florida_blue Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 ciocia truskawka :razz: moze ty byś mi napisała co z tą łapką - tak w 4 zdaniach :cool3: bo piszesz takie elaboraty... :) tak króciutko - bo musze zrobić jakieś cegiełkowe allegro czy cuś dla tej kupki nieszcześcia ... Napewno się uda :) czyli już mozna wpłacac na konto Fundacja “For Animals” oddział w Częstochowie 76 1370 1170 0000 1706 4855 2203 koniecznie z dopiskiem "dla Rudego" Quote
Isabel Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Szukałam, nie znalazłam - albo coś mi się przywidziało albo watek został usunięty lub przeniesiony... Quote
truskawa144 Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 [quote name='florida_blue']ciocia truskawka :razz: moze ty byś mi napisała co z tą łapką - tak w 4 zdaniach :cool3: bo piszesz takie elaboraty... :) tak króciutko - bo musze zrobić jakieś cegiełkowe allegro czy cuś dla tej kupki nieszcześcia ... Napewno się uda :) czyli już mozna wpłacac na konto Fundacja “For Animals” oddział w Częstochowie 76 1370 1170 0000 1706 4855 2203 koniecznie z dopiskiem "dla Rudego" Tak w 1 zdaniu mogę?:evil_lol: Trzeba łapkę poskładać bo sama się nie zrośnie,zbyt stare złamanie. Czyli co robić ten zabieg? Bo pisałam do Renaty ale nie dostałam odpowiedzi. A jeśli ma być zabieg to się muszę umówić DZIŚ. Nie piszę elaboratów tylko opisuje sytuację:razz: Są wśród nas fachowcy (np wet-siostra) wiec staram się przybliżyć sytuacje żeby uzyskać kolejna opinię bo tego nigdy za wiele:lol: Quote
truskawa144 Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 [LEFT]Tu łamać nie trzeba bo się nie zrasta właśnie,gdyby się nawet krzywo zrosło to ok bo by mógł z tej łapki korzystać ale niestety... Się nie zrasta. Florida,to co,robić? Bo muszę do 19.00 dać znać wetowi? A wet-siostra czasem może mieć lepsza wiedzę od samego weta,oj znam ja takie przypadki. Mój kierownik jest też tech.wet a wiedzę ma ogromną,nie raz coś z nim konsultowałam i miał inne zdanie niż wet a potem się okazywało,że to on miał racje. Nie pamiętam żeby się okazało,że się mylił. [/LEFT] Quote
florida_blue Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 ciotka, no umawiaj :] pewnie Renata odpisze... umawiaj zabieg - najwyżej to mnie głowe ukręcą :-o Quote
truskawa144 Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 [LEFT]A tam już ukręcą:evil_lol: Za 100 zł? Te 150 to wet powiedział,że będzie max. Jak nie będzie trzeba za bardzo kombinować to się w 100 zmieści. I tak tam się już parę zł uzbierało do zapłacenie za zastrzyki które kot dostaje co 2 dni. Warto spróbować jeśli dzięki temu będzie chodził. Jak bym miała luźną stówkę to wierz mi że bym się nie zastanawiała. Ale chwilowo nie mam. Poza tym z rozmowy poprzedniej z Renatą zrozumiałam,że jeśli operacja będzie konieczna to nie będzie problemu. Robiłabym ją w ciemno ale skoro to wy płacicie to się grzecznie pytam:evil_lol: Już dzwonię do weta. Edit: Jutro robimy RTG a w piątek prawdopodobnie zabieg. [/LEFT] Quote
Isabel Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Na pewno się uda i Rudzielec będzie chodził:loveu: Quote
truskawa144 Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 [LEFT]Obyś była prorokiem:cool3: [/LEFT] Quote
truskawa144 Posted April 24, 2008 Author Posted April 24, 2008 Operacja (gwoździowanie) jutro. Wczoraj zrobiliśmy RTG kotu,wygląda to lepiej niż wet się spodziewał. Jest większa szansa na pełną sprawność niż to się na początku wydawało. Ale oczywiście nie można nic powiedzieć na 100%. Z okiem lepiej,już mu nie grozi usunięcie oka,teraz tylko się okaże czy kot będzie widział ( i w jakim stopniu) czy nie. RTG kota (myślę,że nie muszę zaznaczać gdzie jest problem bo widać): Wet-siostro jak myślisz? Quote
Isabel Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Bardzo się cieszę, że wszystko idzie ku dobremu:multi: Quote
truskawa144 Posted April 24, 2008 Author Posted April 24, 2008 [LEFT]Nie,gwóźdź jest pewny. Ale gips to raczej nie bo nie ma sensu. Przynajmniej ten wet nie bardzo lubi po gwoździowaniu zakładać gipsu. Z drugiej strony nic dziwnego bo kot będzie miał szew po wkładaniu gwoździa a przecież szew powinien "oddychać". [/LEFT] Quote
