doddy Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Jutro zabieramy ze schroniska staffika. Psiak ma wadę wzroku. Jaką? Musimy go przebadać. Wygląda to na pierwszy rzut oka jak bielmo, zaćma. Psiak został znaleziony, błąkał się kilka tygodni. Jest pogryziony, miał kleszcze. Ma tatuaż, na razie nie odczytany bo będziemy próbować jutro. Szukamy dla niego dobrego domu tymczasowego a później stałego. Kogoś kto podejmie się w razie co opieki medycznej. Quote
klaudia&Manta Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Kuczę :( Nie mogę .... Już go przed chwilą na niebieskim widziałam... Biedactwo:-(:-(:-( Quote
Canaveral-staff Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 jakie biedactwo,może go ktoś pobił i jest to bielmo dziewczyny koniecznie musicie odczytać tatu ,na pewno hodowca nie da mu zginąć w schronie Quote
agastaffbull Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Jejku, jaki piękny pies!!! Tak jak mówi Canaveral-Staff, trzeba koniecznie odczytać tatuaż!!! Trzymam za niego kciuki i mam nadzieję, że znajdzie dobry dom na zawsze! Quote
doddy Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 Psa zabraliśmy. Na razie najważniejsze jest by znalazł się DT, bo Ruda musi iść do szpitala. Tymczas potrzebny w Warszawie lub Łodzi na ok. tydzień, góra dwa tyg. Potem ja go mogę wziąć do domu na DT. Quote
Canaveral-staff Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 To dobrze ,że już jast bezpieczny :multi: a udało sie odczytać tatu? Quote
doddy Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 Dziś sobota... i tak nic się nie dowiemy z ZK. Nie, tatuaż nie odczytany na razie. Jak będzie coś wiadomo o hodowli, hodowcy to wtedy napiszemy. Na razie DT jest nam potrzebny. Quote
agastaffbull Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Jestem w szoku...Przygnębiający, dołujący widok... Quote
kerry82 Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Bardzo szkoda psiaka...Kurcze,jesli ktos sie nie chce juz dluzej psem opiekowac niech go odda hodowcy lub nawet do zwiazkowego oddzialu odstawi,ale niech sie nie zneca.Ja tez oponuje za jak najszyszym odczytem tatuazu... Apeluje do wszystkich(choc wiem,ze to forum dla milosnikow,ale moze ktos durnowaty tez czasem tu zaglada),ktorzy nie wiedza co zrobic w razie znudzenia psem-oddac chociazby do zwiazku lub lecznicy wet.Nie znecac sie:-( Calym sercem jestem za wyleczeniem psiaka... Ale pamietac o tatuazu koniecznie;) Quote
doddy Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 Na razie tatuaż nieodczytywalny. W czwartek pojade po ślepego to będziemy na nowo próbowac cokolwiek odczytać. Quote
agastaffbull Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Po raz pierwszy widzę przerażonego staffika...Taki widok porusza do żywego...Staffik to pies szalony, wesoły, kipiący energią, a tu mamy całkowite zaprzeczenie tego wizerunku rasy-wystraszony, zaniedbany, chory psiak...Skąd się biorą tacy "ludzie"?! :angryy::angryy::angryy:Nigdy tego nie pojmę...Typowi przedstawiciele Homo LEDWO Sapiens!!! Powinno się takich topić w szambach, żeby żadne zwierzę już nie ucierpiało z ich ręki!!! Quote
doddy Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 My na razie nie oceniamy nikogo, bo w sumie nie wiadomo czy ślepy na przykład się nie zgubił. Otóż wiemy od mieszkańców wsi, że błąkał się od dłuższego czasu (kilka tygodni). Mam nadzieję, że uda mi się wydedukować ten tatuaż i cokolwiek się o nim dowiemy. Przede wszystkim też musimy go zacząć leczyć... Quote
agastaffbull Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Oczywiście rozumiem, że nie wolno pochopnie nikogo osądzać, ale skoro pies błąkał się w samopas, to znaczy, że jego właściciel nie był osobą odpowiedzialną...A gdyby faktycznie Ślepy się zgubił, to kochający właściciel poruszyłby niebo i ziemię, żeby go odnaleźć. Quote
