Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kropcia napisał(a):
Co za ludzie.... :shake: :-( Tylko co można zrobić... :-( Biedny piesek, żywa zabawka :roll:

A Złotka jest cudowna :loveu::loveu::loveu:


Najgorsze jest to, że oni tego absolutnie nie rozumieją. Ja już w pierwszej rozmowie powiedziałam, że piesek nie może być DLA DZIECI. To dostalam odpowiedź, że własnie dla dzieci i że przeciez dla dzieci nie moga wziąć dużego, dorosłego psa, tylko własnie szczeniaka. Czyli wygląda na to, że wg nich pies nie ma żadnych uczuć, nie czuje bólu, szarpania za uszy, ogon, pchania palców w oczy itp itd. Bo przeciez dzieci nie robią tego złośliwie:wallbash::wallbash:

  • Replies 141
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Złotka jest słodka bo miałam zaszczyt poznać ją osobiście.
Domek się znajdzie, ten nie był odpowiedni. Ja generalnie nie skreślam domów tylko dlatego że są dzieci (bo sama się wychowywałam od urodzenia wśród psów, teraz mój siostrzeniec 1.5 roczny baraszkuje wśród zwierzyńca i to cudowna sprawa) ale wszystko zależy od podejścia rodziców. Branie psa tylko dla dzieci nie wchodzi w rachubę.

Posted

Złotka z pewnością znajdzie wspaniały Dom.

Myślę podobnie jak Weszka - dzieci nie muszą być zagrożeniem dla psiaków, pod warunkiem, że są odpowiednio uczone szacunku i delikatności. Ja też wychowywałam się z psem, moi 2 bratankowie kochają psy, pięknie portrafią się nimi opiekować i z nimi bawić.
Ale doskonale znam typ dzieci-potworków, dla których najlepszą zabawą jest strasznie ptaków, zadeptywanie mrówek i pająków oraz męczenie psów i kotów:angryy:

Posted

fizia napisał(a):
Myślę podobnie jak Weszka - dzieci nie muszą być zagrożeniem dla psiaków,



Nie są problemem dzieci, tylko rodzice tych dzieci. Jesli ja słyszę, że stracili już jednego 2 miesięcznego szczeniaka i to było chyba całkiem niedawno,. bo przeszedł przez ogrodzenie i zginął pod kołami, to już mam wątpliwości co do opieki nad psem. A musiało to byc całkiem niedawno bo opowiadali o tym, ze mimo że ta najmłodsza latorośl najbardziej dokuczała temu szczeniaczkowi, to i tak ten szczeniaczek najbardziej wolał malucha.
Szczeniak nie jest nieczułą zabawką dla dzieci!!!
Ja mam małe pytanko - czy Złotka ma jakies ogłoszenia???

Posted

weszka napisał(a):
Oczywiście, że z tego co opowiadała Amiga dom absolutnie nieodpowiedni.
Szukamy tego właściwego!


Oj nie tam absolutnie.

Ona zasługuje na wyjątkowy Dom - jest fantastyczna:loveu:

Jeśli nie ma ogłoszen, ja chętnie pomogę

Posted

[quote name='BIANKA1']Boska jest ta mała :loveu: AMIGA , że też ja nie wpadłam na pomysł trzymania tymczasowiczów w wersalce :roll::evil_lol:

No widzisz Bianko - potrzeba matką wynalazków :evil_lol: Tylko uwaga - nie zapomnij o świeżutkiej pościeli i o mięciutkiej podusi tam w wersalce.

A dziwię się, że nikt z Was - tak przecież dociekliwych, nie zauwazył, jaką lekturę sobie Złotka ściągnęła tam do wersalki :evil_lol:

Posted

AMIGA napisał(a):
Byłam wczoraj z Karusiąp na wizycie ze Złotką w potencjalnym nowym domku. Państwo dotarli do mnie z innego ogłoszenia. Ale już jak rozmawiałam z panią, to nie za bardzo mi się widział ten dom. No ale.... każdemu podobno trzeba dać szansę.
Pani mówila, że chca pieska dla dziecka (:roll:) w tle słyszałam gaworzenie całkiem małego dziecka.
Ale jak stanęłyśmy w drzwiach, to zamarłam - otworzył nam pan, za nim wybiegła dziewczynka mniej więcej 5-letnia, a nią druga- może 3 letnia a za nimi pani z dzieckiem na rękach. Państwo już byli tak zdeterminowani, że byli rano w schronisku, ale im podobno nie wydano jakiegoś 5-cio miesięcznego szczeniaka z powodu "niemania" szelek i smyczy. Pani przez tel. mi powiedziała, że jeśli nam się nie uda do dzisiaj rano przyjść do nich z wizyta to oni i tak pojada na giełdę po pieska :shake:
Jak postawiła to małe dziecko w pobliżu Złotki, to pierwszym ruchem było walnięcie Złotki (na szczęście maluszek jej nie dosięgnął ). Po chwili poszła noga w ruch. Oczywiście Złotki nie zostawiłyśmy mimo zapewnień, ze pani jest cały czas w domu i będzie pilnować wszystkiego. Ale przecież wiadomo jak jest z dziećmi!!!
Pani była bardzo obrażona, bo przecież i tak oni pieska będą mieli DLA DZIECI. Nieważne, że dopiero co stracili 2 miesięcznego szczeniaka, bo dali go gdzieś mamie na wieś i piesek przeszedł przez ogrodzenie i zginął pod kołami samochodu!!! I co zrobić?? I tak tam do nich trafi jakiś piesek!!!!:placz:


To jakieś wyjątkowe debile. :mad::mad::mad:W takich domach wyrastają późniejsi zwyrodnialcy maltretujący zwierzęta, według który zwierzę to rzecz, która nic nie odczuwa. Szkoda, że nie ma możliwości, by ich za jakiś czas sprawdzić. To straszne, że jakiś psiak do nich trafi.
Moje dzieci też od małego miały psa i ciągły kontakt z różnymi zwierzakami, ale kochały te zwierzki i nigdy żadnemu nie robiły krzywdy, bo wiedziały, że zwierzę to nie zabawka.

