Katia80 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Jest coraz lepiej. Borys "zabija" butelki, potem zabiera je do swojego legowiska i ... zabija dalej ;) Dziś podjęte zostały pierwsze kroki w oswajaniu. Tomek miał kotkę na rękach, Borys podbiegł, ale na "siad" - siadał. Dałam do przeczytanie Tomkowi artykuł podesłany przez andzię69. No i wszyscy jesteśmy przekonani, że kastracja jest konieczna. Quote
GameBoy Posted June 8, 2008 Author Posted June 8, 2008 Katia80 napisał(a):Jest coraz lepiej. Borys "zabija" butelki, potem zabiera je do swojego legowiska i ... zabija dalej ;) Dziś podjęte zostały pierwsze kroki w oswajaniu. Tomek miał kotkę na rękach, Borys podbiegł, ale na "siad" - siadał. Dałam do przeczytanie Tomkowi artykuł podesłany przez andzię69. No i wszyscy jesteśmy przekonani, że kastracja jest konieczna. Bedzie dobrze, przyzwyczai sie chlopak...... moja sucz tez ciamka butelki plastikowe, staram sie pilnowac,zeby tego nie robila bo sie boje, ze sie pokaleczy ale nie zawsze mam ja na oku :roll: Czy dodzwonila sie do Was Lidka? bo jezeli nie to ja zadzwonie do niej a pozniej do p.Tomka, trzeba cos ustalic w kwestii zabiegu. czy rozwazacie jeszcze opcje oddania Borysa czy zostaje juz na 100%? Quote
GameBoy Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 p.Tomek dzis do mnie dzwonil Borys zostaje u nich na stałe!!!!!!!!!!!!!!! P.Tomek sam pokryje koszta kastracji, dzis wieczorem bedzie dzwonil do Lidki i umawial sie na podpisanie umowy adopcyjnej tak bardzo się cieszę !! Borys nie mogl lepiej trafić!! :laola::laola::cool2: Quote
GameBoy Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 ja tez strasznie sie ciesze, bo wiem, ze Borys jest tam bardzo kochany poprosilam p. Tomka o zalogowanie sie na dogo, moze sie uda Quote
madziorna Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 [quote name='GameBoy']Borys zostaje u nich na stałe!!!!!!!!!!!!!!! Świetna informacja :bigcool::bigcool::bigcool: Quote
Tola Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Super wiadomosc:multi::multi::multi: Borysku - szczęscia:loveu: Quote
samael Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Witam Wszystkich Nazywam sie tomek i to ja zostalem nowym opiekunem Borysa.Na wstepie chcialbym wszystkim serdecznie podziekowac za pomoc opieke i zainteresowanie Naszym Borkiem. Jestesmy juz razem od tygodnia i wszystko jest ok z malym wyjatkiem kocich kolezanek. Jak juz wczesniej bylo pisane Borys ma swoje legowisko(niedlugo bedzie nowe-wieksze)michy zabawki kocyki i dom pelen milosci. w dniu gdy Borys trafil do mnie(wszyscy chyba widzieli zdjecie z babcia) mial biegunke caly czas dostaje kilka posilkow dziennie(w malych ilosciach) oczywiscie przy stalym dostepie do hektolitrow wody obecnie wszystko jest ok kupa jak marzenie!Dom nie stanowi juz dla niego zadnych problemow zna doskonale rozklad pomieszczen i o nic sie nie rozbija jezeli chodzi o czlonkow rodziny(mowa o ludzkiej czesci)zadnych problemow-jeden wielki pieszczoch!! Gorzej jest z psami spotkanymi na spacerze ale pracujemy nad tym i sa widoczne postepy na komende spokoj wszystko wraca do normy! Krotko mowiac wszystko jest na dobrej drodze Borys nas bardzo ladnie zaakceptowal i nie odstepuje nas na krok. Jeszcze raz chcialbym wszystkim podziekowac za pomoc 3manie kciukow i szanse jaka daliscie nam. Szczegolnie chcialbym podziekowac Pani Katarzynie, Pani Lidi i Pani Marii bedziemy w kontakcie! Oczywiscie z wielka przyjemnoscia odpowiem na Wasze pytania co do Borysa i bede wszelkie uwagi i rady odnoscie wychowania Naszego Molosa i przyzwyczajenia go do kociej strony rodziny ktora jest obecnie zamknieta w innym pomieszczeniu. postaram sie jak najczesciej wstawiac aktualne zdjecia Borysa a teraz przepraszam musze konczyc musimy pojsc rozprostowac lapy na spacerze. Pozdrawiam Wszystkich tomek Quote
