Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agnieszka K. napisał(a):


Szkoda tylko, ze "szanując odmienność psa od człowieka" zapomina się albo nie myśli o poszanowaniu postronnego człowieka właśnie, który czasem chcąc nie chcąc jest "narażony" na kontakt z takim bardzo "szanowanym" psem ....

A co za tym idzie nie dziwi mnie wcale, ze: np. są trudnosci z zamówieniem taksówki jesli podróżuje sie z psem czy z rezerwacją hoteli. O ile auto można dosyć dobrze zabezpieczyc przed sierścią to niestety ale przed doznanimi wonnymi nie ....

Zapewniam, że mam opinię osoby wręcz chorobliwie wyczulonej na wszelki nieprzyjemny zapach i mogę z ręką na sercu powiedziec ze moja suczka kąpana dwa razy do roku nie śmierdzi. Rzeczywiscie bardzo śmierdziała po przyjściu do nas ze schroniska i już na następny dzień rano musieliśmy pozbyc się tego zapaszku, natomiast teraz nie ma takich problemów i z pewnością nie miałabym kompleksów co do zamówienia taksówki a od znajomych zbieram komplementy co do stanu sierści i czystości mojego psa

  • Replies 174
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mój pies moge powiedziec dostaje b. dobrą karmę. nie dostaje suchej karmy, tym bardziej puszkowej. je gotowanego królika z ryżem i marchewką. także go czeszę. nie wiem czy smierdzi, bo ja uwielbiam jego zapach. ale po kilku tygodniach sierść jest brudna i brudne jest wszystko na czym lezy pies. inna psica tak nie ma. on tak.

nie jestem wrazliwa na smrodki. wzięłam mojego psa w tragicznym stanie z tragicznego (bogu dzięki nie istniejącego już ) schroniska. smierdział jak stado swin. nie kąpałam go przez tydzien (był chory, dostał srodki na zewnętrzne robale), spał w mojej sypialni zaraz obok łózka ( zawszony i zapchlony). jednak jesli siersc jest tlusta i pozostawia brud, pies idzie pod prysznic:)

Posted

Charly napisał(a):
je gotowanego królika z ryżem i marchewką.


dodawaj trochę dobrego oleju do karmy ( najlepiej lnianego ale może też być np. z pestek winogron - tak łyżeczkę na 10 kg wagi psa /dziennie), od czasu do czasu żółtko z jajka a zobaczysz jakie to daje wspaniałe skutki w jakości włosa. I to nie chodzi o to, że obecny jest jakoś szczególnie marny ale jak posłuchasz mojej rady to sama sie przekonasz za parę tygodni jak zdrowy i "wypasiony" takim suplementowaniem włos potrafi byc odporny na łapanie zabrudzeń.;)

Posted

[quote name='ziele77'] (...)
Prawda jest taka, że im częściej się psa kąpie tym szybciej się on brudzi, bo zmywamy mu naturalną tłuszczową (lipidową?) ochronę włosa która właśnie chroni przed zabrudzeniem.

To prawda. Zmywamy z włosa ochronną warstwę lanoliny. Dlatego potem coraz częściej musimy go kąpać.
Warstwa by się zregenerowała gdybyśmy nie używali szamponów ...
Jak komuś pies się brudzi, błoci itd, ale nie jest w padlinie, odchodach itp, to lepiej ograniczyć się do samej wody...
Szamponu używać "od święta" przy konkretnej konieczności, a nie jak się zabłoci czy wytytła w piasku!

Posted

taks napisał(a):
dodawaj trochę dobrego oleju do karmy ( najlepiej lnianego ale może też być np. z pestek winogron - tak łyżeczkę na 10 kg wagi psa /dziennie), od czasu do czasu żółtko z jajka a zobaczysz jakie to daje wspaniałe skutki w jakości włosa. I to nie chodzi o to, że obecny jest jakoś szczególnie marny ale jak posłuchasz mojej rady to sama sie przekonasz za parę tygodni jak zdrowy i "wypasiony" takim suplementowaniem włos potrafi byc odporny na łapanie zabrudzeń.;)


dzięki:) nie dopisałam- mój psiak dostaje wlasnie jako dodatek olej z pestek winogron (dostaje także algi i sezonowo zioła) nie zmienia to faktu, ze jego kudłata sierść po kilku tygodniach jest tlusta i brudna. kiedyś przebywaliśmy na wsi i nie bylo tego problemu. ale mieszkam w miescie, piesek jest malutki i ociera się o wszystkie trawska itp.

