Cyraneczka Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Szukałam w starych tego tematu, ale nie znalazłam. Problem był poruszany na liście dyskusyjnej, ale umarł śmiercią naturalną. Dzisiaj byłam w ZK na sekscji szpiców i rozmawialiśmy o wystawach, sędziach i o klubie, który mógłby w końcu powstać. Pamietam, że wiele osób deklarowało wcześniej pomoc, wiele osób było zapalonych do tego pomysłu, ale skończyło się na wymianie zdań i poglądów na forum. Na pewno najlepiej było by się spotkać i omówić temat! Zdajemy sobie sprawę, że wiele osób, które są zainteresowane klubem, jest spoza Warszawy, dlatego spotkanie w oddziale ZK nie będzie łatwe. W związku z tym pomyśleliśmy, że najłatwiej będzie się spotkać przy okazji wystawy. Chcieliśmy zaproponować spotkanie w Myślęcinku, zaraz po wystawie 5 grupy, która odbędzie się 1.05. Miejsce piekne, termin chyba też dobry, bo mamy w tym czasie 2 wystawy dzień po dniu, a zatem po pierwszej nikt sie nie będzie specjalnie śpieszył do domu. Mozna zorganizować ognisko, kiełbaski i spróbować omówić temat powstania klubu. Klub to nie tylko wystawy, to również organizacja wyscigów, spotkań, sympozjów, przeglądów hodowlanych. Jest tak wiele tematów do uzgodnienia i opracowania, a kazdy z Was ma z pewnością swoje wizje i przemyślenia, więc zróbmy cos, by w końcu to zrealizować! Co Wy na to?? Kto chciałby przyjechać na te wystawy? Zaznaczam, że jest teszcze możliwość zgłoszenia psów zarówno na wystawę krajową, jak i na krajówkę 5 grupy. Są też miejsca w agroturystykach i zajazdach w okolicy, jakby ktoś szukał noclegu. Quote
husky_strzegom Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 No fajny pomysł... :) Nawet bardzo fajny :D Quote
Guest Karmel Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Pomysł super:D a na te dwie wystawy ja sie wbieram z dziewuchami;);) Quote
Cyraneczka Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 Karmel napisał(a):Pomysł super:D a na te dwie wystawy ja sie wbieram z dziewuchami;);) No to już mamy dodatkową osobę do dyskusji :) Quote
mortikia Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Ja nie jestem przekonana do jakichkolwiek Klubów patrząc na te, które już istnieją. Quote
Miśka Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 http://pets.groups.yahoo.com/group/klub_sh/messages/ pod tym adresem znajduje się archiwum sprzed dwóch lat dotyczące dyskusji na temat Klubu SH. Quote
Cyraneczka Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 mortikia napisał(a):Ja nie jestem przekonana do jakichkolwiek Klubów patrząc na te, które już istnieją. Wiesz, jak wszyscy będa tak mysleć, to nigdy nie bedzie lepiej. A na wystawach będa tacy sędziowie jakich sobie beda chciały oddziały zapraszać, a nie jakich my byśmy chcieli. Myslę, że klub malamuta stara sie i wprowadził wiele rzeczy, których obecny klub szpica by nie wprowadził, bo tu nie ma się kto tym zająć. Dopóki nie stworzymy autonomicznego klubu, będzie taki badziew jak jest i nic się nie zmnieni. Quote
Bajon Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 mortikia napisał(a):Ja nie jestem przekonana do jakichkolwiek Klubów patrząc na te, które już istnieją. Może rozwiń swoją wypowiedz, co masz na myśli.Chętnie się dowiem co jest nie tak w innych klubach i czego moglibyśmy uniknąć;) Ja osobiście zgadzam się z wypowiedzią Cyraneczki.Choć wiem ,że przekonanie właścicieli husky ,że jest potrzeba powstania klubu będzie trudne. Ilu ludzi tyle teori i wątpliwości:roll: Quote