Posted

AMIGA napisał(a):


A dziwię się, że nikt z Was - tak przecież dociekliwych, nie zauwazył, jaką lekturę sobie Złotka ściągnęła tam do wersalki :evil_lol:

Ależ widzimy , tylko myślałam , że sama jej to dałas w ramach edukacji seksualnej :diabloti:

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Ależ widzimy , tylko myślałam , że sama jej to dałas w ramach edukacji seksualnej :diabloti:

ciociu Amigo z dziecmi podobno trzeba rozmawiac a nie podrzucac edukacyjnych ulotek:evil_lol::evil_lol:

Posted

dorota1 napisał(a):
To jakieś wyjątkowe debile. :mad::mad::mad:W takich domach wyrastają późniejsi zwyrodnialcy maltretujący zwierzęta, według który zwierzę to rzecz, która nic nie odczuwa. Szkoda, że nie ma możliwości, by ich za jakiś czas sprawdzić. To straszne, że jakiś psiak do nich trafi.
Moje dzieci też od małego miały psa i ciągły kontakt z różnymi zwierzakami, ale kochały te zwierzki i nigdy żadnemu nie robiły krzywdy, bo wiedziały, że zwierzę to nie zabawka.




Aż mi trochę głupio, że aż takie gromy się zebrały nad głowami tych ludzi. A może to było tylko takie nasze pierwsze wrażenie??? Ale nie było wrazeniem stwierdzenie, że stracili 2 mies. pieska, którego oddali mamie na wieś i przedostal się poza ogrodzenie i zginął pod kołami. Najgorsze, że opowiedziane to było tak całkiem beznamiętnie - ot szklanka się rozbiła, trzeba wyjąć z pudełka następną.
Może te dzieci akurat nie zrobiłyby Złotce krzywdy, ale........... Wiem, sama miałam syna, który z miłości o mało nie zadusił widzianego pierwszy raz w życiu kurczaczka. Ale ja przy tym bylam i nie pozwoliłam na "eskalację miłości". A tam jest trójka dzieci i to w sumie wszystkie bardzo małe. Wiem, że nie jest się w stanie byc przy nich w każdej sekundzie!

Posted

karusiap napisał(a):
ciociu Amigo z dziecmi podobno trzeba rozmawiac a nie podrzucac edukacyjnych ulotek:evil_lol::evil_lol:



Phi, ona jest taka mądra, że sama sobie dobiera zestaw lektur :evil_lol:
A tak poza tym to mamy układ, że ja jej daję dodatkowa miche royalka jak zniszczy dziennie kilka takich karteczek (bo to ona mi porwała to skierowanie na badanie :evil_lol:) Moge ją uzywać na zmianę z niszczarką, bo niszczarka po 3 minutach mi sie przegrzewa. Złotka się nigdy nie przegrzeje :p

Posted

Wiecie ......ja zawsze ufam pierwszemu wrażeniu :cool3:
Teraz wiele osób jest z tego przeszkolonych i trzeba jeszcze pomóc sobie intuicją :evil_lol:
Mała znajdzie dom . Zawsze mówię , że na dobry dom warto poczekać :lol:

Posted

Byłam dzisiaj ze Złotką u weta, bo zaczęła mi jeździć doopką po podłodze. A zresztą i tak już był czas na szczepienie, czy powtórzenie odrobaczenia.
Po jej brzuszku wetka stwierdzila, że to bardzo prawdopodobne, że mała ma robale. Dostala więc różowy żel do wypicia, Wykręcała się pokropnie, ja byłam cała schlapana tymi różowościami. Ale tak dla pewności pani jeszcze zechciala sprawdzić jej doopkę i z niedowierzaniem wycisnęła jej gruczołek! Słuchajcie - że ja tego nigdy nie widziałam to normalne, ale wetka aż byla zaskoczona. U takiego młodego pieska taki zapchany gruczoł!!!! :shake:Trzeba będzie tego zawsze pilnować.

Posted

Te moje zasrańce też przy pierwszej wizycie miały czyszczone gruczoły . Niektóre miały okropnie zapchane . Tez nie spodziewałam się tego . Ile dałaś za wizyte ? Bo chce sobie policzyc , ile mniej wiecej moje szczyle miały udziału w pierwszych kosztach .
Ważenie ,odrobaczenie , wyciskanie , badanie i pazury x 8 sztuk :cool3:

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Te moje zasrańce też przy pierwszej wizycie miały czyszczone gruczoły . Niektóre miały okropnie zapchane . Tez nie spodziewałam się tego . Ile dałaś za wizyte ? Bo chce sobie policzyc , ile mniej wiecej moje szczyle miały udziału w pierwszych kosztach .
Ważenie ,odrobaczenie , wyciskanie , badanie i pazury x 8 sztuk :cool3:


Ja zapłaciłam dzisiaj 15 zł, ale Złotka nie miała obcinanych pazurków, nie była ważona, bo to całkiem nowy gabinet tuż pod moim blokiem i pani ma dopiero zamowioną wagę

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...