m_orsetti Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 paros napisał(a):Wydaje mnie się, że najlepszy byłby tymczas. Bo za hotelik trzeba płacić a nie wiadomo kiedy Max znajdzie dom. Niestety- powiem wprost- brutalnie- ale znalezienie DT dla psa graniczy z cudem. Życzę Maxowi cudu- ale nie bardzo w taki cud wierzę. Jasne, że DT byłby najlepszy. Ale racjonalnie- to wchodzi w grę hotelik. Zawsze można psa z hoteliku zabrać do DT, gdy taki się znajdzie. Problemem jest wyłącznie fundacja, która nie zgadza sie na żadne, potencjalnie możliwe w tej sytuacji, racjonalne rozwiązanie. Więc- mamy klincz. M. Quote
Ninti Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Czy wiadomo chociaz, czy Max mieszkal wczesniej w mieszkaniu, czy w ogrodzie? Quote
paros Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 Ninti napisał(a):Znaczy tamten Czarniawiec na zdjeciach Zmysla to nie Max? Maxa sa tylko Twoje cztery poczatkowe zdjecia z albumu MAX, te, ktore byly na watku? Swoja droga znalazlam cudownego Ursusa, nie wiedzialam, ze on tez byl pod opieka tej fundacji. I chyle czola przed osobami, ktore opiekowaly sie Oxfordem. Roznica po paru miesiacach olbrzymia. Takie to wnioski po obejrzeniu Twoich zdjec. I nadal nie wiemy, co z Maxem. A moze, gdy ktos zada nam "klopotliwe" pytanie na jego temat odsylac do Pani Joanny? Oxford znalazł dom :lol: Ja w ogłoszeniach podaję dwa nr telefonów, pierwszy do Przyjaciel_koni i dopiero drugi do p. Joanny. Przyjaciel_koni ma doświadczenie w sprawdzaniu domków i świetnie nadaje sie do rozmów w sprawie adopcji. Przyjaciel_koni zna osobiście wiele psiaków ale niestety nie ma wpływu na wiele decyzji p. Joanny. :shake: Quote
Poker Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Poker napisał(a):Komedia ,a nie fundacja :mad: Co to za fundacja , której nie zależy ,żeby psa wyadoptować ? Wszystko to brzmi przedziwnie :crazyeye: Przyjacielu Koni, to jest mój ostatni post, nie bardzo rozumiem jakie masz żale w związku nim? chyba chodziło Ci o wypowiedzi kogoś innego. Quote
Ninti Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 paros napisał(a):Oxford znalazł dom :lol: Ja w ogłoszeniach podaję dwa nr telefonów, pierwszy do Przyjaciel_koni i dopiero drugi do p. Joanny. Przyjaciel_koni ma doświadczenie w sprawdzaniu domków i świetnie nadaje sie do rozmów w sprawie adopcji. Przyjaciel_koni zna osobiście wiele psiaków ale niestety nie ma wpływu na wiele decyzji p. Joanny. :shake: To znaczy, ze mozna podac zainteresowanym telefon do Przyjaciel_koni? Bo my przeciez o tym psie prawie nic nie wiemy...:shake: Quote
paros Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 Poker napisał(a):Przyjacielu Koni, to jest mój ostatni post, nie bardzo rozumiem jakie masz żale w związku nim? chyba chodziło Ci o wypowiedzi kogoś innego. No nie :mad: Musimy znaleźć dom dla Maxa!! Nie obrażaj się :shake: Ten psiak czeka na naszą pomoc :-( Ja i Przyjaciel_koni też nie możemy zostawić Maxa :-( to nie pomożesz Maxowi?? :-( Quote
Poker Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 nie chce mi się juz tłumaczyć,Paros przeczytaj proszę mój ostatni post.Ja sie nie obrazam. W obecnej sytuacji kontynuacja wątku chyba jest mało sensowna.Jak tajemnicza pani Joanna dojrzeje do decyzji i poprosi o pomoc w adopcji psa, to się w jakimś stopniu włączę. Na razie jest to rozmowa głuchego ze ślepym. Quote
madcat1981 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Wybaczcie, ale chyba mi umknęło - czy pani Joanna w ogóle wie o nas, tzn. o grupie osób, które chce psa zabrać ze stajni i znaleźć mu coś innego? Oczywiście jeżeli on ma tam złe warunki. Quote
Olena84 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Zapomniałam, że Zmysł jeździ do tej fundacji i na pewno zna ta Panią, może go poprosić by wypytał się o psa lub pojechał. Może jest mu wdzięczna za pomoc i przychylniej spojrzy na to, że pojedzie i zrobi zdjęcia? Quote
