egradska Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 GreenEvil napisał(a):zasady panujace w AFN sa ogolnodostepne, i jesli sie ktos z nimi nie zgadza wystarczy aby skozystal z inego sposobu pomagania... moze chocby zakupic worek karmy ... wiecie co, to moze byloby miejsce na takie duskusje, gdybyscie o tym fakcie nie wiedzieli. Ale obrazanie sie "ze skozystalem z czegos co mi nie odpowiada".... jest jak dla mnie dziwne :cool1: Ze swojego podworka wiem, ze to niestety czesta przywara Polakow... pzdr GreenEvil Green. Skorzystaliśmy z innego sposobu pomagania. I wlaśnie dlatego Edytka ma kłopoty, nie wiem, czy zauważyłaś. Hipotetycznie można założyc, że gdyby takiej nieprzyjemnej sytuacji nie było na początku rozliczania skarpety Brajlusia, to niewykluczone, że większość z nas nadal korzystałoby z pośrednictwa AFN. Nie wiem, czemu czasami można się dogadać i przeznaczyć całość wpłat na psiaka, a czasami nie. I absolutnie nie jest to w tym momencie zarzut, ja się bardzo cieszę, że niektóre psiaki mogą wykorzystać swoje środki na leczenie, bez rozdrabniania się. Bo jeśli mam konkretna kwotę na konkretnego zwierzaka, to jest szansa, że tego zwierzaka uratuję. Z kolei jeśli podzielimy to na większość potrzebujących, to tak naprawdę nie uratujemy żadnego. Quote
BajkaB Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Margo05,ja uważam,ze wszystko jasno i dobitnie wyjasniałam na Owczarek.pl w dwóch topikach,Stadka B i Finanse BrajlaTo,ze nie wszyscy zrozumieli moje intencje ,to juz inna sprawa.Skoro wklejałam faktury to znaczy,ze informowałam o wpłatach za nie dokonanych przez AFN,więc nie rozumiem w jaki jeszcze sposób miałam to zrobić?Wystarczy dobrze poczytać oba topiki,przynajmniej od czasu dołaczenia do stadka Brajla,bo moze reszta moich zwierzaków nie interesuje wszystkich. Co do linków,które podajesz zgadza się,były takie listy,ale mnie nie interesowały nicki wpłącających.Mnie interesowały nazwiska i adresy,bo mam zwyczaj dziękować każdemu indywidualnie na adres domowy.A tego niestety nie otrzymałam. Quote
GreenEvil Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 BajkaB napisał(a):Mnie interesowały nazwiska i adresy,bo mam zwyczaj dziękować każdemu indywidualnie na adres domowy.A tego niestety nie otrzymałam. tego uzyskac nie mozesz. ustawa o ochronie danych osobowych. pzdr GreenEvil Quote
GreenEvil Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 egradska napisał(a):Green. Skorzystaliśmy z innego sposobu pomagania. I wlaśnie dlatego Edytka ma kłopoty, nie wiem, czy zauważyłaś. zauwazylam i zgodzisz sie ze mna, ze jesli tylko sprawa jest prowadzona przez osoby myslace, Edyta nie poniesie zadnych konsekwencji, poniewaz prawa nie zlamala. egradska napisał(a): Hipotetycznie można założyc, że gdyby takiej nieprzyjemnej sytuacji nie było na początku rozliczania skarpety Brajlusia, to niewykluczone, że większość z nas nadal korzystałoby z pośrednictwa AFN. ja naprawde nie upieram sie na posrednictwo AFN ;) im mniej skarpet tym mniej roboty ;) A za nieprzyjemna sytuacje podziekuj kolezankom z owczarka, poniewaz proba rozmowy i wyjasnienia przez nas podjeta spotkala sie glownie z atakami ze strony owczarkarzy. egradska napisał(a): Nie wiem, czemu czasami można się dogadać i przeznaczyć całość wpłat na psiaka, a czasami nie. no widzisz, pewno trzeba poprostu sprobowac ;) pzdr GreenEvil Quote
