje, ale bez konkretów. A jakoś konkretniej. Na Grochowie jest kilka lecznic. Quote
sleepingbyday Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 klinika jest przy grochowskiej (za kinową po lewej jadąc od centrum), ale adres ma ulicy poprzecznej. tygryska widać z grochwskiej... sprawdziłam - to międzyborska ileś tam ... Quote
Chefrenek Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 To nie znam. A mieszkasz w tych okolicach? Quote
sleepingbyday Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 w tychże okolicach właśnie mieszkam. i w tychże okolicach szukam dobrego weta - do swojego tracę zaufanie. Quote
lizka Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 My oprocz Centralnej polecamy Arke w K-wie - wspaniale wyprowadzili mi psa, nie mam zadnego "ale" :multi: Quote
Jotbe Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Od kilku lat korzystam z Elwetu przy Grzybowskiej, jestem bardzo zadowolona. Kompetentna i miła obsługa, posiadają duże doświadczenie w leczeniu zachowawczym i operacyjnym. Quote
sleepingbyday Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 dotychczas chodziłam do felisa na osowską, zawsze miałam wrażenie, że dobrze zajmują sie tam psami i kotami, pomijając miłe podejście do zwierzaków. ale zosia została olana ze swoim problemem. co więcej, nawet jej nie dotknęły badając! Quote
iwonamaj Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Czy ktos zna lecznicę w Ursusie przy ulicy Czechowicza? Quote
chodzę po dachu Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Poszukuję dobrej kliniki w Łodzi. Piesek potrzebuje operacji - zaćma. Quote
puli Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 [quote name='chodzę po dachu']Poszukuję dobrej kliniki w Łodzi. Piesek potrzebuje operacji - zaćma. Weterynarzy ze specjalizacją okulistyczna jest dwóch: dr Kiełbowicz we Wrocławiu i dr Garncarz w W-wie. Quote
Sandra222 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 A czy ktos poleci dobrego weterynarza z Sosnowca? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.