Florka_xyz Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Ja moze nie mam jeszcze husky ale juz jakis czas sie bardzo intensywnie nimi interesuje i mysle ze powstanie takiego klubu to bardzo dobry pomysł.jak by byla sznasa na takie spotkanie ja tez bede na tych wystawach i jak mnie przyjmiecie do waszego grona to bedzie mi milo. Quote
Miśka Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Chętnie się dowiem co jest nie tak w innych klubach i czego moglibyśmy uniknąć interesownośc i prywatne konflikty przenoszone mniej lub bardziej jawnie na grunt oficjalny pod dźwięcznym hasłem "działania dla dobra rasy" - w Klubie Malamuta nie dzieje się dobrze i ciężko będzie w liczniejszym towarzystwie haszczakowców tego uniknąc. Myślę, że to może zniechęcac do idei Klubu. Zebranie 100 podpisów, a potem wyegzekwowanie składek - to jest problem z którym boryka się większośc klubów z władzami wybieralnymi. Quote
Gosia & c.o. Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Przykre to mówić, ale Miśka ma racje... Ciężko znaleźć jest "złoty środek"... Quote
mortikia Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 ''interesownośc i prywatne konflikty przenoszone mniej lub bardziej jawnie na grunt oficjalny pod dźwięcznym hasłem "działania dla dobra rasy" - w Klubie Malamuta nie dzieje się dobrze i ciężko będzie w liczniejszym towarzystwie haszczakowców tego uniknąc.(...)'' Dokładnie oto mi chodzi ... :razz: Quote
Cyraneczka Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 Oto i wątek o klubie! Podwieszam wyżej. Quote
Bajon Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Odnosząc się do wypowiedzi wyżej, na temat działalności KRAM-u , Nie ma co obgadywać, bo to w jaki sposób funkcjonuje, mieliśmy okazję zaobserwować na malamuciej wystawie w Łodzi którą zorganizowali, nie mówiąc już o sympozjum, i doskonałej sędzinie hodowczyni ,do której po ocenę przyjechała cała masa Malamutów. Wracając do tematu, rozumiem , że hodowcy i właściciele husky nie chcą powstania klubu?:roll:Najlepiej od razu znegować , znaim cokolwiek się zacznie robić.... Ja rozumiem, że nie musimy się dażyć miłością, ale można działać we wspólnym w pełnym tego słowa znaczeniu, interesie. Wydaje mi się że postanie klubu jest i tak nieuchronne ;) Quote
ar2r Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Popieram ideę powstania klubu. Wszak coraz więcej nas spotyka się czy to przy okazji wystaw, czy też wyścigów zaprzęgów. Ideałem byłoby połączyć wspólne siły i doświadczenie właścicieli/znawców rasy i bez żadnych zbędnych animozji czy ktoś posiada husky, który biega w zaprzęgu czy też tylko na wystawach. Najważniejsze to żeby zacząć działać w kilka osób, krok po kroku zbliżać się do spełnienia wymogów stawianych przez ZG do zarejestrowania Klubu Rasy. Sądzę, że jak chęci przemienią się w jakieś pomniejsze rezultaty, to grono klubowiczów będzie się powiększać. Wszystko zależy od nas. Włącznie z atmosferą/relacjami jakie sami sobie stworzymy w klubie. Ale jestem optymistą. Zabieram się za czytanie regulaminu Klubu Rasy. :-) Quote
