ewatonieja Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 własciciele odebrali 13 kwietnia,psa od osóbv które go adoptowały !!:multi: Telefon- zobacz, zakrwawiony pies biegnie w kierunku twego domu. Wygladamy-faktycznie- piekny owczarek niemiecki biegnie na oslep, kuleje, glowa i lapy zakrwawione. Pies dyszac biegnie gdzie oczy poniosa. Udalo sie szybko zbiec i zwrocic jego uwage, by przestal uciekac. Pies, jakby zrozumial, ze chce sie mu pomoc, przyszedl dyszac ciezko. Sugestia tylko slowna, bez obrozy, smyczy,czegokolwiek, udalo sie przejsc spory kawalek do weterynarza, pies szedl obok nogi bardzo karnie na samo "no chodz, no chodz". Weterynarz sie zalamal,cala poczekalnia we krwi. Dostal "glupiego Jasia" i nic....... dalej krazy wokol stolu, pije lapczywie wode i dalej krazy, zero reakcji na czlowieka, obled w oczach, pies w ewidentnym szoku. Dostal kolejny zastrzyk, tym razem narkoze juz domiesniowo. KOMPLETNIE NIE ZWROCIL UWAGI NA ZADEN Z ZASTRZYKOW Po nastepnych 30 minutach zaczal sie slaniac i, choc dlugo walczyl jeszcze z narkoza, w koncu zasnal. Zaczelismy go przemywac, kilka misek czerwonej wody,badanie ew. zlaman, czy kosci cale, gdzie sa skaleczenia. Pies ma glebokie rany na glowie, nie sa to rany od pogryzienia, raczej bardzo mocne obtarcia. Ma krwiak na jednym oku. Lapy ma poobcierane do krwi w kilku miejscach, z pazurow saczy sie krew, poduszki zdarte do krwi. Gdyby umialmowic, pewno powiedzialby co sie stalo. Jest to mlody owczarek niemiecki, piekny, nie ma jeszcze roku, dopiero rosna mu zeby trzonowe. Nie mial obrozy ani sladow na szyi swiadczacych o tym, ze bym trzymany na uwiezi. Jedno ucho ma klapniete, drugie stojace. Pies jest bardzo duzy i imponujący, wazy przynajmniej 50 kg.Siersc wskazuje na to, ze przebywal na podworku raczej albo dlugo sie blakal. Nie jest jednak zaglodzony, jest w dobrej kondycji oprocz odniesionych obrazen. Poki co pies jest wyprowadzony ze wstrzasu, ale nieznane sa rozmiary ew. wewnetrznych obrazen. Wszystko okaze sie jutro. Ze wzgledu na chwilowy calkowity brak DT dla tak duzego psa, chlopak znalazl sie w szpitaliku na Marmurowej, gdzie wolontariuszki beda zagladac do niego. Poki co ma miejsce, gdzie moze dojsc do siebie na czas szukania innych rozwiazan. Szukamy pilnie jego wlasciciela badz DT, ktory moglby zaopiekowac sie psem do czasu znalezienia DS. To piekne zwierze, jak zaczal wybudzac sie z narkozy machnal ze 2 razy ogonem. Jak dojdzie do siebie po tym wstrzasie i lekach to bedzie mozna powiedziec o nim cos wiecej. Poki co wykazal sie ogromna inteligencja, ze w tak ciezkim szoku poszedl za obcym czlowiekiem przez kilkaset metrow by dojsc do weta,bez zadnej formy przymusu. Nie wykazal grama agresji podczas zastrzykow czy glaskania. Pies ma numer 3301,czuje sie dobrze ,nie ma chipa A oto zdjecia psa, ktory jeszcze spi w narkozie: http://www.foranimals.org.pl/psy/46_1.jpg http://www.foranimals.org.pl/psy/46_2.jpg http://www.foranimals.org.pl/psy/46_3.jpg http://www.foranimals.org.pl/psy/46_4.jpg http://www.foranimals.org.pl/psy/46_5.jpg http://www.foranimals.org.pl/psy/46_6.jpg jesli ktoś widział tego psa lub zdarzenie w którym brał udział prosimy o kontakt!!! Quote
Kar0la Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Rany jaki biduś. Znalazłam takie ogłoszenie. Może to on? 30 XII w Zgierzu na ul. Drewnowskiej zaginął duży brązowy mieszaniec wilczura, żółte boki, ciemna łata na grzbiecie. Nagroda. 0-513-738-900, (0-42) 719-03-51. Quote
ewatonieja Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Ale Ten Jest "rasowy" Nawet Bardzo Dzwonimy A Co Tam Quote
majqa Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 O matko jedyna, co go musiało spotkać, te miejsca obrażeń...obłęd.:-( Quote
ewatonieja Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Moze Uczestniczył W Wypadku Skoro Nie Ma Pogryzien Quote
majqa Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 ...lub ktoś go tak urządził celowo...nawet nie chcę domyślać się.:-( Quote
Niewiasta_21 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Duze psie dziecko. Co ten biedak mógł przejsc? :-( Quote
szajbus Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Może go rąbnął samochód ? Ciekawe czy nie ma jakiś obrażeń wewnętrznych. Jedno jest pewne, sam sobie tego nie zrobił. Quote
nika28 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Jaki biedny!!! Mam nadzieje że właściciel go szuka. Quote
ewatonieja Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 tak juz dzisiaj był przy budzie i czuł sie dobrze :) jutro jak mi sie uda beda fotki na stojąco :) Quote
szajbus Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Piękny psiak i mam nadzieję,z ę sie komuś zgubił i nie mógł trafić, ze ktoś go szuka! Quote
nata od jadzi Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 ale piękny... gdzie to było na janowie, wiadomo? Quote
magda801 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Pies został zabrany przez schronisko na ulicy hetmańskiej blisko Da Grasso, tylko tyle widziałam:-( Quote
majqa Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Skoro biedak dość szybko stanął na nogi to jak rozumiem, mimo dramatycznych, pierwszych spostrzeżeń, nie było z jego zdrówkiem aż tak źle. Jakie robiono mu badania i jaki jest ich wynik? Quote
szajbus Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 MOż eon komuś uciekł? Dobrze wygląda,nie jest chudzieńki itp Quote
Niewiasta_21 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Moze uda nam sie sprawdzic jutro jak on sie miewa i czy jeszcze jest. Quote
ewatonieja Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 zadzwoniła osoba która najprawdopodobniej jest włascicielem psa :multi: Quote
majqa Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Bardzo jestem ciekawa, co się psu przydarzyło i jak to się stało, że biedak zginął. Quote
ewatonieja Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 ma dom opis jaki podali zgadzał się pies mieszka w andrzejowie :p jest psiakiem podwórkowym,podobno nawet opiekował sie kocim miotem :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.