MagdaCh Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Agnieszka K. napisał(a): Szkoda tylko, ze "szanując odmienność psa od człowieka" zapomina się albo nie myśli o poszanowaniu postronnego człowieka właśnie, który czasem chcąc nie chcąc jest "narażony" na kontakt z takim bardzo "szanowanym" psem .... A co za tym idzie nie dziwi mnie wcale, ze: np. są trudnosci z zamówieniem taksówki jesli podróżuje sie z psem czy z rezerwacją hoteli. O ile auto można dosyć dobrze zabezpieczyc przed sierścią to niestety ale przed doznanimi wonnymi nie .... Zapewniam, że mam opinię osoby wręcz chorobliwie wyczulonej na wszelki nieprzyjemny zapach i mogę z ręką na sercu powiedziec ze moja suczka kąpana dwa razy do roku nie śmierdzi. Rzeczywiscie bardzo śmierdziała po przyjściu do nas ze schroniska i już na następny dzień rano musieliśmy pozbyc się tego zapaszku, natomiast teraz nie ma takich problemów i z pewnością nie miałabym kompleksów co do zamówienia taksówki a od znajomych zbieram komplementy co do stanu sierści i czystości mojego psa Quote
MagdaCh Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Byc może kwestia jest w częstym czesaniu, obmywaniu wodą po spacerach zabrudzonych miejsc i dobrej karmie Quote
Charly Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 mój pies moge powiedziec dostaje b. dobrą karmę. nie dostaje suchej karmy, tym bardziej puszkowej. je gotowanego królika z ryżem i marchewką. także go czeszę. nie wiem czy smierdzi, bo ja uwielbiam jego zapach. ale po kilku tygodniach sierść jest brudna i brudne jest wszystko na czym lezy pies. inna psica tak nie ma. on tak. nie jestem wrazliwa na smrodki. wzięłam mojego psa w tragicznym stanie z tragicznego (bogu dzięki nie istniejącego już ) schroniska. smierdział jak stado swin. nie kąpałam go przez tydzien (był chory, dostał srodki na zewnętrzne robale), spał w mojej sypialni zaraz obok łózka ( zawszony i zapchlony). jednak jesli siersc jest tlusta i pozostawia brud, pies idzie pod prysznic:) Quote
taks Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Charly napisał(a): je gotowanego królika z ryżem i marchewką. dodawaj trochę dobrego oleju do karmy ( najlepiej lnianego ale może też być np. z pestek winogron - tak łyżeczkę na 10 kg wagi psa /dziennie), od czasu do czasu żółtko z jajka a zobaczysz jakie to daje wspaniałe skutki w jakości włosa. I to nie chodzi o to, że obecny jest jakoś szczególnie marny ale jak posłuchasz mojej rady to sama sie przekonasz za parę tygodni jak zdrowy i "wypasiony" takim suplementowaniem włos potrafi byc odporny na łapanie zabrudzeń.;) Quote
M@d Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 [quote name='ziele77'] (...) Prawda jest taka, że im częściej się psa kąpie tym szybciej się on brudzi, bo zmywamy mu naturalną tłuszczową (lipidową?) ochronę włosa która właśnie chroni przed zabrudzeniem. To prawda. Zmywamy z włosa ochronną warstwę lanoliny. Dlatego potem coraz częściej musimy go kąpać. Warstwa by się zregenerowała gdybyśmy nie używali szamponów ... Jak komuś pies się brudzi, błoci itd, ale nie jest w padlinie, odchodach itp, to lepiej ograniczyć się do samej wody... Szamponu używać "od święta" przy konkretnej konieczności, a nie jak się zabłoci czy wytytła w piasku! Quote
Charly Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 taks napisał(a):dodawaj trochę dobrego oleju do karmy ( najlepiej lnianego ale może też być np. z pestek winogron - tak łyżeczkę na 10 kg wagi psa /dziennie), od czasu do czasu żółtko z jajka a zobaczysz jakie to daje wspaniałe skutki w jakości włosa. I to nie chodzi o to, że obecny jest jakoś szczególnie marny ale jak posłuchasz mojej rady to sama sie przekonasz za parę tygodni jak zdrowy i "wypasiony" takim suplementowaniem włos potrafi byc odporny na łapanie zabrudzeń.;) dzięki:) nie dopisałam- mój psiak dostaje wlasnie jako dodatek olej z pestek winogron (dostaje także algi i sezonowo zioła) nie zmienia to faktu, ze jego kudłata sierść po kilku tygodniach jest tlusta i brudna. kiedyś przebywaliśmy na wsi i nie bylo tego problemu. ale mieszkam w miescie, piesek jest malutki i ociera się o wszystkie trawska itp. zóltka (czy jajka) nie moge dac, bo maly jest alergikiem (tzn. nie toleruje większości produktów, poza tymi, które wymieniłam). podawanie takich produktów kończy się padaczką. ale to tak przy okazji. chcialam tylko powiedzieć, że jest róznie, część moich psow byla kąpana bardzo rzadko, ale ten piesek wymaga częstszych kąpieli. i to wszystko./ Quote
