Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted




Piesio bez imienia (dziś wołałam na niego Żak) jest z całą pewnością miksem Collie.
Zdecydowanie woli facetów. Nie to, że nie lubi kobiet, ale dziś wyraźnie mnie ignorował :diabloti: za to mojemu TZ jakby mógł to wszedłby w kieszeń :evil_lol:
Nie sprawia żadnych kłopotów, nie wykazuje żadnych agresywnych zachowań. Szczeka jak sie podchodzi do kojca, ale nie miałam problemów z wejściem do niego.
Je suche żarło.
Dziś go odpchliłam, bo po rozchyleniu sierści ukazało się kłębowisko pcheł. Trzeba go też odrobaczyć.


Te zdjęcia powyżej były pozowane (do ogłoszeń).
Ale żeby nie było, że coś koloruję z tym zachowaniem Żaka, to niżej fotki "natural"

Tu z Panem Januszem, od którego wynajmujemy kojec:




Teren spacerowy:



A tu powrót do kojca (z moim TZ):

  • Replies 323
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Żak dobrze brzmi i bardzo dobrze wpisuje się w kontekst.
Dla mnie temat zamknięty.

Toyota zmieniaj tytuł na : "Żak, cudny rudzielec uniknął strzału w łeb. Potrzebna pomoc finansowa."

Posted

[quote name='ElzaMilicz']Tamb, jesteś tu ?
Tu jej nie ma. W tej chwili jest na spacerze z psami. ;)
Ale wszystko wie i ogłosi Żaka jak będzie trzeba.

Posted

Jakby ktoś chciał się dołożyć do utrzymania Żaka, to podam konto na pw

Wszystkie wydatki i wpływy rozliczać będę na wątku.

---------------------

toyota - czy Żak nie miał miski? Zachowuje się jakby nie był to tego przyzyczajony, wszystki chrupki wysypuje z miski i dopiero wtedy zjada :roll:

Posted

[quote name='Camara']Jakby ktoś chciał się dołożyć do utrzymania Żaka, to podam konto na pw


Pamiętajcie aby na przelewie w tytule pisać zwrot za...
to pozwoli uniknąć ew. kłopotów z fiskusem.

Posted

Camara napisał(a):


---------------------

toyota - czy Żak nie miał miski? Zachowuje się jakby nie był to tego przyzyczajony, wszystki chrupki wysypuje z miski i dopiero wtedy zjada :roll:



Nie miał miski , rzucali mu resztki na beton. Stał garnek - jak napadało , to miał wodę :shake:
Jego buda wyglądała tak - betonowa ścianka wymurowana równolegle do budynku , od góry nałożony kawał blachy służył jako dach.
Obroży też nie miał , tylko łańcuch.
Nigdy nie był odczepiany od łańcucha, chyba ,że się sam zerwał .
Dotyczy to ostatnich 2 lat , wcześniej był w policji , to może czegoś tam się nauczył .

Posted

Dlaczego Żak ignoruje kobiety ?
On był pod "opieką" dwojga ludzi . Pani traktowała go dosłownie jak powietrze . Był stałym elementem podwórka . Kiedy wychodziła z domu , Żak cieszył się na jej widok , a ona nigdy na niego nie spojrzała . Jego pan podchodził czasem do niego , wydawał mu komendy , które Żak z chęcią wykonywał . Wyglądało to tak właśnie jak określiłaś ,że "wchodził mu w kieszeń ".

Posted

A teraz ciekawostka - horrorek .
Właściciel Żaka ( już były na szczęście ) hodował kiedyś świnie . Było to duże gospodarstwo - tysiąc świń. Miał wtedy owczarka podhalańskiego . Jak świniak padł, to rzucał go psu koło budy i miał z głowy karmienie na jakiś czas .
Nie dotyczy to Żaka , bo pan jest już na emeryturze i nie ma już hodowli .

Posted

Camara napisał(a):
z powodu????


On się tak wyrywał na tym łańcuchu , a tu taki zrównoważony psiak :lol:
Wiedziałam ,że jest bystry , ale nie sądziłam , że aż tak szybko Was zaakceptuje.

