chicken Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Wklejam tu tresc maila, ktorego dostalam od osoby ktora szuka nowego domu dla swego psa... Droga Magdo:) Piszę do Ciebie jak tysiące pewnie innych ludzi w sprawie kochanego psa Maxa- Maksymiliana.Z powodu problemów rodzinnych(śmierć rodziców, niskie zarobki)wraz z mężem i małym synkiem wylądowaliśmy w Londynie. Pies jest przygotowany do przyjazdu do nas tyle ,ze nasz landlord nie wyraził zgody na jego pobyt . Z przeprowadzką też się nie uda bo ja nie pracuję i nikt nie wynajmie nam mieszkania. Obecnie pies jest u cioci (która ma owczarka i dwie babcie na głowie)więc Max jest dla niej problemem. Proszę jeśli znasz kogoś kto dałby mu dobry dom a chciałby czarnego labradora daj znać. Jak Max był mały chodziłam z nim na szkolenie właśnie do Joanny Bohdziun. Napiszę teraz coś bliżej o moim piesku:( Ma cztery lata i dużą cześć życia spędził na wsi z ogrodem, i dostępem do lasu.Uwielbia latać , tracić się i wracać pod dom jak się zmęczy. Słucha ludzi którzy czegoś oczekują od niego a nie biernie z nim żyją. U cioci robi co chce bo ona na wszystko mu pozwala. Mnie jeszcze słucha choć kontakt mamy słaby(ja jestem w Londynie). Jest pokojowy( nie wszczyna bójek, ale jeśli jest atakowany odda)Jeśli pies jest silniejszy raczej odchodzi albo staje w miejscu. Ma cała naturę labka więc za dobro odpłaca potrójnie. Pies jest teraz na Starowej Górze w kierunku Rzgowa Proszę pomóż mi znaleźć dla niego dobry dom. Ja tracę kolejnego członka mojej rodziny i nic nie mogę poradzić. Z góry dziękuję:) Jeśli masz jakieś pytania to na wszystkie odpowiemZdjecia pojawia sie odrazu jak je tylko dostane. W sprawie adopcji prosze kontaktowac sie ze mna-podam kontakt bezposrednio do wlascicielki Quote
chicken Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 Widze, ze labek w potrzebie ma malo zainteresowanych... :-( Quote
chicken Posted May 1, 2008 Author Posted May 1, 2008 Sytuacja jest bardzo powazna-niestety "ciocia" chce go uspic :-( Quote
xxxx52 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 co za ciota ta ciocia:mad:jak mozna prawie zdrowego mlodego psiaka usypiac.:shake: Napewno na forum znajda sie dogomanianki ,ktore poszukaja dla pieska wspanialych opiekunow,ktorzy beda swiadomi choroby i jak maja postepowac.najlepiej gdyby byli zamozni gdyz mozna psu wstrzykiwac preparaty zlota ,Ta terapia umozliwia psu normalne bezbolowe funkcjonowanie. Quote
chicken Posted May 1, 2008 Author Posted May 1, 2008 Musze powiedziec, ze ten psiak mial operacje u pewnego doktora z Łodzi ktory nie bierze na siebie ciezkich przypadkow bo po prostu nei ma takich warunkow w lecznicy... Wet ten jest dobrym ortopeda. Dowiedzialam sie, ze operacja ta najprawdopodobniej polegala na korekcji kosci. Max nie potrzebowal rechabilitacji, nie bral i nei bierze zadnych lekow. Porosza sie dobrze, tak jak kazdy zdrowy pies ;) Takze informacja o tym ze ma dysplazje byla przesadzona... Quote
Reno2001 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Piekny. Jakim cudem wciąz bezdomny??? Czy on poza forum był ogłaszany??? Wiadomo ile czasu da nam cioteczka zanim postawi na swoim??? Quote
xxxx52 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 poniewaz ma dysplazje ,piesek potrzebuje spokojnego domu,bez chaotycznych ,sportowych wlascicieli,z malymi rozwydrzonymi dziecmi.Pies potrzebuje ruchu w formie spacerow dobrego odzywiania(ekastraktu z muszli)w domu braku schodow. Quote
Reno2001 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 chicken pisała, że to nie do końca tak z tą dysplazją u niego. Joanna Bohdziun (pani trener, do której ja również chodzę na szkolenie :lol:) ma labka po dyzplazji stawów łokciowych. Pies jest po zabiegu i wcale nie widac, ze coś mu dolegało. Jest bardzo aktywny i w świetnej formie. Ja wiem co znaczy dysplazja, ponieważ mam takiego labka w rodzinie. Tu weszła w grę dysplazja łokciowa i biodrowa i to faktycznie jest walka o sprawnośc psa każdego dnia. Myslę jednak, ze w tym przypadku nie jest tak źle. Czy on jest na forum labradorów? Kurczę, 4 letni labek na prawdę powinien szybko dom znaleźc. Quote