HUSKYTEAM Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Problem jest tradycyjnie ten sam - osoby, które miałyby prowadzić taki klub nie powinny go wykorzystywać do podbijania sobie klienteli na własne szczeniaki (wystawowe czy zaprzęgowe, obojętnie). Siłą rzeczy odpada tu możliwość prowadzenia działalności przez wiele osób prowadzących od lat znane i uznane hodowle, które to hodowle "przy okazji" służą do celów zarobkowych. Od strony sportowej też jest problem, bo osób trenujących na futrach jest po prostu coraz mniej. Temu się akurat nie dziwię, bo rozmawiając o Sporcie (przez duże S) naturalnym jest, że zawodnik dąży do osiągnięcia możliwie wysokiego rezultatu, a rozbieżność między typem wystawowym a zaprzęgowym stała się po prostu zbyt duża, aby móc ją skompensować atutami wzorcowych SH (szalenie przykro mi to pisać zwłaszcza jak widzę, z jakim oddaniem pracuje teraz mój zespół). Oczywiście można mieć nadzieję, że Klub zrobiłyby wiele dobrego. Że może moglibyśmy organizować sobie spotkania, zawody "tylko dla SH", może dzięki temu organizatorzy kilku większych zawodów przyłożyliby więcej wagi do klasy psów rasowych, zwiększyłaby się świadomość ludzi kupujących pierwszego w życiu haszczaka, mielibyśmy możliwość zapraszania kompetentnych sędziów na wystawy itd. Brzmi pięknie, ale jestem realistą - po pierwszej euforii przynależność do Klubu stałby się drugą areną wystawową, na której obecność oznacza dla hodowcy proste "być albo nie być" na rynku zbytu szczeniąt. Zresztą wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje na spotkaniach V grupy w ZK. Quote
mortikia Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 HUSKYTEAM napisał(a):Zresztą wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje na spotkaniach V grupy w ZK. I pewnego działającego już ''klubu''. ;) Quote
no_way Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 HUSKYTEAM napisał(a):Problem jest tradycyjnie ten sam - osoby, które miałyby prowadzić taki klub nie powinny go wykorzystywać do podbijania sobie klienteli na własne szczeniaki (wystawowe czy zaprzęgowe, obojętnie). Jak to wyglada w praktyce? W jaki sposob osoba prowadzaca klub napedza sobie klientow? HUSKYTEAM napisał(a):Siłą rzeczy odpada tu możliwość prowadzenia działalności przez wiele osób prowadzących od lat znane i uznane hodowle, które to hodowle "przy okazji" służą do celów zarobkowych. Sorry, ale z gory zakladasz nieuczciwosc kazdego, kto ma znana i jak sam piszesz uznana hodowle. Mysle, ze ludzie w srodowisku znaja sie troche nawzajem. Jesli ktos trafia do wladz Klubu, to nie dlatego, ze tak chce, ale dlatego, ze Klubowicze na niego glosowali. Jesli wiemy, ze ktos jest nieuczciwy, to na niego nie glosujmy. Sa chyba w srodowisku jakies uczciwe osoby, na ktore mozna by glosowac? A ze zajmuja sie od lat ta rasa, to i chwala im za to. HUSKYTEAM napisał(a):Od strony sportowej też jest problem, bo osób trenujących na futrach jest po prostu coraz mniej. Temu się akurat nie dziwię, bo rozmawiając o Sporcie (przez duże S) naturalnym jest, że zawodnik dąży do osiągnięcia możliwie wysokiego rezultatu, a rozbieżność między typem wystawowym a zaprzęgowym stała się po prostu zbyt duża, aby móc ją skompensować atutami wzorcowych SH (szalenie przykro mi to pisać zwłaszcza jak widzę, z jakim oddaniem pracuje teraz mój zespół). Problem polega prawdopodobnie na tym, ze SH nie jest rasa stworzona do wyscigow, tylko do pracy w konkretnych warunkach. Wzorzec rasy tworzony byl w czasach, kiedy SH jeszcze rzeczywiscie pracowaly. To nie jest tak, ze wzorzec jest zly i wzorcowy husky nie nadaje sie do pracy. Owszem, niekoniecznie nadaje sie do sportu. Wzorcowy husky nie jest pewnie tak szybki jak np. alaskan