Charly Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 i nie;) nie jest alergikiem, bo go "często" kąpię:) Zabrałam go umierającego i od dnia pierwszego reagował negatywnie na większość produktów spożywczych. nie działają karmy dla alergikow, lekarz chcial podawac sterydy; uratował go królik:) to tyle z offu:) Quote
filodendron Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Mój dostaje olej z lnu z pierwszego tłoczenia codziennie, okazjonalnie połączony z olejem z ogórecznika (Gammolen), żółtka kurze i przepiórcze i - co by nie robić - bez kąpieli i odżywki nie da się go porządnie rozczesać a tym bardziej ostrzyc. Na upartego można czesać miesiącami niekąpanego pudlowatego kudłacza, ale to syzyfowa praca - po dobie, góra dwóch będzie wyglądał niemal tak samo jak przed czesaniem. A o strzyżeniu brudnej sierści to już w ogóle nie ma mowy z wielu powodów. To taka dyskusja o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego narodzenia - psy są różne, różne są zabiegi, które trzeba przy nich wykonać i w zależności od nich różne decyzje, co do częstotliwości i rodzaju kąpieli. :) Quote
taxelina Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Nasze sa kapane moze wlasnie 1-2 razy na rok :) zaczela niedawno stosowac olej z jakies ryby (jeszcze nie doszlam jak to sie po pl nazywa bo ja mam dunski olej) + furminator dla wiekszej suczki i wlos w ogole nie wypada, jest miekki w dotyku (plus miekkie poduszki na lapach). W innym watku rozmawialam z zuzolandia i ona nie wyobraza sobie tak rzadko kapania psa, inaczej smierdzi :) kazdy ma swoje zdanie ale wg mnie nasze w ogole nie smierdza :) nie wiem czy to zalezy od dlugosci siersci czy nie. ale psy mieszkaja w domu gdzie sie NIE pali, rzadko kiedy sie w czyms wytarzaja to nie wiem skad mialby sie brac smiedzacy zapach? Quote
prunia Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 witam , moja suczka to kundelek przygarniety z ulicy , też się zastanawiałam jak często mogę ją kąpać , myje jej brzuszek i łapki jak sie ubłoci ale samą wodą , zauważyłam że po jedzeniu surowego mięska które bardzo lubi strasznie śmierdzi jej skóra przestałam dawać miesko i poprawiło się :loveu: ale też używałam szamponu siarkowego , kiedy mi się skończył kupiłam jakiś inny dla szczeniaczków i po tej kąpieli śmierdziała jeszcze bardziej Quote
Martens Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Moje psy cały czas jedzą surowiznę i nie zauważylam, żeby jakoś szczególnie "pachniały"; starsza suczka z chora tarczycą (sucha sierść) ostatnio była kąpana jakies 2 lata temu; młodszy pies jeszcze nigdy, i nie zauważyłam żeby śmierdziały ;) Quote
prunia Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Martens napisał(a):Moje psy cały czas jedzą surowiznę i nie zauważylam, żeby jakoś szczególnie "pachniały"; starsza suczka z chora tarczycą (sucha sierść) ostatnio była kąpana jakies 2 lata temu; młodszy pies jeszcze nigdy, i nie zauważyłam żeby śmierdziały ;) no to już nie wiem dlaczego tak się dzieje Quote
Ursusek Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 U mnie w okolicy wszyscy trzymają psy na dworzu i nigdy ich nie kąpią i jakoś nie mają problemu z zapachem;) Quote
justus7777 Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 A ja kąpię moją psinkę, maksimum, co 3tygodnie. Ale mam białego psiaka...wiadomo, brudzi się :P Quote
akira Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Ja tam moją kąpie bardzo rzadko, chyba, że jest brudna lub się wytarza... Quote
Jelly Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Raz na miesiąc, chyba że to jakiś york to raz na tydzień... Quote
