basia0607 Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Własnie wróciłam z paskudnej interwencji, musialam o pomoc prosić policje bo facet chcial nas pobić, rzucil w nas psem. Mam propozycje. Charly jako nasza wolontariuszka , może porozmawiać z kier. o spanielku. Powie, że znalazla mu dom ale Ci ludzie widzieli jego fotke i boją sie nosowki. Może powiedziec , że juz raz razem ze schroniskowym psem przyprowadzili do domu nosówke.Chcą oplacic badania i Ola prosi kier. o umozliwienie tych badan. Co Wy na to ? Nie mam pojęcia czy ten numer przejdzie. ja nie mam czasu jechać do schroniska bo mieszkam w innym mieście. Charly , jutro moge dać Ci stosowne dokumenty i cieplutka legitymacje. Quote
emilia2280 Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Charly napisał(a):ja jak najbardziej. Jesli Emilia utrzymuje oplate tych badan- jak najbardziej w to wchodze. ciekawa jestem czy sie w schronie zgodza.... Zgodzá zgodzá Charly, Basia, dziéki za pomoc. Quote
Charly Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 ja jak najbardziej. Jesli Emilia utrzymuje oplate tych badan- jak najbardziej w to wchodze. ciekawa jestem czy sie w schronie zgodza.... Quote
Charly Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 emilia2280 napisał(a):Zgodzá zgodzá Charly, Basia, dziéki za pomoc. Zrobie wszystko. bede mila, stane na glowie. Ale...no...szczeze mowiac watpie w to. Cieszy mnie, ze wiekszosc z Was ma tak pozytywne doswiadczenia z Waszymi schroniskami...;)Powiedza mi, ze jesli sie okaze, ze ma nosowke to bede go mogla przyprowadzic z powrotem. Ale oni nic sprawdzac nie bedą. lub powiedza ze juz sprawdzali i pies nie ma nosowki:p Quote
Weronia Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 no wlasnie- to jest dobry pomysl. póki nie ma transportu konkretnego i tak pies będzie siedział w schronie.. Charly może jednak płatny dt by wypalił u kogoś..? jak myslisz??? na chwilę chociaż. żeby pies w schronie nie siedział, bo marnieje... Quote
Charly Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 nie mamy platnego Dt w Elblagu. nIe mamy Dt w ogole zapytam o te badania. wytlumacze. jak pisalam- nie wiem jak to bedzie. to nie jest tak, ze oni chca psu pomoc. nie. wyjdzie to wyjdzie. nie to nie. Quote
Weronia Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Charly napisał(a):nie mamy platnego Dt w Elblagu. nIe mamy Dt w ogole zapytam o te badania. wytlumacze. jak pisalam- nie wiem jak to bedzie. to nie jest tak, ze oni chca psu pomoc. nie. wyjdzie to wyjdzie. nie to nie. a może by w Poznaniu jakiegoś płatnego dt poszukać??? Albo w innym mieście nawet po drodze??? p.s. wyjść musi Quote
Charly Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 sluchajcie, kazdy pomysl zostal odrzucony. Jak powiedziala MonikaP jesli pies ma nosowke to "zanosuje" cale auto i wszystko inne tez. Wedlug tego co slyszalam, ten pies nie ma nosowki, w schronisku takze nie ma nosowki, bo mialyby ja takze inne psy. Psy, ktore wyszly przed oraz prawie rownoczesnie z Pasja. Ale ja rozumiem i widze po watku, ze troska wyszla najwyrazniej z powodu pani Wandu. I jak najbardziej to rozumiem. Nie wiedzialam ze sytuacja jest taka a nie inna. Na gluty i chudniecie psa moze byc 100.000 powodow. Rowniez nosowka. Tylko jak dlugo psiak sobie w schronie z nosowka moze zyc. Bo spanielek zyje juz oglucony, zasyfiony itd ok. 3 tygodni razem z innym psiakem, z ktorym takze byl na izo. Psiak zdrowiej po wypadku. Ladnie wyglada. Natomiast spaniel jest coraz bardziej lysy na ryjku. No coz. Szansa nikla byla. ale narazac psow nie bedziemy. Wiec szukam tearz innej mozliwosci. Jutro sie pewnie dowiem, ze pies nie ma nosowki i wiecej na to nic nie poradze.Zal mi tego spaniele, bo jest mu bardzo zle. Tego psa ktos definitywnie wywalil. Ma ladna siersc, byl fajnie odzywiony. ale juz wtedy lysial mu pyszczek.Moze dlatego go wywalili. 3 tygodnie temy jeszcze sie jako tako lasil i usmiechal. Teraz juz calkowita rezygnacja. Quote