Margo05 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 egradska napisał(a):Widzisz, MArgo, po raz kolejny mam inne zdanie. Wszyscy placimy podatki, które państwo rozdysponowuje w sposób, na który bezpośrednio wpływu nie mamy i to musimy zaakceptować, trudno. Natomiast wpłacając na konkretnego psiaka ja chcę pomóc właśnie temu konkretnemu psiakowi, wpłacając konkretnemu choremu dziecku chcę pomóc właśnie jemu. Bo taką mam potrzebę. I takie prawo. Nie oznacza to, że inne dzieci z tą samą chorobą są mniej ważne, oznacza, że mnie chwyciło za serce właśnie to dziecko. A jesli chodzi o konkurs Krakvetu - to dobrze, ze w ogóle jest możliwosc przekazania jedzonka dla bezdomniaczków. I chwała za to Krakvetowi. I chwała za to, że nie patrzy z góry na swoich klientów, dzięki którym może zasponsorować to jedzonko. Że nie wychodzi z załozenia, że wie lepiej. A w sumie mógłby, bo to z części uczciwie zapracowanych środków funduje to jedzenie, - w odróżnieniu od fundacji, która dysponuje pieniędzmi powierzonymi przez darczyńców Egradska, na temat Krakvetu i mojej o nim opini, a także o moich próbach pogodzenia dwóch for możesz poczytać na forach Krakvetu, dogo i miau. Jakbyś chciała więcej informacji to zapraszam do Rotek, bo to dzięki niej zaczęła się moja przyjaźń z dogo :loveu: I dzięki głosowaniu w Krakvecie :loveu: I jestem jedną z pierwszych osób, która nie da powiedzieć złego słowa na Krakvet mimo ilosci zarzutów jakie nie raz padały. Cofnij się do wątków Kociego Świata i wątku Uciechowskiego. Będziesz wiedziała o czym piszę :loveu: Quote
Margo05 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 black_cat napisał(a):To jest trochę jak przy zakupie jakiegoś towaru na allegro, cena to zalozmy 10zł ale oczywiste jest ze doliczamy koszt przesyłki, załóżmy 12 zł. Tak samo fundacja ma koszty administracyjne oraz koszty zwiazane z innymi zwierzętami, i odciąga tak mały procent z tej sumy by utrzymać się na powierzchni, jestem pewna ze wiele lub większość fundacji tak robi. Sama trafiłam tutaj bo wpłaciłam koty i psy będące pod opieka AFN, namówiłam znajomych i też to zrobili. W sumie nie pomyslalm ze jest jakis procent odciagany, ale jak teraz o tym wiem, to wcale mnie to nie oburza. ten maly grosik ktory byl czescia mojej wplaty byc moze poszedl na jakies zwierze o ktorym nikt nie slyszal na forum a ktore tez potrzebuje? i nie jest to sytuacja w ktorej tylko od jednego psa czy kota pobieraja procent a od innych nie, wszyscy po rowno sie dziela, z tymi ktorzy nie maja takiego szczescia by miec taka rzesze wielbicieli i dobroczyncow. tak przynajmniej ja sobie to wyobrażam I dobrze sobie wyobrażasz :) Jak najbardziej właściwie :) I dziękuję, że Ciebie to też nie zabolało :loveu: Quote
black_cat Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Margo05, W pełni solidaryzuję się z Twoimi dotychczasowymi wypowiedziami. Pozdrawiam :loveu: Quote
bea_m Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Niech ktos weźmie psiaka w potrzebie i zostanie bez pomocy. To zabaczymy co sami może zrobić. A jak ma ich kilka to po prostu osiwieje. Quote
egradska Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 bea_m napisał(a):Niech ktos weźmie psiaka w potrzebie i zostanie bez pomocy. To zabaczymy co sami może zrobić. A jak ma ich kilka to po prostu osiwieje. Święte słowa, Bea. Na razie nie napiszę więcej. Ale znowu mnie trafiło:diabloti: Quote
egradska Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 [quote name='Margo05']Egradska, Cofnij się do wątków Kociego Świata i wątku Uciechowskiego. Będziesz wiedziała o czym piszę :loveu: Margo. Koci świat jest dla mnie z nazwy miejscem miłośnikow kotów. Zauważ, że jestesmy na dogomanii. Koty to dla mnie odległa galaktyka. Zupełnie obca, nota bene. Quote
