Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak znalazlby sie najwspanialszy domek pod sloncem dla Krysi, to moze lepiej zeby tam pojechala. Ulaa napewno chcialaby wszystke psy zatrzymac u siebie na stale ;) gdyby to zrobila, nie byloby miejsca dla innych psiakow na dt :-(

  • Replies 196
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i Krysia nam doigrała.
Może nie ona sama, ale napewno miała w tym swój wielki udział.

Sąsiedzi na nas donieśli i wczoraj przyjechało auto schroniskowe, żeby zabrać psa / psy. Oczywiście nie mieli do tego prawa. To moje psy.

W tej sytuacji boję się o życie szczególnie Krysi. Ona najwięcej ma kontaktu z osobami z zewnątrz. Teraz już oczywiście nie będzie wychodziła bez nadzoru...

:-(:-(:-(:-(

Posted

Ulka a ja ciagle sie zastanawiam jak wygladalo to zgloszenie bo mi cos tu nie pasuje. Przeciez po schronisko mozna dzwonic i zglaszac psy blakajace sie a nie psy ktore sa na czyjejs posesji. Na co liczyla sasiadka ze akurat w momencie jak przyjedzie ktos ze schroniska to Krysia bedzie poza bramka?
I tu nastepne pytanie mi sie nasuwa, a zarazem odp. ze ze schroniska powinni przyjezdzac jezeli pies blaka sie od dluzszego czasu i jest zagrozeniem dla zycia innych osob, a chyba w przypadku Krysi taka opcja nie wchodzi w gre.

Posted

Może chodziło o to, aby nastraszyć?
Zresztą ludzie nie znają procedur i co może schronisko.
Mogli zadzwonić do UM i tam usłyszeli, że sprawy psów rozwiązuje schron. Albo fundacja.
Ale do mnie przecież nie zadzwoniliby ze skargą na mnie :roll:

Posted

po psy blakajace ,te ktorych wlasciciel jest nieznany (notorycznie blakajace)przyjezdza hycel ,albo straz miejska,i zabiera do schroniska.
jezeli psy sa na posesji i psy maja wlasciciela )o tym wiedza sasiedzi) to mysle ze to jest zlosliwosc ze strony sasiadow ,nic innego.

Posted

Psy sa na posesji, ale nie maja wlasciciela ;) a Krysia notorycznie błąkała się po ulicy - bo stale ją ktoś wywabiał :mad:
Już się to nie powtórzy.


Doda, a przez te Twoje ogłoszenia to mi gwoździa zatknęłaś.
Dzwoniła o Krysie bardzo fajna pani. Natychmaist bym jej sunie oddała. Gdyby nie jeden szczegół. Pani jest z... Gdańska.
Wiedziałam, że będzie jakas afera z tych ogłoszeń trójmiejskich :D

Zeby było mało - mama powiedziała, że nie odda Krysi bez osobistych odwiedzin i sprawdzenia jak tam będzie miała.

A wogóle to Krysi oklapło uszko. Wygląda słodko. Jak prawdziwy JRT.
Jak oklapnie drugie to zostaje.
Ma na to jakis tydzien...

(przyznam się, że specjalnie daje jej wapno, aby to pierwsze spowrotem stanelo :D)

Posted

Doda_ napisał(a):
Ta pani czytała że Krysia jest z Chrzanowa..
Szkoda że az tak daleko ale jesli fajna...to moze byscie ssie dogadaly w sprawie transportu?? Szkoda takiej pani.. Jesli nie chcesz jej wydac krysie to moze zaproponuj innego psiaka.. Albo kontakt daj dziewczynom z pomorza niech zaproponuja psiaki


Zobaczymy. Muszę się naradzic :razz:

Posted

Ulaa napisał(a):
Doda, a przez te Twoje ogłoszenia to mi gwoździa zatknęłaś.
Dzwoniła o Krysie bardzo fajna pani. Natychmaist bym jej sunie oddała. Gdyby nie jeden szczegół. Pani jest z... Gdańska.
Wiedziałam, że będzie jakas afera z tych ogłoszeń trójmiejskich :D


