fizzy Posted June 12, 2008 Author Posted June 12, 2008 raz na smyczy, raz sie urwał z łańcucha. jestem beznadziejna właścicielka, wiem tylko nie wiem czemu on taki jest. ale ja go nie moge stracić to po prostu niewyobrażalne:shake: Quote
WŁADCZYNI Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 1.kaganiec fizjolog może albo spory plastikowy - na początek dla bezpieczeństwa 2.bezwglednie wykonana komenda zostaw i przywołanie 3.koniec łańcucha, dużo dużo pracy z psem później coś do obgryzania i pies w domu/kojcu. Później po drzemce znowu praca praca praca i masz psa z głowy 4.zero biegania luzem bez kontroli, jeśli już to puszczenie z linką i nauka przywołania Quote
an1a Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):1.kaganiec fizjolog może albo spory plastikowy - na początek dla bezpieczeństwa 2.bezwglednie wykonana komenda zostaw i przywołanie 3.koniec łańcucha, dużo dużo pracy z psem później coś do obgryzania i pies w domu/kojcu. Później po drzemce znowu praca praca praca i masz psa z głowy 4.zero biegania luzem bez kontroli, jeśli już to puszczenie z linką i nauka przywołania i punkt 5. porozmawiaj z rodzicami... oni z takim podejściem wcale nie pomagają.. Quote
karjo2 Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 A ja sie tylko zapytam, co z poprzednich rad zrealizowalas? Na szkolenie wszedzie jest miejsce, przede wszystkim praca Twoja z psem. Quote
karjo2 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Fizzy i jak pupilek, najpierw wielkie wolanie o pomoc, a teraz cisza?? :roll: Quote
fizzy Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 cisza bo nie mam czasu siedzieć. staram sie ale wątpię czy cokolwiek z tego wyjdzie bo jestem do kitu. spacery, komendy to co poradziliście. kajro2, proszę nie z taką ironią, ja o niczym innym nie myśle tylko o moim psie i o tym co z nim mam robić Quote
Kori Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Idą wakacje fizzy, dasz radę. To 2 miesiące, które możesz poświęcić pracy z psem. ;) Będzie dobrze, tylko się nie zniechęcaj. Efekty nie nastąpią natychmiast - pies musi wyładować energię nagromadzoną podczas stania na łańcuchu. Zafunduj mu przez tydzień (może wystarczy, żeby sie troszkę uspokoił) intensywną opiekę. Czyli Dłuuuugie spacery, a najlepiej bieganie, kilka razy dziennie np 3, 4. W końcu sie zmęczy i łatwiej będzie do niego dotrzeć. Sprawdź jak reaguje na obcych na spacerze, a jak an obcych, którzy weszli na wasz teren, kiedy on był poza nim - kiedy nie widział momentu ich wejścia. Trzymaj sie! Quote
karjo2 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Fizzy, to nie byla ironia. Raczej, pytanie, czy cokolwiek z podpowiedzi pomoglo, czy podrzucac i szukac nowych pomyslow. Tak pisze Kori, uwierz troche w siebie, ida wakacje, wiecej czasu, wiec powinno sie wszystko poukladac. No i porozmawiaj z rodzicami, szkolenie, zamiana lancucha na dobrze zabezpieczony kojec (mozesz pomoc budowac) i powodzenia! Quote
fizzy Posted June 18, 2008 Author Posted June 18, 2008 dzięki za wsparcie:calus:, mam nadzieje że coś z tego wyjdzie:happy1: trzymajcie kciuki:razz:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.