Tweety Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 [quote name='egradska']Margo. Koci świat jest dla mnie z nazwy miejscem miłośnikow kotów. Zauważ, że jestesmy na dogomanii. Koty to dla mnie odległa galaktyka. Zupełnie obca, nota bene. a szkoda, bo wg wielu to wyższa forma inteligencji a na pewno tak samo czują, cierpią, chorują. Tak samo niszczy je człowiek a może i częściej niż psy. Nie słyszałam o psie, któremu wsadzono w odbyt petardę w Sylwestra i wystrzelono w kosmos ani o takim, z którego ktoś zrobił żywą pochodnię, przy kotach to dość powszechne zjawisko:angryy: I to, że jest to forum dogomanii to nie powód aby niektórzy szydzili z innych zwierząt, bo wtedy całe to zachwycanie się sobą: "co to ja dzisiaj dla psów nie zrobiłem" jest do wsadzenia sobie głęboko w d..ę Quote
egradska Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Tweety napisał(a):a a na pewno tak samo czują, cierpią, chorują. Tak samo niszczy je człowiek a może i częściej niż psy. Nie słyszałam o psie, któremu wsadzono w odbyt petardę w Sylwestra i wystrzelono w kosmos ani o takim, z którego ktoś zrobił żywą pochodnię, przy kotach to dość powszechne zjawisko:angryy: akurat z tym się zgodzę.Co do reszty - na dogomanii jestem, bo kocham psy, co zresztą wydaje mi się jakby logiczne:eviltong: na temat kotów mam takie zdanie jak moj pies_ nie skrzywdzę, ale nie przepadam. Wolno mi. Psy kochają bezgranicznie, są bezbronne z tą swoją miłością i zaufaniem. Ideał przyjaciela:loveu: Quote
*zaba* Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Mimo,ze jest to dogomania,ratujemy tu nie tylko psy,choc z nazwy by to nie wynikalo.Ratujemy koty,fretki,szczury,swine morskie,ale tez krowy i cielaki (moze ktos pamieta Mroweczke?). Troche odbieglam od tematu watku,sorry. Quote
Margo05 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 [quote name='egradska']Margo. Koci świat jest dla mnie z nazwy miejscem miłośnikow kotów. Zauważ, że jestesmy na dogomanii. Koty to dla mnie odległa galaktyka. Zupełnie obca, nota bene. Koci Świat to również psy :) Choć zaczęło się od kotów :evil_lol: Tak jak wspomniały dziewczyny, ludzie na dogomani już dawno zajmują się ratowaniem przeróżnych zwierząt. Egradska (przepraszam, wcześniej robiłam błędy w Twoim nicku :oops:) ja również kocham psy. Ale też koty, gryzonie, konie, bydło, zwierzęta leśne, gady... Jedynie robaki wszelkiej maści oraz pająki napawają mnie lękiem i ich nie lubię, ale to taka moja fobia :evil_lol: Temat donosu jest trudny. Większość z nas leci po emocjach. I tak właśnie działa dogo. Na emocjach. Chwytliwe tytuły watków ("napisz tak i tak, więcej osób wejdzie" - a więc więcej pomoże), czasem się zdarza małe naginanie faktów (bo im bardziej dramatycznie tym więcej ludzi się wruszy), piękne teksty chwytające za serce (bo jak tu nie pomóc skoro...)... To tutaj normalne. Wszyscy w tym jesteśmy. Ale sprawy tak ważne jak oskarżenie kogoś o donos powinny być pozbawione emocji, a poparte dowodami. Poczekajmy na wyjaśnienie sprawy. I wtedy działajmy. Racjonalnie i konstruktywnie, a nie na łapu capu. A wątpliwości starajmy się wyjaśnić. Dialogiem, nie przepychanką słowną i wyzwiskami. To moje zadnie. Pozdrawiam ;) I życzę pięknej pogody na spacerki z ogonami :evil_lol: Quote
Margo05 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 [quote name='BajkaB']Margo05,ja uważam,ze wszystko jasno i dobitnie wyjasniałam na Owczarek.pl w dwóch topikach,Stadka B i Finanse BrajlaTo,ze nie wszyscy zrozumieli moje intencje ,to juz inna sprawa.Skoro wklejałam faktury to znaczy,ze informowałam o wpłatach za nie dokonanych przez AFN,więc nie rozumiem w jaki jeszcze sposób miałam to zrobić?Wystarczy dobrze poczytać oba topiki,przynajmniej od czasu dołaczenia do stadka Brajla,bo moze reszta moich zwierzaków nie interesuje wszystkich. Co do linków,które podajesz zgadza się,były takie listy,ale mnie nie interesowały nicki wpłącających.Mnie interesowały nazwiska i adresy,bo