Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nom...a nastarać się takie bydlę musiało zdrowo...z dnia na dzień tak się nie stało przecież. :angryy:
Izmir za to zawsze krąży tam gdzie trzeba!!! :loveu:
Jak minęła nocka z Małym Tornadem??? :razz:

  • Replies 181
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Posrała się nam panna- odstawiamy marchewkę. Dziś będziemy u weta- wszystko oprócz stanu mojego mieszkania pod kontrolą. Aha- Sońka się załatwia na zewnątrz z tym że centralnie na środku chodnika i zawsze w tym samym miejscu. Jak tak dalej pójdzie sąsiedzi nas wyklną

Posted

Wiem, wiem, powinnam współczuć ale...poryczałam się ze śmiechu choć do śmiechu nie jest.
Izmir, spróbuj omijać z nią ten sam fragment chodnika.

Posted

majqa napisał(a):
Wiem, wiem, powinnam współczuć ale...poryczałam się ze śmiechu choć do śmiechu nie jest.
Izmir, spróbuj omijać z nią ten sam fragment chodnika.


Moja znowu uwielbia na srodku mostu kloca robic heh.. i nie pomaga jak omijam to miejsce, ide z nia na łake tam gonie z nia a ona nic,,, no i chcac nie chcac musze isc na ten most :evil_lol:

Posted

Przeniosłabym jej kupsztola na trawnik w miejsce, gdzie chciałabyś, żeby się załatwiała, gdzieś w pobliżu tego chodnika i wyprowadzałąbym ją w to miejsce - może zadziała.
A miski psom (bo kotom to tak średnio się pewnie da - na kotach się nie znam), a przede wszystkim koleżance Sońce, po jedzeniu chowałabym, żeby nie wszczęła konfliktu z innym stworzeniem na większą skalę. Po jakimś czasie psiak nie tylko pilnuje miski ,ale terytorium wokół niej, które z czasem się rozszerza. Więc lepiej miskę chować.

Posted

Zauważcie, że w pewnym momencie jest zrobiony test na uległość- zdała śpiewająco- nie ma dominującego charakterku
Fajnie przytyła ?

Posted

Z jednej strony fajne,ale z drugiej strony...Ręce i nogi człowieka nie są do atakowania-nawet w zabawie...Od tego są zabawki...Koli miał zapędy do łapania za nogi,niby w zabawie,ale mu nie pozwoliłam.Kupiłam sznurek do przeciągania i gumowe udko,które tarmosi(już piąte...).Nie wiem,ale wydaje mi się,że takie zabawy,jak ta nagrana,uczą psiaka agresji...
Ale-może się mylę...

Posted

rozumiem o czym piszecie ale tego psa- to szczenię- trzeba zsocjalizować- to co widzicie na filmie to efekt tygodnia przytulania zaczepiania jej i angażowania w nasze sprawy. Jak do nas przyszła- to zwinęła się w kłębuszek i udawała że jej nie ma...

Posted

Izmir ja wszysko rozumię. Wiem też że ciąży na was wielka odpowiedzialność w wychowaniu tego psa. Wszystkie błędy które teraz popełnicie będą odbijać sie na nowych właścicielach. Trzeba jej pokazać że człowiek to nie zabawka. Jego ręce i nogi to nie gryzaki. Ja wiem że sunia musi gryźć i uwalniac energię ... no ale nie na człowieku. Ona teraz jest mała ale jak urośnie :roll: na dodatek bulowata jest.

Zrobilście kawał dobrej roboty. Podziwiam Was za to. Może zasięgnijcie opili ludzi którzy znają się na takich psakach. (ja sie nie znam).

