Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Faktycznie psy długowłose potrzebują częstszych kąpieli - wcześniej miałam kundelka z "zwykłą" sierścią i był kąpany 1-2 razy do roku, teraz mam sukę z "pudlowatą" sierścią [to też długowłose ;)], kąpię ją raz na 2-3 miesiące....

  • Replies 174
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Jelly'] pieski które mają włosy,a nie sierść potrzebują częstszej kąpieli.
To może w takim razie wytłumaczysz mi na czym tak dokładnie wg Ciebie polega róznica między "włosem" a "sierścią" . I które to psy są pozbawione siersci a mają włosy.
Przyznam że mam juz serdecznie dosc klepania na forach w kółko tego samego farmazonu że niby yorki mają jakis inny twór na skórze .Włosy i siersc to kwestia li tylko nazewnictwa a nie róznic morfologicznych. "Sierść" to przyjeta powszechnie nazwa okreslająca włosy, okrywę włosową zwierząt.
Proste - w odniesieniu do człowieka przyjęło sie mówic że ma włosy ( no może z wyjątkiem lanugo;)). W wypadku zwierząt zamiast "włosy" mozna uzywac równiez okreslenia "siersc". I tyle tej róznicy.
Włosy psa podobnie jak u ludzi sa rózne pod wzgledem grubości, kształtu , pigmentacji ( jak u zwierzat włos okrywowy, podszerstek, fibrysy... a u człowieka np. włosy na głowie, włosy łonowe, brwi, rzęsy...)
I wszystko jedno czy pies będzie miał okrywę w postaci długich , jedwabistych włosów bez podszerstka czy też odwrotnie ,będzie porośnięty gęstym podszerstkiem i krótkim, szczeciniastym włosem okrywowym - w obydwu przypadkach prawidłowe na opisanie całości tej okrywy będzie określenie zarówno włosy jak sierść.
Tak więc okreslenia "włos" i "sierśc" niczego nie róznicują a uparte powtarzanie że jakoby niektóre psy zamiast siersci maja włosy jest oczywistym błędem terminologicznym.
I oczywiście kazdy rodzaj włosa/siersci wymaga nieco innej pielegnacji ale to juz osobny temat

Posted

taks napisał(a):

Tak więc okreslenia "włos" i "sierśc" niczego nie róznicują a uparte powtarzanie że jakoby niektóre psy zamiast siersci maja włosy jest oczywistym błędem terminologicznym.
I oczywiście kazdy rodzaj włosa/siersci wymaga nieco innej pielegnacji ale to juz osobny temat


Czy to jest słownik terminologiczny? Każdy wie o co chodzi...:eviltong:

Posted

Jelly napisał(a):
Czy to jest słownik terminologiczny? Każdy wie o co chodzi...:eviltong:

Nie , to nie słownik terminologiczny ale nie zwalnia to od obowiązku używania właściwego nazewnictwa jeśli juz się po nie sięga - w przeciwnym wypadku to ignorancja albo niechlujstwo i może byc szkodliwe.
A w tym konkretnym wypadku utrwala bardzo szkodliwy mit ,że jakoby istnieją psy porośnięte nie sierścią a włosem i nie uczulają bo skoro badanie wykazało uczulenie "na sierśc" no to oczywiscie juz na pewno nie "na włosy" jako cos zupełnie innego. I tak to z pozoru niewinne żąglowanie nazwami może narobić niezłego bigosu.
I mylisz się twierdząc że kazdy wie o co chodzi bo niestety nie kazdy z Tobą do niedawna również:eviltong:

Posted

ja kąpie swojego pupila raz na 3 tyg mysle ze to wystarczająco zeby był czysciutki


no moja pinczerka tesz spi w łóżku

o to i ona.......

file:///C:/Documents%20and%20Settings/USER/Pulpit/P5300731.JPG

file:///C:/Documents%20and%20Settings/USER/Pulpit/P5300730.JPG

Posted

mikimata napisał(a):
ja kąpie swojego pupila raz na 3 tyg mysle ze to wystarczająco zeby był czysciutki


Przy gładkowłosym psie to o wiele za często... Pies to nie niemowlę, nie musi być "czyściutki - jeśli nie wytarzał się np. w padlinie, w zupełności wystarczy przetarcie go wilgotną szmatką czy po prostu spłukanie samą wodą. Od tak częstego stosowania szamponu pinczerkowi najprawdopodobniej zacznie się łojotok, pies będzie Ci za jakiś czas brzydko pachniał już kilka dni po kąpieli, a skóra tak często pozbawiana naturalnej ochronnej powłoki staje się bardziej podatna na wnikanie patogenów, grzybice, zakażenia bakteryjne.
Szamponu u pinczerka nie powinno się używać częściej niż te raz na kilka miesięcy - a nie co 3 tygodnie.

