Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem jak z RTG u psow ale gdy ja robilam RTG stawow mojemu psiakowi to pytali mnie czy jestem w ciazy - bo jak bym byla to nie moglabym go trzymac. Tak wiec chyba promienie nie sa obojetne dla plodu... :roll:

Posted

agamblu, przeczytaj, ale tak dokładnie, to co tu było napisane, bo tutaj nikt nie twierdzi, że promienie RTG są obojętne dla płodu, ani ludzkiego, ani psiego.

Posted

Bylam z moja sunia u weta. Ze specjalista nie moglam sie umowic wiec w koncu nie wytrzymalam i poszlam do narmalnego. Uslyszalam zeby sie nie przejmowac gdyz to zmiany hormonalne wywolane przez pierwsza cieczke. Podobno ani w ciazy normalnej ani w urojonej suka nie pachnie atrakcyjnie dla psa.

Posted

Zresztą coraz częściej odchodzi się od robienia RTG na korzyść innych metod diagnostycznych, oczywiście w Polsce jesteśmy z tym 100 lat za murzynami, ale w Stanach podejrzewam szybciej Ci zafundują tomograf np. niż normalne RTG

Ale to moje zdanie :P

Ale tu nie są Stany Zjednoczone (i też wątpię czy tak chętnie tam ktoś robi takie badania zwierzętom), niektórzy ludzie nie mogą się doczekać tomografu, czy nuklearnego rezonansu magnetycznego, a co tu mówić o badaniu zwierząt. Osobiście nie mogę się doprosić lekarza rodzinnego o skierowanie na badanie ekg, więc daruj sobie "fundowanie tomografu" dla zwierząt. Niestety jeszcze dłuuuuuuuugo dłuuuuuuugo nie.

Posted

Ale tu nie są Stany Zjednoczone (i też wątpię czy tak chętnie tam ktoś robi takie badania zwierzętom), niektórzy ludzie nie mogą się doczekać tomografu, czy nuklearnego rezonansu magnetycznego, a co tu mówić o badaniu zwierząt. Osobiście nie mogę się doprosić lekarza rodzinnego o skierowanie na badanie ekg, więc daruj sobie "fundowanie tomografu" dla zwierząt. Niestety jeszcze dłuuuuuuuugo dłuuuuuuugo nie.

Warran, kochanie :lol: przeczytaj jeszcze raz to co ja napisałam, chyba wyraźnie pisze, że

w Polsce jesteśmy 100 lat za murzynami.

Poza tym to było do Flaire i stąd te Stany, a dlaczego to już ona wie :wink:

Pozdrawiam :D

Posted

Niestety Klio po swojej pierwszej cieczce ma urojoną.Nie zaobserwowałam żadnych zmian w jej zachowaniu.Ma mleko w sutkach, jednak wet powiedział, ze nic nie trzeba robić tylko czekac aż samo przejdzie :roll: Czy wg Was trzeba podać jakieś środki aby ustąpiła laktacja?Ten wet jest takim "małomiasteczkowym wetem", nie jest dla mnie ogromnym autorytetem.A do lepszego weta mam niestety az 50 km :( Dlatego Was pytam.

Hodowczyni poradziła mi robienie okładów z kwaśnej wody.Tylko jak mam jej ten okład zrobic, bo nie mam pojęcia :hmmmm:

Posted
Czy wg Was trzeba podać jakieś środki aby ustąpiła laktacja?
Nie wiem, czy trzeba, ale można: był tu kiedyś polecany Galastop - poszukaj w wyszukiwarce, to znajdziesz o nim.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...