Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

netti1 napisał(a):
nie taki diabeł straszny :diabloti:,lekko nie było,ale nie zjadł nas,teraz to psinek grzeczny,miły,wesoły...czyli wiadomo co trzeba z facetem zrobic jak za bardzo pokazuje rogi:evil_lol:.Heh ciekawe,ilu teraz by się chętnych znalazło na miłego mopsika:)
modliszka,doczytałam,że mój ,,tymczas ,,(boksia)to do domu własnie się wybiera?więc muszę poszukac innego:)


tak, Twoj niedoszły tymczas-boksia jutro jedzie do domu do Poznania! :multi:
A jak tam pozegnanie z Manfredem :cool3: ?

I jak stoisz z finansami? Bo chyba troche wiecej niz 150 zł na mopsia poszło ... ? Pisz to zrobimy bazarki albo zmotywujemy do zrzutki...

a co do kolejnego tymczasa... to wiesz... jakbys znalazła u mnie to poł godziny i jest u Ciebie ;)

Posted

tak więc Manfred wyruszył w drogę do nowego wspaniałego domu,ze swoją nową wspaniałą rodzinką:multi:.Oby wszystkie psiaki miały tyle szczęscia co Fredzik,który nie potrafił się grzecznie zachowac i wstydu mi narobił,bo popisywał się swoimi seksualnymi możliwościami.

Posted

Ale się cieszę :) Mam nadzieję, że moja sierotka też w końcu znajdzie domek, bo coraz bardziej czarno wszystko widzę... No ale, to nie wątek na smuty, wszystkiego najlepszego dla chrumkacza ;)

Posted

waljum napisał(a):
Ale się cieszę :) Mam nadzieję, że moja sierotka też w końcu znajdzie domek, bo coraz bardziej czarno wszystko widzę... No ale, to nie wątek na smuty, wszystkiego najlepszego dla chrumkacza ;)


prześlij mi więcej zdjęc łaciatki,pokazę komu się da,moze akurat kogoś chwyci za serducho?

Posted

takie oto wieści są z Fredziowego domku:

Fredek -kluska śląska Witajcie kochani forumowicze. Najpierw chce podziekowac tym wszystkim , którym los mojego Fredzia byl tak nie obojetny. Dziękuje za akcje adopcyjną, za dom tymczasowy i za cale wsparcie finansowe na leczenie tego przecudownego psa. Bo taki wlasnie jest Fredzio, grzeczny, trzymajacy sie blisko nas, czasami jeszcze tylko ogonek sie prostuje ale oczka sa juz coraz to weselsze. W weekend było wspaniale. Chłopaki cały dzień biegali po łakach, Fredzio testowal górski strumyk z małym obrzydzeniem ale jak zobaczył ze Maniek wchodzi to i on z wymoczył "nogi". Apetycik dopisywał, tylko spioch z niego straszny. Wieczorem przy ognisku zabrał pupe i pierwszy poszedł spać. Spi oczywiscie w łóżku. Uwielbia sie przytulać i niema najmniejszego problemu z agresją. Obsikał co sie dało i juz dalej nie siusia w domu. Jutro mamy wizyte u weterynarza, napisze wam co ze zdrówkiem Fredzia. Psycholog odwołany bo z czym mam isc jak on jest normalnym mopsem. Jest przeciwieństwem mojego mopsa z adhd, wiec sie cudownie uzupełniaja. Co do zdjec to blagam o cierpliwosc aparat sie popsul i jest w reklamacji. Dzisiaj psia grupa sama w domu przez 3 godzinki, potem idziemy pokazac sie do szkoły mojej córci, wszyscy chca zobaczyć slynnego Fredzia. Jeszcze raz wielkie, wielkie dzieki za to ze daliscie mi tak cudownego psa!






a ja mam jeszcze foteczki:






zdjęcia jeszcze z dt

Posted

przekochany:loveu:-tylko raz by spojrzał na mnie i leżę:placz::mdleje:
wspaniale, że tak się dobrze czuje w domu stałym! bardzo się cieszę!:lol:
niech pamiętają o zabezpieczeniu p/kleszczom.

Posted

problem powrócił,nasz miły mopsik jednak się przez kilka dni maskował,a teraz próbował zjeśc nowej pańci rękę.także wizyta u psychologa niezwłocznie.

Posted

Nie mogę wejść na stronę MOLOSY:angryy:,nie wiem co sie stało.Netti czy również masz problem z tą stroną?
Co do Fredzia,to mam nadzieję,że psycholog wyprostuje mu psychikę,a Itan sie nie podda:placz:Całym sercem jestem z nimi.Ja dziś znowu miałam akcję z bezdomnym psem.Zadzwoniła do mnie przyjaciółka,że znalazła psa i czy pojadę z nią do lecznicy,a potem na Paluch.Wyjeli mu około stu kleszczy,tak wielkich,że odebrało mi głos.Podali leki,bo miał podwyższoną temperaturę i pojechałyśmy do schroniska,koleżanka nie mogła go zabrac do domu,bo ma agresywnego psa.Ten znaleziony pies jest bardzo podobny do sznaucera olbrzyma,z naciskiem na olbrzyma.Zajmował pół samochodu.Grzeczny i łagodny pies.W schronisku przeszłam 20 kroków i emocje mi nie wytrzymały,płakałam jak bóbr.Miałam dodać koleżance otuchy i nie wytrzymałam...te psie błagalne spojrzenia...:shake:.Wyszłam nie odwracając się za siebie,serce pęka.Brak mi słów,żeby opisać smutek,złość i bezradność jakie czułam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...