Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 720
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Alicja']:roll:...weźmiesz ich cuzamen do koopy do siebie ....jak dostaną exmisje :razz::razz:
piwnice mam dużą to się jakoś pomiścimy:)

Posted

[quote name='GameBoy']nie robcie ze mnie tej zlej, mnie i tak jest wstyd i serce krwawi

GameBoy... przecież my wszyscy wiemy, że nie jesteś ZŁA... Pomagasz!!! Ale niektóre rzeczy nas przerastają i tak jest w tym przypadku...

Posted

ja nie pisalam, ze TZ sie go boi tylko, ze sie boi wychodzic z nim na podworko bo Borek szaleje a jest nieszczepiony, zaszczepilam go ja, a szczepionka na wscieklize zaczyna dzialac po 10 dniach....

Sonica czy Ty nie rozumiesz, ze to nie ja nie chce dac mu szansy, bo dla mnie on jest idealny, dla TZ tez, ale musze go wyprowadzac, miedzy ludzi i psy, przyjedz do mnie, wyjdz z nim 3 razy choc przez jeden dzien, nasluchaj sie, zaplac mandat i odbierz ochrzan od sasiadow, zobaczymy czy Twoje zdanie sie nie zmieni... nie robcie ze mnie tej zlej, mnie i tak jest wstyd i serce krwawi

Posted

sonica napisał(a):
a nie możecie dać mu jeszcze paru dni szansy na oswojenie się z tym że jest z wami i go kochacie takim jakim jest on jest nieufny po tym co przeszedł;(


On dostal szanse, GB walczyla jak lwica zeby go wyciagnac z koszmaru, zeby isc z nim do specjalisty...ale nie moze sie porywac z motyka na slonce. Jesli pies zostanie u niej, jesli kogos zaatakuje co wtedy??
Borys nie jest zwyklym psem, jest niewidomym moloskiem ktory naprawde moze zrobic krzywde. Wymaga ospowiednich warunkow, spokoju i poczucia bezpieczenstwa. Jestem pewna ze gdyby GB nie mieszkala w bloku, gdyby miala odpowiednie warunki...po prostu nie musielibysmy mu szukac domu;)

Posted

no wreszcie dotarlam do domu...

GB tak jak rozmawialysmy przez telefon...Wysylaj Borysa ze wszystkim (obroza,smycz,karma,leki,badania,zaswiadczenie o szczepieniu)
wszystko juz w lublinie zalatwione...jutro jeszcze zadzwonie zeby powiedziec na ktora godzine mniej wiecej maja sie szykowac...
ja ze swojej strony zapewniam, ze pies bedzie mial naprawde dobra opieke tak a ja bede go odwiedzac,wyprowazdzac na spacery i robic fotki...
buziaki dla Ciebie GB bo wiem jak Ci ciezko teraz...

Posted

za 2 m-ce bede miala dla niego warunki.. teraz nie

chyba nie zdajecie sobie sprawy jak ciezko z nim wyjsc na dwor, na chodnik miedzy ludzi nie pojde bo jak na kogos warknie to ludzie ogchodza ze zmyslow ze strachu, znowu jak chodze z nim w miejsca dla psiarzy, Borys szaleje pobudzony zapachem innych psow, a to nie jest pudelek, tylko teraz 44 kilowy pies, ktory mam nadzieje, za kilka tyg wroci do normalniej wagi min 55 kilo

dodatkowo Borys nie umie chodzic na smyczy i szarpie, ehhh do d**** to wszystko, a on jest taki kochany w domu....

Posted

[quote name='GameBoy']za 2 m-ce bede miala dla niego warunki.. teraz nie

chyba nie zdajecie sobie sprawy jak ciezko z nim wyjsc na dwor, na chodnik miedzy ludzi nie pojde bo jak na kogos warknie to ludzie ogchodza ze zmyslow ze strachu, znowu jak chodze z nim w miejsca dla psiarzy, Borys szaleje pobudzony zapachem innych psow, a to nie jest pudelek, tylko teraz 44 kilowy pies, ktory mam nadzieje, za kilka tyg wroci do normalniej wagi min 55 kilo

dodatkowo Borys nie umie chodzic na smyczy i szarpie, ehhh do d**** to wszystko, a on jest taki kochany w domu....

cioteczka :calus: ........on chyba chce na ciebie tam poczekać ;)
ja Cię i tak podziwiam

Posted

GameBoy napisał(a):

dzieki chociaz nie ma za co, czuje sie jakbym swojego psa oddawala
cale szczescie czarnowidztwo Okty sie nie sprawdzilo co do jego agresji

tia?a co na dworku się dzieje?:cool3::cool1:
na Ciebie przyjdzie kolej za 2 miechy:cool3::diabloti:

Posted

[quote name='oktawia6']tia?a co na dworku się dzieje?:cool3::cool1:
na Ciebie przyjdzie kolej za 2 miechy:cool3::diabloti:

na mnie kolej na co??
[quote name='oktawia6']wszelkie zmiany są dla psa niewidomego niekorzystne-nie tlko przestawianie mebli w domu-następna zmiana domu pogłębi jego problemy-to są psy z tzw. nieadopcyjnych ale są oczywiście dobre dusze, tylko takich ludzi mało co widzę-po dzwoniących z ogłoszeń poziom jest żenujący.