Ta pani czytała że Krysia jest z Chrzanowa..
Szkoda że az tak daleko ale jesli fajna...to moze byscie ssie dogadaly w sprawie transportu?? Szkoda takiej pani.. Jesli nie chcesz jej wydac krysie to moze zaproponuj innego psiaka.. Albo kontakt daj dziewczynom z pomorza niech zaproponuja psiaki

Posted

Ulka nie bardzo cie rozumiem najpierw prosimy dogomaniakow o pomoc w oglaszaniu psow, gdzie na stronie tez jest napisane ze dowoz mozliwy w kazde miejsce Polski, a pozniej stwarzasz problemy. W kazdym wypadku jestem najpierw za przeprowadzeniem rozmowy osobistej, w tym wypadku kogos z trojmiasta a odpowiedzialnych dogomaniakow tam nie brakuje. Zas nieudane adopcje zdarzaja sie wszedzie i kazdemu.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Ulka nie bardzo cie rozumiem najpierw prosimy dogomaniakow o pomoc w oglaszaniu psow, gdzie na stronie tez jest napisane ze dowoz mozliwy w kazde miejsce Polski, a pozniej stwarzasz problemy. W kazdym wypadku jestem najpierw za przeprowadzeniem rozmowy osobistej, w tym wypadku kogos z trojmiasta a odpowiedzialnych dogomaniakow tam nie brakuje. Zas nieudane adopcje zdarzaja sie wszedzie i kazdemu.


- Przy Krysi nie ma napisane, że możliwy jest dowóz w każde miejsce.
- Nie prosiłam nikogo o ogłaszanie Krysi.

Ona jest trudnym psem i gadanie "że nie udane adopcje się zdarzają" niczego nie usprawiedliwia, bo chodzi o to, aby tych nieudanych było jak najmniej.
Co będzie jak oddam ją do tego Gdańska, a po 2 tygodniach ona się znudzi lub narozrabia i ktoś będzie chciał ją oddać?
Historia Sarki się powtórzy??? Bo wątpię, żeby komuś chciało się ją przywozić spowrotem z drugiego końca PL, więc tak samo jak Sarka pewnie wylądowałaby w schronie.
Jeśli będzie bliżej, zawsze mogę ją zabrać spowrotem.

No i nie zapominajmy o tym, że sunia jest W TYPIE rasy. Odbieram sporo meili i telefonów z pytaniem ile ona kosztuje, po jakich jest rodzicach, itd. Ciekawe kto w Gdańsku dopilnuje sterylki albo da gwarancję, że nie będzie umyślnie rozmnażana.

Wie pani dobrze, że nie jestem zwolennikiem wpychania psa - a już tak ryzykownego - w pierwsze lepsze chętne ręce.
To, że przez telefon robi dobre wrażenie, o NICZYM nie świadczy. Historia Sarki dała mi do myślenia i wydawało mi się, że nie tyko mnie.

PS. większość telefonów z ogłoszeń trójmiejskich i warszawskich kończyła się raczej pretensjami - czemu jest wystawiony pies z drugiego końca PL i po tym jak ludzie wydali x kasy na pół godzinną rozmowę o psie, musiałam przepraszać za pomyłkę.

