Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no właśnie, całe w kłakach. Moje sunie zaczęły linieć straszliwie i normalnie chce mi sie płakać.Macie może jakiś sposób na to aby przyśpieszyć/ ułatwić sobie ściagnięcie haszczego futra z dywanu? Mój dywanik ma 2x3 metra a oczyszczenie go z kłaków zajmuje prawie godzinę z skutkiem czystości na parę minut dosłownie, dopóki sie sunie nie przejdą i nie położą kilka razy. Powiedzcie jak wy radzicie sobie z problemem kłaków na dywanach..

Pozdrawiam :D

Posted

U mnie obecnie jeden Chinook robiący za owcę wystarczy... 8)

Praca na kolankach...

Ja zawsze sobie radziłam w ten sposób, że zawsze przez odkurzaniem suchą ręką zbierałam kłaki. Rolowały się i łatwo je wtedy zebrać.

Posted

jak zobaczyłam ten temacik to pomyślałam że o "inne rzeczy" na dywanie chodzi :lol: bo u mnie na razie tylko te inne występują :-? . Ale piszcie piszcie niedługo pewnie mi się też dobry odkurzacz przyda :wink:

Posted

na szczęście w nowym domku będą panele ale już tam nie powinna nic robić na podłogę :-? . A z kudełkami będzie na panelach rzeczywiście łatwiej (teraz mam folię na całości to też źle nie jest)

_266441_n.jpg

Posted
proponuje zmiane dywanu na panele

a ja stanowczo odradzam panele!

Są zbyt śliskie i mogą powodować mikrourazy stawów i ścięgien, zwłaszcza u młodego, brykającego psa.

Najlepsze są wykładziny PCV - wystarczająco "oporne" dla psich łap.

Niekóre rodzaje terekoty też się sprawdzają, ale tylko te niepolerowane.

Posted

Racja, chyba, ze jakies antypoślizgowe ;)

Ja tez mialam panele w domu, ale kiedy Aqua sie pojawila zaczela sie strasznie slizgac, lapki jej sie rozjeżdżały ... od tego czasu nasz dom zaczal sie "zadywaniać" ;) teraz juz prawie wszedzie mamy dywany, a Aqua jak szaleje to sobie jeździ razem z nimi (poślizg kontrolowany) :wink:

Posted

Panele mam, tylko właśnie z tego względu że psice jeżdziły po nich jak po lodzie położyłam dywanik i jest trochę lepiej (dla psów), wypóbowałam metode Manu + do tego jeszcze wilgotna szmata i raz dwa włoski schodzą, a na koniec wystarczy przejechać odkurzaczem i jest ok. Tylko strasznie pracochłonne... Ale da sie przeżyć.

Pozdrowionka

Posted

Jak juz koniecznie chcesz na wilgotno, to szczotka chyba lepsza od szmatki, ale... Czyszcząc na wilgotno rozprowadzasz ładnie brud (którego zawsze troche od psów jest) po dywanie i wcierasz go głębiej. No i dywan wtedy staje się ogólnie brudniejszy, a na pewno ciemniejszy.

Posted

Ja to leniwa z natury jestem,

więc u na stylko zmywalne wykładzinki są wszędzie :D

A z foteli to ściągam kłaczki wigotną szczoteczką do mycia rąk i potem poprawka odkurzaczem :lol:

Posted

do niedawna miałam pekińczyka i ten to lniał przez cały rok ale w takich ilościach, że każdy był pod wrażeniem :-? . Mój tata zawsze brał się za dywany (co drugi dzień). Najpierw twardą szczotą traktował dywan, potem palcami i na koniec odkurzaczem. Jeden dywan godzinkę albo i lepiej. Jak ja odkurzałam to nigdy nie miałam na tyle siły żeby tych kudełków się pozbyć.

Mam nadzieję że panele u mnie nie będą ślizgawką dla Vanity bo mojego chłopa czasami i tydzień nie ma i kto by odkurzał? (tata??? :lol: )

Posted

A mnie powiedziano, że najlepiej kłaki sciaga brzeszczot od piły :D (bukwel?) Ale wolałam posciagać dywany jak sie April leni. Panele płynem antyoślizgowym można umyć, i zbierają się takie okragłe krzaczki jak na filmach kowbojskich :D

A marudzącego męża wysłać na delegację nalezy w tym czasie najlepiej zagranicę 8)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...