Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 573
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem powalona tekstami jakie czytam na temat Neris. Wiecie.... odnoszę wrażenie ,że była dobra do czasu....(dla niektórych).... do póki nie przypomniała ,że Dofi jest u niej tylko na DT.... nie rozumiem reakcji niektórych kobiet na tym forum.Byłam u Neris dwa tygodnie temu. To fakt ,że psów jest sporo...ale każdy z nich jest szczęśliwy, są nakarmione (akurat jadły wołowinkę ).... ja mam psa jednego i mój wołowiny nie jada...nie stać mnie na to!!! A u Neris jedzą.To fakt ,że sprzęty są nieszczone sukcesywnie ( ALE TO DOFI!!!!!) Po za tym psiaki są zadbane.....a dla Dofi Neris ma baaardzo dużo cierpliwości a przede wszystkim miłości. I wyobraź sobie brązowa że piłam z Neris herbatę(po tym jak zamknęła Bili,bo ona gryzie ) i pytałam w czym jej pomóc. A ta skromna ,fajna i mądra dziewczyna żadnej pomocy nie chciała. A wiecie dlaczego?.... bo jest nauczona ,aby liczyć tylko na siebie. Czytając wątek Dofi...... i wypowiedzi niektórych tu piszących.... wcale sie jej nie dziwię...a do tego porównywać ją z VV to.....mocno nie na miejscu. Jej psy się nie rozmnażają i nie gina pod kołami samochodów. Ktokolwiek chce osobiscie przekonać się jak jest u Neris.... odpowiem chętnie na każde z pytań na temat mojej kilku godzinnej wizyty w tym domu. Aha.....Neris ma jeszcze 3 rozkoszne koty :) Dla zainteresowanych GG 5481579

Posted

Super!:lol:
To w takim razie fotki po prosimy, cóż człowiek to wzrokowiec.

To ile tych piesków rzeczywiście u Neris mieszka?

A i wynika z tego, że byłaś naocznym świadkiem zniszczęń sprzętów przez Dofi? tak?

Posted

GRZECZNIE POPROSZĘ O ZAKOŃCZENIE PRYWATNYCH DYSKUSJI NA TYM WĄTKU!!!

...jak uprzejmość nie wystarczy zwrócę się wyżej...

PIES POTRZEBUJE POMOCY, A NIE ROZSTRZĄSANIA PRYWATY!!!:angryy:

Posted

Kasia25 napisał(a):
Super!:lol:
To w takim razie fotki po prosimy, cóż człowiek to wzrokowiec.

To ile tych piesków rzeczywiście u Neris mieszka?

A i wynika z tego, że byłaś naocznym świadkiem zniszczęń sprzętów przez Dofi? tak?



Tak ....byłam tego świadkeim ,ale niestety...nie jestem jakąś niezrównoważaną psychicznie osobą aby fotografować komuś sprzęty w jego domu. Może wy tak robicie.... ja nie. Psów jest sporo...kilka jamniczków...chyba 3..... kilka w kojcach, część biegała po mieszkaniu. W sumie...może 15 może kilka więcej.... nie liczyłam. Dziwi mnie nagonka na Neris ,bo jeszcze tak niedawno pisałyście o niej Panie w samych superlatywach. Skąd ta diametralna zmiana? Proszę się nie dziwić ,że staję w obronie tej Pani.... Widziałam na własne oczy jak zajmuje sie psiakami i jak one ja kochają. Są zadbane... czyste ,najedzone ,kochane.... Czy to dla was za mało? Nie wiem co można by im zapewnić jeszcze.....
PRZEPRASZAM KOPEREK za to iż kontynuowałam temat.....ale więcej tego nie zrobię. Po prostu zabolał mnie atak na Neris... bo widziałam ile poświeceń i wyrzeczeń kosztuje ją opieka na taką ilością psów. A ona świetnie sobie z tym radzi....i daje im dużo serca ,bo widać ,ze psiaki kochają ja ponad życie.Jeszcze raz okazuję skruchę ....KOPEREK.

Posted

Zaczynając moją bytność na dogomanii, nie mialam pojęcia kto jest kto ale od razu zapamietalam Neris i zaczęłam darzyć ja szacunkiem za to co robi / Synuś i jamniki/. Nie ważne jest czy psy spią w łóżkach , czy są wożone do fryzjera. Najwazniejsze jest serce a Neris je ma.
Mnie też skopano na dogo za Bobika z Krzyczek. Najpierw była euforia , podziekowania i takie tam. Póżniej dokopano mi tak jak tutaj potraktowano Neris. Bolało bardzo ale milośc do psów była silniejsza niż wysnute z palca czyjeś sugestie. Robię swoje a dogo wie tylko o tym o czy ja chcę poinformować. Znam dziewczyny , które kiedyś aktywne na dogo nie pisza nic aby uniknąć takiej własnie sytuacji.

Nikgdy nie zrozumie mentalności dogo. Raz laury a raz kopy !
Neris , dopiero skojarzylam , że Malizna to od Ciebie. Lubie Cię dziewczyno !