Posted

Tam u tych ludzi od Żaka został jeszcze mały kundelek na łańcuchu . Wczoraj pani Małgosia w drodze do domu nalała mu do garnka wody , bo nie miał nic do picia , a dzień był upalny . Mówiła ,że pół garnka na raz wypił . Kundelek panią Małgosię lubi , także ona nie da mu zginąć .:lol: Natomiast do właścicieli nic nie trafia , no mówię wam ,normalnie inny świat. A żeby było ciekawiej , to całkiem sympatyczni ludzie są , pani mnie soczkiem poczęstowała :roll: Mówię wam , oni takich jak my uważają za wariatów :p

Posted

Czyli było warto.

Toyota, brawo za determinację. Pamiętam jak do mnie dzwoniłaś i gadałyśmy kupę czasu. Nie mogłam pomóc, ale... kto puka temu będzie otworzone, czy tak jakoś.;)

Posted

Myślę, że nie ma co zwlekać i można już Żaka ogłaszać.

Pies zachowuje się bez zarzutu. Jest bardzo pro-ludzki. Szuka kontaktu i okazuje radość z niego. Daje doopsko do klepania i wciska łeb pod pachę.
Dobrze się zachowuje zarówno z pojedynczą osobą jak i z grupą ludzi. Żadnego strachu, żadnej agresji.
Na spacerach trochę ciągnie na smyczy, ale zwraca uwagę na przewodnika. Nie reaguje na inne zwierzęta. Po prostu ich nie zauważa. Tak samo nie reaguje na dwa bernardyny za siatką mimo ich dość zaczepliwego trybu życia ;)
Nie lubi zostawać sam, wchodzi do kojca bez problemu, ale płacze. Po pewnym czasie uspakaja się, ale widać, że wolałby być bliżej ludzi.

Pojutrze zacznę go wyczesywać (jutro jadę na Śląsk i nie odwiedzę Żaka) - zobaczymy, czy pozwoli na taki kontakt. Ma straszne dredy, wygląda to niemiło.
Apetyt ma ogrooooomny :roll: Zjada porcje jak 3 moje podhalany i ciągle mu mało. Na razie mu nie ograniczam, jest bardzo chudy. Może z czasem mu ten wieczny głód przejdzie. I pije wiadrami... musi przywyknąć, że tu nie trzeba pić i jeść na zapas...

Pan Janusz nazywa go Burmistrz :lol: i coś w tym jest - chodzi po ogrodzie z zadartą kitą, ważny i taki napuszony. No burmistrz po prostu :evil_lol:
Fajny pies z niego :p

Posted

Nie pojechałam na Śląsk :cool1:

bo Żak wczoraj wieczorem narozrabiał i dziś trzeba było zobaczyc co się dzieje.
Nie wpuścił wieczorem Piotrka do kojca. Warczał i ostrzegawczo oszczekiwał. Piotrek chciał go nakarmić i nalać wody do miski.

Musiałam dziś do niego podjechać i zobaczyć w czym problem. I niestety nie wiem, bo wobec mnie zachowywał się przyjaźnie. Wypuszczony z kojca biegał po ogrodzie, zawołany przychodził, siadał na komendę i podawał łapę. Był trochę pobudzony, jakiś taki... jakby chciał byc w kilku miejscach naraz, ale bez agresji. Zmieniłam wodę, nasypałam chrupek i posprzątałam kojec.
Od dziś ograniczam mu jadło, być może to nadmiar energii, której nie ma gdzie wyładować. Nie jest wypuszczany z kojca jeżeli nie ma nikogo w ogrodzie, bo nie wiem czy nie próbowałby nawiać. Jest bardzo silny, a tam jest ogrodzenie z siatki, a to trochę taki kombinator :roll:

Martwi mnie to, bo w tej chwili mam urlop i moge to robić codziennie. Ale po powrocie do pracy niestety nie mam na to czasu :shake:

Szukanie domu dla Żaka to sprawa priorytetowa.

Z moich obserwacji to powinien być dom z ogrodem (nie mieszkanie bo rozniesie) i pies na zewnątrz. Ma duży temperament i jest energiczny.
Odradzałabym dom z małymi dziećmi. Ma tendencja do skakania po ludziach. Skarcony nie robi tego, ale dziecka nie posłucha.
Jest kotożercom!!! Dom absolutnie bez kotów.
Generalnie fajny pies, ale dla doświadczonego właściciela.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...