Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hmmm, mnie uczono , że mięsożerny, wszystkożerny i padlinożerny, generalnie żerny :) tzn. chodzi mi o ludzi którzy tak sobie żyli, no powiedzmy ze 20 000 lat temu.

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Są i wszystkożerni i tacy, którzy dnia bez mięsa sobie nie wyobrażają, jak też ci, dla których w ogóle może nie istnieć :evil_lol:
Ja się po mięsie kiepsko czuję, nie z racji ideologii, ale organizm jest niezadowolony :diabloti:
Mój pies ma alergię na białko zwierzęce, czy w takim razie mam go uznać za wegetarianina? :razz:
Ano nie... Ale drodzy zapaleni wege - mój pies nie przyczynia się do mordu kur, kaczek, krówek i świnek :lol: myślę, że wam ulżyło. Jest tylko mordercą jagnięciny i ryb.

  • 1 year later...
Posted

nie rozumeim i już chyba nigdy nie zrozumiem tej idologii..Wege zwierzaka.
dla mnie pis jest wszystkożercą z przewagą na mięso i pozbawianie go tak istatnego składu diety jest zwykłym egoizmem i tyle.Szanujmy krówki ale i swojego psa.
Koniec,nie warto dalej ciągnąć tematu a zakładanie kolejnych tematów o magicznych chlebkach i wege zwierzakach jest w moim odczuciu tylko marną prowokacją:roll:

Posted

Balbina12 napisał(a):
zakładanie kolejnych tematów o magicznych chlebkach i wege zwierzakach jest w moim odczuciu tylko marną prowokacją:roll:


Mam identyczne odczucia po dyskusji na innych wątkach...

  • 8 months later...
Posted

mam chętny dom wegański na psa. ma być na diecie wegańskiej. nie głosuję, bo się nie znam, psowate są wszystkożerne, wiec i mięsa potrzebują, ale to jak człowiek, który w obecnych czasach może sobie zamienniki znaleźć. karmy wegańskie są na rynku. ale czy s ą jakieś badania? wiem, że ci ludzie znaleźli jakies materiały na sieci i wychodzi im, ze można. ale czy jest tu ktoś w tej kwestii doświadczony? wiadomo, ze druga strona barykady też ma swoje argumenty...

Posted

Canis lupus - wilk szary.
Canis familiaris - pies domowy.

Jak sama łacińska nazwa wskazuje pies to nie łoś i o roślinkach życ nie będzie. Pies to przede wszystkim potomek mięsożernego wilka, i niemądrze jest pozbawiac go tego co do niego należy. :)
Radzę sto razy się zastanowic czy chce się upośledzic psa. Oczywiście najlepiej będzie gdy pies będzie miał duuuużo warzyw (bo przecież to w nich są witaminy i suplementy), ale nie oszukujmy się że zamiast mięsnej karmy czy surowego mięsa pies będzie się opychał fasolką i soją. Luuuudzie! Nie dajmy się zwariowac. :lol:

Znam już takich jednych co chcieli miec wegetariańskiego shit-tzu. I skończyło się po dwóch miesiącach. Kiedy to pies zaglądał do miski, i odchodził niezadowolony. Wcale się nie dziwię.

Mój pies je bardzo dużo warzyw. Począwszy od zmiksowanych papek (dosłownie wszystko - gruszka, jabłko, papryka, kaki, pomelo, grefrut, melon, mango, wiśnie, czereśnie, pomarańcze mandarynki, banany, ogórek, pomidor, fasolka szparagowa, czasem szparagi, pietruszka, seler, burak, o marchewce nawet nie wspominając) poprzez pokrojone na drobno (i choc może inni by mnie za to zlinczowali) kończąc na gotowanych, rozdrobnionych lub podanych surowo w całości (głównie burak i marchewka, czy seler) do obgryzania, nie wyobrażam sobie żeby suńka nie jadła mięsa, czy karmy z jego znaczną zawartością.
Jeśli są już na tyle uparci, zaproponuj im żeby kupowali psu ryby, i robili na przykład na parze, czy gotowane. Zajmie im to wiele czasu, ale skoro chcą miec wegańskiego psa niech po A mówią B. :eviltong:

Pozdrawiam.

Posted

Olson - rybki nie wchodzą w skład wegańskiej diety ;) więc odpada.
ja od siebie powiem tyle - że jestem przeciw karmieniu zdrowego psa wbrew jego że tak powiem naturze.
ale tak sobie myślę, że jak dom wegańswki jest dobry i bardzo chętny na psa i koniecznie muszą go prowadzić na bezmięsnej diecie - niech poszukają jakiejś psiej bidy uczulonej na wszystkie możliwe białka zwierzęce ;) taki pies chcąc nie chcąc musi wcinać karmy bezmięsne. i opiekunowie będą zadowoleni bo będą karmić psa zgodnie z własnym sumieniem i psiak o - nie ukrywajmy - dużych wymaganiach żywieniowych dostanie dom :)

Posted

Ci bardzo restrykcyjni weganie (czy wegetarianie - wiem, wiem że jest różnica; weganie są bardziej ortodoksyjni, wegetarianie mniej) nie jadają ryb, natomiast Ci mniej jadają ryby i nabiał.