Charly Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 zyczylabym sobie zeby ktos przygarnal go jak najszybciej. On zdechnie w schronie. Bylaby szansa w Niemczech, ale oni sa teraz zapsieni psiakami z Grecji i Turcji. W Turcji teraz jakis schron postanowili zlikwidowac-plan a la Krzyczki- poprzez niekarmienie i niepojenie zwierzat. Calkiem oficjalnie. Tam sie nikt z tym nie kryje. Zwierzeta zdychaja jak muchy. Szkoda gadac. Wszyscy wszedzie sa zapsieni. Quote
emilia2280 Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Charly, spróbuj najpierw wykonac plan Basi. Zrób co mozesz a jutro pomyslimy co dalej gdyby nie wyszlo. Wszyscy chcemy pomóc spanielkowi (ja sama mam ruda spanielké, którá kocham nad zycie), tylko musimy pomyslec jak najlepiej to zrobic dla niego i dla osób, które majá sié ewentualnie nim opiekowac. Quote
Charly Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 oczywiscie ze sprobuje. Skoro jest wiadomosc ze Pasja ma podejrzenie o nosowke i stwierdzil to renomowany lekarz z Poznania to jest to jak najbardziej w interesie naszych psow wyjasnic ta sytuacje. Tylko jak pisalam nikogo to w tym schronie akurat nie interesuje. Quote
MonikaP Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Charly, ja żadną wyrocznią przecież nie jestem ;-), wydaje mi się po prostu, że lepiej dmuchać na zimne. To, że jeden czy dwa psy zachorują na nosówkę, nie oznacza, że od razu całe schronisko będzie chorować, chociaż ryzyko jest spore. Ja sama miałam u siebie kiedyś dwa bardzo poszkodowane (powypadkowe) psy z naszego schronu. Jeden z nich złapał w szpitalu nosówkę i w ciągu tygodnia było po nim, mimo leczenia, a drugi nie miał najmniejszych objawów, mimo, że razem spały i jadły. Podobnie, jak Ty, mam wątpliwości, czy ktoś w schronisku zada sobie trudu zrobienia badań, bo wymagają one pobrania wydzieliny z oka albo nosa i wysłania jej do Wrocławia (chyba, że np. Olsztyn albo W-wa też je robią, ale nie słyszałam o tym), albo zamówienia w hurtowni testu na nosówkę (ale nie wiem, na jakim etapie ew. choroby należy go robić, tzn. kiedy jest miarodajny; kosztuje ok. 30zł, w gabinecie pewnie troche więcej). Co do skóry - może udałoby się Wam zabrać zeskrobiny do badania? To już zrobi każdy ZHW i będziecie mieli pewność, co to za zmiany na pyszczku. A psiakowi - jeśli jest taka możliwość - warto byłoby podrzucać coś porządniejszego do jedzenia plus witaminy i coś na podniesienie odporności. Quote
ARKA Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 [quote name='MonikaP']Transportując tego psa i zatrzymując się w różnych miejsach zostawicie nosówkę. Jeśli weźmiemy pod uwagę to, że ktoś, kto będzie ze spanielem jechał do Poznania, wozi często psy, to przez kolejne miesiące wożenie ich tym samochodem będzie bardzo ryzykowne. Jasne, ze trzeba odstawic samochod na jakis czas do wozenia psow(dwa tygodnie(??) ale to nie parwo i wirus nosowki w odroznieniu od wirusa parwo, szybko ginie w otoczeniu, tak dla jasnosc. Quote
MonikaP Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 ARKA napisał(a):Jasne, ze trzeba odstawic samochod na jakis czas do wozenia psow(dwa tygodnie(??) ale to nie parwo i wirus nosowki w odroznieniu od wirusa parwo, szybko ginie w otoczeniu, tak dla jasnosc. ARKA, ale chyba zależy, w jakim otoczeniu...bo na sprzętach wirusy często przeżywają dłużej... Po mojej Tośce, którą ze schronu wzięłam z nosówką, lekarz kazał mi wstrzymać się z braniem nieszczepionych psów przez około pół roku. Doświadczony lekarz. Quote