GameBoy Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 witamy na forum!!!! tym samym beda informacje z pierwszej reki :p Quote
kela Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Panie Tomku!!:lol:-ja tez witam na forum i cieszę się ogromnie z decyzji jaką Pam podjął:multi::multi:Serce mi się raduje ze szcześcia, bo Borysek zapadł mi bardzo na sercu i martwiłam sie bardzo,czy znajdzie chłopak swoją przystań i nowe oczy opiekuna!!-teraz już wiem,że tak sie stało!!!:multi::multi: Od piątku nie miałam dostępu do kompa i netu,ale skontaktowałam się z behawiorystką i specjalistką od leczenia kroplami dr. Bacha-ma mi mailem podać swoje sugestie dotyczące kwestii wyrównania stosunków miedzy Borkiem , a kotami.Ja mam dominującego prawie 5-letniego samca CC i mieszkamy w bloku razem z 13-letnia kotką perską, więc mam trochę różnego rodzaju doświadczeń, którymi mogę sie podzielić-również:cool3:.. Pisałam już na forum,że moim zdaniem-Borek jako samiec szczególnie z takim charakterem i ułomnością-nie mógł lepiej trafić- jak na opiekuna mężczyznę:cool3:- z własnych obserwacji - widze,że takie silne osobowościowo cc zdecydowanie lepiej słuchają się silnych i konkretnych facetów:razz:-co przebija z reszta z Pana wypowiedzi i uwag na temat Boryska.. Wracając do sprawy wcześniej poruszonej- jak tylko dostanę info od behawiorystki, to podzielę się uwagami-nadmienię,że jest to osoba,która w Warszaiwe miała okazję widzieć Boryska osobiście i juz w pierszych komentarzach podobnie jak Pan określiła charakter Boryska.., twierdząć,że jest ogromnym przytulachą, a sprawa ułożenia stosunków z kotami jest tylko kwestią czasu...- ale zobaczymy co jeszcze powie w tej kwestii, bo puczuliłam Ja na ten problem... Jeszcze raz- serdeczne dzięki za tą wspaniałą wiadomość!!!!Teraz napewno jestem spokojna o losy tego chłopaczka!!!:loveu::lol: Pozdrawiam sredecznie- Ela z Szonem i Amandą Quote
Ask@ Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Witam Panie Tomku :multi::multi: bardzo się ciesze, że Boryskek w końcu znalazł swój ukochany domek!!!!Czekamy na kolejne zdjęcia i relacje mnóstwo relacji!! :laola: Quote
samael Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Dzien Dobry Mam ogromna prosbe bez tego "pana" jestem poprostu tomek :) Dzisiaj jest wielki dzien ide do pracy a Borys zostaje razem z babcia w domu mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze(w prawdzie juz wczoraj zostal na jakis czas w domu bez mojej opieki i wszystko bylo ok) Borys jest juz po spacerze i po porzadnym sniadaniu dostal(jak zawsze) nutradyl i kropelki do oczu.przed pojsciem do pracy dostanie obiadek i pojdziemy na krociutki spacer(jest stanowczo za cieplo)Martwi mnie tylko jedna sprawa Borys stanowczo za malo pije wody(jak bede skonsultuje sie z lekarzem prowadzacym) Borysek upatrzyl sobie nowe miejsce do lezenia-kuchnia tam zawsze jest tyle smakowitych zapachow ;) i ciagle pomaga mamie w przygotowywaniu obiadu wogole mama to super frend dzisiaj spal razem z nia w lozeczku :) Chcialem rowniez poinformowac ze Borys gdy zbliza sie wieczor staje sie bardzo aktywny i czujny! Mam pytanie odnosnie przyzwyczajenia go do kotow zaczalem stosowac metode ze podsowam mu "szmatke" z zapachem kota jak powinienem zareagowac gdy wyczuje kota i zaczyna z zaciekloscia szarpac "szmatke"? Moja reakcja byla taka ze zabieralem mu ja i mowilem ze nie wolno czy dobrze robie? Pozdrawiam tomek Quote