Posted

a ma ktoś jakąś wiedze specjalistyczną, bądź wynikająca z doświadczeń? naturalistyczne argumenty są oczywiste, znam zresztą też kontrargumenty i też nie wyglądają głupio. Szukam wiedzy fachowej na ten temat, lub wynikającej z doświadczeń - ciekawa byłabym doświadczeń tych ludzi od shi tzu.


Na marhinesie - Olson - psy nie powinny jeść cytrusów. nie pamiętam dlaczego,ale pamiętam, że nie. oczywiście nie zabije to żadnego, ale nie powinny.

Posted

Z tego co wiem z opowieści, tych znajomych od shit tzu. Jadł baaardzo różne rzeczy - oczywiście dużo jaj, twarogów, mleko kozie - to jeszcze tolerował, z resztą to był dla niego rarytas i twaróg z jajkiem jada do tej pory. Ale wszelkie próby poczęstowania go jakimikolwiek warzywami kończyły się wymiotami. Potem zupełnie przestał jadac surowe warzywa i papki - po obejrzeniu zawartości miski spoglądał na właścicieli i bojkotował do póki nie dostał czegoś innego. Wiem, że lubił fasolkę szparagową ugotowaną na bardzo miękko - taką prawie rozgotowaną, jadał też szpinak z ryżem. Z tego co wiem dobrze przyswajał makarony z warzywami (dużo zielonych badyli z ogródka, marchewka, selery) zmieszane z rosołem wegańskim, czyli bez mięsa. Pies dostawał też od czasu do czasu różne zupy, które jedli domownicy - typu jarzynowa, pomidorowa czy ogórkowa (dla psa były zostawiane jeszcze przed przyprawieniem, więc można odrzucic tu winę przypraw). Niby wszystko fajnie ale była też kiepska strona tej diety nie diety. Pies raczej miał zdrowe koopska, ale czasami bąki nie pozwalały w domu oddychac. :diabloti: W szczególności nasilały się wtedy kiedy zjadł coś ze stołu - czyli np w/w zupy.
Muszę powiedziec też, że robienie posiłków dla tego szczura zajmowało im nie mało czasu. Ugotowanie rosołu (od 2-3 godzin), gotowanie szpinaku - warzyw, nie mrożonej papki (ok. 40 min), gotowanie ryżu - np. basmati, żeby się nie sklejał i nie powstawała papka (bo takich też nie jadł; ok 35 min), obieranie, krojenie, miksowanie(to najrzadziej) a wreszcie gotowanie warzyw (ok. 1 godz dziennie). Zatem sumując - średnie przygotowanie jedzenia dla psa, zajmowała im od półtorej do dwóch godzin dziennie - oczywiście wyłączając te dni kiedy czas przygotowania papu sięgał nawet 4 godziny, bo wtedy gotowało się rosół, czy inne specyfiki - próbowali też właśnie z rybami na parze, etc. Poza tym wszystkie spacery z psem i zabawy to kolejne dwie lub więcej godzin. Czy Ci ludzie mają tyle czasu aby poświęcic je tylko i wyłącznie psu? Czy pięc może sześc godzin dziennie to nie ponad ich możliwości?
Zrezygnowali z diety dlatego, że pies zaczął częściej wymiotowac, pojawiały się rozwolnienia, surowych warzyw nie jadł w ogóle, w domu pachniało. :cool1: Dzisiaj pies jest na RC dla małych ras, jada również dużo gotowanych warzyw i ma się naprawdę świetnie. :)

Oczywiście można pójśc na łatwizne i kupic w zoologu karmę dla wegetariańskich psów. Ale to się chyba mija z celem, bo skoro właściciele chcą miec w domu czworonoga wegana - czyli w ogólnego puntku widzenia - psa innego, oryginalnego to niech włożą w to jakąś pracę, a nie sypią mu suchary to miski.

