Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Kaja ma 8 lat.[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Jest domowym psem - JESZCZE CIĄGLE domowym.[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Na ile starczy jej tego domu, nie wiadomo - na tydzień, na miesiąc - pewnie nie na dłużej.[/FONT]

[FONT=Comic Sans MS]Na skutek skomplikowanych przetasowań rodzinnych ( byłam - widziałam) - Kaja od trzech lat mieszka jedynie z 80-letnią kobietą, chorą na Alzheimera. [/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]W bloku, na II piętrze.[/FONT]

[FONT=Comic Sans MS]Kobieta drobinka, choroba postępuje.[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Jeśli ma lepsze dni - wychodzi z Kają na spacer 2 x dziennie na 4-5 minut.[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Jeśli ma gorsze i przez 3 dni nie wstaje z łóżka - podwija tylko dywan i Kaja przez 3 dni nie wychodzi z mieszkania.[/FONT]

[FONT=Comic Sans MS]Przy czym Kaja jest normalną, pełną werwy dobermanką, ktora na spacerze sama znalazła sobie patyk i zaczęła go podrzucać, a potem obgryzać.[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Obecnie - ponieważ ruchu nie ma w stopniu minimalnym - grubaśną...[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Wychowywała się z dziećmi.[/FONT]

[FONT=Comic Sans MS]Pani nie chce jej oddawać do schroniska - ale zbliża się kolejny termin jakichś dużych badań w szpitalu, coraz słabiej potrafi zająć się sobą, a co dopiero dużym psem.[/FONT]

[FONT=Comic Sans MS]Kai naprawdę grunt pali się pod łapami...[/FONT]










  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no bić się o nią nie będą, raczej :shake:

przy czym sytuacja jest taka sobie - bo to NIE JEST schron, czyli nie chwyta za serce widok starej suki za kratami...

- i mam nadzieję, ze do tego nie dojdzie... choć dziś już miałam rozpaczliwe zapytanie, czy COS drgnęło w jej sprawie...:shake:

Posted

kanapa i pełna miska stanie się odległym wspomnieniem

- i nie będzie ważne, ze naprawdę musieli ją oddać - dla psa będzie to jedyny w swoim rodzaju dramat, największy, bo na starość.

trafił rok temu do schronu 10-letni wyżeł, oddany przez właścicieli - tak pełen energii i werwy, ze gdyby nie wiek w książeczce, nigdy bym się nie domyśliła, ze nie jest młodym psem
ten pies, przypięty łancuchem do budy na uboczu - gasł... miał zrywy radości, gdy do niego podchodziłam, ale ja bylam tam raz, dwa razy w tygodniu

- nie zdążyliśmy znaleźć mu domu. Był w schronisku niecały miesiac.
rano znaleźli go martwego na tym łańcuchu, przy budzie

.... i takie widmo niestety wisi nad każdym starszym psem :shake:

Posted

mar.gajko napisał(a):
Jak tracą nadzieję, pękaja im serca.
Odchodza, nie chcą walczyć.


najbardziej te rasowe
bo wydelikacone, bo zapewne kiedyś nabyte nieprzypadkowo, bo rasowe w ogólnie pojętej hierarchii stoja wyżej, więc traktowane były inaczej

ostatnio trafił do schronu jamnik, z dwiema obrożami ( jedną przeciwpchelną), czyli ewidentnie czyjś.
nikt się po niego nie zgłosił... a on nie jadł, nie jadł... - no i już nie ma jamnika :shake:

- a oddali też zimą wielką, 17-letnią (!!!) sukę, taką czarną, z posiwiałym pyskiem - TYPOWĄ, rzec można.
ta suka, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, dźwignęła się z szoku - bo na początku w ogóle nie wstawała z ziemi, tylko patrzyła przeraźliwie smutno.
- a teraz widać, ze chce jej się żyć...

- tylko, ze ona na pewno nie spała na kanapach, pewnie nie widziała na oczy w ogóle mieszkania czy pełnej miski, jak Kaja...

Posted

dzodzo napisał(a):
no tak, łatwo nie będzie

niemłoda,z nadwagą...
nie wiem na ile sens ma allegro?


ponad rok temu - z allegro właśnie - dom znalazła 10,5 -letnia dalmatynka z nadwagą ;)
rok temu - z allegro też, po kilku godzinach od wystawienia ;) - 8-letnia wyżlica ze straszną niedowagą ;)

stare rasowce jeszcze się jakoś przebijają ...

Posted

jutro rano wystawię w takim razie allegro z kontaktem na Ciebie i będziemy czekac, może kogos ujmie za serce

notabene ja adoptowałam ze schronu duzo starsza dobermankę:cool3:

Posted

Angelika8 napisał(a):
...Wychowywała się z dziecmi....

Pytanie...gdzie te dzieci??


Angelika, tam są rzeczywiście trochę skomplikowane uklady rodzinne... w rzeczywistości babcię - i Kaję - odwiedza tylko była synowa, która mieszka na drugim końcu miasta, też "kątem" - więc suki wziąć nie moze
- a dzieci są już duże, widocznie pies nie był w ich życiu taki ważny...

Posted

mar.gajko napisał(a):
Ile ona ma czasu?
Pzred badaniami tej starszej Pani?
?


bliżej nie sprecyzowali, a ja wolałam nie ustalać tzw. godziny W.

ale dzwonią, pytają, czy może cokolwiek się udało już zdziałac...

- szczerze mówiąc, ja to już widzę oczyma wyobraźni, jak ta babcia z Alzheimerem koziołkuje po tych schodach z II piętra za suką, której się spieszyło na dwor

Posted

mar.gajko napisał(a):

A jakas gazeta? Może ogłoszenie?
Coś tam macie w tym Koszalinie?


Mariolu - umówmy się, ze "coś tam", bez wdawania się w szczegóły :razz:

jak pisałam, w naszej Wyborczej psy padły, a gł. gazeta lokalna nie jest akurat w "moich łapach"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...