husky. Nie moze mierzyc sie s psami stworzonymi do wygrywania na wyscigach. Dla zawodnika na wyscigach nie ma znaczenia, ile jego pies zjada albo jak znosi temperatury kilkadziesiat stopni ponizej zera. Ma dobiec pierwszy do mety i tyle. Zawody niewiele maja wspolnego z prawdziwa Arktyka - na zawodach przewaznie nie jest az tak zimno, nie ma tez wymogu, by pies ciezko pracowal na glodowych racjach zywieniowych. Wedlug mnie trzeba w starych rasach zaprzegowych szanowac to, jakie sa, nie starac sie ich przerabiac na wyscigowa/wystawowa modle. Zadaniem Klubu jest chronienie rasy, chronienie jej dziedzictwa. Wiem, brzmi pompatycznie, ale pomyslcie - tysiace husky umarlo w tragicznych warunkach, by wytworzyla sie rasa, jaka dzis podziwiamy. To jest cos, co warto chronic. I wedlug mnie nie wolno tych mozolnie wypracowanych cech rasy zmieniac ani dla wystaw, ani dla sportu. Husky nie ma byc ani maszyna wyscigowa, ani maszynka wystawowa. Ma byc psem, ktory potrafi przetrwac w EKSTREMALNYCH warunkach, pracowac na GLODOWYCH racjach pozywienia, i biegac najszybciej SPOSROD STARYCH RAS ZAPRZEGOWYCH. Tylko tyle i az tyle. Dla mnie pilnowanie tej sprawy to naprawde jedno z najbardziej podstawowych zadan przyszlego Klubu Husky. HUSKYTEAM napisał(a):Oczywiście można mieć nadzieję, że Klub zrobiłyby wiele dobrego. [...] Brzmi pięknie, ale jestem realistą - po pierwszej euforii przynależność do Klubu stałby się drugą areną wystawową, na której obecność oznacza dla hodowcy proste "być albo nie być" na rynku zbytu szczeniąt. Jasne, ze mozna zrobic wiele dobrego. Ale nie "Klub zrobilby" tylko "MY dzieki klubowi zrobilibysmy". Klub jest tylko tak dobry (lub kiespki) jak jego czlonkowie. Jesli uda sie zalozyc Klub, to OD NAS bedzie zalezalo jaki on bedzie. Swietny czy fatalny. A mnie sie marzy, zeby dla hodowcy husky faktycznie przynaleznosc do Klubu byla "byc albo nie byc" na rynku szczeniat. Bo Klub jest od tego, zeby narzucac wyzsze standardy. Przynaleznosc do Klubu powinna byc swoistym wyroznieniem, dla tych, ktorzy np. badaja swoje psy pod katem chorob dziedzicznych. I fajnie by bylo, by ludzie motywowani byli przez Klub do tego typu dzialan. Taki pozytywny snobizm "badam psy, jestem lepszy od tych, co nie badaja, ucze sie stale czegos nowego o rasie, robie cos dla innych, naleze do Klubu Husky". :lol: Quote
no_way Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 [quote name='mortikia']''interesownośc i prywatne konflikty przenoszone mniej lub bardziej jawnie na grunt oficjalny pod dźwięcznym hasłem "działania dla dobra rasy" - w Klubie Malamuta nie dzieje się dobrze i ciężko będzie w liczniejszym towarzystwie haszczakowców tego uniknąc.(...)'' Dokładnie oto mi chodzi ... :razz: Zgadzam sie z wami, to naprawde przykre, ze ludzie nie potrafia razem pracowac majac wspolny cel, ze dla niektorych na pierwszym miejscu sa ich prywatne konflikty i przenosza oni swoje problemy do Klubu. Ale swiat nie jest idealny, i w KAZDYM srodowisku trafi sie czarna owca, ktora bedzie stawiac sobie za punkt honoru robienie zamieszania wokol siebie, nie patrzac czy nie szkodzi to przypadkiem jakiejs idei wazniejszej niz jej wlasny piesek, hodowla czy cokolwiek. Zakladajac Klub Husky powinnismy zdawac sobie sprawe, ze takich tarc personalnych nie unikniemy. W zaden sposob. Bo hodowcy/wystawcy/wlasciciele reproduktorow/[tu mozna wpisac jeszcze kilka kategorii :lol:] walcza czasem miedzy soba. I beda w tych prywatnych konfliktach, w imie swoich wlasnych interesow, starali sie wykorzystywac Klub... Tez uwazam, ze pod tym akurat wzgledem u malamutow nie dzieje sie dobrze. Ale jak widac, nie wyklucza to pozytywnych dzialan klubu. Najlepiej jest ignorowac macicieli i kombinatorow i.. robic swoje, w Klubie. :lol: Quote