mam zwyczaj dziękować każdemu indywidualnie na adres domowy.A tego niestety nie otrzymałam. Edytko, skoro widziałaś, że ktoś nie zrozumiał Twoich intencji, to trzeba było to skorygować i wyprowadzić kogoś z błędu. Skoro tego nie zrobiłaś znaczyło to, że dobrze pojęto Twoje intencje. Tak najwidoczniej odebrali to uczestnicy "dyskusji" :roll: Wklejanie skanów 2 faktur nie było dowodem, że zostały one zapłacone przez AFN, a jedynie, że udało Ci się je otrzymać. Ponieżej jest link do Twojego postu. Piszesz, że z pomocą kolegi wklejasz faktury, ale nie piszesz, że są lub będą one zapłacone przez AFN. Gdyby taka informacja była zawarta, problemu by nie było. A przynajmniej nie takiego :shake: Ten post to jednocześnie upublicznienie Twojego nowego adresu. Na pierwszej fakturze od weterynarza Odbirocą jest AFN. Na drugiej Edytko,tej z zakupami w sklepie, jesteś Ty sama, wraz z Twoim nowym adresem. Dla mnie bardzo czytelnym, więc i dla innych również :cool3: http://dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9030402&postcount=1209 Jest tu również poruszona kwestia Moriska z jego łapką. Edytko, napisałaś na wątku Brajla: [quote name='BajkaB'](...)W objętym oskarżeniem okresie(od listopada do 8 marca) na żadnym Forum nie figurowały ani moje dane(...)I tu pojawia sie bardzo ciekawy problem:skąd donosicielowi znany był mój adres zamieszkania,skoro podając zainteresowanym na priv moje dane zawsze podawałam stary adres,bo taki do dzisiaj figuruje w banku.Nie chcę tutaj absolutnie nic sugerować i rzucac oskarżen,ale był jednak ktos,komu adres ten był znany.I nie chodzi tu o osoby mnie odwiedzajace.(...) Jak się okazuje nie było to zgodne z prawdą. I nie zarzucam Ci tu kłamstwa, broń Boże. Po prostu zapomniałaś o tym. Jednak te słowa wywołały nagonkę na Tweety. Nagonkę, której podstawą było, że tylko Ona znała Twój nowy adres. Żeby nie było wątpliwości - nie zarzucam Ci celowego działania. Uważam tylko, że nieświadomie niektóre wypowiedzi wywołały burzę w szklance wody. I raczej niepotrzebną burzę, która uderzy w bezbronne zwierzęta. Bo niestety, już są przykre sytuacje, gdy ludzie odwracają się od siebie, bo stoją "po dwóch stronach barykad". A przy pomocy zwierzętom potrzebna jest współpraca. To organizowanie transportów, domów DT, wyciąganie zwierząt, różne porady i inne... Wszyscy potrzebujemy siebie nawzajem. Nie pozwólmy by jakieś słowa, czasem źle zrozumiane, zniszczyły całą tę siatkę ludzi pomagających zwierzętom, jaką tworzy dogo. Wszystko naprawdę można wyjaśnić, można wytłumaczyć. I róbmy to kochani, zanim dojdzie do tak nieprzyjemnych sytuacji. Bo nie uderzamy w ludzi (oni się otrząsną), a uderzamy w zwierzęta. I tyczy się to zarówno tej sytuacji, jak i setek innych, choćby głosowania w Krakvecie. Quote
egradska Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Margo, niezmiernie miło z Twojej strony, że podjęłaś się nam zaprezentować stanowisko AFN, bo robisz to zdecydowanie kulturalniej niż same zainteresowane. Gdyby w ten sposób prowadziły rozmowę wcześniej, bez nieustajacych ataków, pewniej zarobiłyby mniej czerwonych kartek na dogo:evil_lol: Miło też, że uświadamiasz Edytkę, co powinna była napisać kilka miesięcy temu i w jakiej formie, bo z pewnością nasza kochana Bajka B weźmie to sobie do serca na przyszłość i ze trzy razy się upewni, że została dobrze zrozumiana. Wspaniale też, że wskazałaś te dwie faktury, które zostały zapłacone, doprawdy. Tyle tylko, że w kontekście trzeciej faktury, o której - śmiem domniemywać, wiesz równie dużo jak ja - pisanie tu o fakturach jest jakby dziwne (choć inne określenie cisnie mi się t na usta, tylko nie chciałabym zostać źle zrozumiana:eviltong:) Chociaż oczywiscie - tu nie mam wątpliwości najmniejszej - podobnie jak we wcześniejszych przypadkach zupełnie inaczej rozumiemy także tę sytuację... Quote