Posted

Trzeba kolejny raz odrobaczyć Krysię :razz: Skutki jej bardzo bliskich zabaw z nieodrobaczonym (z powodu przyjmowania leków) Krówkiem skończyły się ponownym "powiększeniem stada".
:mad:

Posted

Ulaa napisał(a):
Trzeba kolejny raz odrobaczyć Krysię :razz: Skutki jej bardzo bliskich zabaw z nieodrobaczonym (z powodu przyjmowania leków) Krówkiem skończyły się ponownym "powiększeniem stada".
:mad:


No proszę :evil_lol: Jak się Kryśka integruje z Krówkiem ! :D Tak się integrują, że się skumulowało stado :lol:

Posted

:placz::placz::placz::placz::placz:

dużo domków chce Krysię! nawet na spacerach nas ludzie zaczepiają, oczywiście praktycznie nikt się nie nadaje, ale denerwują mnie tym że chcą ją zabrać :placz::placz::placz:

jeszcze bardziej stresująca jest świadomość, że... chyba znalazł się ten kochany i jedyny domek. ale aż za Wrocławiem, w stronę Legnicy!!!
i nie z ogródkiem, jak sobie to planowałam, ale pani z rozmów tel. robi na mnie doskonałe wrażenie.

odwiozę Krysię osobiście.

a potem utonę w morzu łez z tęsknoty za nią :-(

jak Wam wstawię fotki z komórki zrobione podczas wypadów ze znajomymi (Krysię zawsze wszędzie biorę ze sobą) to zrozumiecie jakie z niej niezwykłe stworzonko... ech.
nie chcę już tymczasowac szczeniaków :-( zawsze tyle nerwów to kosztuje żeby je oddać :placz:

Posted

Ulaa napisał(a):
:placz::placz::placz::placz::placz:

dużo domków chce Krysię! nawet na spacerach nas ludzie zaczepiają, oczywiście praktycznie nikt się nie nadaje, ale denerwują mnie tym że chcą ją zabrać :placz::placz::placz:

jeszcze bardziej stresująca jest świadomość, że... chyba znalazł się ten kochany i jedyny domek. ale aż za Wrocławiem, w stronę Legnicy!!!
i nie z ogródkiem, jak sobie to planowałam, ale pani z rozmów tel. robi na mnie doskonałe wrażenie.

odwiozę Krysię osobiście.

a potem utonę w morzu łez z tęsknoty za nią :-(

jak Wam wstawię fotki z komórki zrobione podczas wypadów ze znajomymi (Krysię zawsze wszędzie biorę ze sobą) to zrozumiecie jakie z niej niezwykłe stworzonko... ech.
nie chcę już tymczasowac szczeniaków :-( zawsze tyle nerwów to kosztuje żeby je oddać :placz:


Ulaa, nic nie chcę krakać, ale nie boisz się Krysiulki tak daleko zawozić ? Tzn chodzi mi oto, że DS taaak daleko.. :-( Qrczę, po tej historii z Sarką to ja bym była ostrożna. Ale trzymam kciuki ! :loveu:

Posted

Pani rozmyśliła się. Stwierdziła, że mąż się nie zgadza i nie chce absolutnie wziąć teraz pieska, a one z córką obie płaczą, bo tak im się Krysia podoba.
Dziwnym trafem stało się to zaraz po tym, jak napisałam pani smsa z info o kosztach dowozu.
Czyli Krysia śliczna, ale za darmo.

Odpisałam im, że w przypadku takiego pieska jak Krysia, to ich wielka strata.

Paranoja normalnie.

Tym sposobem cały czwartkowy plan z Kazanem, wózeczkiem i świnkami - legł w gruzach.

Posted

A dlaczego Ulka plan legl w gruzach, przeciez do Wroclawia z Kazanem wozeczkiem i swinkami oplaca sie jechac, moim zdaniem na paliwo mozesz sie zgodzic, nie ma obaw ze staniesz gdzies w drodze. A co do szczegolow to jeszcze ci zadzwonie.

Posted

Do Wrocka licze tam i spowrotem 500 km to jest przy twoim Combi 45 litrow paliwa, bo nie tylko sama autostrada jedziesz ale troche po Wrocku krecic bedziesz no i chyba w Katowicach tez musisz odbic. W Chrzanowie musisz zatankowac z 25 litrow zeby bezpiecznie do Wrocka dojechac a na powrot zatankuje ci gosc we Wrocku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...