Isabel Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Zupełnie się na tym nie znam, mogę tylko trzymać kciuki:kciuki: Quote
truskawa144 Posted April 24, 2008 Author Posted April 24, 2008 [LEFT]Racja,jutro się okaże jak to będzie. [/LEFT] Quote
florida_blue Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 aukcja dla rudzielca http://www.allegro.pl/show_item.php?item=352978695 i trzymamy kciuki :) Quote
Martka Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Mam kotkę na tymczasie po wypadku. Miała trudne złamanie tylnej łapki. Był gwóźdź, są pętle. Był na tym gips. Jak zdejmowaliśmy gips to myślałam, ze pod nim będzie bagno, a było normalnie, sucho, ładnie, ślicznie. Nie mogłam znaleźć cięcia operacji. Można poczytać na wątku. http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2888216#2888216 Łapka ślicznie, normalnie pracuje, ale pętle wokół kości zostały, usunięto gwoździa. Trzymam kciuki za Rudego. Quote
truskawa144 Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 U niego gwóźdź jest na stałe. Po pierwsze jedna operacja = jedno cierpienie. Po drugie kot ma ok 8 lat i nie ma sensu wyciągać gwoździa bo kości już nie tak mocne jak u młodziaka. U mnie pies ma gwoździa w nodze od 1,5 roku i nie ma problemu,mój tymczasowy pudel też będzie miał gwoździa na stałe bo młody już na pewno nie jest (min 12 lat). Już po zabiegu,nie wygląda to oczywiście zbyt pięknie ale najważniejsze,że wszystko się udało. Jedna część kości trochę się rozwarstwiła ale ma założoną obejmę i powinno sie zrosnąć. Kot jeszcze śpi. We wtorek wizyta kontrolna i jeśli wszystko będzie ok będę go mogła przenieść z transporterka do łazienki,będzie mu trochę wygodniej. Jest lepiej niż to się na początku wydawało,są szanse na całkowitą sprawność. Fotki po zabiegu: Quote
Isabel Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Jaki biedniutki:-( Ale najważniejsze, że wszystko się udało:multi: Quote
florida_blue Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 super że operacja się udała :) truskawa, podziwiam Cię, ze podejmujesz takie wyzwania! na aukcji 5 obserwujących i ani jednej cegiełki nie sprzedanej Quote
truskawa144 Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 [LEFT]Daj im trochę czasu,aukcja jest dopiero od wczoraj. Florido jakaś pani u dr. Rubika prosiła o numer FFA,ma sąsiada który notorycznie katuje psy i ma już chyba ze 3 na sumieniu a ona sama nie wie co z tym zrobić i prosiła o numer kogoś z FFA podałam Twój bo Renaty nie ma. Także spodziewaj się telefonu w każdej chwili. [/LEFT] Quote
truskawa144 Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 Kot od wczoraj mieszka w łazience,ma tam przynajmnej troche wiecej miejsca i spokoju. Dzisiejsze fotki kota: Oko jest mokre od maści. Quote
truskawa144 Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 Tak,z okiem lepiej,usunięcie już na pewno nie grozi ale czy i w jakim stopniu będzie widział to się okaże z czasem. Może się okazać że krwiak jeszcze trochę zejdzie a oko pozostanie matowe i nie będzie widział nic a może być tak,że zmatowienie będzie mało widoczne dla nas a i kotu nie będzie przeszkadzało specjalnie w widzeniu. Te jego rany są stare,mają jakiś miesiąc,gdyby kot od początku był leczony to by to wszystko inaczej wyglądało,oko by było uratowane i by widział a i łapa by się zrosła sama. Ale został zabrany do schroniska dopiero po miesiącu od wypadku i to przez osoby przypadkowe które przejeżdżały tylko przez tą wieś. Miejscowi go olali albo udawali,że nie widzą lub myśleli że sam się "wyliże" lub padnie. W gminie Rędziny mają zwierzęta w d*** co już nie raz udowodnili (np: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109944 ). Nie wierzę też,że kot "nie pozwolił" sobie pomóc. Jest w 100% oswojony i przytulaśny. Skoro pozwolił się zabrać obcym to "swoim" też by pozwolił. Po prostu go olali:-(:angryy: Quote
florida_blue Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 a my mamy juz 2 cegiełki na Allegro sprzedane dla Rudzielca :multi::multi::multi: Quote
truskawa144 Posted April 28, 2008 Author Posted April 28, 2008 [LEFT]Kiciuś ma się dobrze,dużo je i śpi,chętnie się przytula i mruczy. Po godzinie 15.00 jedziemy do weta na zastrzyk i "przegląd" pooperacyjny. [/LEFT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.