Aga_Mazury Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 [quote name='Margo05']A skąd pewność, że to nikt ze znajmych Edytki, który zna sytuację i jej adres i którego szlag trafił na wieść o tych "tysiącach"? Może teraz ten ktoś fałszywie się oburza? A może to jakaś osoba z jednego z 3 for, którą zakuły te pieniądze? Pomysłów może być wiele. AFN jest świetnym obiektem. "Atakowało" Edytkę, nie dało pieniędzy, oszukało wpłacających, prowizję sobie wzięło i huk wie co z nią zrobiło. Samo zło. Idealne zło. Idealne do oskarżenia o donos. A może zastanówmy się czy ktoś nie miał czegoś na sumieniu względem Fundacji? Może postanowił wykorzystać okazję i donieść na Edytę wiedząc, że po listopadowej "wymianie zdań" wszyscy rzucą się jak sępy na padlinę usiłując dokopać znienawidzonej Fundacji. A może ktoś chciał odwrócić uwagę od jeszcze czegoś innego? Są to tylko spekulacje. Nie poparte żadnymi dowodami. Ale mogące bardzo skrzywdzić jeśli je skierujemy w konkretną osobę, tak jak to uczyniono względem Tweety. . egradska prawda? można się zadumać.... Piszesz o US na które musisz wpłacać i tam się nie pytasz na co ida pieniądze. Dlaczego się nie pytasz? Zapytaj? Masz prawo. Natomiast jeżeli chodzi o fundację to zarząd będzie nią tak zarządzał jak uważa to za słuszne. Chcesz rządzić załóż swoją. Kto Ci broni? ...ale po co wygodniej jest ponarzekać, poudawać. Typowa mentalność. Spełniasz się w tym ? Nie myli się ten kto nic nie robi. Im więcej zaangażowanyh osób tym więcej zdań. Niestety co do Twoich wypowiedzi. Twój stereotyp "są dwa zdania: moje własne i mylne". Uważasz, że masz prawo atakować a atakowany nie ma prawa się bronić? Dziwna postawa. Quote
egradska Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 [quote name='Aga_Mazury']egradska prawda? można się zadumać.... Piszesz o US na które musisz wpłacać i tam się nie pytasz na co ida pieniądze. Dlaczego się nie pytasz? Zapytaj? Masz prawo. Natomiast jeżeli chodzi o fundację to zarząd będzie nią tak zarządzał jak uważa to za słuszne. Chcesz rządzić załóż swoją. Kto Ci broni? ...ale po co wygodniej jest ponarzekać, poudawać. Typowa mentalność. Spełniasz się w tym ? Nie myli się ten kto nic nie robi. Im więcej zaangażowanyh osób tym więcej zdań. Niestety co do Twoich wypowiedzi. Twój stereotyp "są dwa zdania: moje własne i mylne". Uważasz, że masz prawo atakować a atakowany nie ma prawa się bronić? Dziwna postawa. właśnie to miałam na myśli, mówiąc o stylu prowadzenia dyskusji. Wykład na temat spójności wypowiedzi chyba ominęłaś szerokim łukiem, bo nie odnosisz się to meritum wypowiedzi, tylko atakujesz na oślep w każdą stronę, byle tylko atakować. Odnosisz efekt odwrotny do zamierzonego, gdyż nie każdy wtedy skuli główkę i pójdzie popłakać do kąta. Może na przykład poszukać innych informacji na temat wielce szanownego, przemawiającego z pozycji znawcy prawd objawionych, rozmówcy:diabloti: dziwię się, że jeszcze na to nie wpadłaś Quote
Aga_Mazury Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 O czym Ty w ogóle piszesz? To jest odpowedź na mój post. Mimo, że go zacytowałaś, treści w twojej odowiedzi nijakiej. Smutne. Rozmowa z Tobą to rozmowa o niczym. Potarfisz tylko rzucać oskarżenia, wstawiać emikonki i starać się kogoś nastraszyć. Quote
