MagdaH Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Bedom, bedom;) tylko mi na spacerku komórka w kieszeni zamokła:shake: tak u nas leje, że wróciliśmy cali mokrzy i nalało mi się do środka telefonu:eviltong: teraz rozbebeszyłam telefon, powyciągałam co się dało i suszę :p mam nadzieje, że będzie działać :mad: Quote
Neczka Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 Jak mi działa po tym, jak się w wannie wykąpała to i po deszczu zadziała :D:evil_lol: Quote
halcia Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Ciesz sie ,ze im sie nie "rzuciło na nogi"Moim jak załoze kaganiec,drętwieją nogi...kroku nie zrobią.A Wy co,polityczne?To politycy moczą sprzęt tego typu;komóra,laptop...:evil_lol: Quote
MagdaH Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Neczka napisał(a):Jak mi działa po tym, jak się w wannie wykąpała to i po deszczu zadziała :D:evil_lol: aaaaa....rozumiem...a czy kiedy Twoja komórka zażywała kąpieli w wannie, była jednocześnie w kieszeni Twoich spodni , a spodnie na Tobie????;):D Quote
Neczka Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 MagdaH napisał(a):aaaaa....rozumiem...a czy kiedy Twoja komórka zażywała kąpieli w wannie, była jednocześnie w kieszeni Twoich spodni , a spodnie na Tobie????;):D No to ba, zima w końcu jest... jeszcze wyłowić jej nie mogłam, bo sobie za grube rękawiczki ubrałam :diabloti::D Quote
MagdaH Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 Pojawiłeś się na świecie 4 października 1992 roku. Pod koniec listopada zamieszkałeś z nami, Lysiu. Byłeś małą zapchloną i zarobaczoną puchatą kuleczką, nieplanowaną, niechcianą, ale na szczęście w porę dwie koleżanki z klasy zabrały Ciebie i Twojego braciszka do domków. Miałeś nas, swoją rodzinę, ptasiego kumpla Paputa, który uwielbiał wozić się darmo na Twoich plecach i drażnić Cię. Czasami musiałeś Go dyscyplinować:lol: Lubiłeś spać w swoim łóżeczku... ...dzisiaj wylegują się w nim Czesiu i czasem Fido:p Teraz są święta, które lubiłeś najbardziej...Rok temu jeszcze wspólnie ubieraliśmy choinkę, a Ty tradycyjnie plątałeś się w łańcuchach, ściągałeś ledwo co powieszone szyszki i plastikowe ozdoby, które równiutko układałeś na dywanie...Uwielbiałeś pierwszy dobierać się do prezentów, zwłaszcza cudzych, wyjadać smakowitości a potem z niewinną minką udawać, że to nie Ty...Paput siadał na choince, zrzucał pierniki na podłogę, a Ty tylko na to czekałeś... Bardzo nam Ciebie brakuje, Lyśku...Byłeś z nami ponad 16 lat...16 wspólnych świąt B.N. i ubierania choinki, 16 wspólnych ulepionych przeze mnie i obsikanych przez Ciebie bałwanów, 16 razem szukanych prezentów "zajączkowych", 16 fajnych wakacji...Dziękuję za 16 wspólnych lat:calus: ...Pozostaniesz w moim sercu na zawsze... Quote
Neczka Posted December 24, 2008 Author Posted December 24, 2008 Ale piękny i niesamowity... Lysku [*] jakie Ty miałeś szczęście trafić na Madzię... :roll: Wesołych Świąt życzę Irciowi i całej jego wspaniałej rodzince :loveu::loveu: Quote
Becia66 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Madziu pięknie to napisałaś......moj Boryś odszedł 2,5 roku temu....:-(:-(:-( Nie potrafię tak o nim pisać, nie potrafię rozmawiać, nie mogę myśleć nawet bo zaraz wyję z żalu......:-(:-(:-(:-(:-( Taka to ci porypana jestem.....a od 3 dni płaczę za naszym orzechowskim Dziadziem co go bestialsko zastrzelono, a jeszcze w sierpniu miałam go w domu, tuliłam tę piękną, stareńką i kochaną główkę, a on tak oddanie i ufnie patrzył mi w oczy...:-(:-(:-(. Te świeta były do d...y. Quote