zóltka (czy jajka) nie moge dac, bo maly jest alergikiem (tzn. nie toleruje większości produktów, poza tymi, które wymieniłam). podawanie takich produktów kończy się padaczką. ale to tak przy okazji. chcialam tylko powiedzieć, że jest róznie, część moich psow byla kąpana bardzo rzadko, ale ten piesek wymaga częstszych kąpieli. i to wszystko./

Posted

i nie;) nie jest alergikiem, bo go "często" kąpię:) Zabrałam go umierającego i od dnia pierwszego reagował negatywnie na większość produktów spożywczych. nie działają karmy dla alergikow, lekarz chcial podawac sterydy; uratował go królik:) to tyle z offu:)

Posted

Mój dostaje olej z lnu z pierwszego tłoczenia codziennie, okazjonalnie połączony z olejem z ogórecznika (Gammolen), żółtka kurze i przepiórcze i - co by nie robić - bez kąpieli i odżywki nie da się go porządnie rozczesać a tym bardziej ostrzyc. Na upartego można czesać miesiącami niekąpanego pudlowatego kudłacza, ale to syzyfowa praca - po dobie, góra dwóch będzie wyglądał niemal tak samo jak przed czesaniem. A o strzyżeniu brudnej sierści to już w ogóle nie ma mowy z wielu powodów.
To taka dyskusja o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego narodzenia - psy są różne, różne są zabiegi, które trzeba przy nich wykonać i w zależności od nich różne decyzje, co do częstotliwości i rodzaju kąpieli. :)

Posted

Nasze sa kapane moze wlasnie 1-2 razy na rok :) zaczela niedawno stosowac olej z jakies ryby (jeszcze nie doszlam jak to sie po pl nazywa bo ja mam dunski olej) + furminator dla wiekszej suczki i wlos w ogole nie wypada, jest miekki w dotyku (plus miekkie poduszki na lapach).

W innym watku rozmawialam z zuzolandia i ona nie wyobraza sobie tak rzadko kapania psa, inaczej smierdzi :) kazdy ma swoje zdanie ale wg mnie nasze w ogole nie smierdza :) nie wiem czy to zalezy od dlugosci siersci czy nie. ale psy mieszkaja w domu gdzie sie NIE pali, rzadko kiedy sie w czyms wytarzaja to nie wiem skad mialby sie brac smiedzacy zapach?

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

witam , moja suczka to kundelek przygarniety z ulicy , też się zastanawiałam jak często mogę ją kąpać , myje jej brzuszek i łapki jak sie ubłoci ale samą wodą , zauważyłam że po jedzeniu surowego mięska które bardzo lubi strasznie śmierdzi jej skóra

przestałam dawać miesko i poprawiło się :loveu:

ale też używałam szamponu siarkowego , kiedy mi się skończył kupiłam jakiś inny dla szczeniaczków i po tej kąpieli śmierdziała jeszcze bardziej

Posted

Moje psy cały czas jedzą surowiznę i nie zauważylam, żeby jakoś szczególnie "pachniały"; starsza suczka z chora tarczycą (sucha sierść) ostatnio była kąpana jakies 2 lata temu; młodszy pies jeszcze nigdy, i nie zauważyłam żeby śmierdziały ;)

Posted

Martens napisał(a):
Moje psy cały czas jedzą surowiznę i nie zauważylam, żeby jakoś szczególnie "pachniały"; starsza suczka z chora tarczycą (sucha sierść) ostatnio była kąpana jakies 2 lata temu; młodszy pies jeszcze nigdy, i nie zauważyłam żeby śmierdziały ;)


no to już nie wiem dlaczego tak się dzieje

  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Jelly napisał(a):
Raz na miesiąc, chyba że to jakiś york to raz na tydzień...

to Twoje przypuszczenia czy możesz się powołać na jakieś autoryzowane i sensowne żródło?
I co znaczy "jakiś" york - to znaczy ,że są różne?