Margo05 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 egradska napisał(a):Margo, niezmiernie miło z Twojej strony, że podjęłaś się nam zaprezentować stanowisko AFN, bo robisz to zdecydowanie kulturalniej niż same zainteresowane. Gdyby w ten sposób prowadziły rozmowę wcześniej, bez nieustajacych ataków, pewniej zarobiłyby mniej czerwonych kartek na dogo:evil_lol: Miło też, że uświadamiasz Edytkę, co powinna była napisać kilka miesięcy temu i w jakiej formie, bo z pewnością nasza kochana Bajka B weźmie to sobie do serca na przyszłość i ze trzy razy się upewni, że została dobrze zrozumiana. Wspaniale też, że wskazałaś te dwie faktury, które zostały zapłacone, doprawdy. Tyle tylko, że w kontekście trzeciej faktury, o której - śmiem domniemywać, wiesz równie dużo jak ja - pisanie tu o fakturach jest jakby dziwne (choć inne określenie cisnie mi się t na usta, tylko nie chciałabym zostać źle zrozumiana:eviltong:) Chociaż oczywiscie - tu nie mam wątpliwości najmniejszej - podobnie jak we wcześniejszych przypadkach zupełnie inaczej rozumiemy także tę sytuację... Egradska, przykro mi, ale kompletnie nie zrozumiałaś tego co napisałam :shake: Próbuję tylko unaocznić, że pewne sprawy mogłyby się potoczyć inaczej niż się toczą, gdyby padło kilka słów wyjaśnienia. Faktury pokazane są po to, aby wyjaśnić wlaśnie kwestię znajomości adresu Edytki. Znajomości, która była głównym zarzutem wobec Tweety. A jak widać, od 5 grudnia zeszłego roku adres był dostępny każdemu, kto śledził wątek. A więc tak naprawdę każdy z nas mógł to zrobić. Każdy Egradska. I Ty i ja i wiele, wiele innych osób z trzech for. A i niezalogowanym również. Przynajmniej na dogo. Bo to co podała Edytka, że było w donosie, było ogólnodostępne. I tyle ;) Quote
egradska Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 jesli zas idzie o przytoczony fragment wypowiedzi Margo: "Napisał Margo05 A skąd pewność, że to nikt ze znajmych Edytki, który zna sytuację i jej adres i którego szlag trafił na wieść o tych "tysiącach"? Może teraz ten ktoś fałszywie się oburza? A może to jakaś osoba z jednego z 3 for, którą zakuły te pieniądze? Pomysłów może być wiele. AFN jest świetnym obiektem. "Atakowało" Edytkę, nie dało pieniędzy, oszukało wpłacających, prowizję sobie wzięło i huk wie co z nią zrobiło. Samo zło. Idealne zło. Idealne do oskarżenia o donos. A może zastanówmy się czy ktoś nie miał czegoś na sumieniu względem Fundacji? Może postanowił wykorzystać okazję i donieść na Edytę wiedząc, że po listopadowej "wymianie zdań" wszyscy rzucą się jak sępy na padlinę usiłując dokopać znienawidzonej Fundacji. A może ktoś chciał odwrócić uwagę od jeszcze czegoś innego? Są to tylko spekulacje. Nie poparte żadnymi dowodami. Ale mogące bardzo skrzywdzić jeśli je skierujemy w konkretną osobę, tak jak to uczyniono względem Tweety." to można się z nim zgodzić, bo wypowiedź jest logiczna. I to miałam na myśli mówiąc parokrotnie, że to także w waszym interesie leży wyjaśnienie całej sprawy. Gdyby nie wasze zacietrzewienie i pozycja obrażonej królewny, stanęłybyście murem za Edytką razem z nami, potępiły donosiciela a nie pluły po wszystkich, którzy zaczęli się zastanawiać, kto aby miał interes w donoszeniu:angryy: Quote
Aga_Mazury Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 [quote name='egradska']jesli zas idzie o przytoczony fragment wypowiedzi Margo: "Napisał Margo05 A skąd pewność, że to nikt ze znajmych Edytki, który zna sytuację i jej adres i którego szlag trafił na wieść o tych "tysiącach"? Może teraz ten ktoś fałszywie się oburza? A może to jakaś osoba z jednego z 3 for, którą zakuły te pieniądze? Pomysłów może być wiele. AFN jest świetnym obiektem. "Atakowało" Edytkę, nie dało pieniędzy, oszukało wpłacających, prowizję sobie wzięło i huk wie co z nią zrobiło. Samo zło. Idealne zło. Idealne do oskarżenia o donos. A może zastanówmy się czy ktoś nie miał czegoś na sumieniu względem Fundacji? Może postanowił wykorzystać okazję i donieść na Edytę wiedząc, że