emilia2280 Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 ARKA napisał(a):Jasne, ze trzeba odstawic samochod na jakis czas do wozenia psow(dwa tygodnie(??) ale to nie parwo i wirus nosowki w odroznieniu od wirusa parwo, szybko ginie w otoczeniu, tak dla jasnosc. To by oznaczalo ze spaniel móglby byc wieziony samochodem (bo nie publicznym transportem) na dt do warszawy. Quote
Charly Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 Na 14 bede w schronie. Sprobuje wszystkiego, ale wierzcie mi nie da rady pobrac probek skory. Przez kraty? Zreszta za plecami pracownicy. to nie da rady. Wet Pasji wydal taka "diagnoze" bo pieska jest bardzo wychudzona i odwodniona. Pasja nie ma glutow w oczkach itd. Spaniel taki przyszedl tylko ze sie pogarsza. Zreszta jak pisalam byl na izo, i byc moze nawet mial robione takia a nie inne testy.Zapytam. Zbyt wielkie zainteresowanie jego choroba moze skonczyc sie tym ze spaniel znowu zniknie...tym razem na stale. Rozumiem ze trzeba chuchac na zimne, ale przy takim podejsciu szanse psow schroniskowych spadaja do zera. Wszystko moga miec. Chudniecie to jedna z objawow nosowki ale w takim razie 80% psow schroniskowych (nie mowiac o kotach) ma nosowke..........Jednak racja w tym ze pies swiezo ze schronu w miejsce gdzie jest 200 psow pod opieka- to "lekkie" ryzyko. Abstra***ac juz od "podejrzenia" nosowki u Pasji. Niemniej spaniel marnieje w oczach. I koniecznie potrzebne jest DT Quote
Weronia Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 a mi na sggw powiedzieli kiedyś (między chorym Foksikiem z Krzyczek a już zdrowym Rudzikiem Tongo z Krzyczek), że zarazki nosówki przetrwają na mnie jakieś pół godziny.. Quote
emilia2280 Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Charly, to powiedz im ze mamy dla niego dom, tylko chcemy go podreperowac przedtem. Zeby wiedzieli, ze interesujemy sié nim i nie moze tak zniknác. Quote
ARKA Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 [quote name='MonikaP']ARKA, ale chyba zależy, w jakim otoczeniu...bo na sprzętach wirusy często przeżywają dłużej... Po mojej Tośce, którą ze schronu wzięłam z nosówką, lekarz kazał mi wstrzymać się z braniem nieszczepionych psów przez około pół roku. Doświadczony lekarz. Etiologia Przyczyną choroby jest wirus nosówki psów (ang. canine distemper virus - CDV) należący do rodziny Paramyxoviridae. Wirus jest oporny na czynniki środowiskowe, pod wpływem promieni słonecznych ginie po 2-3 dniach. Wytrzymuje w temperaturze 4 stopi Celsjusza do 14 dni natomiast w 37 stopniach przeżywa 60 minut. Szczególnie szybko niszczą go rozpuszczalniki organiczne jak eter i chloroform. Inaktywacja wirusa następuje do wpływem działania 3% NaOH, 0,5% fenolu, 0,1% formaliny oraz wapna chlorowanego. http://www.weterynarz.pulawy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=53&Itemid=53 Quote