Pozdrawiam

Posted

Tak,absurdem jest traktowanie psa jak królika ale dla mnie również absurdem jest to w jakich warunkach są trzymane psy w schroniskach i to ,że ktoś nie wyda takiego psa bo niedostanie mięsa czy nabiału :-o Byłam kilka razy w schronisku i wiem jak trzymane tam są psy i do jedzą- cielęcina to nie jest. Kasza, makaron, słabe karmy które są chyba jeszcze gorsze niż dieta wegańska. To nie jest najlepsza dieta dla psa ale w schronisku niczego lepszego nie dostanie.A w nowym domu będzie miał miłość, ciepło ,więc nie rozumiem dlaczego ludzie mieliby nie dostać psa.Jak się uprą to pojadą do hodowli/pseudohodowli i wezmą szczeniaka i będzie tak czy siak dostawał warzywa. A teraz może być jakiś pies uratowany.
Moim skromnym zdaniem pies powinien iść do nowego domu,nawet jeśli jego pożywieniem będzie taka dieta.

Posted

nie, spokojnie, dostana psa, i na bank nie kupią z pseudo. za dużo adopcyjnych psów mają wśród przyjaciół ;-). zresztą widzisz - np murka pisze na wątku adopcyjnym, że kilka lat temu wydala psa do domu wege i jeszcze rok temu mial sie świetnie. pewnie zależy od psa i jego żołądka oraz od ludzi, czy i jak gotują.
moje psy, zośka i tymczas, kilka razy w tygodniu na śniadanie dostają biały ser ;-)

Posted

Balbina12 napisał(a):
Tak,absurdem jest traktowanie psa jak królika ale dla mnie również absurdem jest to w jakich warunkach są trzymane psy w schroniskach i to ,że ktoś nie wyda takiego psa bo niedostanie mięsa czy nabiału :-o Byłam kilka razy w schronisku i wiem jak trzymane tam są psy i do jedzą- cielęcina to nie jest. Kasza, makaron, słabe karmy które są chyba jeszcze gorsze niż dieta wegańska. To nie jest najlepsza dieta dla psa ale w schronisku niczego lepszego nie dostanie.A w nowym domu będzie miał miłość, ciepło ,więc nie rozumiem dlaczego ludzie mieliby nie dostać psa.Jak się uprą to pojadą do hodowli/pseudohodowli i wezmą szczeniaka i będzie tak czy siak dostawał warzywa. A teraz może być jakiś pies uratowany.
Moim skromnym zdaniem pies powinien iść do nowego domu,nawet jeśli jego pożywieniem będzie taka dieta.


Wszystko zależy od schroniska, oczywiście. No i nie widzę powodu, dla którego ma się komuś odmawiać prawa nie wydania psa do takiego domu. Ale najwięcej do powiedzenia mają Ci, co mało robią :)

Posted

e tam, gadamy o różnych aspektach sprawy tutaj, a nie kłócimy się i wycieczki osobiste czynimy.
nikogo nikt nie zmusza do wyadoptowania psa przecież, a nawet jakby próbowal, to raczej bezskutecznie ;-). To po prostu jeden z argumentów, uważam zresztą, że słuszny. nie wyobrażam sobie, zeby ktoś mając psy w przepełnionym schronie czynił przeszkody z powodu weganizmu. z dt, czy dobrego schronu/przytuliska, to inna bajka, tutaj własne przekonania nie przekreślają szans na przeżycie jakiegoś psa, co mogłoby mieć miejsce w takich korabiewicach czy gdzieś.

Posted

Nie Tobie oceniać czy i jak pomagam a prawo głosu mam bo po to jest forum.
Sleepingbyday- dobrze,że dostaną psiaka. Mam nadzieję ,że dobrze będzie się jakaś bida czuła w nowym domku, otoczona miłością i opieką.A to czy dostanie mięsko czy nie-to jest ważne ale nie najważniejsze.Najważniejsze ,żeby psiak był szczęśliwy czego mu z całego serca życzę. :) :) :)

Posted

[quote name='Balbina12']Nie Tobie oceniać czy i jak pomagam a prawo głosu mam bo po to jest forum.
Sleepingbyday- dobrze,że dostaną psiaka. Mam nadzieję ,że dobrze będzie się jakaś bida czuła w nowym domku, otoczona miłością i opieką.A to czy dostanie mięsko czy nie-to jest ważne ale nie najważniejsze.Najważniejsze ,żeby psiak był szczęśliwy czego mu z całego serca życzę. :) :) :)

Hihihi, innej odpowiedzi się nie spodziewałam po Tobie.