po listopadowej "wymianie zdań" wszyscy rzucą się jak sępy na padlinę usiłując dokopać znienawidzonej Fundacji. A może ktoś chciał odwrócić uwagę od jeszcze czegoś innego? Są to tylko spekulacje. Nie poparte żadnymi dowodami. Ale mogące bardzo skrzywdzić jeśli je skierujemy w konkretną osobę, tak jak to uczyniono względem Tweety." to można się z nim zgodzić, bo wypowiedź jest logiczna. I to miałam na myśli mówiąc parokrotnie, że to także w waszym interesie leży wyjaśnienie całej sprawy. Gdyby nie wasze zacietrzewienie i pozycja obrażonej królewny, stanęłybyście murem za Edytką razem z nami, potępiły donosiciela a nie pluły po wszystkich, którzy zaczęli się zastanawiać, kto aby miał interes w donoszeniu:angryy: i tu się z Tobą zgadzam :) Tylko jak się zaczęło? Od "ataku". Chyba zatem normalne, że ktoś atakowany się broni. Oczywiście, że donos jest świństwem i na to nie ma nawet dwóch zdań. Jest to rzecz oczywista o któej nawet pisac nie trzeba. Niestety AFN też był obiektem takowych kilkakrotnie zatem wiem o czym piszę i przypuszczam jak mogła się poczuć p. Edyta. To, że ja kogoś nie lubię nie znaczy, że zwalę na niego wszytkie kataklizmy Świata....a to miało tu miejsce. Quote
black_cat Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 widze ze zadne, najbardziej logiczne i spojne argumenty nie docieraja, klapki na oczach... Quote
ARKA Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 [quote name='Aga_Mazury'] To, że ja kogoś nie lubię nie znaczy, że zwalę na niego wszytkie kataklizmy Świata....a to miało tu miejsce. :roll:Czyzby, zacznij od siebie! To Twoje slowa, nie tak dawno pisane: http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10002337&postcount=40 Umierających z głodu? wcale... ale przyjedź i zobacz albo zrób kolejny donos... juz przeszliśmy kilka kontroli kolejna nie zaszkodzi. Dalej. Śmiało. No tak, ale przecież osobiście się nie ruszysz. Przecież Ty pomagasz, tak jak Korabiewicom. " Wygoniłas Vivę, zapanowałaś, był wielki triumf i ...klapa. Psy z głodu zdychają droga ARKO. To co Ty proponujesz bo to Ty uważałaś, że tam najlpiej zarządzisz. Myślałam, że zakasasz rękawy i w końcu weźmiesz się do roboty realnie. Na marginesie nie widzę problemu abyś zorganizowała jedzenie i dla Ostródy (uważaj TV nie będzie ani poklasku ot zwyczajne codziennie obowiązki, których jakoś nikt nie okalskuje). Skoro Ostróda głoduje pomóż. Przeciez to bezdomne zwierzęta więc droga wolna. Po namyśle jednak nie pomagaj bo Twoja pomoc zawsze jakoś w dziwny sposób tragicznie kończy się dla psów w schroniskach. " http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10002779&postcount=42 "Tylko proszę donosy podpisywać wyraźnie :smile:" Słowa przepraszam nie znasz, do błedu nie potrafisz sie przyznac, walisz na oslep zarzutami wyssanymi z palca a potem najlepiej Ci wychodzi rola "pokrzywdzonego aniołka". Quote
epe Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Aga Mazury! Uważam,że Waszym błedem było zapytanie w jesieni,czy Edytka ma pozwolenie na zbiórkę kasy!! Normalnemu dogomaniakowi do głowy by nie przyszło takie pytanie,bo tu od zawsze tak się pomaga zwierzakom w potrzebie-lub poprzez wpłaty do Was! I nagle-właśnie Wy -w sytuacji,gdy ludzie zaczęli wpłacać bezpośrednio na konto Edyty,aby miała środki na opiekę nad Brajlem-a nie do Was- zadajecie takie właśnie pytanie,a potem jest donos,dotyczący zbiórki! Więc dlaczego teraz jesteście takie oburzone? Trzeba było nie zadawać głupich pytań! Tak w życiu bywa,że człowiek przez swoje słowa może niewinnie cierpieć! Dlaczego właśnie Edycie zadałyście to pytanie? Dlaczego nie wszystkim innym,którzy to robią na dogo? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.