taks Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Jelly napisał(a):Raz na miesiąc, chyba że to jakiś york to raz na tydzień... to Twoje przypuszczenia czy możesz się powołać na jakieś autoryzowane i sensowne żródło? I co znaczy "jakiś" york - to znaczy ,że są różne? Quote
Yorkomanka Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 to Twoje przypuszczenia czy możesz się powołać na jakieś autoryzowane i sensowne żródło? znajoma, znajomej, znajomej.... :diabloti: ale to fakt że yorka trzeba prać raz na tydzień a przynajmniej dwa:roll: I co znaczy "jakiś" york - to znaczy ,że są różne? A no tak laleczki, miniaturki, srurki rurki no i oczywiście te wielkości sznaucera mini:diabloti: białe yorki i te całkiem czarne, z uszami stojącymi jak i oklapłymi a także te długie jak jamnik i jeszcze te brązowe znam przecież taką brązową yorke!:evil_lol: Quote
taks Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Yorkomanka napisał(a): A no tak laleczki, miniaturki, srurki rurki Acha to juz rozumiem:diabloti: - chodzi o te wszystkie "yorki" , które kompletnie i na 100% nie uczulają bo ...mają włos ( natomiast są zupełnie pozbawione naskórka, śliny i wielu innych pospolitych psich alergenów) Quote
Martens Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Jelly napisał(a):Raz na miesiąc O losie, jeden mój pies chyba ze 2 lata nie kąpany, musze sprawdzić, czy nie gnije :diabloti: Bez przesady, raz na miesiąc może i trzeba kąpać - jak mamy psa, który na okrągło tarza się w padlinie :p Utrzymywanie psa w stanie, w którym cały czas pachnie on jak kobieta świeżo po wyjściu z prysznica, nie jest dla niego ani zdrowe, ani potrzebne. Quote
Luzia Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Martens napisał(a):O losie, jeden mój pies chyba ze 2 lata nie kąpany, musze sprawdzić, czy nie gnije :diabloti: Bez przesady, raz na miesiąc może i trzeba kąpać - jak mamy psa, który na okrągło tarza się w padlinie :p Utrzymywanie psa w stanie, w którym cały czas pachnie on jak kobieta świeżo po wyjściu z prysznica, nie jest dla niego ani zdrowe, ani potrzebne. Zgadzam się ja swoje psy też kąpię jak już na prawde tego potrzebują, na ogół wychodzi to jakiś jeden raz do roku. Pomijając chwile kiedy kąpią się same (na przykład w stawie czy rzece :) ) ale to ich wybór ;) Quote
taks Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Tak, tylko czymś zupełnie innym jest "pranie" psa przy użyciu szamponów ( i nie czarujmy się , KAZDY i ten najzwyklejszy i ten super hiper i na bazie bóg wie jakich olejków , mają jedną wspólną cechę - usuwają naturalną lipidową i bakteriologiczną ochronę skóry ) a zupełnie czym innym jest moczenie/spłukiwanie samą wodą. I jak w wypadku nadużywania "środków piorących" i stosowania ich li tylko dla zaspokojenia zapachowych zachcianek właściciela będę głosno protestować, tak w wypadku kontaktu psa z czystą wodą ( podkreślam czystą ,bo to co przypomina wodę w niejednej rzeczce czy sadzawce może byc dla psiej skóry i nie tylko, bardzo szkodliwe) nie widzę żadnych przeciwwskazań ani ograniczeń. Oczywiście też w ramach zdrowego rozsądku z uwzględnieniem np że nie każdy pies uwielbia pływanie i może to byc dla nie go nie tyle przyjemnośc co duzy stres, mokra a nawet tylko wilgotna sierść ma duzo gorsze właściwości termoizolacyjne więc trzeba to uwzględnić mocząc psa w okresie jesienno zimowym w lecie z kolei zbyt gwałtowny kontakt rozgrzanego psa z zimną woda może skonczyć się (tak jak i u człowieka) bardzo powaznymi a nawet smiertenymi zaburzeniami ze strony układu krążenia Quote
Martens Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Pisząc o kąpieli jak najbardziej mam na myśli taką z użyciem szamponu ;) Quote
Jelly Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 taks napisał(a):to Twoje przypuszczenia czy możesz się powołać na jakieś autoryzowane i sensowne żródło? I co znaczy "jakiś" york - to znaczy ,że są różne? Mam yorka i dużo o nich czytałam......."jakiś york"-ojejku, no tak mi sie napisało , pieski które mają włosy,a nie sierść potrzebują częstszej kąpieli(robią sie kołtuny itp)- wnioskuję po tym,że mam też w domu chihuahua długowłosą i to zupełnie inny typ pokrywy włosowej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.