Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W Brzezinach ( okolice Łodzi) od jakiegoś czasu błąka się stara onkowata sunia. Nie jestem pewna, ale ma cos z tylnymi łapinami, albo chodzi taka podkulona. Została podrzucona. Widać, ze sunia często rodziła , bo ma wyciągnięte i pousychane cyce. Początkowo błąkała sie na naszym rynku, między budkami- tam jej nosiłam jedzenie. Od niedzieli jej nie widziałam. W sobotę nie wiem jakim cudem ( ale może po naszym zapachu) przyszła pod moją klatkę. Nakarmiłam ja i przenocowałam na klatce, choć noc miałam do bani, bo moje wampirzyce czatowały pod drzwiami i albo ujadały, albo warczały na zmianę. Juz myślałam, że sunią sie ktoś zaopiekował bo od niedzieli rana jej nie było widać. Okazało sie, ze sie myliłam. Ona chodzi za ludźmi po całym mieście i szuka swojego człowieka. Przemieszcza się z jednego rejonu na drugi. Dziś jak wracaliśmy z wampirzycami ze spaceru była pod nasza sienią. Nasze potworki chciały ja zaatakować, więc na rekach wnieśliśmy je do domu i zeszliśmy na dół dać jej jeść. Udało nam się zrobić jej kilka fotek. Jest ciemno i mało co widac, ale to lepsze niż nic. Gdy nas zauważyła wyszła na ulice. Mąz ją zapędził pod drzwi znajdujące sie pod naszym balkonem, wyszedł na jezdnie i starał się zrobić jej fotki. Ja rozwaliłam sobie palucha przy otwieraniu puszki, ale jakoś poszło.W końcu wniosłam żarcie na klatkę, przy wejściu do piwnicy położyłam jej wykładzinę dywanowa i mam nadzieję, ze tam przenocuje. Sunia jest bardzo łagodna, nie wykazuje cienia agresji, reaguje na hasło "siad" " chodź" na gwizd, ostrożnie przechodzi przez jezdnię. łasi się do ludzi. Jest raczej starsza, choć mąż twierdzi, że ma całkiem ładne zęby bo ją tarmosił. Jeszcze jedno, choć moje wampirzyce chciały ją dopaśc to ona się skuliła i weszła w kącik,nawet nie zawarczała.Nie rzuca sie najedzenie, cierpliwie czeka aż jej sie nałoży i pozwoli dojść do jedzenia, a nawet potrafi jeść łyżeczką. Można jej grzebać w żarciu i nie zawarczy.
Zapsiłam dokładnie wszystkich. Możecie mnie zabić, ale nie mam jej gdzie umieścić. Jestem w kropce i błagam o pomoc dla niej. Moze ktoś ofiarowałby jej choć tymczas?





Aktualizacja danych 17.04.2008r.
Sunia dziś została umieszczona w domku tymczasowym( dziękujemy). Bardzo szybko przywiązuje się do człowieka, jest mu całkowicie oddana. Pilnie poszukujemy domku stałego, żeby rozstanie suni z tymczasem nie było kolejnym szokiem.
Wszystko wskazuje na to, że sunia była psem domowym.

25.04.2008r.
Dhrama została poddana zabiegowi sterylizacji. Badania RTG wykazały, że ma niewielkie zmiany dysplastyczne.

OGŁOSZENIA SUNI
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=349994174


http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1210...ia_pilnie.html

http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/...rt1699964.html

http://www.dwukropek.pl/2,74376,3100...a,146-192.html

http://www.eoferty.com.pl/id73531.html

http://www.ogloszenia.interpress.net...d=33480&from=1

http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=24886

http://www.mojpupil.pl/modules.php?n...w&iduser=10886

http://ogloszenia4you.pl/detale.php?&anz_id=39838

http://www.bono-polska.pl/index.php/...01/d/1/id/8815

http://www.pineska.pl/?id=51243

http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=14737

http://www.ogloszenia.24polska.pl/da...mku_13633.html

http://www.wegetarianie.pl/classifie...-6-de-960.html

http://www.polskastrefa.eu/ogloszeni...679_13340.html

http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=10438

http://www.hodowcy.com.pl/Owczrek_ni...domku-983.html

http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=13378

http://forum.muratordom.pl/dharma-cudna-sunia-owczarek-niemiecki-do-adopcji,t129395.htm

  • Replies 366
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cholera jasna! Szajbusko? Czy ona tak wygląda tragicznie czy to złudzenie? Bo na zdjęciach obraz nędzy i rozpaczy :placz: Nie mam miejsca.... Jak się uda to w dzień może cyknij jakieś lepsze foty...

Posted

Ciotka od niedzieli jak idziemy z sukami to bierzemy aparat. Nie było jej- juz pisałam. Teraz widać była głodna i znów przyszła pod moja klatke , było ciemno i zdjęcia sa jakie sa. Przykro mi, ale ja nie mogę zostawić w domu sparaliżowanej mamy ( maz w parcy, syn w szkole) i biegać za nia z aparatem. Jak wychodzimy z sukami na spacery biorę aparat, ale jej akurat nie było. Jest zaniedbana, brudna i śmierdząca, co tu mówić. A jaka ma byc jak sie bida tuła i spi gdzie popadnie?
Jak tylko będzie okazja to zrobię jej fotki za dnia. Na razie cioteczko nie miałam takiej okazji.
Na zdjęciach jest jeszcze na dodatek mokra , bo lał deszcz.

