Neigh Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Kanzaj ma tyły pracowe. Straszne + jakieś kontrole i pomór i najazd Hunów..........i coś o czerwonych mrówkach słyszałam;) Także cierpliwości Ciotki:-). Quote
Neigh Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Gosiapk napisał(a):Sabcia nadal w Kanzajowni? Nadal - to potrzeba człowieka, który zadzwoni i powie "bo ja to proszę Pani chcę takiego, co to go nikt nie chce". Mam takiego jednego w zanadrzu - ale chce psa i to w październiku. Że tak powiem zawsze jest z czego wybierać.... Cały czas kombinuję, jak do tych wszystkich super dobrych ludzi dotrzeć.......bo oni gdzieś są. Ja w to głęboko wierzę. Quote
mysza 1 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Neigh napisał(a):Nadal - to potrzeba człowieka, który zadzwoni i powie "bo ja to proszę Pani chcę takiego, co to go nikt nie chce". Mam takiego jednego w zanadrzu - ale chce psa i to w październiku. Że tak powiem zawsze jest z czego wybierać.... Cały czas kombinuję, jak do tych wszystkich super dobrych ludzi dotrzeć.......bo oni gdzieś są. Ja w to głęboko wierzę. Oczywiście, że są. Ja zawsze tak mówię:eviltong: Niestety limit psów chwilowo wyczerpany... Quote
Gosiapk Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 mysza 1 napisał(a):Oczywiście, że są. Ja zawsze tak mówię:eviltong: Niestety limit psów chwilowo wyczerpany... Marzenia... Quote
Neigh Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Gosiapk napisał(a):Co słychać u Fifuni i Saby? Obawiam się Gosiu, ze Kanzaj nie odpowie...........po ostatnich wydarzeniach na wątku "krzyczkowym" zapowiedziała hmm jak to ładnie określić........słowa mi brakuje............ Jak się np. nie kupuje chińskich towarów z przekonania to jak się to określa........aaaa bojkot. Kanzaj bojkotuje dogo Quote
Gosiapk Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Neigh napisał(a):Obawiam się Gosiu, ze Kanzaj nie odpowie...........po ostatnich wydarzeniach na wątku "krzyczkowym" zapowiedziała hmm jak to ładnie określić........słowa mi brakuje............ Jak się np. nie kupuje chińskich towarów z przekonania to jak się to określa........aaaa bojkot. Kanzaj bojkotuje dogo Nic nie wiedziałam :shake: Daj link proszę do tego wątku przeczyta co się stało. Quote
Neigh Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Gosiapk napisał(a):Nic nie wiedziałam :shake: Daj link proszę do tego wątku przeczyta co się stało. Myślę, że nie warto tego czytać.......w ogóle zastanawiam się czy pisać warto. Quote
Gosiapk Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Kanzaj nadal obrażona? Szkoda, ciekawa jestem co u Fifuni Quote
Gosiapk Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Widziałam że Kanzaj zagląda na Dogo, nawet skrobnie cos od czasu do czasu. To może i napisze co u Saby i Fifuni Quote
Kanzaj Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Sabiszonek nadal u nas:lol:. Dziewczyna ma się nieźle, tylko stawy bardzo Jej dokuczają..., bolą, puchną, nie pozwalają szybciej chodzić..., a tu jakaś "akcja przy bramie" czy michę wynoszą i... nie można szybciej:wallbash:. Na spacerki chodzi powoli i niechętnie, ale (!!!) jak spotykamy sąsiada - młodego Kodiego, to Sabcia w oczach młodnieje :cool3:: pręży się, przysiesza, ogon do góry, uśmiech na pychol i do chłopaka:cool1:. A jak żadnego przystojniaka na horyzoncie - to potrafi stanąć "okoniem" na środku drogi i ani kroku dalej :p. Ma dziewczyna swoje zagrania :razz:!!! Quote
