szachrajka14 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Max to piękny bokser urodzony w 2005 roku.Do schroniska został przyjęty 6 kwietnia 2008 roku. Max całe swoje życie spędził w domu, jako pupil domowników, wychowując się wśród dzieci. Niestety, sytuacja rodzinna jego właścicieli zmusiła ich do wyjazdu za granicę. Pies początkowo miał jechać razem z rodziną, jednak okazało się, że tam gdzie zamieszkali nie mogą trzymać żadnych zwierząt.Max jest zaszczepiony, nie jest jeszcze wykastrowany. Będzie idealnym przyjacielem rodziny, może zamieszkać zarówno w mieszkaniu jak i w domku jednorodzinnym, jednak na pewno przyszły właściciel będzie musiał zapewnić mu odpowiednią ilość ruchu. Max jest bardzo łagodny w stosunku do ludzi, nie przepada jednak za niektórymi psami. W tej chwili Max przebywa w domu tymczasowym. W sprawie jego adopcji prosimy o wcześniejszy kontakt telefoniczny (609-834-036 lub 0602 318 518 ).Max potrafi chodzić na smyczy, zachowuje czystość w mieszkaniu. Opiekunką wirtualną Maxa jest Pani Eliza W. z Siemianowic Śląskich. Quote
San_(jagodowa:) Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Jestem pierwsza, jestem pierwsza:eviltong: Quote
adria Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Macho napisał(a):To ja 2 ;) A u kogo mieszka teraz Max? a u mnie :diabloti: Max bardzo przeżył rozstanie ze swoją rodziną. Wychowywał się z trójką dzieci, więc ma za kim tesknić. Jest psem neiśmiałym i jak narazie bojaźliwym. Trudno mi powiedziec, czy jest to spowodowane stresem, czy taka jego natura. Boi się wystrzałow i chowa się kiedy moje sunie zaczynają szczekać. Zna podstawowe komendy i ogólnie jest bardzo posłuszny, ale ma jakies odpały jak widzi smycz. Zamiast cieszyć się, że wychodzi na spacer on zwiewa. Na spacerach natomiast po odpieciu smyczy dostaje głupawki. Dzisiaj dwa razy mnie podciął, walnął w moja ONke i omal nie zawisnąl na drzewie...wulkan energii :evil_lol: Quote
szachrajka14 Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 San_(jagodowa:) NIEPRAWDA JA BYŁAM PIERWSZA:p Quote
San_(jagodowa:) Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Ty założyłaś wątek,a ja pierwsza go odwiedziłam:eviltong: Quote
San_(jagodowa:) Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 No,Ada się ostatnio skarżyła, że ma luzy w domu...:eviltong: :evil_lol: Quote
Macho Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Luzy ? :o przy takim stadku chyba nie może być luzu :eviltong: Quote
San_(jagodowa:) Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Bo jakoś tak miała dziwnie "mało" zwierząt....:evil_lol: Quote
szachrajka14 Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 to ile Ada ma tych zwierząt że sie tak dziwicie że luzy?? Quote
Macho Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Jak dla mnie to o kilka za dużo ;) tzn. u mnie w domu to by nie przeszło ;) Jak Adria wejdzie to sama odpowie ;) Quote
adria Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Ja wam dam sie tak podśmiechiwać :mad: Mam 10 kotów ( Jamajka dzisiaj pojechała na kociarnie, z nią było 11) i 4 psy. ...a wracając do tematu :cool3: przez chrapanie Maxia sie nie wysypiam. Jeszcze kilka takich nocy i albo on albo ja :flaming: Poza tym myśli, że jest małym pieskiem i może się pchać do łóżka a jak z wyra go wygonie, to gramoil sie na fotel :diabloti: a ostatnio przylapalam go jak probowal sie ulokowac w legowisku mojej suni wielkosci jamnika :crazyeye: Na dodatek jest bardzo wylewny w swoich uczuciach i koniecznie chce dac buziaka na przywitanie i robi to na dwa sposoby: jesli leze to wycaluje mnie swoimi faflami a jak skads wracam, to skacze jak ping pong i tez usiluje dac buziaka...tylko ta wersja jest juz bardziej niebezpieczna :evil_lol: Quote
Evra Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 adria napisał(a): przez chrapanie Maxia sie nie wysypiam. Jeszcze kilka takich nocy i albo on albo ja :flaming: Poza tym myśli, że jest małym pieskiem i może się pchać do łóżka a jak z wyra go wygonie, to gramoil sie na fotel :diabloti: a ostatnio przylapalam go jak probowal sie ulokowac w legowisku mojej suni wielkosci jamnika :crazyeye: Na dodatek jest bardzo wylewny w swoich uczuciach i koniecznie chce dac buziaka na przywitanie i robi to na dwa sposoby: jesli leze to wycaluje mnie swoimi faflami a jak skads wracam, to skacze jak ping pong i tez usiluje dac buziaka...tylko ta wersja jest juz bardziej niebezpieczna :evil_lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: to przecież normalne zachowanie prawdziwego boksia! :loveu::loveu::loveu: one już tak mają Quote
szachrajka14 Posted April 13, 2008 Author Posted April 13, 2008 nie zaszczel sie bo zobacz ile zwierzat straci taki wspaniały DT i stały oczywiście;P Quote
adria Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Max dzisiaj był kastrowany, ale niesty był wnętrem więc ma rozciachany kawał brzuszka :placz: Od poczatku pobytu u mnie lecze mu oczka...z marnym skutkiem :( Podobno to początek "wrzodu boksera". Czy ktos doswiadczony "w bokserach" moze mi cos doradzic w tej kwestii? Mam wrazenie, ze trafil sie nam taki wybrakowany, bo kupiony nie wiadomo gdzie (najprawdopodbniej z kartona na targu:mad: ). Kto zechce takiego psa...o oczy bedzie trzeba dbac codziennie inie mozna tego zaniedbac ehhh......:shake: Quote
Macho Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Mam nadzieję, że jego uroda Kogoś zaczaruje ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.