Posted

O ile mnie pamięć nie myli to Izmir kocha się w bullkach i dobrze sobie z nimi radzi to raz. Dwa, bardzo dobrze, że takie zabawy też mają miejsce,
o ile nie oznaczają rozwścieczania psa. Bullek będzie miał, młody, czy stary, tendencję do łapania i takich walk. W taki sposób, jak robi to Izmir można wypracowywać z nim zasady i granice (teraz zabawa, teraz nie, pokazanie mu kiedy ma puścić, nauczenie sygnalizacji, kiedy chwyt boli człowieka etc...). Piszę oczywiście o chwilach zabawy, a nie prawdziwym ataku, bo wtedy miej Panie Boże w opiece ofiarę.
Dokładnie tak jak Izmir, ba, znacznie mocniej i wielostronniej, bawię się
z przygarniętą ponad 1,5roczną astką i dobrze na tym wychodzę. Dzięki temu sunia wiele się nauczyła, w tym i delikatniej obchodzić z kotem, puszczać, łapać z wyczuciem etc...bo wcześniej to było skrzyżowanie sekatora z imadłem. W ten sposób również wzmocniła się nasza więź.
Może i wstyd przyznać ale...cóż gryziemy się razem i to też jest zabawa.
Dzięki spacerom z tą sunią poznałam wielu posiadaczy bullków, psów dobrze ułożonych, miałam te odwagę pogadać z nimi o tym, cco teraz opisuję i oni, okazało się, pokstępowali i postępują identycznie.
Tyle mojego zdania, co nie znaczy, że przypisuję sobie monopol na rację.

Posted

bea_m napisał(a):
jak już wspomniałam. Nie znam się na wychowaniu bulów. Powiem więcej. Jestem chyba najniżej w naszym stadzie. :evil_lol: Stąd moje obawy.



Bea, spokojnie;) powiem tak - dla jednych spanie psa w łóżku jest be bo będzie dominował...bzdura jak dla mnie totalna - oba moje bullowate śpia w łóżku i nigdy zaden nie próbował pokazać, że to on rządzi - no może Zgredek parę razy warknął jak go spychałam w inne miejsce zaspanego - ale nie odbierałam tego jak ataku czy pokazaniu, kto rządzi - z reszta to pies po przejsciach więc takie rzeczy w przeszłosci mogły mu zostac.

Mała to jeszcze psie dziecko i musi się bawić - i nie widzę nic złego w zabawach siłowych np. przeciąganie (choc inni by widzieli). Co do podgryzania za mocno - przejdzie jej z wiekiem - to jeszcze psei dziecko nie wiedzące, ze kogoś to może boleć - w miarę możliwosci oczywiscie powinno sie zastępowac ręce zabawkami - to i dla nas bezpieczne i ona się nauczy, ze ręce nie są od gryzienia:lol:

Posted

bea_m napisał(a):
jak już wspomniałam. Nie znam się na wychowaniu bulów. Powiem więcej. Jestem chyba najniżej w naszym stadzie. :evil_lol: Stąd moje obawy.

Bea, spoko, nie pisałam nic z zamiarem mądrzenia się. Jeśli tak to zabrzmiało, to nie miało. :shake: U mnie całe tałatajstwo śpi w łóżku (niestety ostatni w stadzie jest mój bidusiek TZ, więc opuścił wyro, bo się nie mieści), a...gryzę się i to dosłownie zarówno z psami i kotami, buziaki
i takie tam inne pozytywne zboczenia są na porządku dziennym. Szczekam, miauczę, warczę i....eh...szkoda gadać. Jestem w tym coraz lepsza...Nie, z miski na podłodze jeszcze nie jadam. :evil_lol: Na szczęście wciąż jestem głową stada, yuhuhuhuhuuuu !!! :multi:Izmir sobie poradzi, najwyżej przerobi kilka par pantofelków!!! ;)

Posted

No bez przesady proszę :mad: Potwora ze mnie robicie? :evil_lol: Ja też muszę sie przesunąc w łóżku coby mój pies się zmieścił. Przeciągam się z nim sznurkiem (to dobrze robi na mój kręgosłup) :roll:, zabieram piłki z paszczy i takie tam inne.....

Gdy pył jeszcze w wieku szczenięcym to pożarł mi pól domu. Drzwi, komplet mebli stołowych do kuchni, tapety wraz z tynkami, 6 par butów w ciągu jednego dnia .......................

A raz w lesie podszedł do mnie po prostu i na mnie nasikał :roll: jakby drzew nie miał w lesie :p

Mi chodzi bardziej o to żeby psiaka nie przyzwyczajac do podgryzania ludzia. Nowy dom może nie być taki wyrozumiały zwłaszcza jak będą dzieci.

Sunia jest cudna i taka nietoperkowata :p te czarniawe tez przesliczne. A i podłogę macie bardzo ładną... i taka czyściuką :crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...