Kanzaj Posted December 12, 2008 Author Posted December 12, 2008 Gosiapk napisał(a):A co u Fifulki? U Fifulci wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to nieszczęsne uszko...., które wciąż się paprze i jest leczone wszystkim co się da... Wypróbowaliśmy już całą gamę antybiotyków doustnych - owszem działają rzez jakiś czas, a potem się to cholerstwo uodparnia... i tak w kółko. Od jakichś 3 tygodni mamy nowy "wynalazek" (robiony z kilku składników, w tym jeden sprowadzany az z Angli!!!), do wkraplania 2 razy dziennie do uszka. Znów jest lepiej, ale na jak długo?... Poza tym Fifcik jest taka słodka i przytulasta, ale dziabnąć kogoś w łydkę tez potrafi całkiem celnie! (W poprzedni weekend mieliśmy fajne "znalezisko" - całe 3 kg przemoczonej, wymęczonej, ale jakże słodkiej suczki, która okazała się 15-o letnią Stefką wędrującą po przeprowadzce do starego domu!!! Na szczęście już następnego dnia zjawili się stęsknieni właściciele:)) Quote
Neigh Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Kanzaj napisał(a):Poza tym Fifcik jest taka słodka i przytulasta, ale dziabnąć kogoś w łydkę tez potrafi całkiem celnie! Ja uroczyście oświadczam, że nienawidzę cholery! Quote
Gosiapk Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Neigh napisał(a):Ja uroczyście oświadczam, że nienawidzę cholery! Neight :mad: jak możesz nienawidzić takiej słodyczy? :crazyeye: Oj jak dobrze, że koleżanka Stefania znalazła swoich ludziów Quote
Neigh Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Gosiapk napisał(a):Neight :mad: jak możesz nienawidzić takiej słodyczy? :crazyeye: Słodyczy? Oszalałaś? Zostałam: a. napadnięta b. użarta c. urażona na honorze I to conajmniej trzykrotnie. Paskudztwo takie........dopust takie Cuś w domu trzymać ( tfu tfu przez lewe ramię) Quote
Gosiapk Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Neigh napisał(a):Słodyczy? Oszalałaś? Zostałam: a. napadnięta b. użarta c. urażona na honorze I to conajmniej trzykrotnie. Paskudztwo takie........dopust takie Cuś w domu trzymać ( tfu tfu przez lewe ramię) Szanowna koleżanko Neigh! Wielce Cię szanuję za to co robisz dla psiego i świnkowego talatajstwa, co się po świecie w niełasce snuje, ale żeby takie brednie wierutne wymyślać i oczerniać niewinną istotkę kochaną, która jedynie swego obejścia przed Twoimi niecnymi zakusami broniła, to już za wiele :shake: Quote
Neigh Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Gosiapk napisał(a):Szanowna koleżanko Neigh! Wielce Cię szanuję za to co robisz dla psiego i świnkowego talatajstwa, co się po świecie w niełasce snuje, ale żeby takie brednie wierutne wymyślać i oczerniać niewinną istotkę kochaną, która jedynie swego obejścia przed Twoimi niecnymi zakusami broniła, to już za wiele :shake: Tiaaa obejścia broniła.......jasssne. Może sobie Szanowna Koleżnka pisać co chce......ale moze umnówmy się tak : następnym razem jak będę musiała pojechać do Kanzaja jedziesz ze mną:-). Wchodzisz jako pierwsza i niech na Tobie pilnowanie obejścia ćwiczy, co?:-) Kochaj ją sobie słodycz samą. A ja sobie wejdę ( jako ta niekochająca jako druga ) jak już obejście zostanie upilnowane przez cholerę, ok?:evil_lol: Zwłaszcza ze jej się zdarza o obowiązku pilnowanie przypomnieć po 40 min, jak już i jedzenie z ręki brała i głaskać się dawała i nagle ni z gruchy ni z pitruchy cap. Wredne toto jest i tyle. NIe lubię pokurczów:-) Quote
Gosiapk Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Pojadę! Już dawno Kajzajowni nie odwiedzałam, to i pojadę! I pokażę koleżance, ... pogryzione łydki :placz: Quote
Neris Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Neigh napisał(a): NIe lubię pokurczów:-) Łże aż tutaj czuć, jamniki kocha... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.