mortikia Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 no_way napisał(a): Zadaniem Klubu jest chronienie rasy, chronienie jej dziedzictwa. Wiem, brzmi pompatycznie, ale pomyslcie - tysiace husky umarlo w tragicznych warunkach, by wytworzyla sie rasa, jaka dzis podziwiamy. To jest cos, co warto chronic. I wedlug mnie nie wolno tych mozolnie wypracowanych cech rasy zmieniac ani dla wystaw, ani dla sportu. Husky nie ma byc ani maszyna wyscigowa, ani maszynka wystawowa. Ma byc psem, ktory potrafi przetrwac w EKSTREMALNYCH warunkach, pracowac na GLODOWYCH racjach pozywienia, i biegac najszybciej SPOSROD STARYCH RAS ZAPRZEGOWYCH. Tylko tyle i az tyle. Dla mnie pilnowanie tej sprawy to naprawde jedno z najbardziej podstawowych zadan przyszlego Klubu Husky. Masz rację, jednak niewiele osób (i jeszcze mniej hodowców) uprawia ze swoimi siberianami sport zaprzęgowy regularnie. Dla mnie podpięcie dwóch czy czterech psów do zaprzęgu i przejażdżka raz na jakiś czas, nie jest trenowaniem. Siberian nigdy nie dorówna alaskan husky ani greysterowi (których na zawodach jest CORAZ WIĘCEJ), ale istnieje klasa tylko dla SH. Spójrz na listę zawodników i powiedz mi ile widzisz nazwisk osób zajmujących się zaprzęgami i hodowlą...;) Zapewniam, że można je policzyć na palacach jednej ręki... Mam nadzieję, że jeśli powstanie Klub Siberian Husky, do Zarządu wybrane zostaną osoby szanujące innych hodowców/wystawców/właścicieli psów, aby nie było takich sytuacji jak w klubie AM. Quote
Bajon Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Ale żeby powstał klub potrzebna jest grupa osób które będa chciały działać w imię tej sprawy, tzw grupa inicjatywna.;) Jedna ,albo dwie osoby nie dadzą rady ....:roll: Dlatego zamiast krytykować i z góry negować, może warto wesprzeć tą inicjatywę... Ja nie mam w tym żadnego interesu, nie mam hodowli , moje psy są wg wielu beznadziejne - ale mimo to chętnie włączę się w przygotowania dot. założenia Klubu SH , bo kocham ta rasę i nie wyobrażam sobie żebym mogła postapić inaczej:evil_lol: Pozdrawiam Quote
HUSKYTEAM Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 To nie jest tak, ze wzorzec jest zly i wzorcowy husky nie nadaje sie do pracy. A ktoś pisze, że wzorzec jest zły? Żadne skrajności nie są dobre, właśnie dlatego jestem zwolennikiem typu "nijakiego", choc brzmi to może mniej profesjonalnie od wyrażenia "wszechstronny" ;) Problemem, na jaki chciałem zwrócic uwagę jest po prostu to, że siłą rzeczy Klub będzie miał taki profil działalności, jaki wyznaczą osoby go prowadzące. Jeżeli Klub będzie tworzony przez grupę 5-7 osób, które zajmują się tylko wystawami i handlem psów, to będzie to działalnośc dośc wyraźnie ukierunkowana. Analogicznie: jeżeli działaczami będą osoby ze środowiska maszerskiego, to idę o zakład, że promowany będzie typ psa szybkiego, ale mający niewiele wspólnego ze wzorcem... Jak nie obrócisz, z tyłu pięty :) Jak widzisz, sam mam wiele wątpliwości i myślę, że nie jestem odosobniony - w przeciwnym razie Klub dawno by już istniał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.