Posted

[quote name='taks']To może w takim razie wytłumaczysz mi na czym tak dokładnie wg Ciebie polega róznica między "włosem" a "sierścią" . I które to psy są pozbawione siersci a mają włosy.
Przyznam że mam juz serdecznie dosc klepania na forach w kółko tego samego farmazonu że niby yorki mają jakis inny twór na skórze .Włosy i siersc to kwestia li tylko nazewnictwa a nie róznic morfologicznych. "Sierść" to przyjeta powszechnie nazwa okreslająca włosy, okrywę włosową zwierząt.
Proste - w odniesieniu do człowieka przyjęło sie mówic że ma włosy ( no może z wyjątkiem lanugo;)). W wypadku zwierząt zamiast "włosy" mozna uzywac równiez okreslenia "siersc". I tyle tej róznicy.
Włosy psa podobnie jak u ludzi sa rózne pod wzgledem grubości, kształtu , pigmentacji ( jak u zwierzat włos okrywowy, podszerstek, fibrysy... a u człowieka np. włosy na głowie, włosy łonowe, brwi, rzęsy...)
I wszystko jedno czy pies będzie miał okrywę w postaci długich , jedwabistych włosów bez podszerstka czy też odwrotnie ,będzie porośnięty gęstym podszerstkiem i krótkim, szczeciniastym włosem okrywowym - w obydwu przypadkach prawidłowe na opisanie całości tej okrywy będzie określenie zarówno włosy jak sierść.
Tak więc okreslenia "włos" i "sierśc" niczego nie róznicują a uparte powtarzanie że jakoby niektóre psy zamiast siersci maja włosy jest oczywistym błędem terminologicznym.
I oczywiście kazdy rodzaj włosa/siersci wymaga nieco innej pielegnacji ale to juz osobny temat

Hehehe kiedys tez mialam takie ciekawe spiecie z milosnikiem yorkow ktory obstawal ze to wlos a nie siersc...
A na moje pytanie czym sie rozni wlos od siersci zapadla niezreczna ciiisza;D

Posted

Ja kąpię swojego prawieMaltańczyka (specjalnie razem :P) raz na tydzień lub dwa. Zależy od pogody, pory roku i intensywności jego zabaw na dworze. Czasami nawet dla przyjemności w upalny dzień robię mu kąpiel. W lato raz na 1/2 tyg., w zimę raz na 2/3 tyg.

Posted

emue napisał(a):
Ja kąpię swojego prawieMaltańczyka (specjalnie razem :P) raz na tydzień lub dwa. Zależy od pogody, pory roku i intensywności jego zabaw na dworze. Czasami nawet dla przyjemności w upalny dzień robię mu kąpiel. W lato raz na 1/2 tyg., w zimę raz na 2/3 tyg.


mysle ze troche za czesto ja ompie moja pinczerke raz na 3 tyg ale to tylko w lato , a w zime owiele mniej

Posted

Przez częste kąpanie niszczy się warstwa ochronna(gruczoły łojowe) która chroni przed brudem i zarazkami.Swojego psiaka kąpie tylko gdy się w czymś wytarza , natomiast po kopaniu dołów tylko wycieram jej łapki i pyszczek .

Posted

Na stronie z profesjonalnymi kosmetykami dla maltańczyków napisane jest, że psa wystawowego należy kąpać nie mniej niż raz w tygodniu. Więc myślę, że swojego kąpie poprawnie.

Posted

emue napisał(a):
Ja kąpię swojego prawieMaltańczyka (specjalnie razem :P) raz na tydzień lub dwa. Zależy od pogody, pory roku i intensywności jego zabaw na dworze. Czasami nawet dla przyjemności w upalny dzień robię mu kąpiel. W lato raz na 1/2 tyg., w zimę raz na 2/3 tyg.


Ja podobnie,zwłaszcza teraz w lecie często muszę ją opłukać bo uwielbia pływać i wskakuje za kaczkami do oczek wodnych w parkach(a woda tam zbyt czysta nie jest :))

Posted

mikimata napisał(a):
mysle ze troche za czesto ja ompie moja pinczerke raz na 3 tyg ale to tylko w lato , a w zime owiele mniej


Pinczerek to co innego.Puchate psy szybciej sie brudzą zwłaszca gdy są białe.

Posted

Collie napisał(a):
Przez częste kąpanie niszczy się warstwa ochronna(gruczoły łojowe) która chroni przed brudem i zarazkami.Swojego psiaka kąpie tylko gdy się w czymś wytarza , natomiast po kopaniu dołów tylko wycieram jej łapki i pyszczek .