mariee Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Ja rowniez witam Tomka na forum i cieszé sié bardzo ze Borys zostal w Lublinie. Bédé go odwiedzac:p.Wzor umowy Lidka posiada moze já sporzádzic a ja dostarcze do Tomka do podpisu i kopié do Lidki. Quote
furciaczek Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Ostatnimi czasy czytalam po cichu...trzymalam kciuki:loveu: Bardzo bardzo sie ciesze i mam nadzieje ze wszystko sie dobrze ulozy:multi: Milalabym ogromna prosbe do Ciebie Tomku jako nowego wlasciciela:loveu: Boryska. Wlasnie robie strone adopcyjna cane corso i to wlasnie Borys zmotywowal mnie do dzialania. Jako pierwszy trafi do dzialu "juz w nowym domu" Czy moglbys napisac pare slow od siebie w tym dziale?? Jesli tak czekam na PW i jeszcze raz gratuluje tak wspanialego psa :) Ciotki odwalilyscie kawal dobrej roboty!!! Wam tez dziekuje z calego serca... bez waszego zaangazowania nie bylo by tego happy endu!!! Quote
kela Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Ja z własnych doświadczń-sugerowałabym, aby zwierzaki w miarę możliwości spróbować zapoznać i oswoić na neutralnym gruncie-mnie tak poradzono, z tym,że Szon był wtedy 8-tygodniowym szczeniakiem,którego zabieraliśmy z hodowli.Zdało to egzamin w 100%, bo do dziś nie mam w domu większych problemów i awantur, ale ciągle jednak Szonowi przypominamy,że nie wolno mu kotki molestować...-czyli zawsze obserwujemy ich bliskie kontakty, a w sytuacji ,,podbramkowej,, zawsze uprzedzamy i wydajemy komendę ,,nie wolno,, Co do tej szmatki-to nie jestem tak do końca przekonana czy to dobrze:cool3:, ponieważ - samą szmatkę zawsze może traktować jako zabawkę, a zapach kota+komenda ,,nie wolno lub fe,,mogą być dla niego mylące i dezorientujące...Stawiałabym bardziej na powolne naturalne kontakty między zwierzakami... Quote
Katia80 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Ja chciałam tylko nadmienić, że duży wkład w socjalizację Borysa ma moja Siostra, w której pies zakochał się, kiedy tylko weszła pierwszy raz do mieszkania. Gosia spędziła z nim bardzo dużo czasu w ostatnich dniach. Może to dobrze, bo przecież pachnie naszą Kotą ;) Tomek, napisz wieczorem, co tam się działo podczas Twojej nieobecności. Kela, czy ta pani od kropli Bacha ma na imię Iza? Quote
Katia80 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Może i tak. Ja wiem o działaniu kropli Bacha na koty. Ciekawa jestem, czy podobnie jest w psich przypadkach. Ale tak naprawdę to mam nadzieję, że nie będzie trzeba sprawdzać ich działania w przypadku Borysa. Quote
GameBoy Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Katia80 napisał(a):Może i tak. Ja wiem o działaniu kropli Bacha na koty. Ciekawa jestem, czy podobnie jest w psich przypadkach. Ale tak naprawdę to mam nadzieję, że nie będzie trzeba sprawdzać ich działania w przypadku Borysa. pies bedac u mnie dostawal te krople, pojechal z nimi pozniej do hotelu - srednio pomagaly Quote