Posted

to Twoje przypuszczenia czy możesz się powołać na jakieś autoryzowane i sensowne żródło?

znajoma, znajomej, znajomej.... :diabloti: ale to fakt że yorka trzeba prać raz na tydzień a przynajmniej dwa:roll:

I co znaczy "jakiś" york - to znaczy ,że są różne?

A no tak laleczki, miniaturki, srurki rurki no i oczywiście te wielkości sznaucera mini:diabloti:
białe yorki i te całkiem czarne, z uszami stojącymi jak i oklapłymi a także te długie jak jamnik i jeszcze te brązowe znam przecież taką brązową yorke!:evil_lol:

Posted

Yorkomanka napisał(a):


A no tak laleczki, miniaturki, srurki rurki

Acha to juz rozumiem:diabloti: - chodzi o te wszystkie "yorki" , które kompletnie i na 100% nie uczulają bo ...mają włos ( natomiast są zupełnie pozbawione naskórka, śliny i wielu innych pospolitych psich alergenów)

Posted

Jelly napisał(a):
Raz na miesiąc


O losie, jeden mój pies chyba ze 2 lata nie kąpany, musze sprawdzić, czy nie gnije :diabloti:
Bez przesady, raz na miesiąc może i trzeba kąpać - jak mamy psa, który na okrągło tarza się w padlinie :p Utrzymywanie psa w stanie, w którym cały czas pachnie on jak kobieta świeżo po wyjściu z prysznica, nie jest dla niego ani zdrowe, ani potrzebne.

Posted

Martens napisał(a):
O losie, jeden mój pies chyba ze 2 lata nie kąpany, musze sprawdzić, czy nie gnije :diabloti:
Bez przesady, raz na miesiąc może i trzeba kąpać - jak mamy psa, który na okrągło tarza się w padlinie :p Utrzymywanie psa w stanie, w którym cały czas pachnie on jak kobieta świeżo po wyjściu z prysznica, nie jest dla niego ani zdrowe, ani potrzebne.



Zgadzam się ja swoje psy też kąpię jak już na prawde tego potrzebują, na ogół wychodzi to jakiś jeden raz do roku. Pomijając chwile kiedy kąpią się same (na przykład w stawie czy rzece :) ) ale to ich wybór ;)

Posted

Tak, tylko czymś zupełnie innym jest "pranie" psa przy użyciu szamponów ( i nie czarujmy się , KAZDY i ten najzwyklejszy i ten super hiper i na bazie bóg wie jakich olejków , mają jedną wspólną cechę - usuwają naturalną lipidową i bakteriologiczną ochronę skóry ) a zupełnie czym innym jest moczenie/spłukiwanie samą wodą.
I jak w wypadku nadużywania "środków piorących" i stosowania ich li tylko dla zaspokojenia zapachowych zachcianek właściciela będę głosno protestować, tak w wypadku kontaktu psa z czystą wodą ( podkreślam czystą ,bo to co przypomina wodę w niejednej rzeczce czy sadzawce może byc dla psiej skóry i nie tylko, bardzo szkodliwe) nie widzę żadnych przeciwwskazań ani ograniczeń. Oczywiście też w ramach zdrowego rozsądku z uwzględnieniem np
że nie każdy pies uwielbia pływanie i może to byc dla nie go nie tyle przyjemnośc co duzy stres,
mokra a nawet tylko wilgotna sierść ma duzo gorsze właściwości termoizolacyjne więc trzeba to uwzględnić mocząc psa w okresie jesienno zimowym
w lecie z kolei zbyt gwałtowny kontakt rozgrzanego psa z zimną woda może skonczyć się (tak jak i u człowieka) bardzo powaznymi a nawet smiertenymi zaburzeniami ze strony układu krążenia

Posted

taks napisał(a):
to Twoje przypuszczenia czy możesz się powołać na jakieś autoryzowane i sensowne żródło?
I co znaczy "jakiś" york - to znaczy ,że są różne?

Mam yorka i dużo o nich czytałam......."jakiś york"-ojejku, no tak mi sie napisało , pieski które mają włosy,a nie sierść potrzebują częstszej kąpieli(robią sie kołtuny itp)- wnioskuję po tym,że mam też w domu chihuahua długowłosą i to zupełnie inny typ pokrywy włosowej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...