albiemu Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 wiecie, czas mija ... ja swojego Albina straciłam prawie 3 lata temu ... kurcze boli jak szlag wciąż ta strata ... Jedyne zdjęcie w ramce które stoi na kredensie to spiące zdjęcie Albina, tak śpi do dzisiaj słodko, dobrze i bezpiecznie. Śpi bezemnie ... Sentyment do białych psów został, wielka miłość w sercu do tego skurczybyka psiego który tak mi dał popalić. Kilkanaście obsikanych jeży bo nie zdążyłam zareagować, kilka zjedzonych przez niego petów i wylizanych puszek po piwie bo znów był szybszy, ukochana przez niego moja pomidorowa do której wzdychał ... ALBIN ... najpiękniejsze psie serce bo nigdy chyba nikt za mną tak nie był jak ten pies ... Przykro mi, że straciłaś swojego ukochanego Lyśka, inaczej to wszystko powinno wyglądać jednak zycie życiem a na jego końcu zawsze to samo - nasze łzy bo potrafimy kochać ... Trzymaj się. Beciu moje Święta też świętami nie były ... przespałam je bo tak łatwiej bo nie tak przykro ... Dziadek - inaczej powinno było sie stać, miał żyć bo w końcu dla niego czas na życie przyszedł i znów człowiek przeszkodził ... tym razem już na zawsze i My nie pomożemy ... Dołek ... i wielka radość Madziu Bo tak śpią tylko te psy, które ktoś kocha - pięknie, jedynie, wyjątkowo Quote
MagdaH Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Bardzo Wam dziękuję, Ciotki, za słowa otuchy...dlatego, że te mordy ufaflane są członkami naszych rodzin a nie "tylko zwierzętami" jak to nazywają poniektórzy bliźni, my odczuwamy śmierć ukochanego futrzaka jako stratę kogoś bliskiego...Śledziłam wątek Dziadzia, cieszyłam się i ryczałam jak głupia widząc go z obciętym futrem, w domu (chwilowo tymczasowym) na Becinych kaflach, ale w DOMU. Te świecące ogniki w oczach, roześmiany pychol i hmmmmm "lwia grzywa a'la wczesny Zbigniew Wodecki":lol: - zupełnie inny psiak niż schroniskowy, z posklejaną błotem sierścią, smętnie zawodzący...Kiedy przeczytałam, co sie stało, coś we mnie pękło:-(...święta do dupy, rodzina nie wiedziała, czy ślimaczę się ze wzruszenia świątecznego, czy z innego powodu, kiedy im powiedziałam o Dziadziu, nawet monż się poryczał:-( Dziadziowa załamana, nie może sama się obwiniać, że gdyby nie zabierała Dziadzia ze schronu to by żył:shake: Po tylu latach w schronie przynajmniej przez kilka miesięcy miał kochający domek, miał rodzinę i na pewno pamięta o tym brykajac z Borysiem, Albinem i Lyszardem za TM. A nam nie pozostaje nic innego tylko starać się bardzo mocno, żeby zasłużyć sobie w przyszłości na przejście za TM i dołączyć do psiowego doborowego towarzystwa, a nie np. do ludzkiego nieba. Quote
Neczka Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Co słychać u naszej wspaniałej Czesiowatości ? :) Quote
MagdaH Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Och...matko...wstyd, wstyd wstyd:splat:...:shake::shake::mad: wszystkim przed świętami powysyłałam, a na wątek samego zainteresowanego nie wkleiłam:angryy: NO WSTYD:mdleje:Klik poniżej: Santa Yourself - Turn yourself into a dancing Santa Ostatnio jestem troche zawalona robotą, dlatego rzadko zaglądam, Czesiorek coraz bardziej ubity;) Na początku ważył 8,7kg a teraz 12,5. Pychol coraz okrąglejszy, pościągali z Fidkiem ozdoby drewniane i słomiane, pozżerali co sie dało i choinka sie rozebrała:lol:. Następne święta: zatknę Marysię na czubku choinki, a chłopaków powieszę w charakterze aniołków :eviltong: Quote