MonikaP Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 [quote name='ARKA']Etiologia Przyczyną choroby jest wirus nosówki psów (ang. canine distemper virus - CDV) należący do rodziny Paramyxoviridae. Wirus jest oporny na czynniki środowiskowe, pod wpływem promieni słonecznych ginie po 2-3 dniach. Wytrzymuje w temperaturze 4 stopi Celsjusza do 14 dni natomiast w 37 stopniach przeżywa 60 minut. Szczególnie szybko niszczą go rozpuszczalniki organiczne jak eter i chloroform. Inaktywacja wirusa następuje do wpływem działania 3% NaOH, 0,5% fenolu, 0,1% formaliny oraz wapna chlorowanego. http://www.weterynarz.pulawy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=53&Itemid=53 Aniela, wiem, jaka jest teoria, ale lekarz, o którym pisałam, ma wieloletnie doświadczenie, także schroniskowe i pewnie musi mieć jakiś powód, by być tak ostrożnym. I wszystko na pewno jest OK, jeśli wymienionymi środkami myjesz gładkie podłogi czy ściany, ale tapicerkę czy dywany już trudniej byłoby potraktować np.NaOH... Dodatkowo wirusa nosówki mogą roznosić ozdrowieńcy - przez 12 tygodni, a także - pośrednio - ludzie zajmujący się chorymi zwierzętami. Quote
madzia828 Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 czekam na wieści o spanielku:roll: mam nadzieje ze Charly się czegoś dowie;) Quote
Charly Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 Własnie wrócilam. Mam nowe zdjecie, ale wstawie pozniej. Spanielek ma chipa. Zostala odnaleziona wlascicielka. (chip w ogole z Niemiec. Pies zostal wiec tam kupiony i wlasciciele z psem do Polski wrocili.). Wlascicielka jednak wypiera sie, twierdzac, ze jej pies zginal w wypadku samochodowym (przeciez takie cos jest karalne- nie ma prawa sie pozbyc psa tak o-- przynajmniej w nIemczech jest to karalne, a w Polsce?- kto wie?) Spanielek mial sie dzis duzo lepiej. wyczyscili mu oczka. znowu przytyl. Weterynarz stwierdzil, ze pies nie przedstawia zadnych podstaw, zeby skrobac skore czy badac- jest zdrowy, aczkolwiek i tego w ogole nie zauwazyłam: spanielek jest juz kompletnie slepy...jest kilkunastoletnim staruszkiem, pewnie dlatego oczki mu sie gluca od czasu do czasu, moze byl tez przeziebiony.... W kazdym razie wet stwierdzi,l ze pies wyglada lepiej niz jak przyszedl i niz jakis czas temu. Co potwierdzam. Jest wesoly, bardo bardzo chce wyjsc. Czeka na wlasciciela. Podchodzi do krat, po czym wraca na miejsce. Nie prosi sie, ale czeka. Bidulek. Na kazdy krok, kazdy szmer podbiega i naslu****e kto to taki. Bedzie na dniach kapany i strzyzony (bo jest troche zadredzony) i gotowy do odbioru. Nosek jest lysawy- wet twierdzi ze to starosc po prostu. Pies dzis przedstawial sie znakomicie. Oczki czyste ale metne- teraz wiem czemu- jest slepy Ten psiak nie ma szans na adopcje. Zostalo mu kilka lat. Oby te przezyl we wlasnym domu. Jest kochany jak kazdy spaniel.Kazdy kto mial, wie co to za psiaki. Quote
Charly Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 Nosowki w schronie nie ma wedlug weta. psy ani te wyciagniete (wedlug relacji wlascicieli) ani te ktore sa w schronie nie wykazuje objawow nosowki. Jak pisala Baska nosowki tam nie bylo juz dawno. Oczywiscie zawsze moze byc. Wet tez powiedzial, ze jutro moze byc- ze nie wie kto co ze sobą przyniesie- na dzien dziesiejszy- nie ma. Quote
Charly Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 Wiec wedlug relacji i moich dzisiejszych obserwacji pies jest raczej zdrowy niz chory. Nie ma sensu go w takim wypadku takze transportowac do p. Wandy. szczegolnie ze on potrzebuje domu po prostu. Slepy piesek raczej nie powinnien skakac z kata w kat. Ale oczywiscie z tym zdrowiem to ostroznie- Pasja jest chora, boskerka tez. Rotka co prawda nie. Ale wiadomo pies po przezyciach schroniskowych w domu nieco sie rozkleja.. czyli z tym "zniknieciem" spaniela ze schronu zwracam im honor- po prostu usuneli go z pola widzenia i probowali przywrocic wlascicielce. Tylko ta sie go wyparła....W zwiazku z czym spanielek jest do wziecia. Pewnie, po co komu stary slepy spaniel...a ze kochany... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.