A ja podpisuję się pod tym bo robię dokładnie tak samo :lol: - po kopaniu dołów i po gonitwie po kałużach czy błocie. Czasem po takich spacerach nawet warto opłukać psa samą wodą bez użycia szamponu bo nie niszczy mu warstwy ochronnej.
Nie mam na myśli ekstremalnych sytuacji, kiedy wytarza się w ...
Ale moja rada to jak najmniej kąpać jak najczęściej czesać!

Agnes na początku pisała, że jej piesio ma sierść niemiłą w dotyku i brzydki zapach czy łupież, ja zamiast używania odżywek polecam zmianę diety, albo podawanie witamin w proszku prócz tego żółtko jajka do dwóch razy na tydzień, i od czasu do czasu ugotowanego buraczka :razz:
Mojej 'krótkowłosej' taka kuracja wiele pomogła. Sierść jest miękka w dotyku i pięknie błyszcząca! Polecam.

Posted

Wypowiadam się oczywiście w imieniu krótko i szorstkowłosych.
Bo na psach wystawowych gdzie sierść sięga im do samej ziemi i zbiera po drodze wszystko co napotka, się nie znam.
Ale myślę, że taki piesio wymaga znacznie więcej pielęgnacji jeśli chodzi o kosmetykę, niż mój boksio ;)
Ps. Ja kąpie swoją raz na trzy miesiące, w zimie rzadziej żeby jej nie przeziębić. Opłukuje i Wycieram tylko łapy i podwozie :P

Posted

Jelly napisał(a):
Puchate psy szybciej sie brudzą zwłaszca gdy są białe.

Popieram... moja suka ma baaardzo puchate łapy, z przepięknymi białymi skarpetkami. Ostatnio białe były wczoraj od godziny 15.00 [to już 2 kąpiel w tym roku była :evil_lol:] do 19.00, kiedy to wzięłam pieska na spacer. Normalnie aż mi się płakać chciało jak na dzień dobry wbiegła radośnie w błotko :diabloti:.

Posted

:angryy: tia skad to znam. W dzien po czesaniu, kapaniu i strzyzeniu moja suka koniecznie musi sprawdzic co sie kryje w przydroznej kaluzy. Kaluza okazuje sie ciezkim blockiem w ktorym swietnie sie brodzi i ktorego polowe trzeba na lapach zabrac do domu :roll:
Zabieram psy na kapiel i strzyzenie co 6-8 tygodni. W domu sie z tym nie mecze bo nie mam warunkow ne tego typu sporty ekstremalne :oops:

Posted

Zazdroszczę, Birmę muszę robić sama [może dlatego jest tak rzadko kąpana ;)?], bo młoda tego nie znosi i potrafi atakować. Niestety tylko mi grzecznie [ataki na słuchawkę prysznica przemilczę] kąpać i strzyc... u innych jak dochodzi do nielubianych miejsc to próbuje gryźć i robi się nie wesoło. Jakby nie było ta wariatka jest dość sporym psem...

  • 2 weeks later...
Posted

Czytam, czytam i przerażenie mnie ogarnia...Ja mojego husky kąpałam ostatnio...2...3 lata temu? Sierść ma piękną, błyszczącą, żadnych chorób skóry, łojotoku czy łupieżu. Nie śmierdzi, może jedynie jak zmoknie - ale wtedy śmierdzi po prostu mokrym psem ;)
Zaznaczam od razu, że ma dużo białej sierści, generalnie cały od spodu jest biały.
Przy brzydkiej pogodzie wystarczy wytrzeć mu ręcznikiem mokre i zabłocone podwozie. A zimą, gdy notorycznie tarza się w śniegu - w zupełności mu to wystarcza do "przeprania" futra ;)
Jestem przeciwniczką notorycznego kąpania psa :]

Posted

dar_ling napisał(a):
A ja podpisuję się pod tym bo robię dokładnie tak samo :lol: - po kopaniu dołów i po gonitwie po kałużach czy błocie. Czasem po takich spacerach nawet warto opłukać psa samą wodą bez użycia szamponu bo nie niszczy mu warstwy ochronnej.
Nie mam na myśli ekstremalnych sytuacji, kiedy wytarza się w ...
Ale moja rada to jak najmniej kąpać jak najczęściej czesać!

Agnes na początku pisała, że jej piesio ma sierść niemiłą w dotyku i brzydki zapach czy łupież, ja zamiast używania odżywek polecam zmianę diety, albo podawanie witamin w proszku prócz tego żółtko jajka do dwóch razy na tydzień, i od czasu do czasu ugotowanego buraczka :razz:
Mojej 'krótkowłosej' taka kuracja wiele pomogła. Sierść jest miękka w dotyku i pięknie błyszcząca! Polecam.


Moja 6 letnia suczka Nela od dłuższego czasu ma łupież czym może być to spowodowane i jak temu zapobiec ? - dosyć często dostawała kiedyś żółtka z jajek może przez to .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...