P.S. tylko jak dasz mu kosteczkę do gryzienia nie wkładaj do kenel klatki ręki:diabloti:jakby Ci przyzło do głowy go pogładzic:evil_lol:no albo zaproś nielubionego sąsiada do tego celu:diabloti:



chodzilo mi o ten Twoj fragment Okta, ze pies nie rzuca sie do reki jak je, nie warczy, mozna podejsc, wszystkie zabiegi bez szemrania mozna przy nim wykonac, nie musze nawet do niego mowic on sam wie gdzie jestem i ze to ja podchodze, a ze sie boi nieznanego albo czegos co mu sie zle kojarzy to normalne, tez bym sie bala na jego miejscu, a z nim z kazdym dniem jest coraz lepiej akurat a nie gorzej

ale napewno nie jest zadnym trotylem, jest przewidywalny, wiem juz kiedy atakuje i co moze go wyprowadzic z rownowagi - poprostu nie nadaje sie do bloku

Borys nie jest psem nieadopcyjnym

Posted

ale to dopiero początek GameBoy:razz: a sprawdzałaś próbę jak gryzie kostkę i Hexia koło niego na przykład tak bliziutko? (niekoniecznie Twoja rączka)
-myślałam że 2 miesiące i potem go bierzesz do siebie z powrotem:-(

nie nadaje się do bloku bo jest agresywny na dworzu, do tego nie potrafi chodzic na smyczy, a sgresja na spacerach u tak dużego psa to duży problem...

Posted

GB-słuszna decyzja -przede wszystkim dla psa. Pies po półtorej miesiaca przyzwyczaja się dopiero do miejsca i do ludzi(z którymi mieszka)-więc to, że teraz wedruje na jego psychice się nie odbija-więc nie martw się, żadnych stresów większych niz juz przezył w schrornie- nie ma.
Po tym czasie dopiero pokazuje swoj charakter-a jako, ze to pies obronny-obrone rodziny przede wszystkim ma we krwi. Wtedy dopiero chodzenie miedzy ludźmi i innymi psami mogłoby być tragiczne w skutkach-bo czułby sie juz pewnie, wiedziałby, ze jesteście obok ...
Trzymam kciuki mocno-nie martw się-bedzie dobrze!
P.s. jakby ktos wymyslił taka psią wielką kuwete-coby go nie wyprowadzac miedzy ludzi....:evil_lol:

Posted

oktawia6 napisał(a):
ale to dopiero początek GameBoy:razz: a sprawdzałaś próbę jak gryzie kostkę i Hexia koło niego na przykład tak bliziutko? (niekoniecznie Twoja rączka)
-myślałam że 2 miesiące i potem go bierzesz do siebie z powrotem:-(


mysle Okta, ze dramatyzujesz

Posted

moj Tim nie jest niewidomy i jak gryzl kosc a Abi chocby przechodzila blisko to do niej startowal...teraz ona wyciaga mu jedzenie prosto z pyska a on jeszcze pysk otwiera zeby jej latwiej bylo...kwestia czasu i odpowiedniego podejscia na poczatku tyle...

Posted

Benia-b napisał(a):
GB-słuszna decyzja -przede wszystkim dla psa. Pies po półtorej miesiaca przyzwyczaja się dopiero do miejsca i do ludzi(z którymi mieszka)-więc to, że teraz wedruje na jego psychice się nie odbija-więc nie martw się, żadnych stresów większych niz juz przezył w schrornie- nie ma.
Po tym czasie dopiero pokazuje swoj charakter-a jako, ze to pies obronny-obrone rodziny przede wszystkim ma we krwi. Wtedy dopiero chodzenie miedzy ludźmi i innymi psami mogłoby być tragiczne w skutkach-bo czułby sie juz pewnie, wiedziałby, ze jesteście obok ...
Trzymam kciuki mocno-nie martw się-bedzie dobrze!
P.s. jakby ktos wymyslił taka psią wielką kuwete-coby go nie wyprowadzac miedzy ludzi....:evil_lol:


Borys pojechal :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: poryczlam sie przy Selket i jej TZ, pozniej gadajac z Lidka :oops: sorry dziewczyny

o kuwecie tez myslalam z TZ, nawet na balkonie ale idzie lato, coraz cieplej, smrod straszny by byl

Posted

oki w lublinie wszyscy juz na niego czekaja...
ja ze wzgledu na swoj podupadly stan zdrowia nie moge pojechac dzis (bede w poniedzailek, wtorek i srode),ale odbierze go w klinice Maria, przejdzie z nim przez wizyte weterynaryjna...
zakladaja juz na mnie dla niego karte przyjecia:)
boks z wybiegiem juz dla niego czeka przyszykowany:)
bedzie oki, nie martw sie juz ciotka:)
a i pomylili sie w klinice i nazwali go Morus:D wszytskie papiery sa juz tak na niego i kasa tak ksiegowana wiec juz tak zostanie hehe:)

Posted

Niki-lidka!!-zapadł mi na sercu ten piesek!!!Żałuję bardzo,że nie mogłam dla niego więcej coś zrobić!!:-(Mam jednak nadzieję,że trafia pod dobre skrzydła i krzywdy już więcej nie zazna.Domyślam się z relacji i fotek które widziałam,że u GB zaznał ciepła rodzinnego!!:lol:Proszę cię bardzo- opiekuj się nim i odezwij się z relacją co u niego!!!!Daj znać - jeśli pomoc dla niego będzie potrzebna!!- dla mnie co prawda do Lublina - daleko, ale zawsze coś postaram się wymyślić i choćby parę groszy wygospodarować, jeśli DS nie znajdzie/tfu,tfu/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...