MagdaH Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 OMG, jak mi nie przestaną przeskakiwać i kopiować się posty, to bede musiała sie znerwować:diabloti: Quote
MagdaH Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 ...nie każdy go na filmiku poznał:lol:hihi... Quote
halcia Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Po to pojechał,by sie zadomowić:evil_lol: Quote
Becia66 Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 A ja bym chciała zobaczyć Czesiowatego z wagą 12,5kg...:eviltong: Quote
MagdaH Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 [quote name='becia66']A ja bym chciała zobaczyć Czesiowatego z wagą 12,5kg...:eviltong: Becia, mówisz - masz :p Irokez na główce okresowo przycinany i czesany, żeby się kołtuny nie robiły a to obiecane AFRO na doopci (też lekko już przycięte ;)) dotychczas poznano dwa miejsca występowania Czesiosława i Fidlastego w naturze: po 1 micha :evil_lol: po drugie wyrko (rzadko własne, ale zdarza się zapozować :lol:) częściej od Pańci, bo tam podusie i pierzynka :p Poniżej wieczorna toaleta Trudno Czesława focić, bo rzadko udaje się uchwycić odpowiedni moment i w większosci zdjęcia wychodzą poruszone. Widać mu poruszony łepek, bo sie kręci i wierci niesamowicie :evil_lol: Quote
halcia Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Bardzo dziękujemy,wiemy co to znaczy robic dzjęcia takim kręcidupkom:evil_lol: Quote
Becia66 Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 A te 12,5 kg wcale po nim nie widać....:eviltong:....chudzina dalej jakas taka...:eviltong::evil_lol: Quote
MagdaH Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 becia66 napisał(a):A te 12,5 kg wcale po nim nie widać....:eviltong:....chudzina dalej jakas taka...:eviltong::evil_lol: Wesz, Becia, ktos w rodzinie musi być zgrabny i reprezentacyjny:eviltong: Padło na Czesława, bo jest najładniejszy :p Co do kilogramów, to będzie widać po wizycie u fryzjera wiosną,mięśnie ma ładnie ubite i ma KLATE!!!!!:loveu: a nie taki grzebyk jak kiedyś. Poza tym wciecie w pasie zupełnie mu się straciło:evil_lol: O ile Fidka łatwiej focić, bo to flegmatyk, o tyle Czesiu to 12,5 kg ADHD:lol: Quote
Neczka Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 MagdaH napisał(a):Wesz, Becia, ktos w rodzinie musi być zgrabny i reprezentacyjny:eviltong: Padło na Czesława, bo jest najładniejszy :p Uśmiałam się jak głupia :D:D Quote
Becia66 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 MagdaH napisał(a): a nie taki grzebyk jak kiedyś.:evil_lol: Czesiu to 12,5 kg ADHD:lol: Oj grzebyk to on był wielki, doskonale pamietam bo te jego zdjęcia ze schroniska to moje.....:eviltong:.....ile sie tego napstrykałam to też pamietam bo Czesio raz tu, a za chwilę tam i jeszcze warczał skubaniec na dodatek....:eviltong::evil_lol: Quote
Neczka Posted June 15, 2009 Author Posted June 15, 2009 Co słychać u Czesiów ? :) Taaak dawno nic nie pisałaś... no.... :mad: Quote
MagdaH Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Ojej, :mad: to za mało :p Irocześ w oczekiwaniu na swoją kolej w salonie fryzjerskim " Fido!!! znowu zeżarłeś moje jedzonko!!!" "A dostaniemy coś jeszcze???" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.