Posted

[quote name='basia0607']

Nikgdy nie zrozumie mentalności dogo. Raz laury a raz kopy !

to nie mentalność dogo,tylko ludzi którzy są jej użytkownikami .
Najgorsze są osoby,które już wszystko wiedzą najlepiej,zjadły wszystkie rozumy łącznie ze swoim ,nie uznają poglądów oprócz swoich i lubią obrzucać błotem.
Ale w końcu jesteśmy tu nie dla tych osób tylko dla zwierzaków i trzeba nadal działać.

Posted

BRAWO Poker....... Sama nie ubrała bym tego lepiej w słowa....Dlatego proszę drodzy dogomaniacy....nie linczujcie ludzi...nie róbcie z dogo targu próżnosci i złośliwośći. Nie zapominajmy po co tu jesteśmy!!!!

Posted

Czy chociaz jedna z "zyczliwych" dusz,ktore tak bardzo troszcza sie o dobro zwierzatek, przygarnie na DT piekna Dofi ? Narazi sie na notorycznie niszczone sprzety i wybijane szyby? Mysle, ze duza czesc dogomaniakow postawilaby sytuacje jasno - prosze psa zabierac, bo ja nie mam funduszy czasu, cierpliwosci i na tyle sily psychicznej zeby zajmowac sie tym psem!! A jednak Neris z pelnym poswieceniem opiekuje sie nim nadal i ani mysli wywalac go za domu, oddac do Schroniska.Martwicie sie o psy Neris? o pilotowana Dofi? to wezcie sobie Dofi! Bedziecie miec pewnosc, ze nie jest glodna, zaniedbana i codziennie wychodzi na spacerki :angryy:
Coz, tak to jest, ze jak ktos ma miekkie serce to musi miec twarda dupe.Niestety Neris jest osoba bardzo emocjonalna i wrazliwa i cierpi widzac, jak osoby ktore kiedys uwazala za szczegolnie jej bliskie publicznie ja szykanuja.Trudno sie dziewic.Dla mnie temat Neris w tym watku jest zamkniety i tutaj obrazana nie bedzie.Prosze sie wynosic.

Posted

nie,no odpowiem.O Dofi oczywiscie.Gdyby bylo tak,ze ktos z nas moze wziac Dofi,to by wzial.Nie moglismy jej wziac 2 lata temu,nie mozemy i teraz.Neris sie zglosila,zaadoptowala psa.Obecnie na utrzymanie psa lozy (i lozyla) wiewiora1. I zycze Wam,zupelnie niezlosliwie,abyscie nigdy nie byly w podobnej sytuacji.Czyli nieustajacego DT dla psa ciezkiego do adopcji,gdy opiekun psa wpierw Wam opowiada,jaki to cudowny pies i jak juz zostanie,a potem sobie przypomina,ze to DT,a dla podgrzania atmosfery wymysla historie,choroby.

Dlatego zastanowcie sie,czy Was na to stac finansowo i psychicznie-chwala Bogu pies jest stary,wiec i tak nie pozyje zbyt dlugo.Jezeli go zje ktorys z czworki ( ja wiem o czterech,ile jest teraz-tego nie wiem) duzych psow (wszystkie maja problemy z agresja)-i tak sie nie dowiecie.Lepsza swiadomosc,ze pies umarl na zawal lub padl nagle na nerki niz dopuscic do siebie mysl o zagryzieniu...z iloma psami kudlacz siedzi teraz w boksie? a z iloma bedzie siedzial w domu u Neris...a do tego piesek jest,jak wynika z opisu "wrednawy",sam moze prowokowac.
Samotna kobieta,z problemami i duza iloscia psow.Gdyby zle sie poczula,nie bedzie nikogo,kto przejmie opieke nad psami.Czy w tej sytuacji mozna pakowac tam jeszcze wiecej psow?bez kojcow,bez solidnego ogrodzenia i zadnego zaplecza,na wypadek choroby.Nawet nie bedziecie mogly pomoc,bo jestescie za daleko.

Pomagac tez trzeba umiec.

Napisalam,jak mysle,Wy zrobicie co uwazacie za sluszne.
Rozpisalam sie,a kudlacz tym sposobem poszedl do gory.

Posted

brązowa1 ,nawet jeżeli w tym co piszesz jest jakaś prawda i robisz to w trosce o Neris i psy ,to podajesz to w taki sposób,że ustawiasz przeciw sobie wiele osób.Treść Twoich postów jest atakiem na Neris nie czuje się w nich życzliwości,chyba,że o to co chodziło...
nikt do końca nie jest pewien nawet siebie ,nie mówiąc o osobach ,których się nia zna.
Działalność na dogo prawie w 100% opiera się na wzajemnym zaufaniu i domnimanej uczciwości i niech tak pozostanie.