A w samym temacie - my obecnie mamy pod opieką kilka psów, które siedzą w schronie właśnie, ale niestety, żaden się nie nadaje do tego domu - a także dom nie nadaje się dla nich, ze względu na ogólną charakterystykę rodziny, ale tez ze względu na rezygnację z mięsa w diecie psiej. Diety tego rodzaju (wegańska czy wegetariańska) są dla ludzi, a nie dla psów, i to jest dla mnie przeważający argument. Tym bardziej, że człowiek jest jednak wszystkożercą. Obserwuje wiele psów, któe są w nowych domach, domach moich znajomych czy innych dogomaniaków - nigdy nie zdarzyło się, żeby pies odmówił zjedzenia mięsa, a zjadł marchewkę. Jeśli położysz przed psem trzy marchewki i kawał mięsa, to wybierze (oczywiście, w 99%) kawał mięsa. Uważam po prostu, że dostarczanie psu składników pochodzenia jedynie roślinnego jest dla niego szkodliwe, bo niezgodne z jego naturą. Jeśli ludzie nie chcą jeść mięsa - proszę bardzo, ale to nie jest odpowiednia pod kątem biologicznym dieta dla psa - uważam tak na bazie tego, co widzę, co wiem i co można o psach jako gatunku przeczytać. Sam fakt, że nie posiadają układu trawiennego typowego dla krowy jest dla mnie przeważającym argumentem ;)

Posted

teoretycznie tak, ale.. i tutaj właśnie zaczyna się szereg zasłyszanych przeze mnie argumentów.
wiesz, nasz świat wyszedł już daleko poza naturalizm. zresztą w naturalnych warunkach psy żyją o wiele krocej, niz z profilaktyka medyczną i - co tu kryć - zdrowszą i regularną dietą. nie od parady doktor weterynarii ma psy na wegańskiej, myślę, ze moze mieć sporo argumentów taki osobnik, no nie?
a co do argument, ze psom smakuje? no cóż, zaśmierdnięta od tygodnia ryba też je bardziej przyciągnie, niż np biały ser.... ;-)
a z innej beczki - ja np jestem przeciwnikiem zycia na suchej karmie, o!

Posted

[quote name='sleepingbyday']teoretycznie tak, ale.. i tutaj właśnie zaczyna się szereg zasłyszanych przeze mnie argumentów.
wiesz, nasz świat wyszedł już daleko poza naturalizm. zresztą w naturalnych warunkach psy żyją o wiele krocej, niz z profilaktyka medyczną i - co tu kryć - zdrowszą i regularną dietą. nie od parady doktor weterynarii ma psy na wegańskiej, myślę, ze moze mieć sporo argumentów taki osobnik, no nie?
a co do argument, ze psom smakuje? no cóż, zaśmierdnięta od tygodnia ryba też je bardziej przyciągnie, niż np biały ser.... ;-)
a z innej beczki - ja np jestem przeciwnikiem zycia na suchej karmie, o!

Ja również i miałam psa na BARFie - bardzo żałuje, że teraz nie może go jeść, ale niestety, jest uczulony na zboża, drób i nabiał. A na warzywkach go trzymać nie będę, bo wiem, że owszem, zjada je - bo wie, że następnego dnia dostanie coś innego ;)

Posted

Karmy wege powstały z myślą o psach z poważnymi nietolerancjami pokarmowymi, z myślą o psach chorych.
To, że producenci zwęszyli świetny i całkiem głęboki rynek zbytu wśród wegetarian to jest zupełnie inna, i niezbyt etyczna wobec psów i kotów, sprawa.
Odpowiedzialność za zwierzę w moim odczuciu rozciąga się także na stosunek do jego natury - pozytywny. Powinien być pozytywny. Trzeba zajrzeć w psie zęby, poszukać czy są tam takie, które nadają się do jedzenia roślin i odpowiedzieć sobie na parę pytań dotyczących łańcucha pokarmowego i miejsca drapieżników w nim.
Miałam opiekunkę do dziecka, ortodoksyjną wege i to jakoś nie przeszkadzało jej karmić mięsem swojego ONka a akwariowym rybkom kupować suchy pokarm z innych stworzonek.
Są strony adopcyjne królików, świnek - one też szukają domu i swoich ludzi.

Posted

a oni już mają ułożoną dietę dla tego psa, żeby mu dostarczyć wystarczającej ilości białek, tłuszczów i węgli? a co wtedy, kiedy psisko będąc u nich odmówi współpracy przy jedzeniu wyłącznie warzyw i trzeba mu będzie podać mięso?

Posted

Moim zdaniem trzeba się poważnie zastanowić czy Ci ludzie nadają się mentalnie do posiadania jakiegokolwiek zwierzęcia mięsożernego.
Wegetarianizm i weganizm jest wytworem dla ludzi. Każdy indywidualnie decyduje o tym co je a z czego rezygnuje na własną odpowiedzialność, a zwierze na tyle świadome nie jest aby taka decyzje podjąć. To człowiek jest od tego aby pilnować psiej diety.

Przede wszystkim Ci ludzie za bardzo myślą o tym co jest dla nich dobre i dla ich przekonań a nie co dla zwierzęcia. Skupiają się tylko na swoim weganizmie a nie na naturze stworzenia , które chcą przygarnąć.

Białka pochodzenia zwierzęcego żadna roślinka nie zastąpi więc może lepiej niech kupią sobie chomika.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...