samael Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Witam Wczoraj byl wielki dzien Borysek zostal sam razem z babcia w domu i...wszystko bylo ok:) nie wiem dlaczego(choc troszke mnie to zastanawia) Borys ciagle lezy w kuchni mam nadzieje ze tylko dlatego ze jest tam troszke chlodniej mam nadzieje ze nie jest na mnie zly ze go zostawilem :( Wczoraj kupilem 15 kilowy worek karmy dla Niego(musialem schowac do szafy zeby sie do niej nie dobral a narazie musimy skonczyc kolejne opakowanie 3 kilowe) Moze to nic nie znaczy ale piszac teraz ten watek Borys lezy na kocyku na ktorym wczesniej lezaly koty moze to dobry znak:) Jezeli chodzi o szmatki kocyki itp wszystko jest bardzo fajne i nadaje sie do rozszarpania nie wiem jak mam do tego podchodzic nie pozwalam mu na to butelki-no cuz jak tak dalej pojdzie otworze przetwornie surowcow wtornych ;)(jezeli wasze psy lubia gryzdz butelki polecam po coca-coli sa najtwardzesze;) ) Pani Kasiu czy Borys mial u Pani jakas zabawke moze cos piszczacego??(zabawka mojego poprzedniego psa poszla w odstawke) Jezeli chodzi o wszelkiego typu srodki uspokajajace (rozumiem ze te kropelki Bacha maja takie dzialanie) co sadzicie o feromonach D.A.P??!! W kwestii stronki adopcyjnej (temat poruszony przez furciaczka) bardzo chetnie ale umowimy sie i uzgodnimy wszystko w przyszlym tygodniu dobrze bo teraz musze sie przygotowac do egzaminow koncowych ok?! Jeszcze raz dziekujemy wszystkim Borys i ja za to ze daliscie nam szanse!! Pozdrawiam i do uslyszenia :) Quote
sonica Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Jak dla mnie bosko;) widać, że Panowie się pokochali;) Quote
furciaczek Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Nie pali sie, strona jest dopiero w budowie i jeszcze sporo czasu minie zanim ruszy;) Cudownie sie czyta posty samaela:loveu: Quote
GameBoy Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 Borys u nas bawil sie tylko patykami - na podworku, pustymi butelkami jak dorwal, gryzł gryzaki ze skóry - takie z zoologika o jedzenia dla psa, pilke pogryzl na kawaleczki, bawil sie takim skreconym sznurem dla psow, inne zabawki go nie interesowaly mozemy przestac z tym "Pan-Pani"? mowmy/piszmy po imieniu, ok? Quote
kela Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Nasz Szon bardzo chętnie bawi się i zgryza taki skręcany sznurek z węzłami na końcu.Ma też dwie ulubione zabawki-jeżyka i piszczącą piłkę z zoologika, a i jeszcze zapomniałam- przepada za pluszową piszczącą kostką-co ciekawe - inne pluszowe zabawki w mig rozbraja, a tą kostkę-nie!-bawi się nią,nosi w pysku, podrzuca, nam przynosi,szczęśliwy jest jak uda mu się natrafić na piszczałkę i mu zapiszczy:cool3:.Często na spacerach dostaje nagrody-sa to paseczki ,lub herbatniki dla psów, co jakiś czas dostaje ,,dental six,,-na zęby, a do tego jeszcze czasami jako specjalną nagrodę-preparowane uszy z zoologika-są tak fajnie chrupiące...Co do butelek-to podchodzimy do nich z ostrożnościa-bo potrafi szybko się z nimi rozprawić i boimy się,aby coś nie połknał-a mogą być wtedy nieliche kłopoty... Jeszcze jedno-na agresję w stosunku do innych psów psi psycholog zalecił nam specjalne podprowadzanie psa do innych psów na spacerze... i kontrolowanie jego zachowań komendami i -przekierowaniem jego myślenia i agresji na - jedzenie- otóż zalecono nam karmienie go jedynie na spacerach - i to jedynie po wykonanym poleceniu, prawidłowym zachowaniu... Pozdrawiam-Ela Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.