Posted

Neris sobie przypomniala, ze ma psa na tymczasie? a moze wam przypomniala,ze zobowiazywala sie tylko do opieki ograniczonej wolierą czasową, a nie dożywotniej? i to was rozsiedziło ? Jaka była umowa pomiędzy Wami, a Neris? że pies posiedzi tam do końca swoich dni?To co teraz robisz jest podle.Wbijasz szpile w piers osobie, ktora uwazala cie za przyjaciolke.Jak bardzo pierwsze wrazenie potrafi byc mylne i jak bardzo trzeba uwazac dobierajac sobie przyjaciol - dalas tego potwierdzenie.I to ma prawo wiecej niz bolec.Rozczarowanie.Zareczam, ze tak jest w przypadku Neris. Ja mam na tymczasie starego Karmela i też rozpisuje sie jaki jest cudowny.. i z tego tytulu powinnam go zatrzymac? jak napisze, ze szukam mu domu to bedzie, ze sobie o tym przypomnialam i posypia sie na mnie gromy? Neris przygarnela na tymczas psa z takimi problemami jak Dofi i jeszcze ma za to obrywac? Sprawiedliwosc swiata.Dofi dokonala w domu Neris ogromnych zniszczen, a pieniadze wysylane na jej utrzymanie z pewnoscia ich nie pokryly i nie sa w stanie pokryc.Wiec o czym mowa? Dofi jest tragicznie? niech wroci do schronu.Albo zabierzcie ja do siebie - jestescie chyba doroslymi osobami? nikt nie powiedzial, ze bedzie latwo, ale pomoc wymaga poswiecen i wyrzeczen (najlepiej wie o tym Neris).Zabierzcie psa do siebie, a przekonacie sie, czy faktycznie taki grzeczny, nic nie niszczy - na wlasnej skorze :evil_lol: w koncu Neris to wszystko wymyslila, zeby sie "dorobic" i wzbudzic litosc :evil_lol: nawet ja bym wymiekla muszac opiekowac sie Dofi.Nie dalabym rady.Wiem to na dzien dzisiejszy.Neris powinno sie uklony slac, ze zajela sie takim klopotliwym (delikatnie powiedziane) zwierzeciem.Ja juz nie bede sie wdawac w dyskusje, bo mnie to wkur** i coraz bardziej sie podkrecam.A mam slabe serce i mi nie wolno :cool1:

Posted

Brázowa, to pitolenie naprawdé odbiera Ci resztki szacunku, który sobie wypracowywalas na dogo... Nie wiem skád podajesz niektóre "fakty" (Tobie tylko znane, bo mijajáce sié z prawdá) i co jest Twoim zamiarem, bo jak pisze Poker, to na zyczliwosc mi nie wygláda...

Naprawdé nie pisz nic, skoro piszesz jak potluczona, bo Neris akurat moze udowodnic ze bzdury, które podajesz sá pomówieniem. I co zrobisz, jesli Neris udowodni Ci klamstwo? Dalej pojdziesz w zaparte czy wymyslisz kolejne "oskarzenia"?

I co chcesz przez to osiágnác, bo nie wiem za jaká cené zrobilabym z siebie paranoiczná schizofreniczké, na jaká Ty niestety tu sié piszesz.

Posted

Hmmmm..... myślałam ,że brązowa jednak zachowa resztki honoru i zamilknie na temat Neris. Mam ochote jej naubliżać......ale co to da. Neris ....nie bierz sobie tego do serca.Wszystkie wiemy jak zostałaś "wykołowana" przez to towarzystwo. A gdyby co..... zawsze można założyć sprawe o zniesławienie. Ja od samego początku zapisuje wypowiedzi co niektórych "pań".... i chyba dobrze robię.....ponieważ kilka z nich już zniknęło.

Posted

Nie wiem czy Aga w ogóle tu jeszcze kiedykolwiek zajrzy.
Czy zajrzy jeszcze kiedyś na dogomanię.

Wczoraj z Nią rozmawiałam i nie dziwię się Jej zupełnie.

Posted

Nie wiem gdzie sá dziewczyny? Czy on jest oglaszany?

EDIT: A skád!!! 10 stron pitolenia na wátku i ani jednego ogloszenia!!!!! No hopkajác akurat mu nie pomorzemy.
Czy zalozycielka wátku ma zamiar psa oglosic?

Posted

Ma niewiele.Mialam robic ostatnio, ale komp sie pierdzielil, wczesniej dogo. Dzisiaj wieczorem POSTARAM SIE zrobic wiecej wyrazistych ogloszen.Neris zdecydowala sie wziasc kudlaczka do siebie, a poniewaz ja nie jestem w stanie dzwigac na swoich barkach odpiedzialnosci za smierc tego psa, podczas gdy mialby szanse, dzieki dobrej woli Neris.Nawet jesli nie chcialabym jej obciazac.To jej decyzja - godna pochwaly i uklonow w pas.Ja jej napewno z kolejnym problemem samej nie zostawie , zacznie sie wzmozone poszukiwanie domu docelowego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...