Canaveral-staff Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 aż mi sie serce kroi jak na niego patrzę:shake::shake: Quote
Canaveral-staff Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 a jak oceniacie wiek tego ;pieska i po jakiej wsi sie błąkał? Quote
doddy Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 Wiek postaramy się ocenić jak dojedzie do Wawy ale najlepiej będzie wiadomo jak odczytamy tatuaż. Wieś: Justynów. Quote
Wyżlica Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Mam nadzieję ,że to co go spotkało nie połamało mu wspaniałego staffikowego charakteru. Mimo wszystko ma chłopak szczęście,że trafił w wasze ręce, trzymamy za was kciuki , powodzenia , może jego zdrowie nie ucierpiało tak bardzo jak wygląda/ te biedne oczy i skóra ....czy to sa ślady bicia:-( /?Jakie będą koszty leczenia ?Czy to jest pręgutek?:loveu: Quote
klaudia&Manta Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Sądząc po bliznach , na udkach, można wywnioskować , że psiak raczej na pewno był "katowany" :-( I stąd też może być to bielmo (jak ktoś juz wspominał) :roll: Biedaczysko :( A jak u niego z charakterem ? Nadal staffikowy , czy już nie bardzo :placz:? Quote
Vectra Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Jak Stefan będzie w Warszawie , będzie więcej wiadomo. Na razie wiem , że jest bardzo miłym i grzecznym pieskiem. A przez co przeszedł jestem pewna , że to bardzo mały dzielny , zaradny i mądry piesek. Quote
Wyżlica Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 No to witamy Stefana!!!!:multi: U nas wszystkie no prawie wszystkie zwierzaki mają ludzkie imiona, ostatnio przybył Rudolf i Czesio, jest też Wanda i była Gucia ,Pelagia,Greta,Zenon,Marian i Tereska na cześć mojej Teściowej :loveu:Mam nadzieje ,że oprócz ludzkiego nowego imienia , dostanie ludzkie dobre życie .Czekamy na wieści ! Quote
Vectra Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Ja też lubię imiona ludzkie , z tym , że te mało popularne ;) A jak wszystko dobrze pójdzie , to Stefan będzie miał dom .... może całkiem ciekawy :) w świńskim domku na wsi :diabloti: Quote
ruda76 Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 a ja proszę wszsystkich miłosnikow i hodowcow o jakiekolwiek , nawet najmniejsze wpłaty na Stefana. W tej chwili czeka na wyjazd do Warszawy i wizytę u okulisty i weta a na to potrzebne sa fundusze. Fundacja ma i tak całą masę astow w potrzebie dlatego zwracam się do Was staffikowcy z prośbą o pomoc finansową Numer konta: AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 ul. Żwirki i Wigury 1b/37 02 - 143 Warszawa ( w tytule mozna napisac dla Stefana) Z gory serdecznie dziękuję Sylwia B. "Sylw-Staff" Quote
doddy Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 Stefan już u mnie w domu w Warszawie. Cóż można napisać? Obrazowo... KUPA NIESZCZĘŚCIA!!! Zdjęcia nie oddają rzeczywistości... Jest łysy, pogryziony, niewidomy, zaniedbany... zarazem ufny, łagodny, lgnący do człowieka. Stefan z tego co mi się na razie wydaje, rzeczywiście nie widzi. Świetnie jednak sobie radzi. Dobrze chodzi po schodach, nie ma obaw że w coś wpada, wyczuwa nosem i łapami jak się poruszać by było dobrze. Ma chorobę skóry, wygląda to na nużycę. Jednak dokładnie zeskrobiny pobierzemy w poniedziałek. Na razie został wykąpany w Hexodermie. Jest grzeczniutki, świetnie jechał samochodem, swietnie został sam w domu, świetnie dogaduje się z moimi psami. Traktuje je jakby nie istniały :crazyeye: w sumie nawet się z nimi nie przywitał... wolał tulić się do mnie. Jest strasznie za człowiekiem. Bardzo chętnie się przytula, nie obawia się brania na ręce. Od jutra zaczynamy lekkie szkolenie (ułatwiające nam współpracę i wspólne życie). Ja osobiście czuje się jakbym yorka se do domu przywlokła :lol: Bardzo proszę miłośników tej rasy o pomoc finansową na leczenie Stefana. Jutro kupię dla niego Royala Hypoalergenic i obrożę Preventic. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.