Posted

Umościłam jej legowisko na klatce jak umiałam na chybcika w zaułku, żeby jej nikt nie przeszkadzał. Nakarmiłam, zostawiłam jedzenie, żeby sobie dojadła jak by znów zgłodniała.
Pewnie była dobra jak rodziła i przynosiła określony dochód a potem AUT!!!!!!!!
Jak ja nienawidzę takich ludzi!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Ja sama nie pójdzie to nikt jej nie wygoni, bo ubiję!
Juz moi sąsiedzi wiedzą, żem świrnięta na punkcie psów. Maksia mi nie wywalili to i jej nie wywalą, chyba, ze dama sobie sama powędruje. Widzieli, ze ja sama zawołam do klatki. Zimno, ale przynajmniej deszcz nie leje na głowę.

Posted

Obiecuję, że zapytam naszych przyjaciół z Niemiec - Monikę i Jorgena, u których wspaniały dom znalazł nasz przedostatni tymczas Kajtuś.
Nie wiem wprawdzie, czy oni się zdecydują, gdyż oprócz Kajtusia mają jeszcze Bena -olbrzymiego staruszka onka i koteczkę Mitzi.
Przy okazji pytanie - czy miałaś okazję zaobserwować Szajbusku, jak Sunia zachowuje się w stosunku do kotów?
Jeśli oni nie podejmą pozytywnej decyzji to na pewno przynajmniej roześlą wici po swoich znajomych.
Monika z Jorgenem, no i oczywiście z Kajtkiem - mam nadzieję, zamierzają nas nawiedzić w najbliższą sobotę, tj. 19 kwietnia.
W przypadku odwołania wizyty wyślę im fotki suni mailem.

Posted

Słuchaj, kotów u nas ( dzikich) skolko godno. Tam gdzie się ukrywała tez były, ale nie widziałam jak reaguje.
Ona sprawia wrażenie strasznie łagodnej, takiej ciapowatej, dla której liczy się człowiek. Patrzy na kogoś, i idzie za nim. Była głodna, bardzo głodna jak ją zauważyłam pierwszy raz. Poszłam do kiosku spożywczego i kupiłam puszki. Usiadła, patrzyła, lizała się i grzecznie, naprawdę grzecznie czekała, aż zawartość wyłożę na reklamówkę. Jadła z apetytem, ale nie rzucała się na jedzenie. Potrafi nadstawić pysia do głaskania, mąż ja wytarmosił i machała kitą. Ona nie jest dzika, była z człowiekiem i szuka człowieka.
Nawet nie wiesz jak ona się skuliła jak moje wampirzyce ja chciały przyatakowac. Bidunia schowała się, chciała stać się niewidzialna,. A to takie małe kurduple!
Takiego ktosia co ją wywalił osobiście bym nawaliła po ryju. Człowiekiem tego ktosia nazwać mi sie nie chce.

Dorotko nie wiem czy stara, wygląda na taką. Jest zaniedbana, chodzi z podkulonym ogonkiem cysie powyciągane zasuszone, mój mąz ja tarmosił i mówił, ze ma ładne zęby, ale on się nie zna, a ja żeby jej nie wypłoszyć nie chciałam tego robić. Jest zaniedbana. Nie wiem od kiedy sie błąka. Na moje oko to pani w podeszłym wieku, ale znawca nie jestem.

Posted

Intensywnie myślę co by tu zrobić :shake: Sunia wcale nie musi być stara , ja zawoziłem kiedyś sunie rodowodową , 5 letnią , była wykorzystywana do rozrodu i wyglądała na 10 lat :-(:-(:-( To teraz nie jest ważne , tu trzeba pomóc ..... ,oczywiście możemy jako OWP opłacić na jakiś czas hotelik .
Problem w tym że nie znam w okolicach Łodzi żadnego :shake:, mogę pogadać z Medorem ze Zgierza , może by wzięli i , ale to jutro . Jutro się odezwę ;)
Pozdrawiam

Posted

następna nieszczęsna psina - ręce opadają. Jedną się uda upchnąć a na jej miejsce pojawiają się następne. To przypomina pączkowanie. :shake:

Posted

Peter na to nie wpadłam. Co prawda cale życie miałam suki, ale niegdy nie miały potomstwa. Jesli mówisz, ze jej wygląd jest możliwy po czestych porodach to cos mi się przypomniało.
Rozmawiałam na jej temat z jedną panią. Ona przez wiele lat pracowała w lecznicy i powiedziała, ze jak sunia dziwnie chodzi to mogla często rodzic i ma słabe miednice czy cos w tym stylu. Moje suki nie miały nigdy dzieci i na tym akurat sie guzik znam. Wiem jak wychować psiego oseska, bo z takimi miałam do czynienia, ale nigdy z suka w ciąży czy po porodzie.


Uwaga: Moriaa dała mi znac, że jutro sunię umieści w DT, trzymajcie kciuki. PROSZĘ!

Jesli sie uda to nadal bysmy poszukiwali - stałego domku!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...