xxxx52 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 jezeli ma sie juz podejrzenie o dysplazje,to juz nalezy zastanowic sie jak postepowac z psem .Nie chodzi o "dzisiejszy dzien,nie chodzi o obecny stan zdrowia",to chodzi o perspektywe,gdyz inaczej przedstawia sie pies majac 4 lata ,a innacezj w wieku 8 lat.Juz teraz nalezy stosowadzac dzialania profilaktyczne.Nie trener jest wyrocznia ,tylko wet.,i konsultacje uz dobrym wet ,jak postepowac ,zeby choroba nie postepowala . Quote
chicken Posted May 2, 2008 Author Posted May 2, 2008 Reno2001 napisał(a): Czy on jest na forum labradorów? Kurczę, 4 letni labek na prawdę powinien szybko dom znaleźc. Witamy kolezanke z tej samej szkoly ;) Tak, on juz jest na forum labradorow :roll: Quote
chicken Posted May 2, 2008 Author Posted May 2, 2008 xxxx52 napisał(a):jezeli ma sie juz podejrzenie o dysplazje,to juz nalezy zastanowic sie jak postepowac z psem .Nie chodzi o "dzisiejszy dzien,nie chodzi o obecny stan zdrowia",to chodzi o perspektywe,gdyz inaczej przedstawia sie pies majac 4 lata ,a innacezj w wieku 8 lat.Juz teraz nalezy stosowadzac dzialania profilaktyczne.Nie trener jest wyrocznia ,tylko wet.,i konsultacje uz dobrym wet ,jak postepowac ,zeby choroba nie postepowala . Tak, ale mysle ze konsultacje z doswiadczonym szkoleniowcem, ktory przeszedl dysplazje u swojego psa i moze doradzic co robic z labem, ktory ma dysplazje(tym bardziej ze ma specjalizacje VIII grupa FCI ) tez sie przydadza. Jej pies, o ktorym mowa, mial bardzo rozwinieta dysplazje (byl w duzo gorszym stanie niz Max), jednak zostal uratowany, przeszedl szereg operacji i dzis jest kochanym psem-wprost zboczonym na punkcie aporcikow :evil_lol: Ten kto go zna, wie o czym mowa :lol: Ma niesamowita mase miesniowa i wlasnie ona chroni go przed dalszym rozwojem dysplazji-jednak pies plywa, skacze, aportuje, szaleje z innymi psami i nic po nim nie widac, ze mial zwyrodnienie stawow... Quote
ATLANTYDA Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 chicken wpisz może w tytule że z dysplazja , będzie czytelniej dla poszukiwaczy domku ;). Quote
Reno2001 Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 hej, co z tym labem??? Wiadomo coś? Nadal nie wiem ile mamy czasu, co z ogłoszeniami??? ATLANTYDA napisał(a): chicken wpisz może w tytule że z dysplazja , będzie czytelniej dla poszukiwaczy domku ;-). Chyba jedynie dla pseudo. To że pies jest po zabiegu nic nie wyrokuje. Quote
ATLANTYDA Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Reno2001 napisał(a):hej, co z tym labem??? Chyba jedynie dla pseudo. To że pies jest po zabiegu nic nie wyrokuje. Może coś nie dokładnie doczytałam :roll:ale on nie powinien np trafić do domu w którym musiałby stale schody pokonywać ? Quote
Reno2001 Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Ha, pewnie czwarte piętro bez windy nie wskazane, ale wiecie co? ja w ogóle bardzo sceptycznie podchodzę do trzymania dużego, ciężkiego psa na wysokim piętrze bez windy. Kiedy pojawiają sie kłopoty z poruszaniem się u takiego psa ( a w pewnym wieku to żadna niespodzianka, pomijając nawet uwarunkowania genetyczne), właściciele często go oddają, bo nie mogą sobie poradzic. Bo kto da radę tachac te 40 kg na rękach? Pewnie, ze marzeniem jest dom właściwie bez schodów. Nadal jednak nie wiemy co właściwie dzieje się z psem? Czy on jeszcze JEST??? Quote
Doda_ Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Reno2001.. no tak, racja.. Moja sasiadka miala psa - collie, zastrzal sie i nie mogl chodzic normalnie, przewracal ciagle, chodzil po schodach strasznie bardzo powoli, na 2 pietro.. mial problemy z tylnymi nozkami, pozniej sasiadka juz musiala go nosic na rekach, to nie byl ciezki psiak.. (psiak wziety ze schronu) myśle ze dla tego labradora lepszy bylby dom bez schodow albo parter... nie az 4 pietro :roll: Quote
chicken Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 Max zyje ale nadal szuka domu... Nie rozumiem jednego-niby tyle chetnych na laba, tu prosze-niespodzianka i zadnego chetnego na Maxa :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.