madcat1981 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Dziewczyny, proszę, ostrożniej z oskarżeniami. Ostatnio sama była gościem na wątku, gdzie mieszano z błotem osobę, którą znam i której działalność bardzo cenię. Przykro było to czytać. Ostatecznie wystarczył jeden telefon i okazało się, że "nie taki diabeł straszny":roll: a pies uratowany. Skupmy się na tym, jak pomóc. Oceniać będziemy potem. Quote
starlet1 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Co to za fundacja? Kto to jest? W głowie sie nie mieści, że mozna odebrać psiakowi możliwość lepszego życia. Co oni maja w statucie?? Tam powinno byc napisane, że będą zapobiegac bezdomności i szukać nowych domów dla psów!!! Jesli będa takie problemy to w sądzie gdzie sa zrejestrowani jest złożony ich statut. O kant .... potłuc taką fundację, która postepuje jak najgorsze schronisko. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Sytuacja ta nie jest jak dla mnie tez do końca jasna i zrozumiała...ale prosze opanujcie się od złośliwych komentarzy. Jak ktos coś ma do fundacji to mozna zadzwoić do pani Joanny...tylko,że to już pewnie zbyt trudno dla niektórych;) Nie chce tu bronic zaciekle fundacji, ale rozumiem trochę o co tu chodzi. Stajnia jest miejscem awaryjnym- fundacja zawozi tam psa , gdy na prawdę nie ma co z nim zrobić-tak było z Maxem. Jesli stajnia nie życzy sobie ujawniana danych to ma do tego prawo. Żal mam tylko do tego,że przez ponad rok nie ma nowych info o psie . Quote
Daria_13 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Zgadzam się z Ania+Milva i Ulver, naprawdę zachowanie psa po roku czasu mogło się radykalnie zmienić i trudno szukać mu nowego domu nie znając do końca jego charakteru i nie mając nowych zdjęć... Quote
_ogonek_ Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 paros napisał(a):Pani Joanna przysłała mnie zdjęcia Maxa :lol: i właśnie je obrabiam i zaraz wkleję. ekstra w takim razie szykuje sie juz na ogloszonka ;););) Quote
paros Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 Pani Joanna przysłała mnie zdjęcia Maxa :lol: i właśnie je obrabiam i zaraz wkleję. Quote
Ank@ Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 proszę zajrzyjcie: Kora czasami przymyka smutne oczy i wydaje się że marzy… DT/DS NA CITO - ona umiera ! Quote
paros Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 Ninti napisał(a):Czy wiadomo chociaz, czy Max mieszkal wczesniej w mieszkaniu, czy w ogrodzie? Max, jak pisałam w pierwszym poście, mieszkał w domu z ogrodem. Przebywał i w domu i w ogrodzie. Jest bardzo fajnym, kontaktowym psiakiem. Max miał taki tekścik link do jego allegro Quote
m_orsetti Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Psiak wygląda fajnie- a te fotki w dzikim pędzie wzruszają. Teraz jak najszybciej ogłoszenia. M. Quote
Daria_13 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Odnowiłam ogłoszenia na: Pineska.pl adopcje.org animalia.pl adopcjapsa.pl Quote
Olena84 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Mam nadzieje, że on jest spuszczany ze smyczy codziennie i może się tak wybiegać. Ale sprawia wrażenie ostrego:evil_lol:, mam nadzieje, że nie. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Ja bym z chęcią zobaczyła zdjęcia tego kojca, no ale...;) Max wygląda dobrze, grubaśny jest. Myślałm,że on ma taki krótki ogon a tu kita długa:) Quote
Olena84 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Ale odwiedzin z tego allegro było "aż" 13:shake:. Spróbuje iść jutro lub w poniedziałek do sąsiadki i zrobimy wyróżnione. Quote
_ogonek_ Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 A czxy wiecie gdzie on teraz mieszka? W jakich warunkach? Bo było mówione zę jest źle, ale Maxiu wygląda rewelka :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.